Do *** (Kocham ciebie, mój aniele!)

Kocham ciebie, mój aniele!
I taką mocą kochania,
Że dumne serce temu się nie wzbrania,
Że, jak do cnoty, przyznaje się śmiele.

Ja kocham! — i mówię śmiało:
Kocham ciebie, mój aniele!
Ja co przed laty, przededni niewiele,
Zniszczyłbym serce, gdyby kochać chciało.

Jakże spadła moja pycha!
Jakaż siła w twej pokorze!
Mnie, co niedawno burzył się jak morze,
Panuje teraz jedna gwiazdka cicha.

Widzę po oczach ukośnych,
Słyszę w pokątnym uśmiechu,
Jeden drugiemu podaje po cichu:
Patrzcie! szaleniec płomieni miłośnych!

Nie! mój rozsądek, o miła!
Tak jasny, jak oko twoje;
A w całej duszy tak błogie pokoje,
Jak żeby twemi uśmiechami żyła.

Znikł mi w tobie ród niewieści!
Ty zostałaś przy tułaczu,
Świętą kropelką anielskiego płaczu,
Co leczy duszę z czyśćcowych boleści.

Czytaj dalej: Portret kobiecy – Wisława Szymborska

Źródło: Dzieła Seweryna Goszczyńskiego, 1852.