Tajemniczy ogień czuję!
Ten ogień, zmysłom wesela,
Sercu miłości udziela;
Ten ogień duszę przejmuje.
Ciebie to, o wiosno! czuję.
O wiosno! twoja to władza
Z głębi niebios go sprowadza.

Z błogosławionym oddechem wietrzyka
W łono ziemi on przenika;
Siedmiobarwi wstęgę tęczy,
Motyle skrzydełko wdzięczy,
Kwiatki koronami wieńczy,
Przemawia w pieniu słowika.

W zawoju świeżej róży się rumieni,
We łzach poranku barwami się pali,
Płomieniem gore na drzmiącej fali,
Gwiazdy zasiewa po marszczkach strumieni,
Cóż? kiedy duszę w jej głębiach przejawszy,
Świat nowszym zmysłom otworzy nowszy;

Gdy w zmartwychwstania uroku
Odsłoni przyrodę oku,
I krew popędzi w uczuć ognistych potoku;
Ach jakież barwy! jakież odzienia
Wydadzą czary tego płomienia?

Z czemże go zrównam, o wiosno?
Może z rozkoszą miłosną;
Może z tem obłąkaniem, co duszę zachwyca,
Kiedy wdzięku anielskiego,
Kiedy anielskiej pieszczoty dziewica,
Wyda się trwożnem spojrzeniem
Ze wzajemnym płomieniem,
I uścisk mimowolny przyłączy do tego?

Nie, wiosno! I ja kochałem,
I nie gardzono moim zapałem;
Znam ja miłości rozkosze,
Poznałem twoje, i twoje przenoszę.
W tamtych niepokój i cierpkie żądze,
Tam śród uniesień bojaźń straty czuję,
Trwożny o przyszłość, przeszłości żałuję.
Tam cierpię używając, unosząc się błądzę;
Zawsze tam szczęściu czegoś brakuje,
Jak żeby piekła z niebem spojono,
Z rozkoszami anioła potępienia bole.

Wolę ciebie, wiosno, wolę.
Skoro twoje tchnienia wioną,
I twoją duszę uczuje łono:
Wyższem życiem duch ulata
Do sfer nadziemskiego świata,
I upojony czuciami czystemi
Nie należy już do ziemi.

Czytaj dalej: Do krytyków – Julian Tuwim

Źródło: Dzieła Seweryna Goszczyńskiego, 1852.