Spływa dzień przecie — i za godzinę
Zapłynie gdzieś tam! w światów bezedno;
Sen uspokoi troski rodzinę
I życie nie jedno.
A tylko mojej duszy tęsknica
Od utulenia, od snu daleka;
W nocy mię smuci blaskiem księżyca,
W dzień skwarem dopieka.
Nie tak nad Wisłą, jak tu u Buga,
Nie tak mi ciężko biły godziny;
Czas tam dogadzał jak stary sługa,
Śród serca drużyny.
Ale kazano wichrzyć po świecie.
Trudno się oprzeć wyższej potędze.
A wy spokojni, wy nie czujecie,
Jakie dni tu pędzę.
Może to dla was i dla mnie lepiej,
Jednak na zachód czasem pojrzyjcie,
A gdy obłoczek słońce zasklepi,
Pomyślcie, westchnijcie.
Będzie to moje o was wspomnienie….
Lecz oto słońce już jak w otchłani;
W koło noc pada, z nocą milczenie….
Dobranoc, kochani!
Źródło: Dzieła Seweryna Goszczyńskiego, 1852.