Egipcjanka na cynbrowem tle

Pokoik jest z twardego, szarego kartonu,
pokoik jest odludny, wąski i niewielki,
(50 cm × 63)
cynobrem malowany w paski i kropelki –
w kropelki: różowe łzy.

W srebrnym szalu – z jedwabną na twarzy zasłoną,
Egipcjankę o oczach patrzących ukośnie –
zamknąłeś w więzieniu zazdrośnie.

A teraz, za parkanem pozłacanej ramy –
oddzielona od świata zimną, szklaną bramą –
marzy o Nilu, o Sfinksie, o kwiatach lotosu
i o dymku egipskich, wonnych papierosów.

Czytaj dalej: Niebo na przedwiośniu – Kazimiera Alberti

Źródło: Mój film, Kazimiera Alberti, 1927.