Styczniowe rano

Gdy tak w styczniowe wybiegamy rano –
z domu na wielki, wybujały śnieg –

Gdy tak do życia wyciągamy ręce
w jakiejś olbrzymiej tęsknocie – podzięce –

Gdy tak biegniemy drogą roześmiani,
Mokrym, wilgotnym śniegiem całowani –
z sercem wezbranem radością po brzeg –

Gdy się tak śniegiem bijemy jak dzieci –
no powiedz! – czy źle ci?

Czytaj dalej: Portret kobiecy – Wisława Szymborska

Źródło: Bunt lawin, Kazimiera Alberti, 1927.