Moim zdaniem warto przeczytać „Katarynkę” Bolesława Prusa, ponieważ jest to krótka, ale bardzo mądra i poruszająca lektura. Na początku może się wydawać, że utwór opowiada tylko o starszym panu Tomaszu, który ma swoje przyzwyczajenia, lubi sztukę i nie znosi katarynek. Dopiero później okazuje się, że ta historia ma znacznie głębszy sens. Nowela pokazuje, że człowiek nie powinien patrzeć wyłącznie na siebie i własną wygodę, ale musi też zauważać potrzeby innych. Według mnie to ważne przesłanie, szczególnie dla młodych ludzi, bo często nie zdajemy sobie sprawy, że ktoś obok nas może cierpieć w ciszy i potrzebować zwykłej życzliwości.
Najciekawszą postacią w utworze jest pan Tomasz. To człowiek bogaty, elegancki i wykształcony, który przez wiele lat żyje spokojnie i wygodnie. Ma swoje codzienne rytuały, chodzi tą samą ulicą, interesuje się sztuką i dba o porządek w swoim otoczeniu. Z jednej strony można go polubić, ponieważ jest kulturalny i łagodny, ale z drugiej strony na początku wydaje się trochę egoistyczny. Bardzo nie lubi kataryniarzy i robi wszystko, żeby nie pojawiali się na jego podwórku. Płaci nawet stróżowi, aby pilnował zakazu wpuszczania katarynek. To pokazuje, że pan Tomasz przyzwyczaił się do życia według własnych zasad i nie zastanawia się, czy coś, co jemu przeszkadza, może być ważne dla kogoś innego.
Bardzo ważną bohaterką jest też niewidoma dziewczynka, która mieszka naprzeciwko pana Tomasza. Jej los jest smutny, ponieważ jako małe dziecko straciła wzrok po ciężkiej chorobie. Od tej pory nie może normalnie oglądać świata, dlatego poznaje go przez słuch, dotyk i zapach. Najbardziej poruszyło mnie to, że dziewczynka jest bardzo samotna i pozbawiona zwykłych dziecięcych radości. Nie biega, nie śpiewa i nie bawi się tak jak inne dzieci, tylko siedzi przy oknie i nasłuchuje. Po przeprowadzce do cichej kamienicy jej życie staje się jeszcze smutniejsze, bo brakuje jej różnych odgłosów, które wcześniej pomagały jej wyobrażać sobie świat. Dzięki tej postaci czytelnik może lepiej zrozumieć, jak wielkim cierpieniem jest samotność i brak kontaktu z otoczeniem.
Najważniejszy moment noweli następuje wtedy, gdy na podwórzu pojawia się kataryniarz. Pan Tomasz początkowo bardzo się denerwuje, ponieważ słyszy znienawidzoną, fałszywą muzykę. Chce przepędzić grajka, ale nagle zauważa, że niewidoma dziewczynka jest szczęśliwa. Dziecko tańczy, klaszcze, śmieje się i płacze ze wzruszenia, bo dźwięki katarynki są dla niego czymś niezwykłym. Wtedy pan Tomasz rozumie, że to, co dla niego jest tylko hałasem, dla dziewczynki stanowi źródło ogromnej radości. Ten fragment bardzo dobrze pokazuje, że ludzie różnie odbierają te same rzeczy. Trzeba umieć spojrzeć na sytuację oczami drugiego człowieka, a nie oceniać wszystkiego tylko z własnej perspektywy.
Warto przeczytać „Katarynkę”, ponieważ uczy empatii, wrażliwości i gotowości do pomocy. Pan Tomasz pod wpływem radości dziewczynki przechodzi przemianę. Rezygnuje ze swojego uprzedzenia do katarynek, pozwala wpuszczać kataryniarzy na podwórze, a nawet zaczyna szukać okulistów, którzy mogliby pomóc dziecku. Moim zdaniem to najważniejsza lekcja tej lektury: prawdziwa dobroć polega nie tylko na współczuciu, ale także na działaniu. Nowela Prusa jest krótka, więc można ją szybko przeczytać, ale zostawia po sobie dużo przemyśleń. Pokazuje, że nawet jeden mały gest może poprawić czyjeś życie i że człowiek nigdy nie jest za stary, aby się zmienić na lepsze.
Aktualizacja: 2026-06-22 19:52:43.
Staramy się by nasze opracowania były wolne od błędów, te jednak się zdarzają. Jeśli widzisz błąd w tekście, zgłoś go nam wraz z linkiem lub wyślij maila: [email protected]. Bardzo dziękujemy.