Katarynka

  • Katarynka

    ?Na ulicy Miodowej, co dzień około południa można było spotkać jegomościa w pewnym wieku, który chodził z placu Krasińskich ku...

Katarynka - opracowania

Autor nie przestrzegał ściśle wszystkich wymagań gatunkowych noweli. Należą do nich zwięzła, jednowątkowa fabuła, ograniczenie epizodów, dygresji i komentarzy, ograniczona liczba bohaterów drugoplanowych oraz dążenie do punktu kulminacyjnego i puenty. Utwór łamie konwencję przez umieszczony na początku opis młodości pana Tomasza. Nie jest to jednak rozbudowana retrospekcja, ale przywołanie konkretnych faktów, które miały wpływ na ukształtowanie charakteru bohatera. Tytuł noweli wskazuje, że jest ona zgodna z „teorią sokoła”. Oznacza to, że katarynka wiąże się ściśle z fabułą utworu, napędzając wydarzenia i dążąc do osiągnięcia punktu kulminacyjnego. Nazwa teorii pochodzi od dzieła Boccaciego „Sokół”, uznawanego za wzorzec gatunkowy. Nowela Prusa posiada punkt kulminacyjny, którym jest decyzja pana Tomasza o pozostawieniu kataryniarza na podwórku kamienicy. W tym momencie dokonuje się zmiana sposobu myślenia skupionego na sobie adwokata.

Katarynki były stałym elementem XIX-wiecznych polskich miast. Muzykanci wydobywali melodie z przenośnych pudeł przez obracanie korby, dzięki któremu dostające się do piszczałek powietrze uwalniało zapisaną na wałku melodycznym muzykę. Pospolity w czasie powstania noweli przedmiot odgrywa kluczową rolę w życiu pana Tomasza i niewidomej dziewczynki. Wejście kataryniarza na podwórko kończy letarg, w którym od lat znajdował się adwokat. Mężczyzna dostrzega radość dziecka i postanawia działać. Egoista przechodzi wewnętrzną przemianę, postanawia znosić muzykę kataryniarza, aby sprawić radość dziewczynce, pozbawionej wszelkich rozrywek. Do pana Tomasza dociera również, że powinien wykorzystać swoje możliwości, aby zapewnić dziecku opiekę lekarską. Zakończenie utworu jest jednak otwarte, losy bohaterów zostają zawieszone. Czytelnik nie wie jak dalej potoczyły się wydarzenia. Nie wiadomo czy pan Tomasz faktycznie postanowił zmienić swoje postępowanie, czy działał pod wpływem impulsu, a następnie powrócił do starych nawyków. Autor nie ujawnia także, czy doszło do wizyty niewidomej dziewczynki u okulisty, a jeśli tak - czy lekarz był w stanie przywrócić ociemniałej wzrok.

Monotonia ruchu obracanej przez kataryniarza korby i powtarzanych wciąż melodii przypomina codzienne życie pana Tomasza. Od kilkudziesięciu lat mężczyzna wciąż mechanicznie powtarza te same czynności, nie zmieniając nawet trasy spaceru. Rozrywki adwokata także nie są zbytnio zróżnicowane. W domu spędza cały swój czas na czytaniu, pisaniu listów, paleniu cygara i udzielaniu porad prawnych. Być może niechęć pana Tomasza do monotonnej muzyki kataryniarzy wynika ze znudzenia własnym życiem i rozdrażnienia, wywołanego nadejściem samotnej starości. Znienawidzona przez adwokata katarynka paradoksalnie przynosi odmianę jego losu. Przez dostrzeżenie problemów małej dziewczynki, pan Tomasz wyrywa się z codziennej rutyny i nawiązuje kontakt ze światem zewnętrznym, od którego wcześniej się izolował. Nowela ma na celu zwrócenie uwagi na problemy ludzi najsłabszych i najuboższych, którzy często są pozbawiani głosu. Literatura końca XIX wieku skupiła się na codziennym życiu żebraków, biednych robotników i dzieci. Niewidoma dziewczynka została pokrzywdzona przez los, ale przesłanie utworu jest optymistyczne. Być może dzięki katarynce jej życie całkowicie się odmieni.