O poprawie Rzeczypospolitej – streszczenie

Autorka streszczenia: Marta Grandke.

„O poprawie Rzeczypospolitej” to traktat autorstwa Andrzeja Frycza Modrzewskiego. Omawia on w nim kwestie, które wymagają reformy, by państwo mogło dalej się rozwijać, a jego obywatele szczęśliwie żyli.

Spis treści

O poprawie Rzeczpospolitej – streszczenie krótkie

Tekst omawia główne idee traktatu „O poprawie Rzeczypospolitej” autorstwa Andrzeja Frycza Modrzewskiego. Autor przedstawia wizję państwa opartego na moralności, sprawiedliwości i dobru wspólnym, podkreślając, że same prawa i instytucje nie wystarczą bez etycznego działania obywateli. W kolejnych księgach Modrzewski analizuje najważniejsze sfery życia publicznego, czyli prawo, wojnę, Kościół i szkołę. Krytykuje nierówność wobec prawa, przywileje szlachty i duchowieństwa oraz korupcję, domagając się równego traktowania wszystkich obywateli i niezależnych sądów. W sprawach wojny opowiada się za pokojem i dyplomacją, dopuszczając konflikt zbrojny jedynie w obronie państwa. Postuluje reformę Kościoła, powrót duchowieństwa do skromności, moralności i służby społecznej oraz ograniczenie jego przywilejów. Ostatnia część traktatu akcentuje rolę powszechnej edukacji jako fundamentu silnego państwa, wskazując na konieczność reform szkolnictwa, godnych warunków pracy nauczycieli i programu kształcącego zarówno umysł, jak i postawy moralne. Całość stanowi apel o gruntowną naprawę Rzeczypospolitej poprzez sprawiedliwość, równość i wychowanie obywatelskie.

O poprawie Rzeczpospolitej – streszczenie szczegółowe

Księga I – O obyczajach

To księga otwierająca traktat „O poprawie Rzeczypospolitej”. Autor zawarł w niej refleksje dotyczące kwestii moralnych, a także znaczenia odpowiednich obyczajów, co ma wpływ na właściwe funkcjonowanie państwa. Modrzewski uznał bowiem, że fundamentem Rzeczypospolitej silnej, mocnej i sprawiedliwej powinny być cnoty wyróżniające jej obywateli. Prawa i instytucje nie wystarczą same w sobie. Autor podkreślił też, że ważne jest odpowiednie wychowanie w duchu moralności, bo bez tego nawet doskonały system prawny czy polityczny okaże się bezsilny.

Według Modrzewskiego normy moralne wpływają na regulację życia społecznego, a co za tym idzie – na jakość życia w państwie. Stosowne obyczaje mogą bowiem wzmacniać wspólnotę i całe państwo, a złe powodują zamieszanie i niesprawiedliwość. Dlatego rolą rządzących jest dbanie o wpajanie dobrych nawyków w społeczeństwie, przewodzenie nim i przeciwdziałanie niesprawiedliwości. Według autora same prawa bez moralnego wsparcia pozostają bowiem martwe. Ludzie mają ich przestrzegać nie tylko ze strachu przed karą, ale raczej powinna ich motywować do tego wewnętrzna potrzeba czynienia dobra. Władca zaś w swojej mądrości nie powinien wyłącznie polegać na surowych przepisach, ale też zająć się edukacją i kształtowaniem obywateli poprzez dawanie im przykładu swoją osobą.

Modrzewski widzi sprawiedliwość jako najważniejszy element wspólnoty politycznej, która funkcjonuje prawidłowo. Dobre rządy nie powinny kierować się jedynie interesem jednostki czy pewnych uprzywilejowanych grup, gdyż ważne jest przede wszystkim dobro ogółu.

W związku z tym Modrzewski przechodzi do krytyki szlachty i duchowieństwa, a także przywilejów, jakimi cieszą się te grupy społeczne, oczywiście kosztem mieszczan oraz chłopów. Państwo powinno zadbać o równość dla wszystkich obywateli, gdyż tylko takie podejście gwarantuje harmonię oraz stabilność. Edukacja z kolei jest niezwykle ważna w przypadku kształtowania obywateli. Państwo musi pamiętać o młodzieży, czyli o przyszłości narodu.

Szkoły nie powinny być zatem jedynie miejscem przekazywania wiedzy teoretycznej, ale również powinny kształtować młodzież tak, by rozwijała się w niej odpowiedzialność, uczciwość, poczucie sprawiedliwości, a także szacunek dla obowiązującego prawa. Modrzewski wyraża krytykę braków edukacji pod względem moralności. Nauczycielom zaś przydziela rolę wzorów cnót.

Modrzewski dostrzega także upadek moralny elit, które zostały opanowane przez korupcję, chciwość i brak szacunku dla wspólnego dobra. Luksusy i władza, które chce się uzyskiwać cudzym kosztem, prowadzą do osłabienia narodu i do rozkładu wewnętrznego społeczności. Dodaje, że w społeczeństwie kierującym się tylko własnym interesem rosną szanse na upadek, a nawet najwspanialsze państwo może zostać zniszczone od środka przez zaniedbanie sprawiedliwości oraz moralności. Stabilizację zaś gwarantuje jedność społeczeństwa i zgoda między jego poszczególnymi warstwami. Wewnętrzne konflikty i nierówności przyczyniają się z kolei do osłabienia Rzeczypospolitej i sprawiają, że jest ona bardziej podatna na zewnętrzne zagrożenia ze strony sąsiadów. Zadaniem władzy jest zatem dążenie do harmonii i współpracy, nie powinna ona zatem faworyzować żadnej grupy społecznej.

Pierwsza księga traktatu stanowi zatem program odnowy Rzeczypospolitej i równocześnie przybiera formę apelu o poprawę państwa poprzez moralność oraz sprawiedliwość. Dobre obyczaje w tym ujęciu stają się ważniejsze od surowych praw, gdyż to one kształtują obywateli i ich świadomość. Modrzewski wymienia przede wszystkim sprawiedliwość, równość w obliczu prawa, edukację moralną i troskę o wspólne dobro jako fundament państwa dobrze rządzonego i przede wszystkim trwałego. Wdrożenie ich miałoby doskonały wpływ na Rzeczpospolitą. Ważna jest także krytyka elit i ich zepsucia, a także nierówności społecznych, które mogą doprowadzić państwo do upadku.

Księga II – O prawach

W drugiej księdze traktatu Modrzewski skupia się z kolei na systemie prawnym oraz na tym, jak wpływa on na funkcjonowanie państwa. Skrytykowana zostaje nierówność obywateli wobec prawa. Modrzewski uważa bowiem, że sprawiedliwość powinna działać dokładnie tak samo dla wszystkich w państwie, bez względu na to, jaką pozycję społeczną zajmują. Modrzewski kształtuje program polityczny, w którym równość jest niezbędna do prawidłowego funkcjonowania państwa.

Modrzewski nie aprobuje podziału prawa według pochodzenia obywateli, gdyż takie rozwiązanie przede wszystkim faworyzuje szlachtę oraz duchowieństwo. Chłopi zaś i mieszczaństwo są niezwykle surowo traktowani. Modrzewski wskazuje, że to z kolei może prowadzić do narastania niesprawiedliwości oraz degeneracji całego społeczeństwa. Osłabienie moralne obywateli z kolei powoduje narastanie wewnętrznych konfliktów. Modrzewski żywo broni chłopów, co stanowi nowatorskie podejście.

Modrzewski przedstawia zatem postulat, zgodnie z którym chłopi i szlachta powinni być karani jednakowo za przewinienia. Modrzewski za absurdalną uznaje bowiem sytuację, w której za to samo przewinienie chłop będzie surowo ukarany, a szlachcic ze względu na swoje pochodzenie uniknie jakichkolwiek konsekwencji. Zdaniem autora podważa to fundamenty państwa i przyczynia się do utraty wiary w sprawiedliwość, a ona wszak powinna cechować przywództwo.

Według Modrzewskiego prawo to narzędzie, które ma służyć wspólnemu dobru, a nie jedynie utrwalać podział społeczny i przywileje dla wybranych grup. Państwo z dwoma standardami prawnymi dla różnych warstw społecznych przestaje być stabilne i mocne. Niesprawiedliwości systemu prawnego z kolei budzą bunt i poczucie niezadowolenia, a one zaś w przyszłości mogą doprowadzić państwo do upadku. Władza powinna zatem ustanowić równe prawo dla wszystkich obywateli, gdyż tylko wtedy da się je nazwać sprawiedliwym.

Ze strony Modrzewskiego wychodzi zatem propozycja gruntownej reformy sądownictwa, która zapewni przede wszystkim niezależność sędziów i wydawanie sprawiedliwych wyroków. Ważne jest obsadzanie stanowisk zgodnie z kompetencjami kandydatów, nie zaś ich pochodzeniem czy znajomościami. Każdy sędzia powinien kierować się dobrem ogółu i swoim sumieniem, nie zaś działać pod wpływem presji czy cudzych interesów. Modrzewski uznaje, że niezależne sądy pozwalają na utrzymanie stabilności i porządku w państwie. Dają one bowiem obywatelom poczucie bezpieczeństwa oraz równości w obliczu prawa.

Dalej Modrzewski przechodzi do krytyki korupcji i nadużywania władzy, przez które wymiar sprawiedliwości nie działa tak, jak powinien. Przekupieni sędziowie i wyroki, które nie mają nic wspólnego ze sprawiedliwością, podważają zaufanie ludzi do państwa. Modrzewski apeluje o przeciwdziałanie nadużyciom.

Autor przestrzega też, że zaniechanie sprawiedliwego sprawowania władzy doprowadzi do utraty autorytetu przez władzę. Obywatele zaczną postrzegać system jako niesprawiedliwy, a co za tym idzie – także niewiarygodny, zatem odwrócą się od niego. Zaczną uciekać się do działań niezgodnych z prawem, co wyda się im moralnie uzasadnione. Modrzewski zaznacza, że sprawiedliwe prawo pozytywnie wpływa na moralność obywateli, ponieważ jeśli jest ono niesprawiedliwe i służy jedynie uprzywilejowanym grupom, to reszta społeczeństwa traci wiarę w państwo i ucieka się do siły zamiast do sprawiedliwości.

Sprawiedliwe prawo dla każdego z kolei pozwala na wpajanie postawy obywatelskiej i naukę szacunku do społecznych norm oraz brania odpowiedzialności za swoje czyny. Prawo musi zatem być żywe i moralnie słuszne, gdyż tylko wtedy spełnia wszystkie swoje funkcje.

Ta część traktatu to zatem głos za równością w obliczu prawa oraz sądu, a także sprzeciw wobec przywilejów szlachty i duchowieństwa. Obywatele powinni bowiem być traktowani tak samo. By to osiągnąć, niezbędna jest reforma sądownictwa, a także wybór niezależnych sędziów. Konieczne jest także ukrócenie korupcji i nadużywania władzy, gdyż niesprawiedliwe państwo nie będzie funkcjonowało prawidłowo. Modrzewski dostrzega zatem wpływ, jaki prawo ma na ludzką moralność, dlatego też podkreśla wagę jego sprawiedliwości. Reforma sądownictwa ma zagwarantować, że sędziowie pozostaną niezależni i będą kierować się własnym sumieniem oraz interesem publicznym. Prawo kształtuje obywateli, zatem będą oni jego odbiciem, i jeśli ono zawiedzie, to społeczeństwo stanie się skorumpowane i podzielone, co doprowadzi do upadku państwa.

Księga III – O wojnie

Trzecia część traktatu „O poprawie Rzeczypospolitej” skupia się na zagadnieniach wojskowych oraz zasadach prowadzenia polityki wojennej. Modrzewski odnosi się krytycznie do wojny jako narzędzia rozwiązywania sporów, zaznaczając, że powinna być ona stosowana jedynie w wyjątkowych okolicznościach i nigdy bez istotnego, uzasadnionego powodu. Według autora najwyższą zaletą władzy jest unikanie starć zbrojnych i konsekwentne utrzymywanie pokoju, a rozsądna polityka zagraniczna stanowi podstawę trwałości państwa.

Modrzewski zdecydowanie potępia wojnę jako sposób realizacji interesów politycznych. Udowadnia, że jej skutki przynoszą zdecydowanie więcej tragedii niż pożytku. Zwraca uwagę, iż konflikty zbrojne niosą ze sobą śmierć, ból i moralną degradację, a ich następstwa zazwyczaj okazują się tragiczne dla całej wspólnoty.

Autor zauważa również, że wielu rządzących postrzega wojnę jako drogę do sławy i powiększenia terytorium, lekceważąc przy okazji cierpienia zwykłych ludzi. Piętnuje takie postawy, podkreślając, że prawdziwie sprawiedliwy rządca troszczy się o pokój i dobrobyt poddanych, a nie o własną chwałę zdobywaną na polu bitwy.

Modrzewski nie odrzuca jednak całkowicie idei wojny, nie definiuje siebie jako pacyfisty. W traktacie dopuszcza wojnę jako konieczność obronną, gdy inne środki wcześniej zawiodą. Zauważa, że dobry lider potrafi zapobiegać konfliktom dzięki rozsądnej dyplomacji i przemyślanej polityce międzynarodowej. Jego zdaniem państwo powinno stronić od dążenia do konfrontacji i zamiast tego opierać relacje z innymi krajami na rozmowach oraz współpracy. Trwałe i pokojowe stosunki między narodami mają większą wartość niż podboje, które stanowią jedynie ulotną korzyść, a w dłuższej perspektywie rodzą wrogość i zniszczenie.

Choć Modrzewski ogólnie krytykuje konflikty zbrojne, rozumie potrzebę utrzymywania doskonale zorganizowanego wojska, zdolnego do ochrony kraju przed zagrożeniami pochodzącymi spoza granic państwa. Autor podkreśla przy tym, że siła militarna powinna służyć obronie, a nie agresji. Modrzewski opowiada się zatem za armią opartą na obywatelach, a nie na najemnikach. Zaznacza, że żołnierze najęci do walki są wierni przede wszystkim pieniądzom, co sprawia, że trudno na nich polegać w najcięższych chwilach. Natomiast wojsko złożone z obywateli, silnie związanych z ojczyzną, czyli swoim domem, cechuje większe oddanie i skuteczność.

Autor podkreśla konieczność zapewnienia obywatelom odpowiedniego przygotowania wojskowego, aby w razie potrzeby mogli samodzielnie i skutecznie bronić kraju. Dobrze wyszkolona i zdyscyplinowana armia stanowi fundament bezpieczeństwa i stabilności państwa, oczywiście o ile jej działania mają charakter wyłącznie obronny.

Modrzewski ostrzega przed wojnami wywoływanymi z powodu chciwości, ambicji czy nienawiści. Uważa, że konflikty prowadzone bez realnej przyczyny są niemoralne i mogą prowadzić do etycznego upadku zarówno rządzących, jak i całego społeczeństwa.

Modrzewski zwraca uwagę, że władcy często usprawiedliwiają konflikty fałszywymi argumentami, takimi jak obrona honoru czy interesów państwa, gdy w istocie kierują nimi prywatne ambicje lub żądza zysku. Krytykuje również duchownych, którzy nierzadko popierają walki, choć ich misją powinno być dążenie do pokoju i pojednania. Autor zaznacza, że państwo rozkwita dopiero w czasie pokoju. Wojny rujnują gospodarkę, prowadzą do głodu i biedy oraz demoralizują ludzi, gdyż wpajają im okrucieństwo i nakłaniają do przemocy.

Modrzewski oznajmia również, że silne i sprawiedliwe państwo nie musi prowokować wojny, aby zadbać o swoje granice oraz ich bezpieczeństwo. Wystarczy dobre rządzenie, sprawiedliwe, równe prawo oraz lojalni, sprawnie przygotowani obywatele.

Ta część traktatu „O poprawie Rzeczypospolitej” zawiera zatem rozważną analizę natury wojny i jej skutków. Modrzewski potępia ją jako narzędzie polityczne, podkreślając, że może być użyta jedynie w ostateczności i tylko z uzasadnionych powodów.

Według Modrzewskiego odpowiedzialny władca unika konfliktów i prowadzi ostrożną oraz mądrą politykę zagraniczną. Stawia na dyplomację zamiast na inicjowanie starć z innymi narodami. Jednocześnie nie zapomina o potrzebie posiadania silnej, sprawnej armii opartej na zaangażowanych obywatelach.

Modrzewski przede wszystkim przestrzega przed wojnami wynikającymi z chciwości, ambicji i nienawiści, udowadniając, że stanowią one ryzyko moralnego upadku i osłabienia państwa. Głównym przesłaniem tej księgi jest pokój jako fundament dobrobytu. Tylko stabilność i współpraca międzynarodowa umożliwiają rozwój kraju i godne życie poddanych.

Księga IV – O Kościele

Kolejna księga traktatu autorstwa Modrzewskiego odnosi się do Kościoła oraz jego miejsca w życiu społecznym. Modrzewski stawia tezę, że duchowieństwo powinno zostać dogłębnie zreformowane. Ostro krytykuje ten stan, twierdząc, że jego przedstawiciele nie realizują już swojej podstawowej misji. Teraz zamiast służyć wiernym, zabiegają o władzę oraz bogactwo. Autor proponuje odnowę opartą na autentycznej wierze, miłości do Boga i uczciwości, a nie na pozorach i interesach materialnych. Zwraca uwagę na potrzebę ograniczenia nadużyć władzy kościelnej.

Autor zarzuca duchownym obłudę, podkreślając, że wielu przedstawicieli duchowieństwa koncentruje się na gromadzeniu majątku, wpływach politycznych i wygodnym życiu, zaniedbując swoje religijne powołanie. Wskazuje, że biskupi i księża żyją w luksusie, choć ich obowiązkiem jest służba oraz wspieranie wiernych i pomoc potrzebującym.

Modrzewski sprzeciwia się również nadmiernym przywilejom, jakimi cieszyli się duchowni, przykładowo takim jak zwolnienia podatkowe, odrębne sądownictwo czy niezależność polityczna. Podkreśla, że księża powinni podlegać tym samym prawom co reszta społeczeństwa. Modrzewski krytykuje sytuację, w której Kościół można określić mianem państwa w państwie, gdyż skupia on w swoich rękach władzę duchową, polityczną i ekonomiczną.

Zdaniem Modrzewskiego duchowni powinni prowadzić proste i skromne życie, zgodne z nauką Ewangelii. Przywołuje zatem przykład Chrystusa i jego uczniów, którzy nie gromadzili majątków, lecz żyli w prostocie i poświęcali się nauczaniu oraz pomocy innym. Księża powinni być wzorem do naśladowania pod względem pokory, moralności i miłosierdzia, a zamiast tego dążą do dominacji i wpływów, co jest niewłaściwe.

Następnie Modrzewski podkreśla, że przepych i korupcja osłabiają religię oraz prowadzą do utraty zaufania wiernych. Zaznacza, iż ludzie nie powinni być zmuszani do finansowego wspierania duchowieństwa, jeśli nie widzą w nim autentycznej służby Bogu i społeczeństwu.

Modrzewski krytykuje także religijne przywiązanie do formy i rytuału, czyli przekonanie, że zbawienie zależy wyłącznie od stosowania się do tradycji i uczestniczenia w ceremoniach. Autor twierdzi, że istotą religii jest szczera wiara, miłość do Boga i moralna obyczajność, a nie bezrefleksyjne uczestnictwo w obrzędach czy składanie ofiar.

Modrzewski wskazuje, że Kościół powinien kłaść większy nacisk na rozwój duchowy wiernych i wpajanie im etyki, zamiast skupiać się na rozbudowanej liturgii i zbieraniu datków. Przestrzega przed duchowością zrodzoną na gruncie lęku i bezrefleksyjnego posłuszeństwa, podkreślając, że decyzje dotyczące wiary powinny być podejmowane świadomie.

Następnie Modrzewski zwraca uwagę na słaby poziom wykształcenia licznych osób związanych z Kościołem, co skutkuje niską jakością kazań i nauczania, z jakim spotykają się wierni. Autor poleca również reformę edukacji księży, zaznaczając, że powinni oni posiadać solidną wiedzę z zakresu teologii, filozofii i moralności. Według autora taki dobrze wykształcony duchowny może objąć funkcję nie tylko krzewiciela wiary, lecz także doradcy i autorytetu moralnego. Wskazuje na potrzebę kompleksowego systemu kształcenia księży, który zapewni im odpowiednie przygotowanie do pełnienia posługi.

Modrzewski uważa również, że Kościół powinien aktywnie angażować się w sprawy społeczne oraz wspierać osoby żyjące w nędzy i te najbardziej potrzebujące. Wymierza swoją krytykę w duchownych, którzy nie zwracają uwagi na problemy społeczne, a zamiast tego koncentrują się wyłącznie na osobistych korzyściach.

Modrzewski apeluje, że Kościół powinien angażować się w tworzenie wspólnoty i pomagać w rozwiązywaniu ważnych problemów społecznych, zamiast izolować się we własnej grupie, w oderwaniu od codzienności i pławić się w bogactwach. Zaznacza, że duchowieństwo musi współtworzyć system edukacji, a także zaznaczać swoją obecność w działalności charytatywnej i działaniach na rzecz sprawiedliwości społecznej.

Ta część traktatu to zatem apel o to, by dokonać gruntownej reformy Kościoła. Autor obwinia duchownych o hipokryzję, chęć bogacenia się kosztem innych, pogoń za władzą oraz brak wrażliwości na potrzeby społeczeństwa.

Modrzewski nalega, by księża wrócili do korzeni, czyli prostego i skromnego życia, i by służyli ludziom, zamiast gromadzić majątki i otrzymywać kolejne przywileje. Autor podkreśla, że istotą religii powinna być wiara i miłość do Boga, a nie puste zwyczaje i formalności.

Modrzewski formułuje zatem postulat dotyczący edukacji duchowieństwa, zaznaczając, że wszystkich księży i innych duchownych należy odpowiednio przygotowywać do głoszenia Słowa Bożego. Wskazuje również na konieczność społecznej aktywności w strukturach Kościoła i jego troski o dobro narodu.

Główne przesłanie tej części można zatem podsumować jako przekonanie Modrzewskiego, że Kościół powinien przede wszystkim zajmować się kwestią moralną, a nie polityczną czy ekonomiczną. Jedynie zwrócenie się w stronę ideałów pokory, miłości i służby będzie w stanie przywrócić mu autorytet w oczach społeczeństwa.

Księga V – O szkole

Modrzewski, zamykając swoje dzieło, koncentruje się na problematyce nauczania oraz znaczeniu edukacji dla sprawnego funkcjonowania państwa. Autor zdecydowanie opowiada się za powszechnym dostępem do szkół, niezależnie od przynależności społecznej uczniów. Zwraca on uwagę, że skuteczne zarządzanie systemem oświaty stanowi jeden z fundamentów dobrze zorganizowanego państwa. Zauważa, że poziom wykształcenia obywateli bezpośrednio wpływa na rozwój, stabilność i dobrobyt kraju. Reformy szkolnictwa powinny zatem obejmować nie tylko przekazywanie pieniędzy do placówek, lecz także zmianę sposobu zarządzania i nauczania.

Autor wskazuje na potrzebę odnowy edukacji, przedstawiając liczne propozycje reform. Szczególny nacisk kładzie na zmianę sytuacji materialnej nauczycieli oraz na wprowadzenie nowoczesnego programu nauczania, który łączyłby w sobie filozofię, etykę i wiedzę praktyczną.

Modrzewski sprzeciwia się traktowaniu edukacji jako przywileju dostępnego dla nielicznych. Podkreśla, że szkoły powinny służyć całemu społeczeństwu, a nie wyłącznie szlachcie czy duchowieństwu. Krytykuje porządek społeczny, w którym dostęp do wiedzy zależy od posiadanego majątku, a duża część społeczeństwa już na starcie zostaje pozbawiona szansy na rozwój intelektualny.

Zdaniem autora ograniczanie możliwości kształcenia prowadzi do zahamowania rozwoju społecznego i utrwalania istniejących już nierówności. Ludzie pozbawieni wykształcenia są bardziej podatni na manipulację i nie mają narzędzi, by poprawić swoją sytuację życiową. Powszechna edukacja staje się więc warunkiem wykorzystania potencjału całej wspólnoty.

Modrzewski zaznacza, że bez wykształconych obywateli państwo nie jest w stanie funkcjonować prawidłowo. Umiejętność samodzielnego myślenia sprzyja większej świadomości własnych praw i obowiązków, co przekłada się na lepszą jakość życia publicznego i skuteczniejsze funkcjonowanie instytucji.

Modrzewski podkreśla również, że edukacja ma istotne znaczenie dla rozwoju gospodarki, administracji oraz obronności. Społeczeństwo zasobne w wiedzę potrafi lepiej organizować swoje sprawy i skuteczniej troszczyć się o interesy Rzeczypospolitej.

Autor ostrzega, że brak edukacji i szerząca się ignorancja prowadzą do osłabienia państwa. Społeczeństwo niewykształcone łatwo daje się ponieść chaosowi, przesądom i niesprawiedliwym rządom, co zagraża stabilności całej wspólnoty.

Modrzewski zdecydowanie domaga się poprawy wynagrodzenia i warunków życia nauczycieli, uznając ich pracę za jedną z najważniejszych dla przyszłości państwa. Jeśli pedagodzy są niedostatecznie opłacani i lekceważeni, nie można oczekiwać wysokiego poziomu nauczania. Dla autora jakość edukacji ma znaczenie równie istotne jak inne reformy ustrojowe.

Modrzewski zauważa też, że w innych krajach nauczyciele cieszą się uznaniem oraz szacunkiem, a co za tym idzie – także odpowiednim wynagrodzeniem. To z kolei sprzyja wysokiemu poziomowi kształcenia. W Polsce natomiast ich praca bywa lekceważona, a oświatę traktuje się po macoszemu. Modrzewski chętnie widziałby zatem wzrost prestiżu zawodu nauczyciela i zapewnienie tej grupie społecznej godnych warunków pracy, tak aby najbardziej utalentowani i kompetentni ludzie chcieli poświęcić się edukacji.

Autor przedstawia także wizję nowoczesnego programu edukacyjnego, opartego na trzech podstawowych filarach. To najpierw filozofia, czyli rozwijająca zdolność krytycznego myślenia i logicznego rozumowania. Potem etyka kształtująca postawy moralne oraz odpowiedzialność za wspólnotę. Na końcu zaś wymienia nauki praktyczne, które dają przygotowanie do pracy zawodowej i codziennych obowiązków.

Modrzewski podkreśla, że nauczanie nie powinno ograniczać się wyłącznie do łaciny i teologii. Program powinien obejmować również matematykę, prawo, retorykę oraz umiejętności użyteczne w życiu społecznym. Młodzi ludzie muszą być przygotowani do realnych wyzwań, a nie tylko do teoretycznych sporów.

Modrzewski zaznacza, że prawidłowa edukacja wpływa nie tylko na poziom wiedzy, lecz także na kształtowanie moralności i spójności społecznej. Wykształceni obywatele lepiej rozumieją sens sprawiedliwości, współpracy i troski o dobro wspólne. Wskazuje on również, że brak edukacji sprzyja powstawaniu nierówności, konfliktów i nadużyć władzy, ponieważ społeczeństwo pozbawione wiedzy staje się bardziej podatne na manipulację. Nauka to więc nie tylko narzędzie rozwoju, ale również podstawa ładu moralnego i społecznego.

Ta część stanowi wyraźny apel o reformę systemu szkolnego. Autor podkreśla, że edukacja powinna być dostępna dla wszystkich warstw społecznych, ponieważ tylko świadome i wykształcone społeczeństwo może działać sprawiedliwie i wykazywać się odpornością na nadużycia.

Modrzewski w swoim tekście domaga się poprawy sytuacji nauczycieli oraz wzmocnienia ich pozycji społecznej, zaznaczając, że bez dobrze przygotowanych pedagogów nie ma mowy o skutecznej edukacji. Proponuje program nauczania oparty na filozofii, etyce i wiedzy praktycznej, który ma przygotowywać ludzi do życia w społeczeństwie i odpowiedzialnej służby państwu.

Najważniejsze przesłanie tej księgi sprowadza się do przekonania, że edukacja jest podstawowym narzędziem budowy silnego, sprawiedliwego i moralnego państwa. Bez powszechnej, dobrze zorganizowanej nauki Rzeczpospolita nie będzie zdolna do trwałego i harmonijnego rozwoju.


Przeczytaj także: Dlaczego O poprawie Rzeczypospolitej określano mianem „polskiej utopii”?

Aktualizacja: 2026-02-23 19:00:45.

Staramy się by nasze opracowania były wolne od błędów, te jednak się zdarzają. Jeśli widzisz błąd w tekście, zgłoś go nam wraz z linkiem lub wyślij maila: [email protected]. Bardzo dziękujemy.