„W małym domku” to utwór dramatyczny z roku 1904, którego autorem jest Tadeusz Rittner. Dzieło ukazuje tragiczną historię małżeństwa zawartego z obowiązku honorowego, w którym brak miłości i pogarda prowadzą do zdrady, zbrodni i ostatecznego samobójstwa obojga małżonków.
Spis treści
Dzieło opowiada o młodej kobiecie z Galicji, którą uwiódł przystojny lekarz. Zaszła ona w ciążę, a wtedy lekarz postanowił być honorowy i się z nią ożenił, chociaż zamyka mu to drogę do dalszej kariery. Nie potrafi jednak traktować dobrze swojej żony, podchodzi do niej z pogardą, aż wreszcie ta wdaje się w romans z innym mężczyzną. Doktor przyłapuje ją na zdradzie, zabija żonę, a potem sam również popełnia samobójstwo.
W domu doktora Maria rozmawia z Kasią, czeka na przybycie jej męża, ponieważ ma przyjść do niego przesyłka. Służąca nie słucha jej rozkazów. Syn Antek dopytuje się o grzmoty, cały czas zadaje matce to samo pytanie. Służąca interesuje się tym, kto przesłał doktorowi paczkę. Maria z utęsknieniem wspomina okres mieszkania w Krakowie, żali się na służącą oraz na to, że musi zadowolić się skromną garderobą. Wspomina dawną urodę męża.
Przychodzi Jurkiewicz, który myli Marię ze służącą Kasią. Inżynier ma mieszkać w domu doktora przez pewien czas. Maria nic nie wie, ale uświadamia sobie, że inżynier ma budować most na łańcuchach Kettenkonstruktion i wynajął u doktora pokój od piętnastego września. Jurkiewicz podziwia dom i pyta o dźwięk pociągów. Marii on nie przeszkadza i mówi, że mieszka w miasteczku już od ośmiu lat, czyli całe swoje małżeństwo. Mężczyzna zwierza się jej, że zawsze wynajmuje pokoje u rodzin. Ceni sobie bowiem towarzystwo kobiet i ich dbałość o piękno domu. Maria żali się z kolei na ciągłą nieobecność męża. Jurkiewicz usprawiedliwia lekarza i uznaje, że zazdrości mu powrotów do takiej pięknej kobiety, ale Maria nie jest co do tego przekonana.
Zdyszany Kosicki chce się widzieć do domu, ale Maria mówi, że jej mąż ma teraz operację. Prowizor informuje, że aptekarz wysłał go tu z wiadomością, że wszyscy zebrali się w ratuszu, by wybrać burmistrza.
Jurkiewicz wyznaje Kosickiemu, że Maria mu się podoba, a ten reaguje zdziwieniem. Uważa bowiem, że kobieta jest głupia i żyje na tle wybitnego męża. Jurkiewicz mówi, że nie lubi wielkości i chce się tu wprowadzić. Kosicki opowiada mu historię tego małżeństwa. Maria zrujnowała karierę doktorowi. Wynajmował on pokój u jej matki i uwiódł Marię, a ta zaszła w ciążę. Doktor nie uciekł i ożenił się z nią, gdyż był zbyt dobrze wychowany. Z tego powodu marnował się w małym miasteczku, zamiast realizować się w wielkim świecie. Jurkiewicz przyznaje, że lubi takie zniewolone i ciche kobiety jak Maria.
Kosicki i Jurkiewicz wychodzą i pytają Marię, czy chce iść z nimi; mają pewność, że to doktor zostanie burmistrzem.
Maria porządkuje biurko męża i próbuje zacerować podartą suknię. Nadbiega Wanda, Maria woła ją, ale ta ją zbywa. Po chwili nadchodzi Wanda z mężem Marii, Lolkiem. Mąż jechał bryczką do notariusza.
Doktor uznaje, że Maria jest zaspana, ale ona zaprzecza i mówi o wizytach Kosickiego, Jurkiewicza oraz kuriera z paczką. Doktor chwali się, że za operację zarobił sto reńskich. Maria pyta, co z nimi zrobi, a on drwi, że wyprawi bal i zaprosi ją na niego. Nie wyjaśnia też, dlaczego nie powiedział żonie o wynajęciu pokoju. Wyśmiewa podartą suknię i każe sobie podać herbatę; jest agresywny.
Wanda pyta, czemu doktor nie poszedł na posiedzenie rady, ale jemu jest to obojętne. Skupia się na nowej sali operacyjnej, a także drwi z Jurkiewicza.
Matia przynosi herbatę, a Lolek wyśmiewa inżyniera, który cieszy się pięknem okolicy niczym Maria podczas pobytu we Włoszech. Kobieta próbuje się bronić, a mąż na nią warczy.
Wanda broni Marii i zarzuca kuzynowi, czyli doktorowi, że jest nieszczery. On nie widzi w tym żadnego problemu, czuje się podziwiany przez ludzi. Wanda mówi, że doktor jako przyszły burmistrz powinien zadbać o wygląd żony, gdyż to psuje mu wizerunek. Doktor jednak traktuje żonę jak swoją własność i to go nie obchodzi.
Sielski wita Wandę i doktora, któremu chce opowiedzieć o stowarzyszeniu Agaton, które planował założyć, ale odrzucono jego wniosek. Prosi doktora o pomoc, ale ten ze złością odmawia. Nauczyciel dyskutuje o wyborze nowego burmistrza, na stanowisku tym widzi Wołkowicza, kupca o złotym sercu, ale jego kryminalna przeszłość oburza doktora. Sielski broni Wołkowicza jako dobrego i miłosiernego obywatela. Doktor się złości i nazywa Sielskiego anarchistą, a potem idzie do ratusza.
Wanda mówi, że Sielski nie powinien mówić o tej sprawie doktorowi. Nauczyciel pyta ją o jej poglądy, a ona przyznaje, że zgadza się z nim. Nauczyciel mówi jeszcze, że doktor żyje w strachu przed samym sobą, zatem ucieka od siebie. Sielski wyznaje miłość zmieszanej Wandzie.
Maria pyta nauczyciela o to, jak w szkole radzi sobie Antek, a Sielski mówi, że wszystko z nim w porządku.
Wanda chce wiedzieć, kiedy ostatni raz mąż wyznał Marii miłość, ale ta nawet tego nie pamięta. Wanda wyznaje jej, że Sielski ją kocha. Maria uważa, że należy ukryć to przed Lolkiem, który nie lubi Sielskiego.
Jurkiewicz i Kosicki informują, że doktor został nowym burmistrzem i wraca w towarzystwie dygnitarzy oraz pięknych kobiet.
Jurkiewicz wyznaje Marii, że go zachwyciła pod każdym względem, a ona nie wie, co mu powiedzieć. Dziwi ją zainteresowanie mężczyzny.
Sędzina i Notariuszowa ironicznie gratulują Marii zostania panią burmistrzową, a Jurkiewicz wita się z gośćmi. Sielski gratuluje doktorowi, a Wanda podaje wódkę. Jurkiewicz wciąż zachwyca się Marią.
Przychodzi robotnik i pyta o wizytę lekarską dla chorej żony. Wanda zapewnia go, że niedługo doktor do nich przyjdzie.
Sielski chce porozmawiać o Antosiu, ale dyskutuje z Wandą o Marii, której poprawił się humor. W oknie widział jej postać z jakimś mężczyzną i uważał, że to doktor, co zdziwiło Wandę.
Zaspany doktor wchodzi i pyta Wandę, czy ktoś o niego pytał. Ona mówi, że Szymon chciał wiedzieć, kiedy on przyjdzie do jego żony. Doktora napełnia dumą to, że jest niezastąpiony. Sielski zastanawia się, z kim zatem spotyka się Maria, skoro doktor dopiero wrócił.
Przychodzi roześmiana, dobrze ubrana Maria, co powoduje ironiczną uwagę doktora. Ta wyjaśnia, że Antoś wrzucił balon na drzewo, a Jurkiewicz po niego wszedł.
Jurkiewicz upomina Marię, by zachowała ostrożność i nie wydała ich sekretu. Obecność inżyniera cieszy Marię, kocha go i tylko on się dla niej liczy. Jurkiewicz zapewnia ją o sile swego uczucia. Musi jednak wyjechać, gdyż zakończono budowę mostu. Maria chce odejść razem z nim.
Wanda widzi na Marii nową sukienkę, a ta mówi, że podoba się ona Jurkiewiczowi. Wanda ironizuje i widzi w inżynierze pajaca.
Doktor chce wiedzieć, co łączy Wandę z Sielskim. Ona mówi, że nauczyciel się jej oświadczył, ale pozostała obojętna. Maria broni Wandy.
Doktora dziwią dziwne, ciemne oczy Marii. Wygląda ona tak jak wtedy, kiedy poznali się w Krakowie. Próbuje ją pocałować, ale ona się wyrywa, więc boleśnie ściska ręce kobiety.
W trakcie próby pocałunku nadchodzą sędzia, sędzina oraz Wanda.
Kosicki wita się z innymi, przychodzi inżynier, na co Maria reaguje z wielką radością, szepcze mu coś do ucha, rozmawiają. Doktor chwali się propozycją profesury we Lwowie, ale sędzina protestuje, gdyż miasteczko potrzebuje lekarza. Maria ciągle zwraca się do inżyniera, ale ten próbuje ją ignorować. Wychodzą na werandę.
Maria i Jurkiewicz zostają sami w pokoju, kobieta wyznaje mu miłość, co złości inżyniera. Prosi o zostawienie go samego.
Kosicki pyta Jurkiewicza, co się dzieje. Przerażony inżynier chce uciec z miasteczka przed natarczywością Marii. Uważa, że wyda ona ich romans, a on chce uniknąć skandalu. Maria w jego oczach zachowuje się jak dziecko.
Sędzina żegna doktora i sugeruje mu, że Maria flirtuje z inżynierem, ale ten tego nie rozumie.
Maria żali się Wandzie, a doktor szuka Jurkiewicza.
Maria leży na sofie, a doktor pyta ją, czy jest zmęczona. Gdy ona potwierdza, wypomina jej, że chwilę wcześniej była radosna. Nie znalazł Jurkiewicza, wyznaje Marii, że znowu mu się ona podoba, każe jej wyznać miłość do siebie. Słyszał bowiem o niej plotki, ale Maria wypomina mu, że on jej nie kocha. Doktor wyjmuje rewolwer z biurka, całuje namiętnie żonę i każe jej przyrzec, że plotki są kłamstwami.
Maria wyznaje, że kocha Jurkiewicza, a doktor krzyczy, że kobieta należy tylko do niego, że zdradziła go z byle kim i że on poświęcił dla niej życie. Doktor zabija Marię z rewolweru.
Nadchodzi wczesna wiosna, ten sam pokój teraz wydaje się pusty i uporządkowany. Przychodzi sędzina i pyta o to, kiedy przyjdzie Maria, a Kasia nie ma wieści o losach doktora.
W procesie doktor został uniewinniony, co cieszy sędzinę. Uważa ona, że to Maria była wszystkiemu winna i niegodna swojego męża. Sielski jest oburzony i broni doktorowej. Uważa, że to doktor stoczył się na samo dno. Sędzinę oburzają te słowa.
Przychodzi doktor i chce wiedzieć, co się dzieje. Sielski mówi, że powiedział sędzinie, że lekarz wrócił. Doktor po cichu cieszy się, że znów będzie uwielbiany i wróci do pracy.
Sielski i Wanda sądzą, że doktor nie umie żyć bez ludzi. Wanda boi się samotności i tęskni za Marysią. Nauczyciel smuci się, że jest obojętny Wandzie. Ta nie chce o tym rozmawiać, ale Sielski naciska. Przychodzi sędzia.
Doktor chce wiedzieć, co działo się w szpitalu. Wrócił na stałe i chce pracować. Sędzia przypomina mu o perspektywie wyjazdu do Lwowa. Doktor mówi, że może pracować w miejscowym szpitalu, ale okazuje się, że posada lekarza jest zajęta. Po chwili namysłu doktor rezygnuje z zamiarów, dręczy go żal z powodu zabicia żony, uważa, że nie został za to odpowiednio ukarany. Ma wyrzuty sumienia.
Sędzia mówi, że wyrok wydano i nic nie da się zrobić, ale każdy decyduje o sobie. Sędzia wychodzi, a doktor strzela do siebie z tej samej broni, którą zabił żonę.
Wanda i Sielski wyznają sobie łączące ich uczucie.
Aktualizacja: 2026-01-01 20:33:55.
Staramy się by nasze opracowania były wolne od błędów, te jednak się zdarzają. Jeśli widzisz błąd w tekście, zgłoś go nam wraz z linkiem lub wyślij maila: [email protected]. Bardzo dziękujemy.