Wyzwolenie jako teatr w teatrze

Autorka opracowania: Marta Grandke.

„Wyzwolenie” to trzyaktowy dramat autorstwa Stanisława Wyspiańskiego. Autor pokusił się o diagnozę współczesnej mu Polski po premierze „Wesela”, kiedy to otrzymał wieniec ozdobiony liczbą czterdzieści cztery i został określony mianem czwartego wieszcza narodowego. Jego dzieło dekonstruuje zatem postać bohatera romantycznego, a także sam romantyzm. W tym celu korzysta z takiej konstrukcji jak teatr w teatrze.

Teatr w teatrze to specjalny zabieg, który pozwala na wprowadzenie do spektaklu innego przedstawienia czy utworu dramatycznego. W ten sposób podwaja się rzeczywistość sceniczną, co pozwala na odwzorowanie relacji między sceną a widownią. Publiczność ogląda w ten sposób dwa spektakle – jeden wewnątrz drugiego. Wywodzi się to z barokowej formy theatrum mundi, czyli teatru świata, gdzie scena jest światem, a żyjący w nim ludzie są aktorami.

W „Wyzwoleniu” scena to Polska i widowisko, które ma wystawić Konrad, by przedstawić w ten sposób stan kraju. Teatr w teatrze to zatem zjawisko, które na swój sposób stanowi metakomentarz do stanu państwa, ale też do stanu sztuki i tego, w jaki sposób oddziałuje ona na ludzi. U Wyspiańskiego sztuka jest ukryta za kłamstwami, należy ją z nich wyzwolić, by odzyskała swoją moc. Autor stopniowo odkrywa zatem prawdę przed odbiorcami, ukazując kolejne postawy i światopoglądy, a widz wraz z Konradem dowiaduje się w trakcie rozmowy z maskami, jaka właściwie jest prawdziwa rzeczywistość, a nie ta naśladowana przez teatr.

W przypadku „Wyzwolenia” Wyspiański przedstawia też teatr jako syntezę życia narodu. Na scenie pojawiają się przedstawiciele różnych grup społecznych, między innymi szlachty i chłopów, ukazane zostają panujące między nimi konflikty. Pojedyncze osoby reprezentują całe warstwy społeczne, a liczne napięcia obecne w skali makro są tu widoczne w skali mikro, co pozwala lepiej przyjrzeć się temu, co dzieje się w narodzie.

U Wyspiańskiego wyzwolenie sztuki, czyli także teatru, jest kluczowe. Tylko wtedy może ona odzyskać swoją podstawową funkcję – oddziaływanie na odbiorców i przekazywanie im prawdy. Teatr i poezja zatraciły tę zdolność, zamiast tego rozciągają przed widzami iluzję, w którą oni wierzą. Nie służy to jednak poznaniu prawdy ani zrozumieniu rzeczywistości.

Wyspiański pokazuje widowisko Konrada jako zobrazowanie sytuacji narodu. Ukazany zostaje marazm ogarniający społeczeństwo, stronnictwa, ideologie, spory i brak spójnego programu zmian, który pomógłby odmienić sytuację. Naród pogrążony jest w marazmie i bezsilności, sam staje się aktorem, a Polska, której nie ma, to zaledwie odtworzona inscenizacja. Nie istnieje ona na mapach, nie istnieje nawet w teatrze – jest widowiskiem w widowisku, wielopiętrową ułudą, która znika, gdy tylko aktorzy zejdą ze sceny. Pozostaje na niej jedynie pogrążony w złudzeniach i majakach Konrad, który nie pojmuje, że przedstawienie się skończyło.

W tym ujęciu wyzwolenie Polski to w istocie teatralna iluzja – coś niemożliwego do osiągnięcia. To coś, co naród odgrywa sam przed sobą, jednak nie potrafi faktycznie działać. Wszystko ogranicza się do odgrywania wciąż tych samych ról, które nigdy się nie zmieniają.


Przeczytaj także: Noc listopadowa - plan wydarzeń

Aktualizacja: 2025-10-20 09:44:04.

Staramy się by nasze opracowania były wolne od błędów, te jednak się zdarzają. Jeśli widzisz błąd w tekście, zgłoś go nam wraz z linkiem lub wyślij maila: [email protected]. Bardzo dziękujemy.