Alicja w Krainie Czarów - streszczenie

Autorka streszczenia: Marta Grandke.

„Alicja w Krainie Czarów” to jedna z najbardziej znanych powieści fantasy znanych na całym świecie. Jej autorem jest Lewis Carroll, a po raz pierwszy ukazała się w roku 1885. Od tego czasu doczekała się ponad stu wydań i przetłumaczono ją na około sto dwadzieścia pięć języków. Dzieło to opowiada o przygodach tytułowej Alicji, dziewczynki która pewnego dnia wpada do króliczej nory i trafia do niezwykłej krainy. Ostatecznie cała jej przygoda okazuje się być jednak niezwykłym snem. Często jest to tekst uznawany za przeznaczony dla dzieci, ale równie dobrze nadaje się dla dorosłego odbiorcy. Nieustannie zdobywa on jednak rzesze kolejnych miłośników przygód Alicji na całym świecie i czytany jest przez kolejne pokolenia.

Spis treści

Alicja w Krainie Czarów - streszczenie krótkie

Pewnego dnia Alicja i jej siostra siedziały nad brzegiem rzeki. Alicja zerkała na książkę siostry, ale ta wydawała jej się nudna, a dziewczynka była senna. Nagle Alicja dostrzegła Białego Królika ubranego w kamizelkę, który biegł właśnie w jej kierunku. Wyciągnął on zegarek i stwierdził, że jest spóźniony. Królik wbiegł do nory, a Alicja podążyła jego śladem.

Dziewczynka znalazła się w korytarzu z wieloma drzwiami. Jej uwagę zwróciły małe drzwiczki, a klucz do nich znalazła na stole. Za drzwiami ujrzała przepiękny ogród, ale nie była w stanie przejść przez drzwi. Odkryła jednak butelkę podpisaną „WYPIJ MNIE” z napojem, który ją zmniejszył, jednak wtedy nie była wtedy w stanie sięgnąć po klucz, który pozostał na stole. Następnie Alicja zjadła ciastko z napisem „ZJEDZ MNIE”, co sprawiło, że urosła do naprawdę niespodziewanych rozmiarów. Była wówczas zbyt duża, by wejść do ogrodu, przez co zaczęła płakać. Z jej łez na podłodze powstała wielka kałuża. Płacząca Alicja zaczęła się bez uprzedzenia zmniejszać, aż wreszcie wpadła do sadzawki, która powstała z jej łez. Wydawało jej się, że jest to praktycznie całe morze. Alicja przemierzała je i wtedy spotkała Mysz.

Alicja i Mysz dotarły do brzegu, gdzie spotkały inne przemoczone zwierzęta. Wszyscy chcą się osuszyć, Mysz opowiada im zatem nudną i suchą historię, ale to nie działa. Najlepszym sposobem na osuszenie się okazały się być ptasie zawody. Ogłosił je Gołąb, ale udział wzięły też Papuga, Kaczka i Orzełek. Mysz zaczęła opowiadać o kocie, a Alicja uzupełniła to opowieścią o swoim mruczku. Wystraszyło to inne zwierzęta i dziewczynka została sama.

Alicja ponownie spotkała Białego Królika. Ten pomylił dziewczynkę ze swoim służącym i wysłał ją do swojego domu po pewne rzeczy. Gdy dziewczyna tam dociera, to znów wypija napój z nieoznakowanej butelki i robi się tak duża jak pokój.

Gdy Biały Królik wraca do domu, to jest zły na Alicję. Dziewczynka uderzyła zwierzę i jego służących swoją ogromną dłonią. Ci zaczęli rzucać w nią kamieniami, które zmieniały się w ciastka. Alicja zjadła jedno z nich i skurczyła się.

Dziewczynka udaje się w głąb lasu i spotka Gąsienicę, która siedzi na grzybie i pali fajkę. Alicja wdaje się w kłótnię z Gąsienicą. Okazuje się, że różne części grzyba pozwalają dziewczynce manipulować swoim rozmiarem. Gdy jej szyja wydłuża się, to atakuje ją Gołąb. Alicja zjada kolejny kawałek grzyba i odzyskuje swoje rozmiary.

Alicja wędruje dalej i trafia do domu Księżnej. Sama Księżna opiekuje się piszczącym dzieckiem, które okazuje się być prosiakiem. Dziewczynka spotyka też uśmiechniętego kota z Cheshire oraz Kucharkę, która doprawia zupę pieprzem w ogromnych ilościach. Księżna odchodzi, by szykować się do gry w krokieta z Królową. Dziewczynka puszcza świnię wolno i rozmawia w lesie z kotem z Cheshire. Mówi on jej, że tutaj wszyscy są szaleni. Opowiada też dziewczynce jak dojść do domu Szaraka Bez Piątej Klepki.

Alicja udaje się do domu Szaraka Bez Piątej Klepki, gdzie spotyka też Susła, Szalonego Kapelusznika, a wszyscy oni popijają herbatę. Skrzywdzili czas, zatem są uwięzieni na podwieczorku herbacianym. Są nieuprzejmi, Alicja opuszcza ich zatem i wędruje dalej przez las.

Dziewczyna znów trafia do korytarza z wieloma drzwiami. Bierze klucz, zjada kawałek grzyba i udaje się do pięknego ogrodu za drzwiami. Tam spotyka Królową Kier, która chce ściąć kilku ogrodników, ale Alicja ich ratuje. Dziewczynka udaje się z Królową na partię krokieta, którego zasady są inne niż w prawdziwym świecie. 

Księżna stara się zaprzyjaźnić z Alicją, ale dziewczynka udaje się wraz ze Smokiem do Niby Żółwia. Jest to bardzo smutny bohater, ale Smok mówi Alicji, by się tym nie martwiła, bo to tylko pozory. Tam dziewczynka poznaje historię jego życia oraz edukacji, jaką niegdyś odbierał, gdy był prawdziwym Żółwiem, a potem słucha opowieści o morskim tańcu, rakowym kadrylu. Smok i Żółw prezentują go nawet, potem zaś Żółw śpiewa, a Alicja znowu recytuje wierszyk. Potem Smok i Alicja wracają do Królowej, ponieważ otrzymują wezwanie na proces.

Na miejscu okazuje się, że Walet Kier został oskarżony o kradzież ciastek. W jego procesie zeznaje Szalony Kapelusznik, Kucharka oraz Alicja. Na sali sądowej często panuje chaos. Przywołany zostaje list Waleta Kier, ale jego interpretacja jest nieprawidłowa. Alicja próbuje sprostować to nieporozumienie. Uważa, że list nie jest wystarczającym dowodem w tej sprawie, ponieważ nie jest nawet spisany ręką Waleta czy przez niego podpisany. Królowa domaga się wydania wyroku, zanim ławnicy się nad nim porządnie zastanowią, a Król widzi w liście dowód winy. Potem dziewczynka rośnie do normalnych rozmiarów i przewraca przez to armię składającą się z talii kart. 

Nagle Alicja uświadamia sobie, że znów jest na brzegu rzeki, w towarzystwie siostry, gdzie wcześniej zasnęła. Opowiada towarzyszce o swoim śnie. Idzie na podwieczorek, a jej siostra zastanawia się nad przyszłością, jaka czeka Alicję. Zadaje sobie pytanie, czy siostra kiedyś opowie ten sen własnym dzieciom.

Alicja w Krainie Czarów - streszczenie szczegółowe

Przez króliczą norę

Senna Alicja siedzi wraz z siostrą nad brzegiem rzeki w ciepły, letni dzień. Dziewczynka spogląda siostrze przez ramię, jednak jej książka wydaje się być nudna, ponieważ nie ma w niej dialogów czy ilustracji. Bez ostrzeżenia biegnie obok niej Biały Królik w kamizelce, którego dostrzega Alicja. Biały Królik mówi, że jest spóźniony. Zwierzątko zerka na zegarek kieszonkowy i udaje się w stronę króliczej nory. Zaintrygowana Alicja udaje się za królikiem i wskakuje do dziury w ziemi, która przypomina jej studnię. Dziewczyna spada przez długi czas, a podczas lotu widzi wokół siebie rozmaite półki, na których stoją książki.

Podczas lotu Alicja chwyta słoik z pomarańczową marmoladą, jednak okazuje się, że jest już pusty. Alicja zaczyna się nudzić podczas lotu i zastanawia się, jak długo jeszcze zajmie jej to spadanie. Rozważa nawet, czy da radę przelecieć na wylot przez całą planetę. Jest pozbawiona towarzystwo, zatem rozmawia na głos ze sobą i wspomina swojego kota Jacka. W czasie tej konwersacji niespodziewanie lot się kończy i Alicja ląduje w całości na ziemi. Udaje jej się jeszcze dostrzec znikającego za rogiem Królika.

Alicja wstaje i zaczyna iść, po czym trafia do dużego korytarza, w którym jest wiele rozmaitych drzwi. Okazuje się jednak, że są one zamknięte. Po szybkim rozejrzeniu się dziewczynka dostrzega, że na szklanym stoliku leży klucz, jednak Alicja nie może znaleźć pasującej do niego dziurki. W końcu widzi jednak małe drzwi, otwiera je i dostrzega za nimi piękny ogród. Przejście jest jednak zbyt małe, by dziewczynka mogła z niego skorzystać. Wtedy orientuje się, że na stole znajduje się jeszcze butelka z napisem: „WYPIJ MNIE”.

Dziewczynka wypija więc nieznany napój, ale wcześniej sprawdza, czy nie jest on trucizną. Alicja od razu po wypiciu zaczyna się zmniejszać. Jest w stanie teraz przejść przez drzwi, ale odkrywa, że klucz do ogrodu pozostał na stoliku. Jest on teraz dla niej o wiele za wysoki. Alicja zaczyna płakać z tego powodu. Nagle widzi jednak, że pod stołem leży ciastko z napisem: „ZJEDZ MNIE”. Posłusznie stosuje się do tej instrukcji, jednak nie dostrzega żadnych natychmiastowych efektów słodkości. Zjada ciastko do samego końca.

Sadzawka z łez

Po dłuższej chwili, gdy dziewczynka kończy ciastko, nagle orientuje się, że bardzo urosła i nie jest w stanie nawet zobaczyć swoich stóp. Nie ma zatem mowy, by przeszła przez drzwi i dostała się do ogrodu. Alicja zaczyna znowu płakać. Jej gigantyczne łzy spadają na ziemię i zbierają się w sadzawkę. Do pomieszczenia wraca wówczas Biały Królik, który opowiada, że nie zdąży na czas do Księżnej. Szybko odchodzi, zostawiając wachlarz i rękawiczki, Alicja zaś podnosi wachlarz.

Dziewczyna zaczyna snuć refleksje, czy może być kimś innym, niż faktycznie jest. Próbuje się dowiedzieć, jaką naprawdę jest osobą i w tym celu przytacza lekcje. Co chwilę jednak popełnia błędy, zaczyna zatem podejrzewać, że jest swoją koleżanką o imieniu Małgosia. Postanawia, że jeśli tak naprawdę jest, to zostanie na dole. Być może nie wie do końca, kim jest, ale przynajmniej ma świadomość, że w pewnym momencie powróci na powierzchnię.

Alicja wachluje się i zauważa, że zaczyna się od tego kurczyć. Udaje jej się zmniejszyć do takiego rozmiaru, który czyni możliwym przejście przez drzwi do ogrodu. Zapomina jednak znowu o kluczu, a na dodatek nagle znajduje się w sadzawce utworzonej z własnych łez. Przypomina jej to pobyt w prawdziwym morzu. Alicja płynie tak długo, aż spotyka Mysz, ta jednak jej nie potrafi jej zrozumieć. Dziewczynka przemawia do niej po francusku i recytuje wiersz o kocie, jednak wspomnienie tego zwierzęcia wywołuje w Myszy strach.

Alicja przeprasza nową znajomą, jednak przez przypadek mówi jeszcze o swym kocie Jacku. Mysz tym razem czuje się prawdziwie obrażona. Alicja zmienia temat na psy, ale to nie polepsza sytuacji. Mysz coraz bardziej się boi, zatem Alicja obiecuje jej, że już nie będzie poruszała kwestii kotów oraz psów. Mysz oświadcza, że gdy dotrą do brzegu, to opowie dziewczynce swoją historię o psach i kotach, która wyjaśni, skąd bierze się jej strach przed nimi. Dziewczynka płynie zatem do brzegu, w czym towarzyszą jej inne zwierzęta. takie jak Gołąb, Papużka i Orzełek. One także miały pecha i wpadły do morza z łez.

Wyścigi ptasie i opowieść Myszy

Alicja i zwierzęta wreszcie docierają do brzegu, ale wszyscy są przemoczeni. Postanawiają się zatem wysuszyć. Inicjatywę przejmuje Mysz, która rozkazuje innym i każe im słuchać pewnej nudnej lekcji historii. Pamięta ona bowiem powieść o Wilhelmie Zdobywcy. To wydaje jej się jedną z najbardziej suchych rzeczy, jakie jest w stanie przywołać z pamięci. Jednak opowieść nie działa, a po jej zakończeniu Alicja i zwierzęta nadal są mokrzy. W związk z tym Gołąb proponuje organizację ptasiego wyścigu. Wyznaczono kierunek i miejsce jego zakończenia, po czym Gołąb dał sygnał do startu

Zwierzęta nie potrafiły biegać w sposób zorganizowany, powstał zatem prawdziwy chaos. Gołąb odczekuje pół godziny, po czym oznajmia, że wyścig właśnie się kończy, a wszyscy są jego zwycięzcami. Alicja ma im wręczyć nagrody. Dziewczynka daje zwierzętom cukierki, ale sama nic nie otrzymuje. Gołąb przekazuje jej zatem jej własny naparstek, co dla Alicji jest absurdalne.

Gdy wszyscy jedzą cukierki, Mysz zaczyna opowiadać swoją historię. Alicja w pewnym momencie gubi wątek, za co zostaje skarcona przez Mysz. Alicja przeprasza ją, ale zwierzątko obraża się i opuszcza towarzystwo. Wówczas Alicja mówi, że jej kot Jacek na pewno złapałby Mysz, gdyż doskonale poluje. To wzbudza strach w zwierzętach, które uciekają. Alicja zostaje sama i płacze.

Wysłannik Białego Królika

Do dziewczynki zbliża się nagle Biały Królik. Szuka on bowiem swoich rękawiczek i wachlarza. Alicja chce mu pomóc, ale nie udaje jej się to, bo Biały Królik myli ją ze swoją pokojówką Marianną. Zwierzę rozkazuje jej iść do domu po potrzebne mu rzeczy. Dziewczynka jest zaskoczona sytuację i posłusznie wyrusza w drogę. Po pewnym czasie odnajduje dom Królika. W międzyczasie zastanawia się, jak by zareagowała, gdyby to kot Jacek zaczął jej rozkazywać. Po wejściu do domu Alicja szybko odnajduje rękawiczki i wachlarz. Widzi też jednak napój z etykietą „WYPIJ MNIE”. Alicja ponownie stosuje się do instrukcji i zaczyna bardzo szybko się powiększać, aż osiąga rozmiar pokoju.

Alicja stwierdza, że ta przygoda przypomina bajkę i obiecuje sobie, że spisze ją, gdy dorośnie. Jej wzrost sugeruje jej jednak, że może dorosłość nastąpiła nieco szybciej. W takiej sytuacji dziewczynkę znajduje Biały Królik. Wciąż domaga się rękawiczek i wachlarza. Gdy próbuje wejść do domu, to okazuje się, że drzwi są zablokowane przez dziewczynkę. Biały Królik chce wejść do środka oknem. Alicja jednak uderza go ogromną dłonią. Królik sprowadza służącego o imieniu Bazyli, ale Alicja wciąż nie pozwala im wejść do domu 

Pojawia się kolejny służący, czyli jaszczurka Biś. Próbuje wykorzystać komin, jednak Alicja doprowadza do tego, że kominem ulatuje powietrze. Pod domem zbiera się tłum, który chce spalić budynek, więc dziewczynka Alicja znów wspomina swojego kota. Królik i inni rzucają w nią kamieniami, które w magiczny sposób zmieniają się w ciastka. Alicja zjada jedno z nich i wraca do swojego normalnego rozmiaru.

Zmniejszona Alicja skrywa się w lesie. Wciąż jednak nie wie, jak wejść do pięknego ogrodu. Spotyka szczeniaka, którego się boi, zatem rzuca mu patyk i chowa się za ostem. Zastanawia się, czy są jeszcze jakieś rzeczy do jedzenia czy picia, którymi da się zmieniać wzrost. W trakcie tych rozmyślać dostrzega wielki gzrb, na którym spoczywa wielki i niebieski pan Gąsienica. Zajmuje się on paleniem fajki.

Rada pana Gąsienicy

Alicja podchodzi do grzyba i pana Gąsienicy. Relaksuje się on z wodną fajką. Gdy widzi on dziewczynkę, to przez chwilę przygląda się jej, aż wreszcie pyta, kim jest, na co ona nie potrafi mu odpowiedzieć. Denerwuje ją bowiem nieprzyjemna postawa pana Gąsienicy. Alicja zamierza ostatecznie odejść, ale Gąsienica powstrzymuje ją i prosi o wyrecytowanie wiersza. Po wysłuchaniu go oznajmia, że Alicja zrobiła to źle, pyta ją jednak, jaki rozmiar chciałaby mieć. Dziewczynka po namyśle oznajmia, że około trzy cale to dla niej trochę za mało, zatem chciałaby mieć więcej. Gąsienica obraża się, ponieważ sam jest takiej wielkości. Odchodzi, ale dodaje jeszcze, że różne fragmenty grzyba pozwalają na rośnięcie i kurczenie się. Alicja postanawia zatem spróbować go zjeść.

Na początku zabiera się za prawą stronę, przez co robi się mniejsza, potem zaś próbuje lewej. Wówczas jej szyja wydłuża się i wystaje ponad drzewa, przez co atakuje ją Gołąb. Myli ją ze żmiją, czyhającą na ptasie jaja. Alicja wyjaśnia to nieporozumienie, ale ptak jej nie wierzy i odlatuje. Alicja znowu je grzyb i wraca do zwykłej postaci. Następnie dalej idzie przez las i znajduje niewielkie drzwi, przez które przechodzi ponownie dzięki zjedzeniu grzyba.

Prosię i pieprz

Alicja opuszcza las i trafia do domu Księżnej. Przed domem widzi jak Ryba w stroju lokaja puka do drzwi, na co otwiera jej Żaba w takim samym uniformie. Żaba odbiera pismo, które jest zaproszeniem od Królowej Kier. Księżna ma się udać do niej na partię krokieta. Gdy Ryba odchodzi, Alicja zbliża się do Żaby i puka do drzwi, ale lokaj mówi, że nikt jej nie otworzy. On jest bowiem na zewnątrz, a w środku ludzie robią bardzo wiele hałasu i nic nie słyszą. Żaba ma jednak zamiar tak siedzieć przez długi czas. W tym momencie jednak drzwi uchylają się i wypada przez nie ciśnięty talerz.

Alicja jest zdenerwowana i wykorzystuje tę okazję. Wchodzi przez drzwi prosto do kuchni i widzi tam Księżną, która opiekuje się dzieckiem, zaś na palenisku wypoczywa uśmiechnięty kot. Alicja widzi jeszcze kucharkę, która nieustannie dorzuca pieprz do zupy, co sprawia, że Księżna i dziecko nie mogą przestać kichać.

Alicja zagaduje Księżnę, na temat tego, dlaczego kot się uśmiecha. Ta odpowiada, że to przez to, że Kot Dziwak z Cheshire. Alicja chciałaby się dowiedzieć więcej na ten temat, ale Księżna strofuje ją, że to niegrzecznie. Kucharka w tym czasie rzuca w Księżną różnymi przedmiotami, na przykład patelnią czy żelazkiem. Dziewczynka chce ją powstrzymać, ale Księżna podaje jej płaczące dziecko i wychodzi.

Alicja widzi, że dziecko Księżnej to tylko prosię, wypuszcza je zatem. Udaje jej się znowu spotkać Kota, gdy ten siedzi na gałęzi. Próbuje dowiedzieć się od niego, dokąd ma się teraz udać. Kot odpowiada jej jedynie, że gdziekolwiek się nie skieruje, zawsze uda się jej gdzieś dojść. Wskazuje jej drogę do domu Szaraka Bez Piątej Klepki, gdzie ma być też Szalony Kapelusznik. Alicja nie chce spotykać szalonych ludzi, ale wtedy Kot mówi, że wszyscy tutaj tacy są, ona też, inaczej by nie trafiła do tej krainy. Kot mówi też, że spotkają się później, na krokiecie u Królowej, po czym znika. Alicja udaje się do domu Szaraka. Jego dom jest duży, zatem dziewczynka je grzyba i powiększa się.

Zwariowany podwieczorek

Alicja idzie do Szaraka Bez Piątej Klepki Zwariowanego Kapelusznika i spotyka tam też Szalonego Kapelusznika oraz Susła, który chce spać. Uczestnicy spotkania mówią, że dla dziewczynki nie ma miejsca, mimo iż przy stole stoi wiele pustych krzeseł. Szarak chce jej dać wino, ale go nie ma. Alicja mówi mu, że jest nieuprzejmy, ale Szarak mówi, że to ona taka jest, bo przyszła bez zaproszenia. Kapelusznik wtrąca się i każe Alicji obciąć włosy, po czym zadaje jej zagadkę. Zapada cisza.

Zwariowany Kapelusznik chce wiedzieć, która jest godzina, bo jego zegarek nie działa. Zarzuca Szarakowi, że ten smarował go masłem, na co jego rozmówca zanurza zegarek w herbacie. Alicja złości się, gdy okazuje się, że sam Kapelusznik nie zna odpowiedzi na własną zagadkę. Uczestnicy spotkania opowiadają dziewczynce, że skrzywdzili Czas na koncercie u Królowej Kier i do tego czasu nie działa on dla nich normalnie. Ich podwieczorek trwa wiecznie, ponieważ zawsze u nich jest godzina szósta, czyli pora na herbatę.

Szarak prosi Susła o opowiedzenie jakiejś historii, a ten mówi o trzech siostrach, które jadły syrop i uczyły się go rysować. Alicja zadaje mu pytania, co złości Susła. Kapelusznik obraża dziewczynkę, zatem odchodzi ona od stołu. Widzi jeszcze jednak jak Kapelusznik i Szarak wsadzają Susła do dzbanka z herbatą.

Alicja dalej idzie przez las i odkrywa kolejne drzwi, przez które wraca do pierwszej komnaty, Zjada kawałek grzyba, sięga po klucz, a potem znowu zmienia swój rozmiar i wreszcie dostaje się do ogrodu. 

Partia krokieta u Królowej

Po wejściu Alicja widzi od razu trzech ogrodników w kształcie kart do gry. To Dwójka, Piątka i Siódemka. Malują róże na czerwono i kłócą się, bo przez pomyłkę zasadzili białe kwiaty. Królowa nie może się dowiedzieć o tym błędzie, tymczasem przybywa ona na miejsce wraz ze swoją świtą. Ogrodnicy klęczą, a Królowa Kier pyta Alicję o imię. Alicja nie widzi w niej zagrożenia, ale okazuje się, że Królowa chce ściąć ogrodników za ich błąd. Dziewczynka ratuje ich poprzez ukrycie w doniczce. Następnie idzie wraz z Królową zagrać w krokieta. W międzyczasie dowiaduje się od Białego Królika, że Księżna popadła w niełaskę i usłyszała wyrok, ponieważ źle się zachowywała wobec władczyni.

Alicja nie do końca rozumie tutejsze zasady gry w krokieta. Są inne od tych jej znanych, a Królowa wciąż oznajmia, że zetnie komuś głowę. Dziewczynka chce opuścić to miejsce, ale przyłapuje ją na tym uśmiechnięty Kot. Alicja narzeka mu na zachowanie Królowej Kier. Król próbuje zaczepiać Kota, ale ten go ignoruje. Na to władca prosi żonę, by pozbyła się zwierzęcia, ale nie może ona pozbawić go głowy, ponieważ tylko ona z całego Kota jest wciąż widoczna i wisi w powietrzu. W tej sprawie doradzić ma Księżna, ale zanim przybywa ona na miejsce, to Kot całkowicie znika.

Opowieść Niby Żółwia

Gdy Kot znika, inni wracają do gry w krokieta, a Księżna zabiera Alicję na przechadzkę, co sprawia, że Alicja źle się czuje. Wciąż obawia się pieprzu z zupy. Księżna poucza Alicję na temat moralności, ale w jej słowach nie ma prawdziwej głębi. Kobieta chce zbliżyć się do Alicji, ale jej się to nie udaje. Wracają obie do Królowej Kier, a ta każe Alicji wracać do gry w krokieta. 

Po chwili gra już tylko Królowa, Król oraz Alicja, a inni są skazani na ścięcie głowy. Królowa wysyła dziewczynkę w odwiedziny do Niby Żółwia, a Król ułaskawia wszystkich skazanych na śmierć. Alicja idzie do Żółwia w towarzystwie Smok. Ten po drodze mówi, że Królowa nigdy nie egzekwuje swoich wyroków. Niby Żółw wygląda na smutnego, co martwi dziewczynkę, ale Smok mówi, że to tylko takie wrażenie. 

Zwierzę płacze i opowiada, że kiedyś był naprawdę żółwiem. Uczęszczał wtedy do morskiej szkoły dla żółwi, do której przychodził też bezzębny Rekin, nazywany przez innych Piłą. Niby Żółw zdobywał tam istotne wykształcenie. takie jak zgrzytanie i zwisanie, a także mrożenie i gdzielenie czy zimnostyka. Smok zmienia jednak temat tej rozmowy.

Rakowy kadryl

Żółw płacze i pyta, czy Alicja kiedykolwiek poznała Raka. Dziewczynka przypomina sobie, że raz jadła raka, ale nie mówi tego na głos. Smok i Niby Żółw zaczynają mówić o Rakowym Kadrylu. Tańczyły go morskie istoty. oprócz meduz, każdy w parze z rakiem. Smok i Niby Żółw prezentują to Alicji, mimo iż nie mają obok siebie żadnego raka. Żółw śpiewa o małży i ślimaku.

Potem Żółw jeszcze pyta, Alicja poznała ryby. Ona mówi, że miało to miejsce podczas obiadu i dowiaduje się, dlaczego każda ryba trzyma ogon w pysku. Dowiaduje się, dlaczego ryby trzymają swój ogon w pyskach. Zwierzęta te ponoć są wysportowane i nieustannie ćwiczą. 

Alicja mówi towarzyszom jak znalazła się w Krainie Czarów i co ją tutaj spotkało. Następnie deklamuje wierszyk o raku, ale myli się podczas recytacji. Zmienia to zupełnie jego treść. Żółw mówi, że opowiada ona bzdury, a Smok chce tańczyć kadryla lub słuchać pieśni Żółwia. Alicja zgadza się z nim, a Żółw śpiewa o zupie rakowej. Wówczas Smok i Alicja wracają na proces, na który dostali wezwanie.

Kto ukradł ciastka?

Alicja idzie na salę sądową i widzi Króla i Królową Kier na tronach. Wokół stoją stworzenia z Krainy Czarów oraz talia kart. Przed nimi na ziemi leży skuty Walet. Alicja przypomina sobie wówczas wszystko, co czytała na temat sądów, a ławnicy zapisują swoje imiona. Dziewczynka stwierdza, że zachowują się głupio, a oni natychmiast to notują. Alicja zabiera ołówek z ręki ławnika Bisia, służącego Białego Królika, a ten zaczyna używać do tego własnego palca.

Biały Królik odczytuje akt oskarżenia Waleta Kier, który został oskarżony o kradzież ciastek Królowej. Najpierw poznaje Zwariowany Kapelusznik, ale jego wypowiedź szybko zmienia się w prawdziwy chaos. W czasie opowieści zauważa, że Szarak Bez Piątej Klepki coś powiedział, ale Szarak temu zaprzecza, a Suseł zasypia. Powodem powszechnego rozbawienia na sali staje się świnka morska. Król oznajmia, że Kapelusznik jest głupi, ale ten mówi, że bawi go właśnie świnka morska. Zostaje ona zatem szybko ukryta w worku, co czynią obecni na sali woźni. Potem Król każe Kapelusznikowi usiąść, on jednak mówi, że do tej czynności najpierw musi wstać, bo aktualnie klęczy. Po wyciszeniu tej sytuacji Król nakazuje odejść świadkowi, a ten tak szybko opuszcza salę, że rozkaz Królowej o jego ścięciu nie może zostać wykonany.

Potem Kapelusznik musi opuścić salę, ponieważ Królowa rozkazuje ściąć jego głowę.

Potem zaczyna zeznawać Kucharka Księżnej. Opowiada o tym, z czego wykonane są ciastka i okazuje się, że z pieprzu. Suseł mówi słowo „syrop”, gdy śpi i zaczyna panować chaos, który Kucharka wykorzystuje, by zniknąć. Kolejnym świadkiem ma być natomiast Alicja. Na te słowa dziewczynka zrywa się gwałtownie, ponieważ nie spodziewała się takiego obrotu spraw. 

Zeznanie Alicji

Alicja podnosi się, gdy wzywa ją głos Białego Królika. W międzyczasie zapomina jednak o tym, że zwiększyła się znów i udaje jej się przez to przewrócić ławę przysięgłych. Alicja stara się posadzić ławników na ich miejscach. Król i Królik dyskutują o tym, czy ta sprawa ma coś wspólnego z ciastkami i czy jest to ważne. Król ostatecznie kapituluje w rozmowie z Białym Królikiem.

Król przywołuje paragraf o numerze 42 i stwierdza, że osoba wyższa niż mila musi opuścić salę sądową, co tyczy się Alicji. Ta oskarża Króla, że wymyśla prawo na bieżąco. Król i Alicja kłócą się o zasadność tego przepisu oraz jego pochodzenie. Gdy nadchodzi moment wydania werdyktu, to Król cichnie. Biały Królik domaga się większej liczby dowodów i sam pokazuje list napisany jakoby przez Waleta. Nie jest to jednak jego pismo i nie ma tam podpisu tej karty. Król sądzi, że brakuje tam jego imienia, bo chciał coś ukryć. Sąd uważa, że to obciąża Waleta i wskazuje na jego winę. Alicja domaga się jednak odczytania zapisanego na kartce utworu, który okazuje się nie mieć sensu. Król widzi w nim jednak nadal dowód winy. Królowa domaga się ogłoszenia wyroku, a wściekła Alicja uważa, że to bzdura. Królowa Kier skazuje zatem dziewczynkę na ścięcie głowy. W tym czasie Alicja rośnie do swoich zwykłych rozmiarów.

Alicja przewraca armię złożoną z talii kart, których się już nie boi. Gdy spadają one na nią, to dziewczynka budzi się na brzegu rzeki. Spała tam cały czas na kolanach swojej siostry.

Alicja opowiada siostrze o przygodach w Krainie Czarów, jakich właśnie była świadkiem. Siostra z kolei mówi, by Alicja udała się na podwieczorek. Sama zaś nie idzie za dziewczynką do domu i wciąż siedzi nad brzegiem rzeki. Zastanawia się nad tym, co właśnie usłyszała od siostry. Zaczyna sobie wyobrażać opisanych bohaterów snu, ale zdaje sobie sprawę, że nie są prawdziwi i znikną, gdy tylko uchyli swoje powieki. Zastanawia się też nad przyszłością siostry i nad tym, czy zachowa ona swoją wyobraźnię, dobre serce i wartości ważne dla każdego dziecka i czy opowie swoim własnym dzieciom o tym niezwykłym śnie, który przytrafił jej się w ciepły dzień nad brzegiem rzeki. 


Przeczytaj także: Alicja - charakterystyka

Staramy się by nasze opracowania były wolne od błędów, te jednak się zdarzają. Jeśli widzisz błąd w tekście, zgłoś go nam wraz z linkiem lub wyślij maila: [email protected]. Bardzo dziękujemy.