Świdryga i Midryga – interpretacja

Autorka interpretacji: Adrianna Strużyńska.
Zdjęcie Bolesława Leśmiana

Bolesław Leśmian, fot: autor nieznany, Współcześni Pisarze Polscy - Serja I, polona.pl

Twórczość Bolesława Leśmiana słynie z inspiracji ludowością, które jednak są przedstawione w charakterystyczny, groteskowy sposób. Doskonałym przykładem jest tutaj ballada Świdryga i Midryga, opublikowana w zbiorze Łąka w 1920 roku. Przedstawia mroczną, a jednocześnie groteskową historię Świdrygi i Midrygi, którzy umarli, tańcząc.

Spis treści

Świdryga i Midryga – analiza utworu i środki stylistyczne

Utwór jest balladą: gatunkiem synkretycznym łączącym elementy liryki, epiki i dramatu. Ma budowę regularną: składa się z trzydziestu jeden dwuwersowych strof. Pojawiają się rymy parzyste. Ballada została napisana szesnastozgłoskowcem.

W utworze pojawiają się między innymi neologizmy, charakterystyczne dla twórczości Leśmiana (leśmianizmy): ską­pi­co-dziew­czu­ro, od­wrot­kę. Obecne są też liczne epitety (Po­łu­dni­ca bla­da, cia­ła dwo­iste­go, słod­kie bez­wsty­dy, nie do­mknię­tą pasz­czę, oczach opę­ta­nych). Język jest dynamiczny i ekspresyjny, pojawiają się wykrzyknienia (Jak ta łąka, źga­na sto­pą sro­żej, niż ku­ła­kiem!, Moja lub ni­czy­ja!, Do­syć cia­ła dwo­iste­go mamy tu na łące!) oraz wyliczenia (po­de­pta­li ma­cie­rzan­kę, błyszcz­kę i ty­mot­kę).

W balladzie także znajdziemy metafory (upo­ją nas do resz­ty twe słod­kie bez­wsty­dy, po­wpa­da­li w ot­chłań śmier­ci no­ga­mi do góry), porównania (na­sro­ży­li się do tań­ca, jak gdy­by do boju, w mrok dwóch tru­mien, jak dwa błęd­ne wió­ry), anafory (Aż się w so­bie za­tra­ci­ło błęd­ne tań­ca koło, Aż się sta­ło po­pod zie­mią hucz­no i we­so­ło) iuosobienia (tań­czą trum­ny obie).

Świdryga i Midryga – interpretacja ballady

Bolesław Leśmian czerpał z epoki romantyzmu, wykorzystując taki gatunek jak ballada, ale też nawiązując do podań ludowych. Jego ballady są jednak pozbawione patosu, wręcz przeciwnie są groteskowe, a bohaterowie zostają przedstawieni w krzywym zwierciadle. Zmysłowość, zjawiska nadprzyrodzone, a nawet śmierć stają się komiczne, ze względu na dobór postaci, przypominających raczej karykatury niż prawdziwych ludzi. 

W balladzie Świdryga i Midryga pojawia się postać z wierzeń słowiańskich: Południca. Był to złośliwy demon, polujący latem na tych, którzy nieostrożnie przebywali w polu w samo południe. Zazwyczaj Południca miała mieć postać młodej dziewczyny, dlatego wierzono, że takimi zjawami stają się kobiety, które zmarły przed lub krótko po ślubie. W sposób właściwy dla twórczości Leśmiana, Południca nie jest jednak przedstawiona w poważny, pełen grozy sposób, ale jej atak jest raczej komiczny.

Demona spotkali Świdryga i Midryga, mężczyźni pochłonięci tańcem. Zamiast przerażenia, zareagowali zazdrością i zaczęli rywalizować o względy Południcy, każdy z nich chciał z nią tańczyć. Tutaj standardowy scenariusz ataku demona się odwraca: dziewczyna się rozdwaja, aby tańczyć z obydwoma mężczyzny, ale w końcu to ona pada wycieńczona, a Świdryga i Midryga postanawiają ją pochować. Tutaj jednak historia się nie kończy: mężczyźni popadają w obłęd, a Południca tańczy nawet po pozornej śmierci.

Ballada ukazuje szaleństwo: Świdryga i Midryga całkowicie tracą rozum. Są tak pochłonięci obłąkańczym tańcem, że tracą kontakt z rzeczywistością. W końcu tracą nawet własną tożsamość: nie mają pewności, który z nich jest Świdrygą, a który Midrygą. Narrator mówi, że zmą­ci­ły się ro­zu­my Świ­dry­dze-Mi­dry­dze, bohaterowie stają się jednym, niemożliwym do rozróżnienia organizmem. Wciąż tańczą i walczą o uwagę Południcy, nawet gdy ta już znajduje się w trumnie. Mężczyźni popadają w szaleństwo, dążąc do absurdalnego celu: uwiedzenia panny, którą już pochowali.

Ballada ukazuje bezsens ludzkiego postępowania: bohaterowie nie budzą się ze swojej niezdrowej obsesji, nawet kiedy znajdują się na skraju wyczerpania i śmierci. Świdryga i Midryga padają ofiarą swojej źle rozumianej ambicji i pożądania: tańczą, aż padną martwi. Kiedy nie mieli już siły stać, tańczyli na czworakach, nie zważając, że znajdują się nad grobem. Południca działa na nich na zasadzie „kija i marchewki”: złudne wrażenie, że któryś z nich ma szansę uwieść Południcę, doprowadza Świdrygę i Midrygę do obłędu, a w końcu śmierci.

Demon osiąga swój cel, chociaż nie robi tego w oczywisty sposób, zamiast ich okaleczać i dusić, jak mówiły ludowe podania, wywołała w nich żądzę, przez którą mężczyźni sami doprowadzili się do wyczerpania i śmierci. Świdryga i Midryga są ukazani w krzywym zwierciadle, nie wzbudzają współczucia. Narrator nazywa ich opojami, porównuje do cwałujących i strzygących uszami koni. To ich głupota oraz upór doprowadziły ich do upadku.

Ballada Świdryga i Midryga to doskonały przykład twórczości Leśmiana, nawiązującej do ludowych podań. Pojawia się tutaj słowiański demon: Południca, który doprowadza mężczyzn do obłędu i śmierci. Leśmian jednak opisał ich losy z właściwym sobie dystansem i ironią: to źle rozumiana męska duma i chęć rywalizacji, a nie sama Południca, stały się przyczyną upadku Świdrygi i Midrygi.


Przeczytaj także: Wiersz księżycowy interpretacja

Staramy się by nasze opracowania były wolne od błędów, te jednak się zdarzają. Jeśli widzisz błąd w tekście, zgłoś go nam wraz z linkiem lub wyślij maila: [email protected]. Bardzo dziękujemy.