Charakterystyka Laury Kościenieckiej

Autorem opracowania jest: Adrianna Strużyńska

Laura Kościeniecka jest bohaterką powieści Stefana Żeromskiego „Przedwiośnie”. Z pewnością jest najbardziej skomplikowaną postacią kobiecą, opisaną w książce. Wdała się w namiętny, ale też niebezpieczny, romans z Cezarym Baryką.

Główny bohater poznał Laurę podczas przejażdżki konnej po okolicach Nawłoci. Kobieta od razu zrobiła na nim ogromne wrażenie. Jeździła konno w męskim stroju i doskonale panowała nad rumakiem. Była smukła, ale też muskularna. Nie należała do eterycznych, delikatnych kobiet. Była szczupła, ale też silna i zdecydowana. Cezary zwrócił uwagę na jej lazurowe oczy i złociste włosy. Nie starała się go kokietować, zachowywała się w naturalny sposób. Ubierała się modnie, ale unikała przesady. Gdy zaprosiła Hipolita i Cezarego do Leńca, miała na sobie skromną suknię i lakierowane pantofelki. Baryka zauroczył się w Laurze tak bardzo, że zapomniał o Karolinie Szarłatowiczównie, z którą wcześniej flirtował.

Laura była tylko dwa lata starsza od Cezarego Baryki, ale często traktowała go z góry, jakby był jeszcze dzieckiem. Wynikało to nie tylko z gry pozorów, ale też ich doświadczeń życiowych. Cezary podczas pobytu w Nawłoci wdawał się w swoje pierwsze romanse. Laura była znacznie bardziej doświadczona. Mimo młodego wieku, zdążyła już zostać wdową. Dwa lata wcześniej, zmarł jej pierwszy mąż, pan Kościeniecki. Mężczyzna był pisarzem i historykiem oraz właścicielem pałacu w Leńcu. Laura została w majątku zmarłego męża, razem z jego matką. Pozostawała w konflikcie z dziećmi Kościenieckiego, które również posiadały prawa do Leńca. Laura musiała więc zdobyć pieniądze, aby spłacić pozostałych dziedziców i zostać w posiadaniu pałacu. Najprostszym wyjściem z tej trudnej sytuacji wydawało się kolejne małżeństwo. Gdy Cezary poznał Laurę, kobieta była już ponownie zaręczona. Jej wybrankiem został Władysław Barwicki. Mężczyzna nie cieszył się zbyt dobrą opinią, ale posiadał pokaźny majątek, odziedziczony po starszym bracie. Laura postanowiła więc wyjść za mąż z rozsądku. Uczucia Barwickiego również nie były szczere. Mężczyzna miał nadzieję, że małżeństwo z właścicielką pałacu podniesie jego status społeczny.

Kobieta miała skomplikowaną osobowość. Można odnieść wrażenie, że unikała ukazania swojego prawdziwego oblicza. Większość kobiet, przedstawionych w powieści, cechowało się naiwnością i prostotą. Laura była inna, potrafiła tworzyć pozory, aby ukryć swoje prawdziwe intencje. Okazało się, że jest zdolną aktorką, która potrafiła manipulować mężczyznami, aby osiągać swoje cele. Kościeniecka wiedziała, że musi wyjść za Barwickiego, ale nie mogła oprzeć się urokowi Baryki. Między parą wybuchł namiętny romans. Kobieta wciąż udawała przed narzeczonym, że Cezary jest dla niej tylko młokosem, nie wzbudzającym zainteresowania. Romans rozkwitał nocami, gdy Barwicki opuszczał pałac. Laura dawała mu znaki z okna, aby upewnić się, że odjechał, tymczasem w ciemności oczekiwał już Baryka. Kościeniecka doskonale radziła sobie z organizacją potajemnych spotkań i udawaniem obojętności w towarzystwie. Nie zamierzała rezygnować z żadnego z mężczyzn. Nie dostrzegała, że Cezary zaczyna tracić panowanie nad sobą i nie może znosić dłużej roli kochanka. Podziwiała jego urodę na pikniku, aby za chwilę wrócić do tańca z narzeczonym. Mimo usilnych starań, Barwicki w końcu przyłapał Barykę, zmierzającego na schadzkę z kochanką. Romans zakończył się tak samo burzliwie, jak się rozpoczął. Cezary wdał się w bójkę z Barwickim, a nawet uderzył Laurę w twarz. W kryzysowej sytuacji, Kościeniecka stanęła po stronie narzeczonego. Rozsądek zwyciężył z namiętnością. Laura z pewnością darzyła Czarka uczuciem, o czym świadczy jej prośba o spotkanie w Ogrodzie Saskim. Powiedziała wtedy, że chciała wyjść za Barykę, ale bójka w pałacu pokrzyżowała jej plany. Nie wiadomo jednak, czy jej słowa były szczere.

Kościeniecka była zdecydowaną kobietą, posiadającą kontrolę nad mężczyznami. Poślubiła Barwickiego, chociaż narzeczony dowiedział się o jej romansie. Być może Laura nie zdawała sobie sprawy, jak bardzo uzależniła od siebie Cezarego. Z pewnością przyczyniła się do sprowadzenia go na złą drogę. Należy jednak pamiętać, że sama była uwikłana w skomplikowaną sytuację. W środowisku arystokracji, małżeństwa z rozsądku wciąż stanowiły normę, ale młodzi ludzie zawsze marzyli o romansach.


Czytaj dalej: Charakterystyka Karoliny Szarłatowiczówny

Komentarze