Szewcy - interpretacja tytułu

Autorem opracowania jest: Natalia Dąbrowska

Witkacy niewątpliwie bawił się językiem – co jest zrozumiałe w świetle teorii Czystej Formy. Wielokrotnie nadawał swoim sztukom tytuły niepokojące czy też szokujące. Lubił także przerabiać tytuły utworów już istniejących (np. nawiązując do Wyzwolenia Stanisława Wyspiańskiego, nazwał swój dramat Nowym Wyzwoleniem). Jednakże w przypadku Szewców, wydaje się, że Witkiewicz kierował się innym zamiarem.

Tytułowych Szewców reprezentują w dramacie dwaj Czeladnicy – prosto ujmujący świat, marzący o wielu kochankach i suto zastawionym stołem – oraz Sajetan Tempe – filozofujący starzec, niekiedy przypominający złowróżbne zjawy z dramatów Wyspiańskiego. Jednak w omawianym utworze nie sportretowano jedynie tej grupy społecznej. Tekst dramatu obfituje w postacie charakterystyczne, takie jak Księżna, Scurvy czy Hiper-Robociarz. Pozwala to sądzić, że tytuł utworu miał w zamierzeniu autora wymowę uniwersalną.

Szewcy symbolizują ludzkość jako taką. Ludzkość, która czuje bezsens swojego bytu, jednak nie potrafi nic zmienić w zastanym porządku świata. Żadna rewolucja nie udaje się, działania zmierzające do uniwersalizacji rasy ludzkiej prowadzą do globalnej katastrofy. Ludzie żyją w stadzie i stapiają się nieuchronnie w jednolitą masę. Wybitne jednostki nie mają możliwości zmiany świata. Oddając swoją indywidualność w imię dobra ogółu, zatracają siebie. Niepotrafiący zrozumieć zachodzących przemian ogół trawi własnych bohaterów (tak stało się najpierw ze Scurvym, pojmanym przez Szewców i zdradzonym przez „Dziarskich Chłopców”, następnie z Sajetanem, zabitym przez Czeladników).

Szewcy, symbolizujący ludzkość w dobie kryzysu, mają wymowę uniwersalną. Tekst dramatu koresponduje z katastrofizmem, będącym główną osią twórczości Witkacego. Jak uważają badacze:
Witkacy dowodził mianowicie, że świat zmierza ku zagładzie, ponieważ kulturotwórcze możliwości współczesnej cywilizacji wyczerpują się. W nowoczesnych społeczeństwach zanikają uczucia metafizyczne, coraz mniej jest bowiem „prawdziwych ludzi” skłonnych dociekać tajemnicy istnienia, zresztą przestają oni być potrzebni. Dążeniem mas jest osiągnięcie stanu powszechnej szczęśliwości, który masy te mogą osiągnąć przez demokratyzację życia oraz udoskonalenie organizacji społecznej, co zwiastuje zgubę kultury i mechanizację społeczeństwa. [cyt. za: Joanna Pyszny, Andrzej Zawada, Literatura XX wieku, Wydawnictwo Dolnośląskie, Wrocław 1999, s. 221.]


Czytaj dalej: Teoria czystej formy w Szewcach

Komentarze