Do Marka Aurelego interpretacja

Autorem opracowania jest: Adrianna Strużyńska

Utwór Zbigniewa Herberta „Do Marka Aurelego” porusza tematykę łączności z tradycją antyczną oraz istoty człowieczeństwa. Autor stawia się w roli współczesnego intelektualisty, który solidaryzuje się z rzymskim cesarzem i filozofem.

Spis treści

Do Marka Aurelego - analiza utworu

Wiersz składa się z trzech ośmiowersowych strof. Liczba zgłosek w obrębie wersu nie jest stała, chociaż większość wersów liczy po osiem sylab. Poeta nie zastosował rymów. Utwór należy do liryki inwokacyjnej, podmiot liryczny zwraca się do tytułowego Marka Aureliusza. Pojawiają się więc apostrofy („do­bra­noc Mar­ku lam­pę zgaś”, „sły­szysz szum to przy­pływ zbu­rzy twe li­te­ry, więc le­piej Mar­ku spo­kój zdejm”, „i twoja wielkość zbyt ogromna i mój bezradny Marku płacz”). Podmiot liryczny to współczesny intelektualista, który czuje się odpowiedzialny za podtrzymywanie antycznej tradycji. Zdaje sobie sprawę, jak kruchy jest człowiek i wszystkie wyznawane przez niego wartości.

Warstwa stylistyczna wiersza jest rozbudowana. Najważniejszą rolę odgrywają metafory („sły­szysz szum to przy­pływ zbu­rzy twe li­te­ry”, „cóż nam - na wie­trze drżeć i znów w po­pio­ły chu­chać mą­cić eter”, „wlec za sobą cień po­le­głych”). Pojawiają się też personifikacje („to nie­bo mówi obcą mową”, „lęk od­wiecz­ny ciem­ny lęk o kru­chy ludz­ki ląd za­czy­na bić”, „mą­drość traw”, „ślepy wszechświat”), porównania („niech drży gdy bije w zmy­słów pięć jak w wą­tłą lirę śle­py wszech­świat”), wyliczenia („zdra­dzi nas wszech­świat astro­no­mia ra­chu­nek gwiazd i mą­drość traw i two­ja wiel­kość zbyt ogrom­na i mój bez­rad­ny Mar­ku płacz”), powtórzenia („lęk od­wiecz­ny ciem­ny lęk”) oraz anafory, cztery wersy rozpoczyna zaimek „to”, a sześć - spójnik „i”. Obecne są również liczne epitety („srebr­ne la­rum gwiazd”, „obcą mową”, „barbarzyński okrzyk trwogi”, „od­wiecz­ny ciem­ny lęk”, „kru­chy ludz­ki ląd”, „nie­wstrzy­ma­ny nurt”, „próż­nych słów”, „wą­tłą lirę śle­py wszech­świat”, „wiel­kość zbyt ogrom­na”) i przerzutnie.

Do Marka Aurelego - interpretacja wiersza

Marek Aureliusz to cesarz rzymski, pisarz i filozof. Sprawował rządy w trudnych czasach, zmagał się z wylewem Tybru, głodem, zamieszkami ulicznymi, pożarami, szarańczą i dżumą. Trwały również prześladowania chrześcijan. Głównymi wrogami Rzymu były wtedy plemiona germańskie i Partowie. Barbarzyńcy stają się w utworze symbolem upadku kultury antycznej. Marek Aureliusz zapisał się w historii, jako jeden z najsłynniejszych stoików. Prowadził spokojne życie i nakłaniał do panowania nad emocjami oraz wystrzegania się pogoni za sławą, rozkoszami cielesnymi i bogactwem. Uważał, że świat jest teatrem, w którym każdy człowiek ma do odegrania niewielką rolę. Akceptował więc przemijanie i nieuchronność śmierci. W utworze Marek Aureliusz staje się symbolem starożytnych wartości, które z czasem są zapominane.

Podmiot liryczny zwraca się do samotnego cesarza, który spędza wieczory pogrążony w książkach. Jest spokojnym intelektualistą, zamkniętym w swoim uporządkowanym świecie. Staje się uosobieniem klasycznej harmonii. Osoba mówiąca zdaje sobie jednak sprawę, co niebawem czeka cesarza. Jego spokój zburzą coraz bardziej zbliżający się barbarzyńcy. Podmiot liryczny identyfikuje się z Markiem Aureliuszem, dlatego próbuje go ostrzec, aby oderwał się od książek i dostrzegł zmiany, zachodzące w otoczeniu. Osoba mówiąca to człowiek z przyszłości, które wie, co przyniosą kolejne lata. Zastanawia się, czy we współczesnym świecie ideały, wyznawane przez cesarza, są jeszcze chociaż częściowo aktualne. Na stoików czyhają zagrożenia, które zapowiadają nadejście nowych czasów, pozbawionych ładu i harmonii. Jest przekonany, że Marek Aureliusz straci swój spokój.

Świat barbarzyński jest miejscem dzikim, całkowitym przeciwieństwem wszystkich ideałów, wyznawanych przez stoików. Gwiazdy zostają porównane do sygnałów wojennych, które ostrzegają przed zmianą. Dzikość zaczyna pochłaniać całą ziemię, na której wcześniej panowały spokój i ład. Odwieczne wartości przegrywają z chaosem i bezprawiem, a ludzie stają się coraz bardziej zagubieni. Jedynym ratunkiem jest światło, zapalonej przez Marka Aureliusza lampy, która stanowi metaforę ładu klasycznego. Podmiot liryczny chciałby, żeby w jego czasach związek z tradycją i uniwersalnymi wartościami wciąż był pielęgnowany. Pozwoli to na oswojenie świata i odarcie go z barbarzyńskiej dzikości. Osoba mówiąca z bólem obserwuje, jak antyczne wartości powoli zanikają. Zostają wyparte przez chaos i egoizm. Klasyczną tradycję zastępują liczne koncepcje filozoficzne, tworzone przez samozwańczych nauczycieli moralności. Współczesny człowiek musi funkcjonować w niebezpiecznym i nieuporządkowanym świecie. Gubi się wśród prawdziwych i fałszywych wartości, których nie potrafi od siebie odróżnić.

Podmiot liryczny postrzega wartości klasyczne, jako lekarstwo na dezintegrację rzeczywistości. Przywołuje więc postać znanego stoika, aby powrócić do tej koncepcji filozoficznej. Marek Aureliusz jest dla niego symbolem minionego, lepszego świata. Osoba mówiąca sławi umiar i uznaje go za metodę na sprawiedliwe i mądre ocenianie rzeczywistości. Odwołuje się więc do etyki złotego środka, opracowanej przez Arystotelesa. Złoty środek to punkt między nadmiarem a niedoborem. Arystoteles uważał, że tylko kierowanie się rozumem może dać człowiekowi szczęście. W każdej dziedzinie życia należy zachować umiar.

Osoba mówiąca przedstawia słaby świat, skazany na zagładę. Zapowiada ją niepokojący blask gwiazd. „Ludzki ląd” to w utworze metafora wszystkich najważniejszych wartości, wyznawanych przez antyczne społeczeństwo. Podmiot liryczny podkreśla słabość ludzi, którzy nie posiadają stabilnej moralności. Człowiek jest bezradny, zalękniony, nie ma w niczym oparcia. Osoba mówiąca opowiada się za powrotem do uniwersalnych wartości, które prowadziły jej przodków. Współczesny człowiek jest obarczony przeszłością, historią poprzednich pokoleń, które podmiot liryczny nazywa „cieniami poległych”. Utwór stanowi dialog osoby mówiącej z tradycją antyczną. Dostrzega potrzebę ocalenia ludzkich wartości przed najazdem barbarzyństwa.


Czytaj dalej: Pan Cogito o postawie wyprostowanej interpretacja

Komentarze