Apollo i Marsjasz interpretacja

Autorem opracowania jest: Adrianna Strużyńska

„Apollo i Marsjasz" to jeden z najbardziej znanych wierszy Zbigniewa Herberta. Jest oparty na mitologii greckiej, ponieważ Apollo był bogiem poezji, a Marsjasz - sylenem, czyli półczłowiekiem-półkoniem, układającym hymny na cześć bogów. Głównym motywem wiersza jest pojedynek tych dwóch wybitnych śpiewaków, którego wynik był z góry przesądzony.

Spis treści

„Apollo i Marsjasz" - analiza wiersza

Wiersz jest przykładem liryki pośredniej, w której podmiot liryczny nie wypowiada się w pierwszej osobie liczby pojedynczej, ale przedstawia świat w postaci opisu sytuacji lub krajobrazu. Dominuje tutaj relacja z wydarzeń, pozbawiona nacechowania emocjonalnego. Podmiot liryczny występuje jako obojętny obserwator. Bardzo ograniczone jest zastosowanie środków poetyckich, wiersz ma charakter sprawozdania z sytuacji lirycznej, o czym świadczy nagromadzenie czasowników. Tok przerzutniowy również zwiększa podobieństwo utworu do epiki, ponieważ zatarciu ulegają granice między wierszami. Z reakcji podmiotu lirycznego trudno wywnioskować jego stan emocjonalny, ponieważ jest powściągliwy i chłodny w swoim opisie, który momentami nabiera cech ironii. Opis jest oparty na rzeczownikach, opatrzonych określeniami oddziaływającymi na zmysły czytelnika.

Marsjasz, który znalazł flet Ateny, nauczył się na nim grać i stał się przekonany o własnej doskonałości. Zuchwalstwo sylena pozwoliło mu wyzwać na pojedynek samego boga poezji. Nie miał on jednak w tej rywalizacji żadnych szans i bogowie przyznali zwycięstwo Apollinowi. Marsjasza nie ominęła kara za ten odważny czyn - został obdarty ze skóry. Podobny los spotykał wszystkich śmiertelników, którzy mieli odwagę przeciwstawić się bogom, na przykład Niobe, która utraciła wszystkie swoje dzieci i z rozpaczy zamieniła się w kamień.

Poeta w swoim wierszu nie skupił się na okolicznościach, w których doszło do pojedynku, dyskusji boskich sędziów czy przebiegu rywalizacji. Utwór koncentruje się wyłącznie na krzyku Marsjasza i reakcji Apollina. Poeta rozpoczyna wiersz po decyzji boskich sędziów, gdy Marsjasz krzyczał w ogromnym cierpieniu. Pozornie jego wycie składało się tylko z jednej głoski, w rzeczywistości było jednak opowieścią o cierpliwości, niesprawiedliwości i śmierci. Apollo przysłuchiwał się krzykom Marsjasza, jednak nie czuł empatii lub żalu, a jedynie obrzydzenie. W końcu bóg odszedł zmęczony hałasem, zastanawiając się czy z wycia konającego nie powstanie nowa gałąź sztuki. Sylen doczekał się współczucia jedynie ze strony natury, która ma w wierszu zdolność współodczuwania. Drzewo, do którego był przywiązany, stało się całkowicie siwe, a pod nogi Apollina upadł skamieniały słowik, będący symbolem sztuki doskonałej.

„Apollo i Marsjasz" - interpretacja wiersza

Dyskusja o wyższości sztuki apollińskiej nad dionizyjską była tematem często podejmowanym od czasów starożytnych. Utwory apollińskie charakteryzuje wyrafinowana forma i wyniosłość. Rzadko dotykają one ludzkich problemów i przyziemnej tematyki oraz nie są zaangażowane ideologicznie. Sztuka dionizyjska stanowi całkowite ich przeciwieństwo. Dionizos był bogiem chwalącym wino, biesiady i korzystanie z życia. Tematyka tych utworów jest inspirowana ludzkimi emocjami, bliska odbiorcy, który może się z nią utożsamiać. Ma mniej uporządkowaną i harmonijną formę, dominuje tutaj dynamika. Czasem porusza wręcz wstrząsającą tematykę. W utworze sztukę dionizyjską reprezentuje krzyk Marsjasza.

Apollo i Marsjasz reprezentują dwie koncepcje tworzenia sztuki. Pierwsza z nich jest charakterystyczna dla Apolla, chłodna, pozbawiona emocji, nastawiona na korzyści i aprobatę publiczności. Marsjasz reprezentuje całkowicie odmienne podejście do tworzenia sztuki. Jest naturalny, autentyczny, bliski ludziom i przyrodzie. Obojętność Apolla wyraża również jego podejście do cierpienia, które nie powoduje u niego litości ani współczucia, a jedynie obrzydzenie. Bóg czerpał satysfakcję z kary, którą wybrał dla sylena, a jego śmierć naruszała poczucie estetyki Apollina. Szczery krzyk cierpiącego Marsjasza jest skontrastowany z brakiem emocji boga.

Herbert uważa, że prawdziwa rywalizacja rozpoczęła się po werdykcie bogów. Dzięki zachowaniu godności, nawet w obliczu śmierci, Marsjasz stał się moralnym zwycięzcą pojedynku. Podmiot liryczny jest więc bardziej przychylny sztuce dionizyjskiej, wyrastającej z ludzkich namiętności. Postawa Apolla jest przedstawiona w ironiczny sposób. Piękny utwór pozbawiony emocji jest jedynie pustym dźwiękiem. Jednak również krzyk Marsjasza nie jest opisany jako idealna forma sztuki. Wycie jest pierwotne i wymyka się wszelkim normom, dlatego trudno mu nadać doskonałą formę. Ideałem jest zestawienie piękna, dobra i prawdy. Stanowi to odwołanie do platońskiej triady, zapewniającej doskonałą sztukę i życie. Krzyk wzrusza, ponieważ pochodzi z prawdziwego cierpienia. Niesie ze sobą dobro, ponieważ wywołuje wrażliwość i współczucie otoczenia, które symbolizuje przyroda.

Charakterystyczną cechą wiersza jest zastosowanie kontrastu. Jeden człon metafory jest naturalistyczny, a drugi - poetycki i subtelny. Wnętrzności Marsjasza poddawanego torturom zestawia się z opisem krajobrazu. Występują więc dwa rodzaje obrazowania. Szereg naturalistyczny odnosi się do części ciała, opisuje ból fizyczny i nadaje utworowi makabryczny nastrój. Poetycki opis krajobrazu poszerza anatomiczne przedstawienie niewyobrażalnego cierpienia na współodczuwającą przyrodę. Te dwa szeregi przenikają się ze sobą i nie istnieją w oderwaniu od siebie. Styl niski, opisujący fizjologię człowieka, został zestawiony z wysokim - obejmującym abstrakcyjną sferę duchową.

Centralnym elementem sytuacji lirycznej jest krzyk Apollina. Został wyodrębniony w osobnej strofie, co dodatkowo podkreśla jego kluczową rolę w utworze. Punktem kulminacyjnym wiersza jest apogeum krzyku, jego porównanie do rdzy. Odejście Apolla tylko pozornie jest triumfalne, w rzeczywistości zdaje on sobie sprawę, że przegrał ten pojedynek. Bóg zdał sobie sprawę, że przyszłością sztuki jest natura i dzikość, której jemu brakuje. Apollo mianował się patronem wszystkich dziedzin sztuki, dlatego jest to dla niego ogromną klęską.


Interpretacja stworzona przez: izia

Wielu pisarzy i twórców sztuki traktowało mitologię jako źródło inspiracji. Jednym z takich twórców jest Zbigniew Herbert. Jest to człowiek o rozległych zainteresowaniach: studiował filologię polską, prawo, ekonomię, filozofię, a także sztuki plastyczne. W wierszach tego poety ożywają postaci mitologiczne, na które spogląda już poeta z XX wiecznej perspektywy. Mity zostają poddane reinterpretacji, czyli nowemu sposobowi ich rozumienia. Zbigniew Herbert tworzył lirykę filozoficzną, pełną przemyśleń, moralistyczną. Często odwoływał się także do tradycji kultury europejskiej. Swoje rozważania skupiał na problemach egzystencjalnych. Poezja Herberta jest wielopłaszczyznowa, głęboka, w której znaleźć można różne tropy interpretacyjne.

Naturalizm wiersza: „Apollo i Marsjasz” jest wyrazem wrażliwości poety ukształtowanej w czasach hitlerowskich i barbarzyńskiego komunizmu wczesnych lat powojennych. Poezja dotykająca tak tragicznych wydarzeń a przedstawiona w taki sposób po części uzmysławia nam dramatyzm tamtego czasu.

W wierszu „Apollo i Marsjasz” Zbigniew Herbert odwołuje się także do mitologii antycznej, często występującej w jego utworach poetyckich. Jest to utwór stroficzny, o nieregularnej budowie. Podmiot liryczny nie ukazuje swojej obecności, opisuje wydarzenia z pewnego dystansu.

Według podań bóg uznany został za lepszego muzyka, podstępnie pokonał śmiertelnika. Marsjasza natomiast ukarano za zuchwałe wyzwanie Apolla na „muzyczny pojedynek”- powieszono na drzewie i obdartego ze skóry. W tym właśnie momencie – wykonania kary – zaczyna się według Herberta prawdziwe współzawodnictwo, właściwa walka. Podmiot liryczny przedstawia cierpienie półczłowieka oraz postawę jego niedawnego przeciwnika w muzycznych zmaganiach.

Marsjasz, przeżywający okrutne męki, krzyczy. Jego głos jednak „tylko z pozoru jest monotonny i składa się z jednej samogłoski A”. Jednak ta wykrzyczana samogłoska wyraża pełnię uczuć, cierpienia, bólu, ukazując głębię przeżyć cielesnych i duchowych. W krzyku tym kryje się piękno i poezja, sztuka prawdziwie emocjonalna.

Część wiersza odnosząca się do treści krzyku pozbawiona jest czasowników , wyrażających narrację a więc jest czystą liryką. W krzyku wypowiadają się: wątroba, płuca, mięśnie, żółć, krew, kości Marsjasza, ale też jego obszary ducha, do których odnoszą się określenia tradycyjnie uznane za wysoką sztukę: łyse góry, białe wąwozy, szumiące lasy, słodkie pagórki. Półczłowiek jest autentyczny, związany z życiem, pełen emocji, realny. Stanowi on jedność z otaczającym go środowiskiem naturalnym.

Potrafi poruszyć nawet przyrodę, która cierpi razem z nim. Obraz ptaka oraz drzewa, które reagują na pełne cierpienia krzyki satyra służy ukazaniu więzi między Marsjaszem a naturą. Natura, więc w danym kontekście może symbolizować nieśmiertelność artysty, którego sława przetrwa dłużej niż on sam. Pamięć męki Marsjasza przetrwa na wieki, jego duch pozostanie w umysłach ludzkich, cierpienie nie zostanie zapomniane. Przyroda reaguje również i to w sposób bardzo wymowny: pod nogi upada Apollinowi skamieniały słowik, drzewo, do którego przywiązany był Marsjasz, jest siwe zupełnie.

Postawa satyra, emocjonalna, autentyczna, stanowi kontrast do postawy Apolla. Apollo ukazany został jako okrutny bóg, pozbawiony pozytywnych uczuć. Najważniejsza jest dla niego muzyka – uporządkowana, harmonijna, w której nie ma miejsca na emocje i prawdziwość uczuć. Jest estetą i wycie pokonanego (okazuje się, że pozornie pokonanego) wzbudza w nim tylko obrzydzenie o obojętności Apolla na tragedię innych. Patrząc na nieludzkie cierpienie Marsjasza, bóg potrafi odczuć jedynie obrzydzenie. Czyści swój instrument, jak narzędzie zbrodni Cierpienie Marsjasza, zamiast wzruszać, wzbudzać współczucie, brzydzi i denerwuje... Nie może jednak znieść tego krzyku, który osiąga apogeum, staje się już "ponad wytrzymałość" Apollina i bóg odchodzi.

odchodzi zwycięzca
zastanawiając się
czy z wycia Marsjasza
nie powstanie z czasem
nowa gałąź
sztuki – powiedzmy – konkretnej

Przegrany - wygrany pojedynek

To Apollo tak naprawdę przegrywa pojedynek, chociaż nazwany został zwycięzcą. Podmiot liryczny posługuje się ironią. Ukazuje, że ta ostateczna walka wywyższa Marsjasza ponad Apolla, świadczy o wyższości sztuki emocjonalnej i autentycznej, nie zaś sztucznej, nienaturalnie uporządkowanej.

Wiersz „Apollo i Marsjasz” ukazuje wiele różnorodnych treści. Przedstawia problem cierpienia, nieśmiertelności dzięki sztuce, przeciwstawia dwie koncepcje odbierania i ukazywania rzeczywistości. Poeta uświadamia wyższość emocjonalnego widzenia świata nad niedostatkiem uczuć, emocji, zbytnio uporządkowanym odbiorem rzeczywistości. Pisarz ukazał także okrucieństwo wojny, poprzez opis cierpienia ofiary i obojętności oraz bezwzględności kata. Za pomocą wątku antycznego przedstawił więc wiele różnorodnych tematów. Wiersz staje się dzięki temu głęboki i pobudzający do refleksji.


Interpretacja stworzona przez: Marsja

Ktoś kiedyś powiedział, że wszystko wywodzi się ze starożytności. Wątpliwości nie podlega to, że miał rację. Bo czy nie wszystko czemu przypisujemy obecnie miano rzeczywistości, ma źródło w dalekiej przeszłości? Czy nie wszystko co nam znane pochodzi od tego co było pierwsze i elementarne? Zbigniew Herbert w swoim wierszu "Apollo i Marsjasz" odwołuje się do korzeni. Przytacza mityczną historię o instrumentalnym pojedynku Apollina- boga uosabiającego ideał piękna, jasnowidza, patrona artystów wszelkiej maści z Marsjaszem- śmiertelnikiem, jednym z jońsko-frygijskich sylenów,którzy przyłączali się do orszaku dionizosa i zmieniali swój wygląd na bardziej ludzki, do momentu gdy zmiany te ujednoliciły nie do poznania sylenów i satyrów. Istotą przesłania mitologicznych historii było pokazanie wyższości bogów nad istotami ziemskimi. Finał rywalizacji jest więc przewidywalny i oczywisty.

Pojedynek rozstrzygnięto na korzyść Apollina, który nakazał obedrzeć przeciwnika ze skóry. Historia ta, była od wieków inspiracją poetów i malarzy. Dwa najwybitniejsze obrazy przedstawiające Marsjasza i Apollina powstały we Włoszech w okresie renesansu. Pierwszym z nich jest dzieło Pietro Peruginio z 1491r ukazujące scenę pojedynku. Skulony, skoncentrowany Marsjasz siedzi na kamieniu. Gra na flecie. Jego mimika twarzy wskazuje na to, że cieszy się grą, wkłada w nią całe serce. Obok niego, z cytrą u prawej nogi oparty na kiju, stoi Apollo. Jego ciało jest idealnie piękne i symetryczne. Na twarzy maluje się poczucie wyższości, zarozumialstwo,ogromna próżność, niezachwiany spokój, a wręcz znudzenie. Patrzy on z góry na flecistę i zdaje się nie słuchać nawet melodyjnego dźwięku. W tle autor przedstawił miasto, ptaki oraz rośliny. Kolorystyka jest spokojna, a przedstawione postaci statyczne. Drugim z dzieł jest obraz wybitnego twórcy- Tycjana, a właściwie Tizziano Vecellio z 1570 r. i przedstawia scenę obdzierania satyra ze skóry. Widzimy na nim siedem postaci znajdujących się w ciągłym ruchu. Jedna z nich, ubrana w czerwoną szatę ze wzrokiem skierowanym w górę gra na skrzypcach. Jako, że czerwień symbolicznie odczytujemy jako władcę, monarchę lub nawet boga, możemy domyślać się, że jest to Apollo. Środek obrazu zajmuje Marsjasz. Wiszący na drzewie, głową w dół. Na jego twarzy widnieje grymas bólu, cierpienia oraz skrajnego wyczerpania. Spływa po nim krew. Scena jest dynamiczna, niewyraźna. Obraz jest ciemny a kolory intensywne. Jego wydźwięk, przywodzi na myśl wiersz Herberta.

Miejsce i czas akcji

Akcja wiersza rozgrywa po zakończeniu pojedynku- "gdy już jak wiemy sędziowie przyznali zwycięstwo bogu". Marsjasz przewiązany za nogi do gałęzi drzewa przeraźliwie krzyczy. Daje mu to chwilowe ukojenie. "Wstrząsany dreszczem obrzydzenia Apollo czyści swój instrument". Wielkie cierpienie satyra nie robi wrażenia na bogu. Obrzydza go tylko ten nieidealny ludzki dźwięk. Ostry krzyk, przywodzący na myśl odrażający nieudolnie zagrany utwór. Swoją cytrę uważa za narzędzie zbrodni, które doprowadziło Marsjasza do obecnego stanu.

"i tylko z pozoru głos Marsjasza jest monotonny i składa się z jednej samogłoski A". Wydawać by się mogło, ze jednostajny krzyk satyra składa się z jednego dźwięku. W rzeczywistości opowiada on historię natury ludzkiej. Opowiada o uczuciach charakterystycznych dla ludzkiego gatunku. Przywodzi na myśl miłość do życia, oraz gry na instrumencie, ambicję, rozczarowanie z porażki i niełaski boskiej, rozczarowanie, że jego praca i talent nie zostały docenione, a co najważniejsze ogromny ból, psycho-fizyczne cierpienie, zniewagę, rozpacz. "w istocie opowiada Marsjasz nieprzebrane bogactwo swojego ciała". Krzyk Marsjasza opowiada o ludzkiej duchowości. O ludzkim istnieniu. O ludzkiej egzystencji. Przedstawia prawdziwość emocji człowieka i ich szeroką gamę. "Łyse góry wątroby pokarmów białe wąwozy szumiące lasy płuc słodkie pagórki mięśni stawy żółć krew i dreszcze zimowy wiatr kości nad solą pamięci" Podmiot liryczny porównuje części ludzkiego ciała do elementów świata przyrody, chcąc pokazać bezpośredni związek człowieka z naturą. Obrazuje analogię posługując się kształtem, kolorem i smakiem. Paradoksalnie posługuje się pięknym, poetyckim opisem sceny, która budzi wstręt o obrzydzenie. W kolejnej strofie autor posługuje się paralelizmem składniowym powtarzając fragment "wstrząsany dreszczem obrzydzenia Apollo czyści swój instrument". Ma na celu podkreślenie postawy Apolla. Jego niezachwiany niczym spokój. Tymczasem z Marsjasza wydobywa się jeszcze głębszy krzyk. " w zasadzie to samo A tylko z dodatkiem rdzy". Satyr wydaje z siebie ostatnie tchnienie. "to jest już ponad wytrzymałość boga o nerwach z tworzyw sztucznych". Podkreśla to, że Apollo jest nierzeczywisty.

"Żwirową aleją wysadzaną bukszpanem odchodzi zwycięzca zastanawiając się czy z wycia marsjasza nie powstanie z czasem nowa gałąź sztuki- powiedzmy- konkretnej". Apollo mimo, że jest zwycięzcą zastanawia się, czy krzyk Marsjasza nie zapoczątkuje nowego rodzaju sztuki. Przepełnionej emocjonalnością człowieka. Mówiąc o sztuce konkretnej ma na myśli nie sztukę dla samej sztuki, nie sztukę "estetyczną", ale sztukę moralizatorską, niosącą przesłanie i uświadamiającą. "nagle pod nogi upada mu skamieniały słowik odwraca głowę i widzi że drzewo do którego przywiązany był Marsjasz jest siwe zupełnie". Człowiek jest związany bezpośrednio z przyrodą i z niej się wywodzi. Natura solidaryzuje się z Marsjaszem w chwili jego śmierci.

Utwór jest wierszem współczesnym. Ma nieregularną budowę. Jest biały, wolny i nierytmiczny. Podmiot liryczny obserwuje wydarzenia z dystansu i nie jest ich bezpośrednim członkiem. Autor posługuje się trupizmem. Chce nami wstrząsnąć, skłonić do refleksji. Porusza problem egzystencjalny. Stosuje reinterpretację mitycznej historii. Utwór ma charakter metaforyczny, przenośnie stanowią dominantę kompozycyjną.

Opowieść o Apollinie i Marsjaszu jest tylko pretekstem do ukazania prawdziwego przesłani. Jest piękną, wzruszającą i niezwykłą opowieścią o sztuce i człowieku. Herbert kpi z twórców estetów. Mówi o tym, że ideały nie mają racji bytu, bo po prostu nie istnieją. Za prawdziwą sztukę uważa to, co jest głębokie, przepełnione uczuciem. Nie ucieka przed tym co przyziemne, co budzi strach, wstręt i obrzydzenie. Uważa, że samo piękno nie może być poezją. Uznaje za ważną i prawdziwą tylko tę sztukę, która płynie z wnętrza której źródłem jest cierpienie. W opowieść autor wplótł cienką nicią historię ewolucji sztuki i pojęcia piękna. Radzi, aby nie bać się bólu. Ukazuje jego wartość moralizatorską. Nadaje cierpieniu ogromną wartość w kształtowaniu osobowości i człowieczeństwa. Przestrzega także przed zadawaniem bólu. Daje nam poczucie, że nie jesteśmy w naszej rozpaczy osamotnieni. Pokazuje poprzez sztukę udział cierpienia w tworzeniu sztuki, uczy, że nie jest ono nadaremne i bezowocne.

Wiersz "Apollo i Marsjasz" zrobił na mnie wielkie wrażenie jako utwór przemyślany, nieprzewidywalny, zaskakujący. Moim zdaniem Zbigniew Herbert wykazał się nie lada kunsztem tworząc swoisty poradnik dla artystów, odbiorców sztuki, a także ludzi cierpiących. Skłonił mnie do refleksji nad światem i nade mną samą. Pokazał współczesnego człowieka z wielkim bagażem doświadczeń, płynących z wojen, walki z totalitaryzmem, zmagań z trudnościami życia codziennego. Zaproponował odejście od sztuki klasycystycznej na rzecz prawdy, szczerości. Chciał aby świat przedstawiano takim, jakim jest on naprawdę, a nie w postaci błyszczącej, wykonanej precyzyjnie makiety, która stoi w pilnie strzeżonym muzeum, opatrzona tabliczką "prosimy nie dotykać".

Teraz zastanawiam się co kryje w sobie mój codzienny krzyk.


Czytaj dalej: Przesłanie pana Cogito interpretacja

Komentarze
Bania

świetna recenzja...bardzo mi pomogła napisać zadanie domowe a przede wszystkim zrozumieć sens tego wiersz.DZIĘKUJE!!!

Martynka

dzieki za zrozumiały przekaz wiersza teraz wszystko KPW....

olcia

super

evorka

a gdzie treść wiersza??potrzebuję treści

Pati

No chyba niezłe, ja dziś nie myśle węc nie wiem do końca:||

Aśka

dzięki! życie mi uratowałaś ;-D

Mirko

Świetna interpretacja naprawdę mi pomogła dzięki Ci mądry nieznajomy.......

Asica

Fajna praca:)skorzystałam z niej.mam nadzieje ze mi sie to przyda na spr:)))papapa

Ewka

W tej analizie jest zawarte wszystko co powinno się w niej znajdować, brakuje mi tylko płynnego przejścia z toku myślowego dot. sensu utwory do analizy składniowej i akapicie o użytych środkach stylistycznych.

Dżak Sparoł

Praca bardzo mi pomogła, serdeczne 'dzięki' dla autora.

asiaczek

Taka sobie - nie tego szukałam

Olka

właśnie tego szukałam :) dzięki tej analizie zrozumiałam ten pokręcony wiersz a na dodatek odrobiłam prace domową :) dziękuje i prosze o więcej takich opracowań :)

Kasieńka

Świetna interpretacja :) Jestem na profilu humanistycznym i nawet w mojej klasie nie było tak dorych prac jak ta gdy przerabialiśmy ten wiersz ;) heh POZDROWIONKA:)

Mecmajer

;];];]

Olka

Bardzo swietna recenzja, teraz wiem jak mam juz napisac interpretacje tego wiersza thx:*

kicia

To jes trudne

aneta

świetny przekaz wiersza.Dzieki!!!!

KArolcia

Dzięki

paweld

Wygrana Marsjasza symbolizuje wyższość nurtu dionizyjskiego nad apollińskim. Treść oraz wierne oddanie emocji jest ważniejsze od samej formy utworu, która według Apolla powinna być doskonała.

nesu

:)

grzesiu

Bardzo dobre opracowanie. jest to bardzo trudny wiersz.... bardzo............

Just Lit

Jest sporo braków przede wszystkim niedokladnie ukazany jest sens wiersza, przesłanie .. przede wszystkim jest to sztuka o sztuce:) nie rozumiem tych co korzystają z tej strony by spisać interpretacje do zeszytu. Raczej pisze je się tu dla refleksji, nie jest to sztamowa interpretacja taka jakiej wymagają nauczyciele.