To interpretacja

Autorem opracowania jest: Adrianna Strużyńska

Utwór Czesława Miłosza „To” otwiera tomik o tym samym tytule, wydany w 2000 roku, w Krakowie. Autor przedstawia pesymistyczną wizję świata, w której ból wysuwa się na pierwsze miejsce. Rzeczywistość jest przepełniona cierpieniem, zazwyczaj ukrywanym pod maską szczęścia.

Spis treści

To - analiza utworu

Poeta posłużył się formą wiersza wolnego, liczba wersów w obrębie strofy nie jest stała. Utwór składa się z ośmiu strof, które liczą od dziewięciu do dwóch wersów. Pojawia się także jeden wers wyodrębniony graficznie. Autor nie zastosował rymów. Liczba sylab w obrębie wersu również nie jest stała. Utwór należy do liryki bezpośredniej, podmiot liryczny ujawnia swoją obecność. Świadczy o tym zastosowanie czasowników w pierwszej osobie liczby pojedynczej i odpowiednich zaimków („żebym wresz­cie mógł po­wie­dzieć, co sie­dzi we mnie”, „okła­my­wa­łem”, „umiałem”, „pi­sa­nie było dla mnie ochron­ną stra­te­gią”, „przywołuję na po­moc rze­ki, w któ­rych pły­wa­łem”, „moje eks­ta­tycz­ne po­chwa­ły ist­nie­nia”). Podmiot liryczny można identyfikować z autorem. Jest to poeta, który w swojej twórczości często tworzył fałszywą wizję rzeczywistości. Wiersz posiada również elementy liryki podmiotu zbiorowego. Podmiot liryczny wypowiada się w imieniu całej ludzkości, ponieważ porusza uniwersalną tematykę. Świadczy o tym zastosowanie odpowiednich zaimków („ten mur nie ustą­pi żad­nym na­szym bła­ga­niom”).

Warstwa stylistyczna utworu jest rozbudowana. Podmiot liryczny zwraca się do swoich czytelników, pojawiają się apostrofy („lu­dzie, okła­my­wa­łem was”, „umia­łem opi­sy­wać wa­sze ła­two­pal­ne mia­sta, wa­sze krót­kie mi­ło­ści”), liczne epitety („ła­two­pal­ne mia­sta”, „krót­kie mi­ło­ści”, „ochron­ną stra­te­gią”, „wie­czor­ne świa­tło”, „wy­so­kie­go sty­lu”, „mroź­nym, ob­cym mie­ście”, „cięż­kie ka­ski nie­miec­kich żan­dar­mów”, „świat praw­dzi­wy”, „nie­ru­cho­mej twa­rzy”, „ka­mien­ny mur”), wyliczenia („opi­sy­wać wa­sze ła­two­pal­ne mia­sta, wa­sze krót­kie mi­ło­ści i za­ba­wy roz­pa­da­ją­ce się w próch­no, kol­czy­ki, lu­stra, zsu­wa­ją­ce się ra­miącz­ko, sce­ny w sy­pial­niach i na po­bo­jo­wi­skach”, „nę­dzę, cho­ro­bę, sta­rze­nie się i śmierć”), metafory (okła­my­wa­łem was mó­wiąc, że tego we mnie nie ma, kie­dy TO jest tam ciągle, we dnie i w nocy”, „za­ba­wy roz­pa­da­ją­ce się w próch­no”, „pi­sa­nie było dla mnie ochron­ną stra­te­gią za­cie­ra­nia śla­dów”) i personifikacja („ten mur nie ustą­pi żad­nym na­szym bła­ga­niom”). Zastosowano również anafory, trzy wersy rozpoczynają się od tytułowego słowa „to”.

To - interpretacja wiersza

Podmiot liryczny dokonuje rozliczenia ze swoją twórczością. Przyznaje, że nie zawsze do końca zgadzał się z tym, co pisał. Musiał ukrywać prawdziwe emocje, żeby nie zostać odrzuconym przez czytelników. Nie wypadało mu pisać o strachu, bólu, biedzie i złu. Nikt nie wiedział jednak, że wciąż ma w sobie negatywne emocje. To właśnie one pozwalały mu tworzyć. Ktoś, kto nie zna cierpienia, nie jest w stanie pisać prawdziwych, poruszających utworów. Tworzenie jest dla osoby mówiącej sensem życia, elementem, bez którego nie jest w stanie funkcjonować. Ukryty we wnętrzu ból pozwalał mu na tworzenie wierszy, które pokochali czytelnicy. Przedstawiane przez podmiot liryczny szczęście zawsze było podszyte bólem, którego nikt nie dostrzegał. Osoba mówiąca opisuje pesymistyczną wizję rzeczywistości, w której cierpienie jest obecne na każdym kroku. Pozytywne, pełne radości przedstawianie świata to tylko przykrywka dla bólu, z którym zmaga się każdy człowiek. Podmiot liryczny przyznaje, że stał się częścią powszechnego zakłamania i ukrywania swoich prawdziwych emocji.

Wizja świata, którą podmiot liryczny opisuje w utworze „To”, zawsze była w jego wnętrzu, ale starannie ją ukrywał. Osoba mówiąca przyznaje, że okłamywała swoich czytelników, udając silniejszą, niż naprawdę jest. Podmiot liryczny pisał wiersze pełne zachwytu dla świata, tak jakby nigdy nie odczuwał strachu i nie miał ochoty zbuntować się przeciwko rzeczywistości. Paradoksalnie, to negatywne emocje pozwalały osobie mówiącej opisywać życie zwyczajnych ludzi. Nikt nie jest przez całe życie szczęśliwy, bez wcześniejszego bólu nie jest możliwe odczuwane radości. Pisanie stanowiło dla poety ucieczkę od rzeczywistości. Dostrzeganie pozytywnych aspektów świata w wierszach pozwalało mu na chwilę zapomnieć o wewnętrznym niepokoju. Bliżej niezdefiniowane „to” wciąż tkwiło w duszy osoby mówiącej. Podmiot liryczny wreszcie decyduje się na wyrażenie swoich emocji, zamierza je wykrzyczeć. Po latach zdejmuje maskę spokoju i szczęścia. Rzuca cień na rzeczywistość, którą tworzył przez lata. Osoba mówiąca sugeruje, że afirmacja świata to fikcja. Zachwyt rzeczywistością jest zaledwie chwilowym kaprysem radosnego człowieka, który nie dopuszcza do siebie myśli, że jego szczęście kiedyś odejdzie.

Podmiot liryczny stara się zdefiniować tytułowe „to”. Jest to nieokreślone uczucie smutku i niepokoju. Potrafi przybierać różne maski i objawiać się w pozornie niezwiązanych ze sobą sytuacjach. W ten sposób można określić niepewność i samotność, które odczuwa bezdomny, snujący się po mroźnym, nieprzyjaznym mieście. W utworze pojawia się również nawiązanie do II wojny światowej. „To” z pewnością odczuwali także Żydzi, osaczani przez niemieckich żandarmów i spodziewający się rychłej śmierci. W ten sposób można określić również szok, którego doznałby książę, po raz pierwszy widzący cierpienie i biedę swoich poddanych. Podmiot liryczny jest wrażliwy, potrafi wyczytać ból z twarzy osoby, która właśnie została bezpowrotnie porzucona przez kogoś, kto miał zostać na zawsze. „To” można porównać również do uczuć chorego po usłyszeniu diagnozy, zapowiadającej szybką śmierć. Podmiot liryczny nie podejmuje się nazwania tytułowego uczucia jednym słowem. Przypomina mu zderzenie z murem, którego nie można przeskoczyć ani zburzyć. „To” jest nie do pokonania, tak jak solidny mur. Emocje można ukrywać, ale nie sprawi to, że znikną. Uczucia nigdy nie ustępują, ponieważ są naturalną częścią ludzkiego życia. Człowiek, który uważa, że nie odczuwa emocji, jest kłamcą.


Czytaj dalej: Oeconomia divina interpretacja

Komentarze