Odkrycie interpretacja

Autorem opracowania jest: Adrianna Strużyńska

Utwór Wisławy Szymborskiej „Odkrycie” opisuje pracę naukowca, który zbliża się do finału swoich badań. Poetka zdaje się mu kibicować, z całego serca wierzy w powodzenie tytułowego odkrycia i odpowiednią decyzję wynalazcy.

Spis treści

Geneza utworu

Wiersz został wydany w tomiku „Wszelki wypadek” w 1972 roku. Był to szósty zbiór poezji Szymborskiej. Tom opowiada o zdziwieniu istnieniem czegoś, co przez zwykły przypadek lub konieczność mogłoby nie powstać wcale lub w innej formie. Poetka nie rozstrzyga w swoich utworach co rządzi życiem człowieka. Być może są to zbiegi okoliczności, a może - przeznaczenie. Istnienie każdego elementu rzeczywistości w konkretnej postaci zdaje się być prawdziwym cudem. Wystarczy jedno zdarzenie, aby całkowicie zmienić bieg wydarzeń. Poetka nawiązuje w zbiorze do filozofii Bolesława Leśmiana. Narodziny człowieka są przedstawione jako przejście ze sfery „minus bytu” do sfery „plus bytu”. Szymborska doświadcza świata przez miłość i sympatię. Utwór „Odkrycie” przedstawia moc, jaką posiadają naukowcy. Jedna decyzja, nieujawnienie ważnego odkrycia, może na zawsze zmienić losy ludzkości.

Odkrycie - analiza utworu

Utwór należy do liryki bezpośredniej, podmiot liryczny ujawnia swoją obecność. Świadczy o tym zastosowanie czasowników w pierwszej osobie liczby pojedynczej i odpowiednich zaimków („wierzę”, „twierdzę”, „szy­bu­ją mi te sło­wa”, „moja wiara”). Prawdopodobnie można utożsamiać osobę mówiącą z poetką, pojawiają się przymiotniki rodzaju żeńskiego („je­stem tego pew­na”). Podmiot liryczny to człowiek wierzący w naukę i postęp, dostrzegający ogromny wpływ naukowców na otaczającą człowieka rzeczywistość. Wiersz składa się z dziesięciu strof, z których większość jest trzywersowa. Pojawiają się również strofy dwuwersowe i czterowersowe. Poetka nie zastosowała rymów, różni się też ilość sylab w obrębie wersu.

Warstwa stylistyczna wiersza jest rozbudowana. Najważniejszą rolę odgrywają anafory, większość wersów rozpoczyna się od słowa „wierzę”. Pojawiają się również powtórzenia („Wie­rzę w spa­le­nie no­ta­tek, w spa­le­nie ich na po­piół, w spa­le­nie co do jed­nej”, „Wie­rzę w roz­sy­pa­nie liczb, w roz­sy­pa­nie ich bez żalu”), epitety („wielkie odkrycie”, „zimny pot”, „nie­przy­mu­szo­ną wolę”, „nie­przy­ło­żo­ną rękę”, „złamaną karierę”, „za­prze­pasz­czo­ną pra­cę”), metafory („wie­rzę w roz­sy­pa­nie liczb”, „szy­bu­ją mi te sło­wa po­nad re­gu­ła­mi”) i wyliczenia („Wie­rzę w utłu­cze­nie ta­blic, w wy­la­nie pły­nów, w zga­sze­nie pro­mie­nia”, „Wie­rzę w po­śpiech czło­wie­ka, w do­kład­ność jego ru­chów, w nie­przy­mu­szo­ną wolę”).

Odkrycie - interpretacja wiersza

Poetka opisuje w swoim utworze końcowe etapy pracy nad ważnym wynalazkiem. Podmiot liryczny skupia się na wynalazcy, uczuciach towarzyszących mu podczas badań. Osoba mówiąca wciąż powtarza słowo „wierzę”, wiersz przypomina poetyckie credo, wyznanie wiary. Nie wyznaje jednak wiary w Boga, ale w postęp, naukę i możliwości intelektualne ludzkości. Nie bez powodu stwórca powierzył ludziom władzę nad światem. Podmiot liryczny wierzy także w rozsądek wynalazcy. Nie wszystkie odkrycia przynoszą korzystne skutki dla ludzkości, mimo że były stworzone w dobrej wierze. Jako przykład może posłużyć rozszczepienie atomu, które miało zapewnić ludzkości źródło czystej i taniej energii. Odkrycie posłużyło jednak również do skonstruowania bomby atomowej. Działalność naukowa wiąże się z ogromną odpowiedzialnością. Wynalazca nigdy nie ma pewności, czy przez swój talent, paradoksalnie nie zaszkodzi ludzkości.

Naukowiec, przedstawiony w wierszu, jest więc pełen strachu i niepokoju. Podmiot liryczny rozumie emocje, które targają wynalazcą, zna motywy jego postępowania. Twarz naukowca jest blada, oblewa go zimny pot, czuje mdłości. Stres jest wywołany nie tylko niepewnością o powodzenie badań, ale też konsekwencje odkrycia. W trzeciej strofie następuje nieoczekiwany zwrot wydarzeń. Osoba mówiąca jest przekonana, że po dokonaniu przełomowego odkrycia, wynalazca spali wszystkie swoje notatki. Czytelnik spodziewa się, że naukowiec będzie chciał pokazać swój wynalazek światu, zdobyć sławę i majątek. On jednak postąpi całkowicie inaczej, zniszczy wszystkie dowody swojej pracy. Jego wysiłek pójdzie na marne, świat nigdy nie zmieni się przez przełomowe odkrycie, którego dokonał.

Osoba mówiąca jest jednak przekonana, że wynalazca zniweczy efekty własnej ciężkiej pracy bez żalu. Ukończone obliczenia znowu staną się nieuporządkowanymi liczbami. Naukowiec zniszczy w pośpiechu wszystkie dowody, zanim ktokolwiek dowie się o zakończeniu prac. Będzie działał dokładnie, nie przegapi żadnego szczegółu. W tej sytuacji pojawi się dramatyzm, wynalazca zrobi to z własnej, nieprzymuszonej woli. Będzie kierował się dobrem ogółu, a nie własną chęcią zdobycia sławy i pieniędzy. Wynalazca całkowicie uporządkuje swoją pracownię, potłucze tablice, wyleje chemiczne roztwory, zgasi płomienie pod palnikami.

Podmiot liryczny ma pewność, że naukowiec zakończy swoje działania na czas i nie pominie żadnego szczegółu. Wierzy w jego rozsądek, zdecydowanie i determinację. Wynalazca zdaje sobie sprawę z potęgi własnego umysłu, dlatego woli zachować swoje odkrycie dla siebie. Ta sytuacja nie będzie miała żadnych świadków, naukowiec usunie wszystkie dowody, zanim ktoś pozna jego tajemnicę. Osoba mówiąca jest przekonana, że bohater zachowa całkowitą dyskrecję, nie wyjawi swojego odkrycia nawet własnej żonie. O odkryciu nie mogą dowiedzieć się też ściany ani ptaki, naukowiec nie ufa przedmiotom ani zwierzętom.

Wynalazca zdaje sobie sprawę, że zniszczy swoją karierę. Straci efekty wieloletniej, ciężkiej pracy, dla której musiał wiele poświęcić. Nie chce jednak przykładać ręki do niemoralnych działań, wie że ludzkość może wykorzystać jego odkrycie, aby krzywdzić siebie nawzajem. Podmiot liryczny zapowiada, że naukowiec zabierze ten sekret do grobu, nikomu nie powie ani słowa. Osoba mówiąca nie należy jednak do racjonalistów, którzy kierują się zdrowym rozsądkiem. Nie potrzebuje żadnych reguł ani dowodów. Wierzy, że naukowiec zachowa się właściwie i to jej wystarcza. Prawdziwa wiara nie potrzebuje zapewnień i namacalnego potwierdzenia.


Czytaj dalej: Pytania zadawane sobie interpretacja

Komentarze