Rozbieranie Justyny interpretacja

Autorem opracowania jest: Paulina Słoma

Poeci współcześni bardzo często nawiązują w swojej twórczości do powstałych wcześniej tekstów kultury – obrazów lub powieści. Źródłem ich inspiracji mogą być pejzaże, wydarzenia lub konkretni bohaterowie. Przykładem na ostatni wariant jest wiersz Czesława Miłosza „Rozbieranie Justyny”.

Spis treści

Bohaterka utworu

Bohaterką utworu jest jedna z głównych postaci powieści „Nad Niemnem” Elizy OrzeszkowejJustyna Orzelska. Przez autorkę opisywana była jako wysoka kobieta o delikatnych rysach i budowie. Jej losy związane były z rodziną Korczyńskich, którzy przygarnęli ją do swojego domu po śmierci jej matki. Justyna w czasach nastoletnich zakochała się w Zygmuncie Korczyńskim – jego rodzice uznali jednak, że jest dla niego nieodpowiednią partią i wysłali go za granicę. Wywołało to zmianę charakteru u dziewczyny – stała się osobą zamkniętą w sobie, nieprzystępną. Gdy poznała Janka Bohatyrewicza, mężczyznę z otoczenia chłopskiego, na nowo odkrywa swoje ja. W czasie ich relacji Justyna poznała ciężką pracę (np. w trakcie żniw) i odtrąciła opinię swojego środowiska na temat osób urodzonych w niższym stanie. Nie wstydziła się swojej relacji z warstwą chłopską, pracowała z nimi ramię w ramię i znalazła wśród nich wielu przyjaciół. Przyjmuje oświadczyny Jana i wiedzie szczęśliwe życie. Jej postać – odważna, pracowita a zarazem kobieca, zainspirowała poetę do stworzenia utworu opiewającego jej wdzięki.

Rozbieranie Justyny - analiza utworu

Wiersz posiada nieregularną budowę, nie jest złożony z wyodrębnionych strof. Nie posiada również rymów. Głównym środkiem stylistycznym są przerzutnie, czyli przeniesienie treści zdania z jednego wersu do następnego lub kilku kolejnych. Urodę Justyny poeta opisuje przy pomocy licznych epitetów („szerokie plecy”, „szare oczy”, „obfite piersi”). Podobny zabieg ma na celu podkreślenie piękna krajobrazu („nadniemieńskie ścieżki”). W wierszu odnaleźć można pytanie retoryczne, które mają na celu podkreślenie refleksji podmiotu lirycznego nad opisywaną bohaterką.

Rozbieranie Justyny - interpretacja wiersza

Wiersz jest wyobrażeniem podmiotu lirycznego o spotkaniu z Justyną Orzelską. Jego miejsce nie ma określonego czasu – bliżej mu do współczesności poety niż czasu akcji utworu powieści Orzeszkowej. Wskazują na to przede wszystkim dwa pierwsze wersy utworu:

Wypaliły się dawno świece, Justyno.
Inni ludzie chodzą po twoich nadniemeńskich ścieżkach

Opisując Justynę podmiot liryczny odnosi się bezpośrednio do treści powieści. Wszystkie charakterystyczne cechy kobiety – zarówno wyglądu jak i usposobienia, przemyca wplatając je w opis wyobrażonego spotkania. Zachowuje tym samym wszystkie szczegóły, jak kolor włosów, ich objętość oraz kolor oczu.

Dotykając
twego ciężkiego, czarnego warkocza,
Który właśnie rozpuszczasz, ważąc w dłoni

Podmiot liryczny podkreśla, że śmiałość jego wyznania wynika z czasów w których żyje. Przedstawia się jako wytrawny czytelnik, który zna nie tylko fabułę powieści, ale również czas jej powstania oraz kontekst historyczny. Najpełniej widoczne staje się to w wersach, w których osoba mówiąca w wierszu nie tylko zwraca się do bohaterki, ale również przywołuje nazwisko autorki. Marzenia o spotkaniu z Justyną nie są więc próbą wniknięcia w świat z powieści, a właśnie wyobrażeniami, które mogą towarzyszyć odbiorcy w trakcie lektury interesującej go książki:

Nie musisz się mnie wstydzić, jestem z tej epoki,
Która będzie nazwana bezwstydną. Pani Orzeszkowa
Zatrzymywała pióro.

W opisie tym podmiot liryczny zawarł dwie istotne informacje. Pierwszą jest jego opinia na temat epoki, w której pisze te słowa – we współczesności. Określa je jako „epokę bezwstydną”, a więc taką, która nie wstydzi się tematów trudnych lub społecznie uznawanych za tabu. Elizie Orzeszkowej o wiele trudniej było pisać w podobny sposób, ponieważ w czasach pozytywizmu, w których tworzyła, niektóre tematy uznawane były za wstydliwe bądź niekulturalne. Z tego właśnie powodu w wersach podmiotu lirycznego mowa o zatrzymywaniu przez nią pióra, tzn. o zaniechaniu opisów bardziej szczegółowych niektórych momentów z powieści.

Podmiot liryczny jest admiratorem nie tylko wyglądu Justyny – bardzo podoba mu się również jej charakter. Losy kobiety z powieści, jako tej, która nie bała się ciężkiej pracy, była odważna i posiadała własne zdanie na temat warstw społecznych i wartości ludzi, inspirowały podmiot liryczny i wzmagały zainteresowanie postacią.

Choć dla mnie twoja cielesność, Justyno,
Jest ważna, masz pojawić się zupełna,
Żeby twoja duma, gniewna prawość,
Jaśniały zadziwiając: skąd się biorą?
Jakie dialogi toczy ciało z duszą?

Osoba mówiąca w wierszu, w kilkunastu ostatnich wersach, wyobraża sobie – co naturalne dla czytelników zaintrygowanych konkretną opowieścią – dalsze losy Justyny. Nie są one jednak szczęśliwe. Co prawda, zgodnie z wyobraźnią podmiotu, doczekała się ona dzieci i wnuków, jednak na czas jej życia przypadła również wojna. To wyobrażenie przenosi opowieść podmiotu lirycznego z idyllicznego krajobrazu okolic Niemna do okropieństwa wojny.

Słyszysz krzyki żołnierzy, lament kobiet.
I wiesz, przeczuwasz, jak wygląda koniec

Jednak podmiot liryczny jedynie przez chwilę odnosi się do tych potencjalnych, wyobrażonych wydarzeń. W kolejnych wersach znów powraca do postaci Justyny i do spotkania z nią. Ostatnie wersy utworu tracą układ zbliżony do form wierszowanych. Stają się w pewien sposób podobne prozie. Opisywać mają wszystkie elementy otoczenia, które składają się na spotkanie podmiotu lirycznego z Justyną. Powtarza się w nich spójnik „i”, są rodzajem mowy urywanej. Może świadczyć to o dużej intymności spotkania – zauważyć można to również po tym, że opisy te urywają się z nagła.

Czesław Miłosz poruszył w utworze kilka wątków. Nie skupił się wyłącznie na przymiotach fizycznych Justyny, ale również na jej osobowości. Z tego powodu tytułu nie należy rozumieć dosłownie – jako rozbieranie wyłącznie w sensie fizycznym. „Rozbieranie” mogło stanowić również próbę poznania umysłu głównej bohaterki. Ponieważ on, podobnie jak ciało, zainspirował poetę do napisania utworu.


Czytaj dalej: Na dzień dobry interpretacja

Komentarze