Allegro ma non troppo interpretacja

Autorem opracowania jest: Adrianna Strużyńska

Wiersz Wisławy Szymborskiej „Allegro ma non troppo” został wydany w zbiorze „Wszelki wypadek” w 1972 roku. Tytuł utworu pochodzi z języka włoskiego i oznacza „Wesoły, ale nie za bardzo”. Oddaje to stosunek podmiotu lirycznego do życia, które docenia, ale też dostrzega jego wady.

Spis treści

Allegro ma non troppo - analiza utworu

Utwór należy do liryki bezpośredniej, osoba mówiąca ujawnia swoją obecność, wprost wyraża refleksje na temat ludzkiego życia. Świadczy o tym zastosowanie czasowników w pierwszej osobie liczby pojedynczej („mówię”, „kłaniam”, „zabiegam”). Podmiot liryczny jest człowiekiem doświadczonym, dojrzałym, posiadającym mądrość życiową. Zdaje sobie sprawę, że ludzki los jest wypełniony trudnymi momentami, ale nie popada w zgorzknienie. Docenia życie, jest wdzięczny, że miał szansę się urodzić i zebrać tak wiele doświadczeń. Wymowa wiersza jest optymistyczna, należy szanować każdy otrzymany dzień, nawet jeśli jest trudny i przygnębiający. Nie każdy ma szansę go przeżyć, tragedie są nieodłącznym elementem codzienności. Osoba mówiąca jest kobietą, o czym świadczy zastosowanie odpowiednich form gramatycznych („pierwsza”, „nigdy bym nie uwierzyła”, „uśmiechnięta”). Utwór ma budowę regularną, składa się z ośmiu czterowersowych strof. Jest to klasyczna forma, często spotykana w twórczości Szymborskiej. W wierszu pojawiają się pojedyncze rymy, jednak ich układ jest nieregularny.

Warstwa stylistyczna utworu jest rozbudowana, mimo zastosowania prostego języka, którym poetka chętnie posługiwała się w swojej poezji. Na rytm wiersza wpływają anafory, kilka wersów rozpoczyna się od słowa „bardziej” oraz spójnika „i”. Życie ulega w utworze personifikacji, podmiot liryczny traktuje je jak drugiego człowieka („staram mu się przypodobać, przypochlebić, patrzeć w oczy”, „zabiegam mu drogę z prawej”, „byle tylko nie urazić, nie rozgniewać, nie rozpętać”). Wypowiedź osoby mówiącej ma charakter przenośny, pojawiają się metafory („od dobrych stu tysiącleci nadskakuję uśmiechnięta”, „szarpię życie za brzeg listka”). Opis jest plastyczny, dzięki zastosowaniu epitetów („pokornym wyrazem twarzy”, „leśna ta jagoda”). Podmiot liryczny wyraża emocje, pojawiają się wykrzyknienia („nigdy bym nie uwierzyła, gdybym się nie urodziła!”) oraz pytania retoryczne („przystanęło? dosłyszało?”, „zapomniało?”).

Allegro ma non troppo - interpretacja utworu

Utwór rozpoczyna się od komplementu, podmiot liryczny nazywa życie pięknym. Osoba mówiąca stwierdza, że jest idealne, nic byłoby w stanie jeszcze bardziej go upiększyć. Podmiot liryczny zdaje się być całkowicie szczęśliwy, nie chce już nic zmienić w swoim życiu. Jest to rzadki stan, większość ludzi zmaga się wciąż z trudnościami i problemami, które czasem wręcz odbierają chęci do dalszego działania. Już w trzecim wersie wypowiedź osoby mówiącej zaczyna się zmieniać. Stwierdza, że życie jest też „żabie”, co symbolizuje jego brzydotę. Jednocześnie ludzka egzystencja bywa niewinna i piękna jak śpiew słowika. Podmiot liryczny nie wycofuje się więc całkowicie ze swojego zachwytu, ale zdaje sobie sprawę z ciemnych stron rzeczywistości, jest realistą. Życie czasem staje się brzydkie i nieprzyjemne, ale wciąż należy je doceniać i starać się szukać pozytywów. Osoba mówiąca potrafi dostrzegać piękno, nawet w trudnych czasach.

Podmiot liryczny pochwala pracowitość, której symbolem jest mrówka. Ludzie leniwi są często nieszczęśliwi, ponieważ nie potrafią podejmować wysiłku i oczekują natychmiastowej nagrody za każde podjęte działanie. Życie potrafi wynagrodzić za dobre decyzje, ale czasem wymaga to czasu, należy więc być cierpliwym i wytrwałym. Ludzie uczynki przypominają nasiona, które po czasie kiełkują i dają plony. Można zebrać obfite żniwo lub doczekać się bezużytecznych chwastów, wszystko zależy od postępowania człowieka. Wielu ludzi pozostawia za sobą krzywdy i konflikty, które są plonami ich działań. Osoba mówiąca próbuje przypodobać się życiu, zdobyć jego przychylność. Akceptuje los, który ją spotyka, stara się znosić wszystkie trudności z godnością. Docenia życie, wciąż je chwali, jest wobec niego uległa, ponieważ wie, że człowiek ma ograniczony wpływ na swój los. Podmiot liryczny zdaje sobie sprawę, że ludzka egzystencja jest przewrotna, a szczęście szybko przemija. Jest jednak pełen pokory, czuje się zaszczycony samym faktem istnienia.

Osoba mówiąca wciąż goni życie, zdaje sobie sprawę jak szybko ono przemija. Chce więc wykorzystać je jak najlepiej, wie że nic nie jest darowane na zawsze. Nieważne jak szybko żyje podmiot liryczny, życie i tak go wyprzedza, ucieka gdzieś daleko. Czas mija szybciej niż się zdaje, a wielkimi krokami zbliżają się starość i w końcu śmierć. Osoba mówiąca podziwia najprostsze zwierzęta, przedmioty i zjawiska. Jest wdzięczna, że miała okazję urodzić się i poznać tak wiele miejsc, przeżyć niepowtarzalne chwile. Życie jest niezwykłe w swojej prostocie, nic innego nie może mu dorównać. Każdy człowiek otrzymuje tylko jedno życie, nie da się go w żaden sposób powtórzyć ani podrobić.

Kobieta chwali wszystko, co otrzymała od hojnego życia. Człowiek, jako dziecko, musi się wiele nauczyć. Początkowo dominują w nim pomysłowość i kreatywność, spędza beztroskie chwile na zabawie i odkrywaniu świata. Za czasem człowiek podejmuje coraz odważniejsze działania, musi zacząć się usamodzielniać, podejmować pierwsze poważne decyzje. Staje się coraz bardziej praktyczny, dokładny i kieruje się logicznym myśleniem. W życiu jednak istnieje coś więcej, człowiek zawsze może uciec w świat fantazji, literackiej fikcji. Znajduje się czas na magię i czarnoksięstwo, które oddają dwoistą naturę ludzkiej egzystencji, będącej mieszanką dobra i zła. Podmiot liryczny obawia się rozgniewać życie, zdaje sobie sprawę z jego potęgi. Za każdy błąd los odpłaci się dwukrotnie. Życie osoby mówiącej jest dobre, ponieważ je szanuje i chwali, nawet w najtrudniejszych czasach. Taką postawę wykazuje od zawsze, co obrazuje hiperbola, podmiot liryczny zdaje się postępować w ten sposób od stu tysiącleci. Podmiot liryczny za wszelką cenę chciałby zatrzymać pędzące wciąż do przodu życie. Przeraża go nieuniknione zmierzanie w stronę śmierci. Osoba mówiąca nie ma jednak pewności, czy życie w ogóle ją zauważa i słyszy jej prośby, ponieważ stale zmierza w tylko sobie znanym kierunku.


Czytaj dalej: Vermeer interpretacja

Komentarze