Ballada bezludna – interpretacja

Autorka interpretacji: Adrianna Strużyńska.
Zdjęcie Bolesława Leśmiana

Bolesław Leśmian, fot: autor nieznany, Współcześni Pisarze Polscy - Serja I, polona.pl

Utwór „Ballada bezludna” pochodzi z tomiku „Łąka” Bolesława Leśmiana, wydanego w 1920 roku. Wiersz jest refleksją na temat więzi między ludźmi a naturą. Przedstawia świat nieskażony działaniem człowieka, nieodkrytą, nieokiełznaną przyrodę.

Spis treści

Ballada bezludna - analiza utworu

Utwór składa się z trzech ośmiowersowych strof i trzykrotnie powtarzającego się refrenu. Ballada została napisana, rzadko występującym w polskiej literaturze, szesnastozgłoskowcem. Refreny są czterowersowe, składają się z dziesięciu sylab. Autor zastosował rymy parzyste. Utwór spełnia wymagania gatunkowe ballady. Świadczy o tym jego fabuła, obecność elementów fantastycznych, tajemnicza atmosfera oraz liczne powtórzenia. Pojawiają się również polisyndetony, zdania współrzędne połączone jednakowymi spójnikami, w utworze są to „i” oraz „a”.

W refrenach wypowiada się osoba patrząca na świat z innej perspektywy, niż podmiot liryczny. Ujawnia swoją obecność w utworze, o czym świadczą odpowiednie zaimki osobowe („me piersi”, „ust moich”, „rwać mi”, „rąk mych”). Podmiot liryczny wypowiadający się w pozostałych zwrotkach nie jest człowiekiem, ale duchem ballady, opis ma charakter bezosobowy.

Warstwa stylistyczna ballady jest bogata. Utwór to plastyczny opis łąki, pojawiają się liczne epitety („bezpieczu szmaragdowym”, „mgła dziewczęca”, „wonne miejsce”, „obcym szmerem”). Krajobraz przedstawiony w utworze nie jest realistyczny, ma elementy fantastyczne. Autor zastosował więc metafory („strumień skrzył się na zieleni nieustannie zmienną łatą”, „ciemnił pysk nadmiarem śliny”, „dech łąki wrzał od wrzawy”, „mgła dziewczęca chciała dostać warg i oczu”). Pojawiają się też porównania („jak się zmaga zdyszanego meką łona”). Pojawia się również oksymoron, połączenie słów o wykluczających się znaczeniach („spełnionego nieistnienia”). Słowo „spełnione” oznacza tutaj zrealizowane, co kłóci się znaczeniowo z nieistnieniem. Poeta zastosował nagromadzenie spółgłosek „rz” i „ż”, oddające odgłosy natury na łące, szumy, szelesty, brzęczenie owadów („a dech łąki wrzał od wrzawy, wrzał i żywcem w słońce dyszał”).

Ballada bezludna - interpretacja utworu

Często pojawiającym się w utworach Leśmiana motywem jest dzika natura, nieskażona cywilizacją i działaniem człowieka. Ballada opowiada o cudownej łące, na którą nigdy nie dotarli ludzie. Przyroda doskonale radzi sobie bez obecności człowieka, łąka tętni życiem, nic nie zakłóca odwiecznych praw natury. Działalność ludzi nie hamuje rozwoju roślin i pracy owadów.

W tym właśnie miejscu próbuje zmaterializować się „dziewczęca mgła”. Jest to trudny proces, związany z wysiłkiem i cierpieniem. Mgła stara się przybrać cielesną formę, mieć usta, oczy, włosy, piersi. Starania zakończyły się niepowodzeniem, dziewczynie-mgle na wieki zabrakło sił. Dowodzi to niedostępności łąki dla ludzi, którzy nie mogą tam dotrzeć, nawet w najbardziej delikatnej formie.

Natura broni się przed działaniem człowieka, nie dopuszcza go do siebie. Przyroda wie, że działalność ludzka niesie za sobą zniszczenie i zakłócenie odwiecznych praw natury. Cała łąka zgromadziła się, aby pożegnać z ulgą mgłę-dziewczynę. Jej odejściu towarzyszą pieśni powitalne i pożegnalne. Poeta zastosował tu neologizm „potrupne”, oznaczający pieśni żałobne. Opisana sytuacja jest paradoksem, zgromadzili się wszyscy, z wyjątkiem żegnanej mgły. Utwór reprezentuje światopogląd typowy dla romantyzmu, gdzie ballady były jednym z najpopularniejszych gatunków. Zjawiska niemożliwe do poznania zmysłowego istnieją.

Osoba wypowiadająca się w refrenie, chciałaby znaleźć się na opisywanej łące, tęskni za nią. Poszukuje spokoju, który mogłaby tam znaleźć. Poeta opisuje w ten sposób silną relację, między człowiekiem a naturą. Utwór jest pochwałą przyrody, opisem dzikiej natury jako zjawiska idealnego, pięknego, fascynującego. Podmiot liryczny podziwia łąkę, towarzyszą mu silne przeżycia.

Osoba wypowiadająca się w refrenie cierpi z powodu oddalenia od przyrody, chciałaby znaleźć na jej łonie. Z pozoru mogłoby się wydawać, że człowiek jest istotą tak rozwiniętą, że nie potrzebuje już przyrody. Nie jest to jednak prawda, więź z naturą jest zbyt silna, nigdy nie może zostać zerwana. Człowiek czerpie korzyści z natury, a ona postrzega go jako wroga. Próba pojawienia się na dzikiej łące „dziewczęcej mgły” zaburzyła panującą tam równowagę. Rośliny i zwierzęta czuły niepokój, zdawały sobie sprawę, że człowiek nie przynosi ze sobą nic dobrego. Wszystkie stworzenia odetchnęły z ulgą, gdy mgła opuściła łąkę.

Przyroda wie, że ludzie zniszczyliby jej piękno, doprowadziliby do cierpienia zwierząt. Człowiek jest w utworze symbolem zła i destrukcji. Łąka radzi sobie bez ludzi, wciąż istnieje, bez względu na otaczające ją zdarzenia. Nieudana materializacja mgły-dziewczyny, która miała zasiedlić ten teren, nic nie zmieniła w życiu roślin i zwierząt.

„Ballada bezludna” to opowieść o nieistnieniu. Podmiot liryczny snuje teoretyczne rozważania, coś mogło się zdarzyć, a jednak nie doszło do skutku. Poeta zastanawia się, jak wyglądałby świat bez człowieka. Byłby opanowany przez naturę, która miałaby pełną władzę, nie byłaby ograniczana przez destrukcyjną działalność ludzi. Taki świat to jednak utopia, niemożliwa do realizacji w rzeczywistości. Nieskazitelne piękno opisanej w balladzie łąki nie ma szans współistnieć z człowiekiem, który natychmiast by je zniszczył.

Miejsca nietknięte przez ludzkość istnieją tylko w wyobraźni poety. Łąka jest idealna, ponieważ jest tylko fantastyczną wizją, oderwaną od świata realnego. Natura człowieka jest grzeszna, niedoskonała, dlatego niesie on ze sobą zniszczenie. Rozwój pomaga ludziom w życiu, ale niszczy więź z przyrodą. Cywilizacja nie jest w balladzie przedstawiona w sposób pozytywny, ale jako destrukcyjna siła.

Do takiej wizji rzeczywistości nawiązuje tytuł utworu. Świat przedstawiony jest właśnie „bezludny”, dziewiczy, niezamieszkany przez nikogo, oprócz naturalnie występujących tam stworzeń. Ballada jest przykładem odwróconego mitu genezyjskiego, mówiącego o stworzeniu świata. W utworze jednak istnienie nie dochodzi do skutku. Byt nabiera ledwie widocznej formy, po czym znika. Ballada to alternatywna wizja wszechświata, w którym nigdy nie pojawił się człowiek.


Przeczytaj także: Dziewczyna interpretacja

Staramy się by nasze opracowania były wolne od błędów, te jednak się zdarzają. Jeśli widzisz błąd w tekście, zgłoś go nam wraz z linkiem lub wyślij maila: [email protected]. Bardzo dziękujemy.