Muzy

Nieczułe, Wenus, twoje dary,
Jak brzask, co muska ziemskie rzeczy,
Skorupy, zabarwione czary,
Szrom osypuje i kaleczy;

Członki, zagładą ubielone,
I malowane ciężkiem złotem,
Stopy, ramiona utrącone,
Palce, kruszące się z stukotem;

Amfory z gliny, w których bóstwa,
Gdy blask się pieni i bulgoce,
Półsenne odmykają usta,
By wracać w rozchylone noce,

W wiązania z stali, kapitele,
W stygijską słoność, sypkie gruzy
— Po kostki brodzą w ich popiele
Z podziemi wynurzone Muzy!

Czytaj dalej: Erotyk - Stefan Napierski