Do młodego poety

Śmiało, śmiało, młody wieszczu!
Skoro w harmonijnym dreszczu
Gra dusza twoja pod geniusza dłonią,
I struny dźwiękiem własnej duszy dzwonią.

Byleś do tonów twej duszy
Struny poezyi nastroił,
Granie ich echa niebieskie poruszy;
Niebieskiem echem będziesz ziemię poił.

Jest u nas ptak tajemniczy,
Pióro anioła dziedziczy;
Po takiem piórze w ranne jego pienia
Hymnów anielskich zlewają się brzmienia.

Zatop się w twoje uczucie,
A będziesz, jako ci ptacy,
A przedwiecznego anielscy śpiewacy
Ziemskiemu sercu ozwą się w twej nucie.

Utoń w sobie, obejm siebie,
Nic w tobie nie jest powszedniem;
Ty cząstka bóstwa, tyś bóg w twojem niebie,
I świat przed tobą odkryty jak przed nim.

I taki wielki jak przed nim;
Jedna uczuć iskiereczka
Świat w sobie nosi, jak niebios gwiazdeczka;
Wszystko w tobie jest wielkiem, nic nie jest powszedniem.

Czytaj dalej: Pieśń III, 30 (Wybudowałem pomnik trwalszy niż ze spiżu) – Horacy