Gołąbek z posłaniem

Z której to lecisz, gołąbku, strony?
Z takim ciężarem, taki znużony;
Czyjeż cię ręce pchnęły tak srogo
W taką przykrą drogę?

– I Pan, co nami rządzi wszechwładnie,
I ot! ten ciężar, co na nas kładnie,
I kraj zkąd lecę, i kraj gdzie stanę,
Wszystko mi nieznane.

Nie wiem czy pańskie są w tem igraszki,
Lecz wiem że z duszy chcę być u ptaszki;
Tęskni kochanka, czeka mnie miła,
Smutna jak mogiła.

Ciężar co niosę przykry jak ciało,
Trudną, jak życie, drogę mam całą,
W słotach zaś, w biedzie, żadnej obrony
Nad ciężar włożony.

Gdyby już prędzej, brzemię nad siły,
Złożyć na łonie tęskniącej miłej;
Gdyby już spocząć sobie, gdzie gości
Spokojność wieczności.

Czytaj dalej: Nagrobek – Wisława Szymborska

Źródło: Dzieła Seweryna Goszczyńskiego, 1852.