Trzpiotka

Przed zwierciadłem dziewczę stoi —
W kapelusik główkę stroi —
Oczka mruży, włos układa
I śmieje się — z siebie rada. —

Bo w zwierciedle druga róża
Włoski głaszcze, oczka zmruża,
Drugie widać czółko białe,
I w uśmiechu ząbki małe. —

To odbiegnie — to przybieży —
Kapelusik źle jej leży —
I kokardka jakoś krzywo,
Więc poprawić trzeba żywo. —

Już odeszła — wzięła mufkę —
Jeszcze w lustro zwraca główkę,
I jak ptaszek po nad wodą —
Tak się pieści z swą urodą. —

Potem poszła ukłonami
Darzyć młodych i oczkami
Połaskotać serca młode,
Co się gapią w jej urodę. —

Bo też gapić się w nią godna, —
Jak aniołek, tak urodna,
Jak chabinka — taka wiotka,
A jak rybka — taka trzpiotka. —

A gdy czasem się zadąsa,
Lub zasmuci, lub jej nudno,
Główkę zwiesi lub nią wstrząsa —
To napatrzyć się jej trudno. —

Ej, nie powiem wam już dalej —
W młodych sercach krew nie woda,
Wyście młodzi — ona młoda —
Tobyście się zakochali.

Czytaj dalej: Pod oknem - Michał Bałucki