Wyznania – streszczenie

Autorka streszczenia: Marta Grandke.
Autor Inny

„Wyznania” to dzieło autorstwa świętego Augustyna. Ukazuje ono odejście świętego od grzesznego życia i jego przejście w stronę religii chrześcijańskiej. Równocześnie stanowi zbiór jego myśli i poglądów filozoficznych, moralnych oraz teologicznych.

Spis treści

Wyznania – streszczenie krótkie

„Wyznania” św. Augustyna przedstawiają drogę autora od grzesznej młodości do nawrócenia i odnalezienia Boga. Augustyn wspomina dzieciństwo, błędy młodości, fascynację namiętnościami, retoryką i manicheizmem oraz życie pełne pychy i poszukiwania ziemskich przyjemności. Opisuje studia w Kartaginie, działalność nauczyciela retoryki, rozczarowanie astrologią i filozofią oraz stopniowe odchodzenie od błędnych poglądów. Ważną rolę odgrywa jego matka, Monika, która nieustannie modli się o jego przemianę. Pod wpływem kazań biskupa Ambrożego, lektury św. Pawła i wewnętrznych rozterek Augustyn odkrywa, że prawdziwe szczęście można znaleźć jedynie w Bogu. Po nawróceniu przyjmuje chrzest i porzuca dawny styl życia. W kolejnych księgach rozważa naturę pamięci, czasu, stworzenia świata, sens Pisma Świętego oraz działanie łaski Bożej, podkreślając, że człowiek może osiągnąć prawdę i zbawienie tylko dzięki wierze i Bożemu miłosierdziu. Utwór ukazuje też walkę człowieka z grzechem i własną pychą.

Wyznania – streszczenie szczegółowe

Księga pierwsza

Księga pierwsza „Wyznań” autorstwa świętego Augustyna zawiera aż dwadzieścia rozdziałów. Samo dzieło powstawało w latach 397–400, kiedy to wczesnochrześcijański teolog dzielił się swoimi przemyśleniami natury filozoficznej oraz teologicznej. Łączą się one ze swoistą dygresją autobiograficzną. Augustyn zaczyna od wychwalania wielkości Boga, rozważa Jego moc i wiarę. Wspomina, że dzięki tej sile Bóg dźwignie człowieka z każdego nieszczęścia. Augustyn zastanawia się, czy człowiek może wzywać Boga, zanim Go tak naprawdę pozna. Ci, którzy szukają Boga, będą Go sławić. Zastanawia się, jaka jest właściwie istota samego Boga. Augustyn rozważa też to, że Bóg kryje się w człowieku, a człowiek w Bogu. Dalej następują rozważania dotyczące tego, że Bóg znajduje się wszędzie w całości i że napełnia niebo oraz ziemię, ale Augustyn zastanawia się też, czy rzeczy są w stanie w całości ogarnąć i poznać Boga. Augustyn chce wiedzieć, kim jest zatem jego Bóg i jak wygląda Jego niewypowiedziana wielkość. Bóg jest niezmienny i zawsze działa, ale pozostaje niepojęty dla człowieka. To On pomaga i osłania, podtrzymuje, kiedy jest to potrzebne. Miłość i moc Boga pozostają niewyczerpane. Augustyn pragnie spoczynku i zbawienia w Bogu. Zastanawia się, kim jest dla niego Bóg, prosi Go o to, by pomógł mu wyrazić jego wiarę i przywiązanie. Chce, by Bóg rzekł jego duszy, że to On jest jej zbawieniem. Augustyn pragnie przemówić do miłosierdzia Boga. Mówi też o niemowlęctwie, o etapie życia, kiedy to rodzice kształtują człowieka. Mówi, że opuścił już dzieciństwo i wciąż istnieje poza nim. Bóg jest wieczny i jest Panem wszystkiego, co stworzył. Samo zaś niemowlę jest grzeszne od urodzenia, nawet jeśli przeżyło tylko jeden dzień. Porzuca ten okres, gdyż nie dostrzega już żadnych jego śladów. Potem Augustyn mówi, jak przeszedł z niemowlęctwa do chłopięctwa.

Księga druga

Augustyn wspomina młodość, w której oddawał się namiętnościom i pragnął podobać się innym. Szukał miłości i pożądań, oddalając się od Boga i pogrążając w grzechach. Uważa, że nikt nie skierował go ku małżeństwu ani nie nauczył panowania nad namiętnościami. W wieku szesnastu lat uległ żądzom, a rodzina bardziej troszczyła się o jego wykształcenie retoryczne niż o moralność. Nauka została przerwana z powodu trudności finansowych i Augustyn wrócił z Madaury do domu. Ojciec planował wysłać go do Kartaginy i cieszył się oznakami dojrzewania syna, matka natomiast obawiała się jego upadku i upominała go, by nie cudzołożył. Augustyn ignorował jej przestrogi, zawstydzał się mniejszą liczbą występków niż rówieśnicy i zmyślał grzechy, aby dorównać innym. Szukał rozrywek i coraz bardziej oddalał się od Boga. Wspomina kradzież gruszek dokonaną z grupą młodzieńców. Owoce zerwano nocą tylko po to, by dopuścić się czynu zabronionego, a większość wyrzucono świniom. Augustyn przyznaje, że nie pragnął samych owoców, lecz samej kradzieży i wspólnego występku. Rozważa naturę różnych grzechów oraz to, że ludzie popełniają zło dla korzyści, zemsty lub pragnienia władzy. Zastanawia się, dlaczego jego samego pociągał czyn zakazany. Dochodzi do wniosku, że sam nie dokonałby kradzieży i że pociągała go wspólnota z innymi uczestnikami występku. Wspomina także, że rodzice pozwalali mu na dużą swobodę i nie pilnowali go surowo. Matka chciała ochronić go przed moralnym upadkiem, lecz nie nalegała na małżeństwo, obawiając się, że zaszkodzi ono jego przyszłości. Augustyn znowu uznaje, że coraz głębiej pogrążał się w grzechu.

Księga trzecia

Augustyn przybył do Kartaginy i od razu pogrążył się w świecie rozpusty. Pragnął kochać i być kochanym, szukał romansów i oddawał się zmysłowym przyjemnościom. Wszedł w związek, który przyniósł mu zazdrość, lęk, gniew i cierpienie. Chętnie uczestniczył także w widowiskach teatralnych, przeżywając smutek i wzruszenie podczas oglądania scenicznych tragedii i historii kochanków. Szukał takich przeżyć i z upodobaniem oddawał się wzruszeniom wywoływanym przez fikcyjne wydarzenia.

Jednocześnie oddalał się od Boga, angażował się w niemoralne życie i interesował się kultami uznanymi przez siebie później za błędne. Studiował retorykę i pragnął osiągnąć sukces w sztuce przemawiania. Unikał brutalnych wybryków wywrotowców, lecz utrzymywał z nimi kontakty i zabiegał o ich uznanie. Podczas studiów poznał dzieło Cycerona „Hortensjusz”, które sprawiło, że zapragnął mądrości i skierował myśli ku filozofii. Zaczął szukać prawdy i postanowił czytać Pismo Święte, lecz odrzucił je, uznając jego styl za zbyt prosty.

Następnie Augustyn związał się z manichejczykami, którzy głosili swoje nauki pod pozorem poszukiwania prawdy. Uwierzył w ich teorie, rozważania o naturze zła i wyobrażenia dotyczące świata materialnego. Krytykował biblijnych patriarchów, nie rozumiejąc znaczenia dawnych praw i obyczajów. Przyjął także absurdalne wierzenia manichejczyków dotyczące owoców, pokarmów i uwalniania boskich cząstek.

Matka Augustyna starała się modlić o jego duszę i cierpiała przez jego odejście od wiary. Miała sen, w którym usłyszała zapowiedź jego powrotu. Później pewien biskup odmówił rozmowy z autorem, ale zapewnił jego matkę, że „syn takich łez nie może zginąć”.

Księga czwarta

Augustyn wspomina czas aż do dwudziestego ósmego roku życia, gdy interesowały go retoryka i sława, brał udział w konkursach literackich i cieszył się rozrywkami. Uczył retoryki dla pieniędzy, choć starał się nauczać uczciwie. Żył z kobietą, z którą nie zawarł małżeństwa, lecz pozostawał jej wierny. Przed konkursem poetyckim odrzucił propozycję wróżbity, który chciał zapewnić mu zwycięstwo przez składanie ofiar demonom. Korzystał jednak z porad astrologów i długo wierzył w ich przepowiednie. Lekarz Windycjanus odradzał mu astrologię i opowiadał o jej fałszywości, lecz autor nadal ufał astrologom bardziej niż jego argumentom.

W tym czasie Augustyn zaprzyjaźnił się z rówieśnikiem, którego odciągał od chrześcijaństwa. Przyjaciel ciężko zachorował, został ochrzczony podczas utraty przytomności, wyzdrowiał, a później zganił Augustyna za kpiny z chrztu. Wkrótce ponownie zachorował i umarł. Po jego śmierci Augustyn pogrążył się w rozpaczy, unikał rodzinnego miasta i wyjechał z Tagasty do Kartaginy. Z czasem zaczął odnajdywać ulgę w przyjaźniach, wspólnych rozmowach i lekturach.

Napisał dzieło „O pięknie i proporcji”, które poświęcił retorowi Hieriuszowi. Studiował Arystotelesa i samodzielnie zgłębiał retorykę, logikę, geometrię, muzykę i matematykę. Rozważał naturę piękna, proporcji, dobra i zła, lecz trwał przy błędnych przekonaniach o świecie i Bogu. Uważał, że zło jest odrębną substancją, a Boga wyobrażał sobie jako bezmierne ciało. Toczył spory z wierzącymi i próbował wyjaśniać pochodzenie błędu duszy. Dopiero później uznał własne poglądy za fałszywe i pełne pychy.

Księga piąta

Augustyn modli się do Boga, wyznaje swoją słabość i opisuje ludzi uciekających od Boga, którzy mimo oddalenia pozostają pod Jego spojrzeniem. Wspomina swój pobyt w Kartaginie i spotkanie z manichejskim biskupem Faustusem, sławnym z wymowy i wiedzy. Porównuje nauki manichejczyków z poglądami filozofów i obserwacjami astronomów dotyczącymi zaćmień, ruchów gwiazd i praw matematyki. Dochodzi do przekonania, że wiedza bez poznania Boga prowadzi do pychy. Po rozmowach z Faustusem odkrywa jego powierzchowne wykształcenie i brak odpowiedzi na nurtujące pytania. Traci zaufanie do manicheizmu, choć jeszcze nie porzuca sekty. Postanawia wyjechać z Kartaginy do Rzymu, licząc na spokojniejszych studentów. Potajemnie odpływa mimo rozpaczy matki, która modli się o jego pozostanie. W Rzymie ciężko choruje i obawia się śmierci bez chrztu. Nadal pozostaje związany z manichejczykami i wierzy, że zło jest odrębną substancją. Wątpi również w możliwość obrony Pisma Świętego przed zarzutami sekty. Rozpoczyna nauczanie retoryki w Rzymie, poznaje nieuczciwość studentów i otrzymuje propozycję pracy w Mediolanie. Tam spotyka biskupa Ambrożego, którego kazania początkowo podziwia jedynie za styl. Z czasem zaczyna dostrzegać sens jego nauki i uznaje, że argumenty Kościoła katolickiego można rzeczowo uzasadnić. Nabiera przekonania, że manichejczycy głoszą błędne poglądy, ale nadal trwa w zwątpieniu i pozostaje katechumenem, oczekując pewniejszego światła. Wspomina też dyskusje dotyczące Starego Testamentu oraz własne trudności z pojęciem natury Boga, Chrystusa i duchowej rzeczywistości.

Księga szósta

Augustyn wspomina swoje poszukiwanie Boga i prawdy, rozpacz pośród błędów oraz przybycie matki, która modlitwą i ufnością oczekiwała jego nawrócenia. Monika słuchała nauk Ambrożego, wierząc, że syn odzyska wiarę. W Mediolanie podporządkowała się zakazowi urządzania uczt przy grobach męczenników i zaczęła wspierać ubogich. Augustyn obserwował Ambrożego podczas cichego czytania i słuchał jego kazań, dzięki którym zaczął inaczej rozumieć Pismo i odrzucać błędy manichejczyków. Coraz bardziej skłaniał się ku wierze katolickiej, choć nadal wątpił i odkładał decyzję o przemianie życia. Rozmyślał nad sławą, bogactwem i małżeństwem, a widok wesołego żebraka uświadomił mu własny niepokój. Opisał przyjaźń z Alipiuszem i Nebrydiuszem oraz nawrócenie Alipiusza od igrzysk cyrkowych po przypadkowym upomnieniu. Alipiusz później uległ widowiskom gladiatorów, lecz z czasem się od nich odwrócił. Niesłusznie oskarżono go też o kradzież, lecz odzyskał dobre imię. Augustyn, Alipiusz i Nebrydiusz planowali wspólne życie poświęcone mądrości, ale zamiar upadł przez kwestie małżeństwa. Augustyn odłączył się od wieloletniej towarzyszki, która wróciła do Afryki i złożyła ślub czystości, sam jednak związał się z inną kobietą. Rozważał poglądy Epikura, lękał się śmierci i sądu, a mimo pragnienia szczęścia nadal trwał w niepewności i odkładał całkowite zwrócenie się ku Bogu. Wahał się między pragnieniem prawdy a przywiązaniem do doczesnych przyjemności, planował małżeństwo i karierę, lecz stale wracał do rozmyślań o wierze. Monika modliła się o jego chrzest, a on coraz częściej słuchał Ambrożego.

Księga siódma

Augustyn opisuje swoje dojrzewanie i błędne wyobrażenia o Bogu, którego pojmował jako nieskończenie rozciągłą istotę przenikającą świat. Wierzył w Jego nieskazitelność i niezmienność, lecz nie potrafił uwolnić się od cielesnych wyobrażeń. Walczył z własnymi myślami, próbując pojąć naturę Boga i stworzenia. Uważał, że wszystko, co nie posiada rozciągłości, jest nicością. Wyobrażał sobie Boga jako obecnego w całym świecie i poza nim, co prowadziło go do błędnych wniosków o podzielności boskiej istoty.

Nebrydiusz podważał naukę manichejczyków, pytając, jak siły ciemności mogłyby zagrozić Bogu. Rozważania te przekonały autora o fałszu tej doktryny. Nadal jednak nie umiał pojąć źródła zła. Szukał przyczyny grzechu i cierpienia, zastanawiał się nad wolną wolą człowieka, pochodzeniem złych pragnień i początkiem szatana. Stopniowo dochodził do przekonania, że wszystko stworzone jest dobre, a zło nie jest samodzielną istotą.

Augustyn rozmyślał nad stworzeniem świata, nad materią i możliwością istnienia zła w dziele Boga. Odrzucił astrologię po rozmowie z Firminem, który opowiedział mu historię dwóch osób urodzonych w tej samej chwili, lecz mających całkowicie odmienne losy. Autor uznał, że przepowiednie astrologów są dziełem przypadku, a nie wiedzy. Przeżywał nieustanny niepokój i cierpienie podczas poszukiwania prawdy. Czytał księgi platońskie i znalazł w nich naukę o Słowie istniejącym od początku u Boga, lecz nie znalazł tam nauki o wcieleniu Chrystusa, Jego uniżeniu i ofierze. Zrozumiał istnienie niezmiennej prawdy i światłości przewyższającej rozum człowieka. Ujrzał, że wszystkie stworzenia istnieją dzięki Bogu i są dobre, choć nie są dobrem najwyższym. Doszedł do przekonania, że zło jest jedynie zepsuciem dobra i odwróceniem woli od Boga.

Uświadomił sobie, że wszystkie stworzenia mają swoje miejsce i sens w porządku świata. Porzucił wcześniejsze błędy i zaczął pojmować Boga inaczej niż jako istotę materialną. Rozważał naturę prawdy, wieczności i ludzkiego poznania. Zrozumiał, że człowiek może wznieść się ku poznaniu Boga stopniowo: od rzeczy cielesnych do rozumu i niezmiennej prawdy.

Augustyn przyznaje, że długo uważał Chrystusa jedynie za wyjątkowo mądrego człowieka i nie pojmował tajemnicy wcielenia. Dopiero później zrozumiał różnicę między nauką Kościoła a błędami heretyków. Lektura pism świętego Pawła ukazała mu znaczenie łaski, pokory i zbawienia przez Chrystusa. Odkrył, że filozofia prowadzi do poznania prawdy, lecz nie daje drogi do osiągnięcia Boga. Dopiero Pismo Święte i nauka Chrystusa ukazały mu drogę prowadzącą do zbawienia i pokoju.

Księga ósma

Augustyn dziękuje Bogu za okazane miłosierdzie i wyznaje, że słowa Boże napełniły jego serce pewnością o istnieniu Boga i o tym, że wszystko od Niego pochodzi. Choć uznał drogę Chrystusa za prawdziwą, obawiał się jeszcze wejść na nią całkowicie. Udał się więc do Symplicjana, któremu opowiedział o swoich wątpliwościach i pragnieniu odnalezienia właściwej drogi. Zniechęcony dawnym życiem utracił już upodobanie w sławie i majątku, lecz nadal był związany przywiązaniem do małżeństwa i doczesnych trosk. Symplicjan opowiedział mu historię Wiktoryna, sławnego rzymskiego mówcy, który po lekturze Pisma Świętego i rozmowach z chrześcijanami uwierzył w Chrystusa. Początkowo wyznawał wiarę jedynie prywatnie, obawiając się reakcji dawnych znajomych, lecz później publicznie wyznał wiarę w kościele i przyjął chrzest, wzbudzając radość wiernych.

Augustyn rozważa następnie, dlaczego nawrócenie grzesznika wywołuje większą radość niż trwanie sprawiedliwych w dobru. Wspomina przypowieści o zagubionej owcy i synu marnotrawnym oraz zauważa, że wielkie cierpienie poprzedza wielką radość. Podkreśla także, że nawrócenia ludzi znanych i wpływowych pociągają innych do wiary.

Po wysłuchaniu opowieści o Wiktorynie zapragnął naśladować jego przykład, lecz własne przyzwyczajenia i dawne namiętności wciąż go wiązały. Opisuje walkę dwóch woli, jednej pragnącej służyć Bogu i drugiej przywiązanej do dawnych nawyków. Doświadczał wewnętrznego rozdarcia, odkładając decyzję o całkowitym nawróceniu.

Pewnego dnia Pontycjan odwiedził autora i Alipiusza. Znalazł u nich listy świętego Pawła i opowiedział historię św. Antoniego oraz dwóch urzędników cesarskich, którzy po przeczytaniu jego żywota porzucili świat i postanowili służyć Bogu. Opowieść ta głęboko poruszyła Augustyna. Uświadomił sobie własną słabość i długoletnie odkładanie decyzji o przemianie życia. W ogrodzie przeżył gwałtowną walkę wewnętrzną, płacząc i oskarżając samego siebie o zwłokę. Wtedy usłyszał głos dziecka powtarzający słowa: „Weź, czytaj”. Uznał to za znak Boży, otworzył listy świętego Pawła i przeczytał wezwanie do porzucenia rozpusty oraz przyobleczenia się w Chrystusa. W jednej chwili ustąpiły jego wątpliwości. Alipiusz także odnalazł dla siebie wskazanie w dalszym fragmencie Pisma. Obaj przekazali wiadomość matce autora, która z wielką radością dziękowała Bogu za jego nawrócenie i decyzję porzucenia dawnych nadziei świata.

Księga dziewiąta

Augustyn dziękuje Bogu za uwolnienie od dawnych błędów i próżnych rozkoszy oraz za przemianę swojej woli. Postanawia zakończyć nauczanie retoryki, lecz czeka do wakacji, by spokojnie odejść ze szkoły. Ukrywa swój zamiar przed ludźmi, obawiając się plotek i fałszywych ocen. Choroba płuc i trudności z oddychaniem utwierdzają go w decyzji. Wspomina przyjaciół. Werekund cierpi z powodu ich rozstania, gości ich w swojej posiadłości, później przyjmuje chrzest i umiera. Nebrydiusz porzuca błędy, zostaje chrześcijaninem, prowadzi pobożne życie i także umiera. Autor z Alipiuszem oczekuje czasu wolnego od pracy, by poświęcić się Bogu.

Po odejściu ze szkoły wyjeżdża z przyjaciółmi na wieś, czyta psalmy i rozmyśla nad własnym życiem. Rozważa dawne błędy, gniewa się na manichejczyków i wspomina swoje dawne złudzenia. Podczas pobytu cierpi na silny ból zębów, który ustępuje po wspólnej modlitwie przyjaciół. Po wakacjach zawiadamia mieszkańców Mediolanu o rezygnacji z nauczania i prosi biskupa Ambrożego o wskazanie ksiąg potrzebnych do przygotowania do chrztu. Wraca do Mediolanu z Alipiuszem i synem Adeodatem. Adeodat odznacza się niezwykłym talentem i bierze udział w rozmowach zapisanych przez autora. Wszyscy przyjmują chrzest, a autor wzrusza się hymnami śpiewanymi w kościele.

Augustyn opisuje prześladowania biskupa Ambrożego przez cesarzową Justynę oraz nocne czuwania wiernych. W Mediolanie odnalezione zostają relikwie Gerwazego i Protazego, a niewidomy odzyskuje wzrok po dotknięciu noszy męczenników.

Augustyn wspomina matkę, Monikę, jej wychowanie, walkę z nawykiem picia wina, cierpliwość wobec porywczego męża, łagodzenie sporów i troskę o rodzinę. Monika nawraca męża przed jego śmiercią i wychowuje dzieci w wierze. Wkrótce choruje, prosi jedynie o pamięć przy ołtarzu i umiera. Augustyn powstrzymuje łzy podczas pogrzebu, później jednak opłakuje matkę i modli się za jej duszę, prosząc Boga o przebaczenie jej grzechów i wieczny pokój. Wspomina także wspólne śpiewanie psalmów z matką i przyjaciółmi oraz własne wzruszenie podczas lektury słów Dawida. Opisuje, jak stopniowo porzuca pychę i dawne ambicje, a całe swoje życie podporządkowuje służbie Bożej i przygotowaniu do nowego życia. Czuje ulgę po porzuceniu dawnej pracy.

Księga dziesiąta

Augustyn zwraca się do Boga, prosząc o poznanie i przemianę duszy oraz wyznając, że tylko łaska pozwala człowiekowi podobać się Stwórcy. Przyznaje, że Bóg zna całe wnętrze człowieka, dlatego wyznanie składane jest nie słowami, lecz myślą i uczuciem. Rozważa sens wyznań czynionych wobec ludzi i stwierdza, że mogą one umacniać innych, przypominając im o przebaczonych grzechach i o miłosierdziu Boga. Prosi, by bracia cieszyli się jego dobrem i smucili jego winami, uznając dobre czyny za dar Boga, a złe za własne występki.

Augustyn mówi, że człowiek nie zna samego siebie całkowicie, natomiast Bóg widzi wszystkie jego tajemnice. Wyznaje, że kocha Boga bardziej niż świat materialny i opisuje, jak pytał ziemię, morze, niebo i stworzenia o Boga, a one odpowiadały, że są tylko Jego dziełem. Następnie zwraca się ku własnemu wnętrzu i rozważa działanie pamięci. Opisuje pamięć jako ogromne miejsce przechowujące obrazy rzeczy poznanych zmysłami, wspomnienia miejsc, ludzi, uczuć, dźwięków, smaków i zapachów. Zastanawia się nad sposobem, w jaki pamięć przechowuje wiedzę, liczby, pojęcia i nauki, których nie odbiera się zmysłami.

Rozmyśla nad pamięcią uczuć, wspominaniem radości i smutku oraz nad samym zapomnieniem, które również istnieje w pamięci. Szukając Boga, przechodzi przez wszystkie warstwy pamięci i dochodzi do przekonania, że Bóg jest prawdą obecną ponad umysłem. Wyznaje, że długo szukał Boga poza sobą, choć Bóg był blisko niego. Opisuje ludzkie życie jako pełne walki, pokus i cierpienia, a jedyną podporę widzi w Bożym miłosierdziu.

Augustyn rozważa także pragnienie szczęścia obecne we wszystkich ludziach i zastanawia się, skąd człowiek zna pojęcie życia szczęśliwego. Dochodzi do przekonania, że wszyscy pragną prawdy i szczęścia, lecz często wybierają rzeczy przemijające zamiast Boga. Pisze, że człowiek kocha prawdę, dopóki nie odsłania ona jego błędów. Wyznaje również, że tylko radość płynąca z Boga jest prawdziwą szczęśliwością i trwałą pociechą. Prosi o wytrwałość i siłę. Opisuje też, jak człowiek dzięki pamięci odtwarza obrazy miejsc, dźwięków i zdarzeń, a także przywołuje pojęcia, których nigdy nie widział zmysłami. Zastanawia się nad tym, jak pamięć przechowuje wiedzę o liczbach, naukach i znaczeniach słów oraz jak człowiek odnajduje rzeczy zapomniane.

Księga jedenasta

Augustyn wyznaje Bogu swoją nędzę i dziękuje za miłosierdzie. Wyjaśnia, że opowieść o jego doświadczeniach nie służy ukazaniu ich Bogu, ale rozbudzeniu większej miłości do Niego w sercu swoim i czytelnika. Modli się o wybawienie z nędzy i doprowadzenie do szczęścia w Bogu. Wspomina wezwanie do ubóstwa ducha, łagodności, miłosierdzia i sprawiedliwości. Prosi Boga o światło potrzebne do zrozumienia Pisma i o możliwość wiernego głoszenia słowa Bożego. Wyznaje własną słabość i pragnie poświęcić czas rozważaniu prawa Bożego. Chciałby zyskać ochronę przed błędami, a także zdolność właściwego tłumaczenia świętych ksiąg. Prosi o odsłonięcie tajemnic stworzenia i o łaskę rozważania dzieł Boga od początku świata aż po wieczne królestwo.

Augustyn zwraca się do Boga przez Jezusa Chrystusa i prosi o zrozumienie słów Mojżesza o stworzeniu nieba i ziemi. Rozważa, że niebo i ziemia świadczą o swoim stworzeniu przez zmienność i przemijanie. Stwierdza, że wszystko zostało stworzone przez Boga z niczego i mocą Jego słowa. Zastanawia się, jak Bóg przemawiał przy stworzeniu świata, dochodząc do przekonania, że wieczne Słowo Boga nie podlega przemijaniu i czasowi. Uznaje Słowo Boże za współwieczne Ojcu i za początek wszystkiego. Opisuje Boga jako nauczyciela prawdy, który prowadzi człowieka do poznania własnych błędów i powrotu do początku.

Augustyn pyta, czym zajmował się Bóg przed stworzeniem świata, i odpowiada, że wtedy nie było czasu ani żadnego stworzenia. Wyjaśnia, że Bóg wyprzedza wszystkie czasy swoją wiecznością, a Jego dzień trwa nieustannie. Rozważa naturę czasu i zauważa, że przeszłość już nie istnieje, przyszłość jeszcze nie istnieje, a teraźniejszość nieustannie przemija. Dochodzi do przekonania, że czas mierzy się jedynie w przemijaniu. Twierdzi, że przeszłość trwa w pamięci, teraźniejszość w uwadze, a przyszłość w oczekiwaniu. Rozważa długość czasu na przykładzie głosu, pieśni i ruchu ciał, dochodząc do wniosku, że czas nie jest ruchem ciał niebieskich, lecz pewnym rozciągnięciem obecnym w umyśle. Opisuje, jak pamięć przechowuje przeszłość, uwaga obejmuje teraźniejszość, a oczekiwanie kieruje się ku przyszłości. Na końcu modli się o zjednoczenie z Bogiem, wyzwolenie z rozproszenia czasu i osiągnięcie wiecznej prawdy.

Księga dwunasta

Augustyn opisuje trudność dochodzenia do prawdy i wysiłek wkładany w zrozumienie sensu Pisma Świętego. Przywołuje obietnicę Boga, że proszący otrzymają, szukający znajdą, a kołaczącym będzie otworzone. Następnie rozważa stworzenie nieba i ziemi, odróżniając widzialne niebo od nieba nad niebiosami, należącego wyłącznie do Boga. Opisuje ziemię jako niewidomą i niekształtną przepaść pogrążoną w ciemności, która oznacza brak światła. Rozważa naturę pierwszej materii, istniejącej jeszcze bez postaci, i trudność jej wyobrażenia. Wspomina własne dawne wyobrażenia o bezładnej mieszaninie dziwnych kształtów i dochodzi do przekonania, że materia ta nie była całkowitą nicością.

Następnie mówi, że wszystko pochodzi od Boga, który stworzył niebo i ziemię z niczego, a nie z własnej istoty. Opisuje pierwotną ziemię jako ciemną, bezkształtną przepaść, z której Bóg wyprowadził uporządkowany świat. Wspomina stworzenie firmamentu i oddzielenie wód. Rozważa znaczenie „nieba nad niebiosami” jako stworzenia duchowego, trwającego przy Bogu bez zmian czasu. Wyznaje swoją wiarę Pismu Świętemu i prosi Boga o dalsze poznanie prawdy.

Augustyn rozważa naturę Boga jako bytu wiecznego i niezmiennego oraz stworzeń podległych zmianie. Opisuje duchowe stworzenie stale zjednoczone z Bogiem i szczęśliwe dzięki oglądaniu Jego oblicza. Podkreśla, że Pismo Święte może zawierać wiele prawdziwych sensów jednocześnie. Sprzeciwia się pysze tych, którzy uznają wyłącznie własne objaśnienia, i twierdzi, że Mojżesz mógł zawrzeć w swoich słowach liczne prawdziwe znaczenia. Kończy prośbą, aby Bóg pozwolił mu odnaleźć sens zgodny z prawdą i nie dopuścił do zbłądzenia. Zaznacza, że różnice w tłumaczeniu Pisma nie powinny prowadzić do sporów, jeśli wszystkie wykładnie pozostają zgodne z prawdą. Odrzuca oskarżenia o fałsz i podkreśla, że prawda należy do wszystkich, a nie do człowieka.

Księga trzynasta

Bóg został ukazany jako ten, który uprzedza człowieka swoimi dobrodziejstwami, przebacza winy i łaską prowadzi ku sobie. Człowieka stworzyła dobroć Stwórcy, który nie potrzebował jego istnienia ani służby. Wszystkie stworzenia, duchowe i cielesne, otrzymały byt z Bożej dobroci, choć same nie mogły sobie na to zasłużyć. Istoty duchowe i cielesne zostały ukształtowane przez Słowo Boże i zachowane od pogrążenia się w nicości. Światło stworzone przez Boga odniesiono do stworzenia duchowego, które dzięki Bożemu światłu zostało przemienione i skierowane ku szczęśliwości. Bóg stworzył świat nie z potrzeby, lecz z pełni dobroci, udoskonalając stworzenia i podtrzymując je swoim Duchem.

Ukazana została Trójca Święta, Ojciec jako Stwórca, Syn jako Początek stworzenia oraz Duch Święty unoszący się nad wodami. Rozważano, dlaczego Pismo wspomina o Duchu unoszącym się nad wodami, i wskazano, że Duch Święty rozlewa miłość w sercach ludzi i podnosi dusze ku pokojowi Bożemu. Upadek aniołów i człowieka ukazał przepaść ciemności, od której wybawia światło pochodzące od Boga. Człowiek prosi Boga o całkowite oddanie się Mu i wyznaje, że poza Nim wszędzie doświadcza ucisku.

Pismo Święte zostało przyrównane do firmamentu rozciągniętego nad ludźmi, a aniołowie do wód ponad firmamentem, które bezpośrednio oglądają Boga. Morze oznaczało burzliwe życie świata, a ziemia dusze pragnące Boga i wydające owoce miłosierdzia. Dobre uczynki, pomoc ubogim i obrona słabych porównano do owoców roślin i drzew. Sprawiedliwi zostali porównani do gwiazd świecących na firmamencie Kościoła, a dary duchowe do różnych świateł niebieskich.


Przeczytaj także: Mówcie mi Bezprym – problematyka

Aktualizacja: 2026-05-28 19:11:32.

Staramy się by nasze opracowania były wolne od błędów, te jednak się zdarzają. Jeśli widzisz błąd w tekście, zgłoś go nam wraz z linkiem lub wyślij maila: [email protected]. Bardzo dziękujemy.