„Mówcie mi Bezprym” to powieść dla młodszych czytelników, której autorką jest Grażyna Bąkiewicz. Przedstawia ona losy tytułowego Bezpryma, pierworodnego syna Bolesława Chrobrego, który nie został jego dziedzicem. W powieści wspomniany zostaje między innymi zjazd gnieźnieński.
Spis treści
Jesienią 999 roku Bezprym, pierworodny syn Bolesława Chrobrego, obserwuje gród gnieźnieński i złości się, że młodszy brat Mieszko Lambert nazywa go imieniem oznaczającym brak pierwszeństwa. Między braćmi dochodzi do częstych kłótni i bójek. Bezprym uważa, że ojciec wychowuje go na wojownika i przyszłego dziedzica, podczas gdy Mieszko jest przygotowywany do życia duchownego. Po jednej z awantur chłopcy trafiają przed oblicze ojca, a do grodu przybywa posłaniec z ważnymi wiadomościami.
Bezprym próbuje dowiedzieć się prawdy o swojej matce, Węgierce odesłanej z dworu po zmianie sytuacji politycznej. Wypytuje o nią Kobasa, starego Madziara mieszkającego niedaleko Gniezna. Kobas podkreśla jego wiek i utwierdza chłopca w przekonaniu o jego prawach do dziedziczenia. Bezprym grozi, że ucieknie na Węgry, jeśli następcą ojca zostanie Mieszko.
W grodzie pojawia się wiadomość o planowanej pielgrzymce cesarza Ottona III do grobu świętego Wojciecha. Bezprym dowiaduje się, że od narodzin Mieszka nazywano go Bezprymem, a starszeństwo nie zawsze oznacza pierwszeństwo. Bolesław rozpoczyna kosztowne przygotowania do wizyty cesarza. Bezprym próbuje stworzyć własną drużynę złożoną z chłopców z podgrodzia. Gdy w puszczy ginie dziecko, chłopak odnajduje je przed Mieszkiem i wygrywa zakład o miecz brata.
Po odkryciu, że Milek podsłuchuje dla Bezpryma, chłopak żąda od ojca wyjaśnienia kwestii dziedziczenia. Spotyka też wróżychę, która przepowiada mu wygnanie i powrót jako Bezprym. Bolesław zaczyna dopuszczać syna do nauki rządzenia i udziału w naradach.
Wiosną orszak Bolesława wyrusza na spotkanie Ottona III. Bezprym otrzymuje od ojca pięknego ogiera nazwanego Prym i towarzyszy mu podczas podróży cesarza przez kraj. Otton okazuje się bardzo młody i zdradza plany stworzenia wielkiego cesarstwa obejmującego także Słowiańszczyznę. W czasie wizyty w Gnieźnie cesarz uznaje Bolesława za samodzielnego władcę, a sprawa utworzenia polskiego arcybiskupstwa wywołuje niepokój niemieckiego duchowieństwa. Otwarto także trumnę świętego Wojciecha i przekazano cesarzowi relikwie.
Bezprym pokonuje Mieszka w pojedynku i otrzymuje od ojca miecz prawdziwego wojownika. Następnie wyrusza z cesarzem do Magdeburga i Akwizgranu. Podczas podróży odpiera napad zbójców, uczy się niemieckiego i pojedynkuje się z rycerzem Zygfrydem. W Akwizgranie uczestniczy w uroczystościach związanych z tronem Karola Wielkiego. Odkrywa tajne przejście prowadzące do grobu cesarza i przekazuje tę wiadomość Ottonowi.
Bezprym jedzie z cesarzem do Rzymu. Tam obserwuje narastającą niechęć wobec Ottona i bunt mieszkańców. Otrzymuje wiadomość o zgodzie na koronację Bolesława. Spotyka Rychezę i oświadcza się jej. Tymczasem sprawa korony komplikuje się przez działania Henryka Bawarskiego. Pod wpływem manipulacji Henryka Otton zgadza się przekazać koronę Stefanowi Węgierskiemu. Bezprym planuje jej kradzież, ale zostaje przyłapany przez Kobasa.
Po utracie korony Bezprym ucieka z Ottonem do Rawenny. Eremita Romuald nakłada na niego pokutę, a chłopak postanawia zostać eremitą. Żyje skromnie jak mnich, aż przybywa po niego poselstwo Bolesława. Ojciec wybacza mu oszustwo Henryka i chce jego powrotu.
Po powrocie do kraju Bezprym uczestniczy w dalszych konfliktach zbrojnych. Dostaje się do niewoli Jaromira, lecz zostaje odbity przez ludzi ojca. Dochodzi do pojednania z Bolesławem, ale okazuje się, że Emnilda i Mieszko odsunęli go od władzy. Dziedzicem zostaje Mieszko Lambert, a chłopak sam przyjmuje imię Bezprym.
Akcja zaczyna się jesienią 999 roku. Bezprym stoi na wieży i patrzy na horyzont, na polanę gnieźnieńską, gdzie kłębią się ludzie zajęci swoimi obowiązkami. Chłopak jest wściekły, gdyż jego młodszy brat nazwał go właśnie Bezprymem. Imię to oznacza bowiem kogoś, kto nie ma prymu, nie ma pierwszeństwa. Tymczasem chłopak jest pierworodnym synem Bolesława Chrobrego, ma czternaście lat, a Mieszko Lambert jest od niego młodszy o cztery lata. Bezprym zastanawia się, skąd wzięły się takie plotki na dworze i kto jest ich autorem.
W stronę grodu zmierza jeździec, który niesie informacje dla księcia. Przychodzi młodszy brat Bezpryma, którego księżna Emnilda każe nazywać Mieszkiem Lambertem, ale Bezprym tego nie robi. Bracia sprzeczają się ze sobą i sobie dogryzają. Mieszko znowu nazywa brata Bezprymem. Ten nie może uderzyć chłopca w pobliżu strażników. Zamiast tego śmieje się z brata, który bawi się lalkami. Bezprym myśli o tym, że jego ojciec wychowuje go na woja, a Mieszka na mnicha. Bezprym uważa, że ojciec widzi w nim dziedzica, ale matka Lamberta dba o interesy swojego dziecka.
Mieszko okłada Bezpryma pięściami przy strażnikach, przez co prawie zrzuca brata z wieży. Dochodzi między nimi do bójki. Przychodzi Odrzywół, dowódca straży, i rozdziela chłopców. Bezprym prowokuje Mieszka do wejścia na szczyt wieży. Chłopcy wchodzą tam i podziwiają widoki. Potem idą do ojca, do którego przychodzą poddani. Proszą go o wyznaczenie kary za to, co zrobili na wieży. Lambert zrzuca całą winę na starszego brata. Posłaniec przywozi bardzo ważną informację dla księcia Bolesława.
Bezprym próbuje dowiedzieć się od kowala czegoś o swojej matce. Powiedziano mu, że umarła, ale naprawdę odesłano ją z dworu. Była ona Węgierką, Madziarką. Bezprym chce o nią zapytać innego Madziara, Kobasa, który mieszka niedaleko Gniezna. Przychodzi jednak biskup Unger, by zabrać chłopaka na naukę. Bezprym siada do pergaminów i pisania, jednak wymyka się mu i rusza na swoją wyprawę. Spotyka Jarochę, której się boi. Bezprym przyznaje jej się do ucieczki Ungerowi, który zasnął. Mija Mieszka, który ćwiczy walkę na miecze i jest obserwowany przez matkę. Bezpryma woła Gula, który siodła mu konia, a potem chłopiec gna na wierzchowcu do Kobasa. Zaczyna wypytywać starca o swoją matkę. Chce się dowiedzieć więcej na temat jej małżeństwa z jego ojcem i powodu, przez który ją odesłano. Kobas wymijająco odpowiada, że zmieniła się wtedy sytuacja polityczna, a małżeństwo z Węgierką stało się zbędne. Chłopak zwierza mu się z tego, że jest nazywany Bezprymem, a Kobas wścieka się i mówi, że starszeństwo to prawo boskie. Bezprym zapowiada, że ucieknie na Węgry, jeśli dziedzicem ojca zostanie Mieszko. Bezprym wraca potem do grodu.
Bezprym przywołuje historię wybudowania grodu gnieźnieńskiego. Wraca tam i dowiaduje się, że pytano o niego pod jego nieobecność. Milek, jeden z poddanych, przekazuje mu, że sam cesarz niemiecki, Otton III, ma przyjechać do grobu świętego Wojciecha. Ma być to pielgrzymka bez udziału wojska. Bezprym przypomina sobie historię śmierci świętego Wojciecha. Przyłapuje też Jarochę na zakazanych, pogańskich obyczajach. W dzieciństwie kobieta dobrze się nim opiekowała. Jarocha przepowiada, że z gościną cesarza będzie dużo roboty. Chłopak zwierza jej się, że jest nazywany Bezprymem. Kobieta przyznaje, że ma to miejsce od chwili narodzin Mieszka. Mówi też, że starszeństwo nie zawsze oznacza pierwszeństwo, a Kobas jest obcy i może się mylić. Bezprym chce walczyć o swoje prawa.
Bezprym udaje się na wieczerzę, gdzie spotyka między innymi Ungera i swoje trzy siostry: Bogumiłę, Regelindę i Świętosławę. Unger grozi mu palcem za ucieczkę z lekcji. Bolesław ogłasza, że święty Jerzy pięćset lat wcześniej zabił ostatniego smoka. Potem zaś ogłasza przyjazd Ottona III z pielgrzymką. Wszyscy niepokoją się nadchodzącymi wydatkami. Bezprym proponuje oszołomienie cesarza dostatkiem, by ten potem liczył się z jego ojcem. Proponuje też podarowanie cesarzowi relikwii świętego Wojciecha.
Ruszają przygotowania do wizyty Ottona. Bolesław widzi w niej wielką szansę, ale jego żona nie podziela jego optymizmu. Wojowie zaczynają się zjeżdżać z całego królestwa. Książę planuje przebieg wizyty już od samego przestąpienia granicy przez cesarza. Bolesław wydaje wiele pieniędzy, co niepokoi dworzan, ale on widzi w tym inwestycję. Nikt nie ma czasu dla Bezpryma, nawet Unger. Bezprym próbuje skompletować własną drużynę razem z Milkiem. Jeż sprowadza mu takich towarzyszy jak Ludo, Świrad, Gula, Wojbor, Heno, Ziem i Piskorz. Bezprym trochę się zniechęca, ale dalej próbuje stworzyć drużynę.
Któregoś dnia przychodzi informacja, że w puszczy zaginęło dziecko. Bezprym proponuje, że na poszukiwania wyruszy jego drużyna, a ojciec się zgadza. Mieszko sądzi, że dziecko zjadły już wilki, ale też ma zamiar jechać do lasu. Bracia zakładają się o nowy miecz Mieszka o to, który z nich pierwszy znajdzie zaginione dziecko. Bezprym przemierza puszczę i wreszcie znajduje chłopca w wieku swojego brata, który wpadł do wykrotu i zawisł tam na gałęziach. Ma na imię Brzosek i śmierdzi. Bezprym pomaga mu się uwolnić i zabiera go do grodu. Mieszko jest zły, że to brat wygrał zakład.
Wszyscy idą na wieczerzę, a Mieszko narzeka, że nie znalazł zaginionego dziecka przez nieudolność swojej drużyny. Ojciec pyta Bezpryma, czy wziął do pomocy chłopaków z podgrodzia. Bezprym ma wrażenie, że coś jest nie tak. Ojciec mówi o wizycie cesarza, a Bezprym zdradza się z podsłuchaną informacją. Okazuje się, że wszyscy wiedzą, iż Milek podsłuchuje dla Bezpryma. Milek umiera.
Bezprym wychodzi, a za nim ojciec. Chłopak przyznaje się przed nim do podsłuchiwania. Żąda też, by ojciec wyjaśnił mu, czy widzi w nim dziedzica, czy nie. Bezprym odchodzi od ojca, nakazuje osiodłać dla siebie konia i jedzie na polanę, do swojej drużyny. Chłopcy zaczynają opowiadać o wróżeniu. Kolejnego dnia Bezprym postanawia iść do wieży. Chce tam znaleźć wróżychę i zapytać ją o swoją przyszłość.
Wróżycha przepowiada, że na ród Piastów spadnie deszcz krwi, a chłopak odejdzie daleko, by potem powrócić jako Bezprym. Chłopak jest wściekły i postanawia, że na pewien czas zaszyje się w puszczy. Wpada potem jednak na grupę myśliwych i z nimi wraca do grodu. Ojciec woła do siebie syna. Bezprym mówi ojcu, że wie, iż ten szykuje się do zostania królem dzięki wizycie cesarza. Ojciec uświadamia synowi, że nie wiedział właściwie, kim był Milek i komu jeszcze nosił tajemnice. Ojciec dopuszcza Bezpryma do nauki rządzenia i udziału w naradach. Bezprym szykuje swoją drużynę.
Wiosną Otton III jest blisko polskich granic. Z Rzymu wyjechał jesienią. Okazuje się, że tą pielgrzymką cesarz chce zjednoczyć państwa europejskie. Unger tłumaczy Bezprymowi zawiłości polityki. Bolesław wzywa do siebie księcia i daje mu najpiękniejszego ogiera ze swojej stajni. Chce też, by syn towarzyszył mu na nim przy granicy. Mieszko ma zadbać o gród i dopilnować matki w ostatnich dniach przed porodem. Bezprym nadaje swojemu wierzchowcowi imię Prym.
Orszak księcia przeprawia się przez rzekę pod Iławą. Książę instruuje syna, jak ten ma się zachowywać przed cesarzem. Bezprym jest w szoku, gdy widzi, że niemiecki władca jest bardzo młody. Rozpoczyna się przeprawa. Bolesław przedstawia syna cesarzowi. Po wieczerzy w Śremie Otton wyjawia Bolesławowi, że marzy mu się wielkie cesarstwo przypominające dawne imperia. Chce włączyć do niego Słowiańszczyznę. Bolesław nazywa właśnie narodzonego syna imieniem Otton na cześć cesarza. Cesarz zaś wręcza mu włócznię świętego Maurycego, a potem idzie oddać cześć świętemu Wojciechowi. Kościół wypełnia się ludźmi.
Bezprym szykuje się do uczty, usługuje mu nowy pachołek imieniem Kmitek. Bezprym podejrzewa, że jest on szpiegiem jego macochy. Cały dwór zbiera się na ucztę cesarską. Otton zachwyca się krajem i jego bogactwem, mówi też, że uważa Bolesława za samodzielnego władcę. Bolesław sugeruje założenie w Polsce arcybiskupstwa. Dwór Ottona jest przerażony, że Polska uniezależni się od niemieckiego Kościoła. Unger szybko organizuje działania wokół spraw kościelnych, a dla siebie wybiera biskupstwo poznańskie.
Kolejnego dnia następuje otwarcie trumny ze zwłokami świętego Wojciecha. Głowa świętego leży odcięta na jego brzuchu. Ciało nie rozkłada się, tylko schnie. Bezprym boi się, że cesarz zażyczy sobie głowy świętego. Unger odcina od zwłok ramię i pakuje je do srebrnej skrzynki. Głowa zostaje na miejscu, a wszyscy znowu udają się na ucztę.
Regelinda zabiera Bezpryma do komnaty, w której przebywa mały Otton. Bezprym poznaje młodszego brata. Regelinda zwierza się z planów, by wydać ją za Niemca. Chłopak obiecuje siostrze, że będzie ją odwiedzał, gdy ta wyjedzie po ślubie. Regelinda mówi też bratu, że czeka go wyjazd z ojcem. Lambert wyzywa brata na pojedynek. Bezprym pokonuje go i zabiera jego miecz. Ojciec zapowiada Bezprymowi, że ten pojedzie z nim odprowadzić cesarza. Pozwala mu wziąć ze sobą drużynę. Daje też synowi miecz dla prawdziwego wojownika. Emnilda pakuje pasierba do wyjazdu.
Rano orszak zbiera się do drogi. Ojciec niekiedy wysyła Bezpryma na czoło pochodu. W pewnym momencie Otton zagaduje Bezpryma. Ojciec zwierza się Bezprymowi z tego, że ma zamiar utworzyć Słowiańszczyznę. Orszak nocuje w okolicznych grodach. Bezprym nakazuje jednemu ze swych chłopaków tłumaczyć dla niego to, co jest mówione po niemiecku. W trakcie podróży organizowane są dla rozrywki polowania. Bolesław musi tłumaczyć się ze śladów pogaństwa, wciąż widocznych w jego kraju. Bezprym po pewnym czasie staje się zmęczony długą podróżą w siodle.
Następuje atak na orszak, a Bezprym zabija włócznią jednego z napastników. Byli to zbójcy, którym nie chodziło o cesarza, tylko o kosztowności, jakie wiózł orszak. Okazuje się, że Kmitek ukrył się między workami, by pojechać razem z Bezprymem. Cesarz nie dostaje pełnej informacji o napadzie. Bezprym próbuje uczyć się języka niemieckiego. Pojedynkuje się z Niemcem, Zygfrydem. Udaje mu się wygrać i zabiera przeciwnikowi nóż.
Bezprym dalej cierpi z powodu długiej drogi. Ojciec upomina syna, by ten brał udział w ucztach. Każe mu się też zorientować, kto jest ich sojusznikiem, a kto wrogiem. Bezprym obserwuje ludzi na ucztach. W niedzielę palmową wszyscy docierają do Magdeburga. Bezprym cieszy się, że teraz wróci do domu. Idea Ottona i jego wielkiego imperium nie zostaje tam dobrze przyjęta. Bolesław przekazuje synowi, że cesarz chce, by towarzyszyli mu aż do Akwizgranu. Chce też wydać jednego ze swoich synów za cesarską siostrzenicę, Rychezę.
Dalsza droga powoduje, że Bezprym czuje się coraz gorzej. Pewnego dnia widzi obcą dziewczynę, która moczy bose nogi w rzece. Okazuje się, że to Rycheza, która płacze, że ma poślubić dzikiego księcia ze wschodu. Po tym spotkaniu Bezprym czuje się lepiej.
Do Akwizgranu orszak przybywa 1 maja. Bezprym próbuje spotkać znów Rychezę. Kolejnego dnia są szykowane uroczystości. Bezprym idzie do katedry, gdzie czekają już jego ojciec i cesarz. Otton ofiarowuje Bolesławowi tron. Bezprym wreszcie widzi Rychezę. W trakcie mszy zostają zaprezentowane relikwie świętego Wojciecha. Bezprym udaje, że widzi Rychezę pierwszy raz w życiu. W celu wyciągnięcia tronu zostaje otwarty grób. Sprzeciwiają się temu biskupi Akwizgranu. Wszyscy boją się klątwy.
Po uczcie Bezprym dostaje wiadomość od Rychezy. Kolejnego dnia znowu spotykają się w katedrze i rozmawiają. Potem Bezprym nie może wyjść z katedry i widzi, jak ktoś otwiera w niej tajne przejście. Bezprym schodzi do podziemi i widzi ciało Karola Wielkiego. Idzie potem do ojca i mówi mu o tym, co widział w katedrze. Ojciec każe mu przekazać te wieści cesarzowi. Bolesław chce, by Otton udał się do Rzymu zabiegać o kanonizację Karola Wielkiego.
Bezprym zabiera cesarza do katedry, gdzie ten odkrywa ciało Karola w grobowcu. Otton zapowiada starania o kanonizację. Ojciec wysyła Bezpryma do Rzymu wraz z relikwiami, ma też wyjednać u papieża zatwierdzenie postanowień gnieźnieńskich.
Bezprym żegna ojca, który wraca do ojczyzny. Pyta go, dlaczego jego matka musiała odejść, a Bolesław mówi, że kobieta oszukała go i przekazywała tajne informacje na Węgry. Orszak rusza, a Otton śmieje się, że wyswata Bezpryma z Rychezą. Cesarz lubi towarzystwo Bezpryma i czyni go swoim towarzyszem. Tym razem droga nie dłuży się tak bardzo Bezprymowi.
Orszak dociera do Rzymu, Bezprym widzi Koloseum. Dostaje kwatery blisko cesarskiego pałacu. Rzym przeraża Bezpryma swoim ogromem. W mieście trzeba też nieustannie uważać na liczne zagrożenia, przed którymi ostrzega go Brunon, kanonik Ottona. Bezprym zwiedza Rzym ze swoją drużyną. Bezprym wyczuwa w mieście niechęć do Ottona. Zaczynają się bunty. Bezprym widzi błędy popełniane przez cesarza, ale nie uważa się za odpowiednią osobę do ich wskazywania.
Bezprym wciąż myśli o koronie dla ojca. Otrzymuje informację, że zatwierdzono postanowienia gnieźnieńskie. Udzielono zgody na koronację Bolesława. Pewnego dnia Bezprym zostaje zatrzymany przez grupkę miejscowych Rzymian. Strzela z procy i strąca posąg. Kolejnego dnia spotyka Rychezę. Idzie wraz z jej orszakiem do Panteonu. Tam oświadcza się księżniczce, a ona pozornie zaprzecza.
Rycheza wyjeżdża. Wciąż do Rzymu nie dotarł biskup wysłany przez ojca. Bezprym wysyła zwiad, który wraca bez informacji. Bezprym stara się cierpliwie czekać na dalsze wieści, chociaż najchętniej sam wyjechałby na poszukiwania.
W styczniu 1001 roku następuje bunt w Tivoli. Otton pyta Bezpryma, czy ten brał kiedyś udział w oblężeniu. Bezprym włącza się do walk, gdyż i tak nie ma co robić, ponieważ sprawa koronacji odwleka się z powodu nieobecności gnieźnieńskiej delegacji. W trakcie oblężenia siły niemieckie szukają starych kanałów, by zaszkodzić miastu. Niszczą je, a wtedy przybywa papież, Sylwester II, który chce namówić mieszkańców miasta do poddania się. Wojowie jednak twierdzą, że Tivoli samo zaraz się podda. Pewien eremita sprawia, że żołnierze zaprzestają walki, gdyż czują powołanie.
Kończy się powstanie w Tivoli, a zaczyna bunt w Rzymie. Bezprym zaczyna zdawać sobie sprawę z tego, że jego obecność staje się niepożądana. Otton chce wezwać na pomoc Henryka Bawarskiego. Bezprym twierdzi, że to osłabi pozycję Ottona, co wzbudza gniew cesarza.
W Rzymie atmosfera jest coraz bardziej napięta. Otton wciąż wierzy, że odbuduje imperium rzymskie. Biskup wciąż nie nadjeżdża, za to do Rzymu zmierza Henryk. Przybywa do miasta po paru dniach. Odrzywół przewiduje, że niedługo trzeba będzie uciekać z miasta. Bezprym widzi się z Ottonem i Henrykiem, który kłamie na temat liczebności swoich sił. Bezprym proponuje wsparcie swojego ojca. Okazuje się, że Henryk próbuje zdobyć koronę dla Stefana, władcy Węgier. Pijany Bezprym zdradza, że jego ojciec ma otrzymać koronę pierwszy. Henryk wykorzystuje to i twierdzi, że Bezprym zaproponował koronę dla Stefana. Otton wyraża zgodę na koronację Stefana, by uspokoić sytuację w Rzymie. Dzień później przyjeżdża poselstwo z Gniezna. Okazuje się, że przebywało ono od pewnego momentu pod węgierską ochroną zleconą przez Henryka, co dopełnia obraz zdrady. Bezprym planuje kradzież korony. Przyłapuje go na tym Kobas.
Korona jedzie na Węgry do Stefana, a Bezprym odwleka powrót do domu. Sytuacja w mieście pogarsza się, aż wreszcie Bezprym ucieka z Ottonem do Rawenny. Orszak zostaje zaatakowany. Bezprym czuje, że nie może wrócić do Gniezna przed oblicze ojca. Eremita wyznacza chłopakowi surową pokutę za jego grzechy. Kolejnego dnia Bezprym mówi Brunonowi, że postanowił zostać eremitą. Mówi też o tym Ottonowi, który zazdrości mu decyzji. Bezprym jedzie dalej z eremitą Romualdem. Na miejscu eremici zabierają chłopcu jego konia, a życie okazuje się bardzo surowe.
Bezprym wciąż żyje w eremie, stara się nauczać innych. Pewnego dnia przybywa tam poselstwo od księcia Bolesława. Szukają tam kapłanów zdolnych do prowadzenia misji chrześcijańskich. Chcą też rozmawiać z Bezprymem. Okazuje się, że przybyli po niego, a wcale nie chodziło o misjonarzy. Ojciec pragnie, by syn wrócił do domu. Nie gniewa się na syna, którego oszukał Henryk, szykuje się za to na Sasów oraz Bawarów. Bezprym odchodzi z eremu. Przybywa Otton, by prosić o misjonarzy. Bezprym odbywa pokutę w jaskini. Staje się gotowy do powrotu.
Bezprym wraca do domu, a w kraju wojna wisi na włosku. Po drodze napotyka orszak swojego ojca. Brunon oddaje chłopaka pod opiekę posłom księcia. Bezprym rusza w tamtą stronę.
Bolesław próbuje zawrzeć pokój z Henrykiem, co dziwi Bezpryma. Okazuje się, że wcześniej zajął część Czech, czym uczynił Czechom przysługę. Dochodzi do serii konfliktów zbrojnych. Bezprym dostaje się w ręce Jaromira. Ma być elementem zemsty na swym ojcu. Zostaje odbity przez ludzi ojca i wraca do Gniezna. Dochodzi do pojednania Bezpryma z ojcem. Okazuje się jednak, że w międzyczasie księżna i Mieszko odsunęli Bezpryma od władzy. Mieszko Lambert staje się dziedzicem Bolesława Chrobrego. Chłopak z własnej woli przyjmuje imię Bezprym.
Aktualizacja: 2026-05-28 15:52:38.
Staramy się by nasze opracowania były wolne od błędów, te jednak się zdarzają. Jeśli widzisz błąd w tekście, zgłoś go nam wraz z linkiem lub wyślij maila: [email protected]. Bardzo dziękujemy.