Dożywocie – streszczenie

Autorka streszczenia: Marta Grandke.

„Dożywocie” to komedia w trzech aktach, której autorem jest Aleksander Fredro. Ukazuje ona rozpaczliwą pogoń bohaterów w próbie zyskania majątku.

Spis treści

Dożywocie – streszczenie krótkie

Lichwiarz Łatka pod zmienionym nazwiskiem wykupuje dożywotnie dochody pewnego młodego utracjusza, który nazywa się Leon Birbancki. W związku z tym stara się możliwie najdłużej utrzymać go w stanie dobrego zdrowia. Z tego powodu nakazuje swojemu służącemu Filipowi, by ten się nim opiekował. Jednocześnie stara się pozbyć dożywocia i namawia innego lichwiarza, Jana Twardosza, by je od niego odkupił. Sam Birbancki jeszcze dodatkowo utrudnia sytuację, gdyż bierze udział w nocnych hulankach, a od tego trybu życia pogarsza się jego stan zdrowia. W oberży znajduje się też pewien zrujnowany szlachcic znany jako Orgon. Chce on ratować swój majątek poprzez małżeństwo swojej córki, Róży, z lichwiarzem Łatką. Róża jednak nie ma zamiaru zostawać żoną Łatki, a na dodatek zakochuje się w Leonie z wzajemnością, co stanowi dla Orgona problem. Ojciec jednak z powodów materialnych nie pozwala córce na małżeństwo z Birbanckim, a to z kolei prowadzi Leona do próby targnięcia się na własne życie. To z kolei ujawnia rozmaite finansowe knowania Łatki. Wreszcie po licznych problemach Łatka rezygnuje z zamiaru ożenku z Różą, sprzedaje też dożywocie samemu Leonowi za pół ceny. Transakcja zostaje przeprowadzona in spe, bo Leon nie ma gotówki, a jedynie obiecuje, że spłaci dług w ciągu roku.

Dożywocie – streszczenie szczegółowe:

Akt I

Akcja rozpoczyna się w oberży po nocnej uczcie. W sali panuje nieład, śpią muzykanci oraz bracia Rafał i Michał Lagena. Łatka rozmawia z Filipem o hulankach Leona Birbanckiego i o jego złym stanie zdrowia. Podczas dyskusji okazuje się, że Łatka wykupił dożywocie Birbanckiego, czyli jego dożywotnie dochody, i dlatego zależy mu, aby Leon żył jak najdłużej. Filip zdradza, że Leon dużo pił, grał w karty i jest teraz wyczerpany. Łatka przypomina, że zatrudnił Filipa przy Leonie, aby ten pilnował jego zdrowia. Filip oskarża Łatkę o chciwość i sugeruje, że dożywocie zostało zdobyte nieuczciwie. Następnie mówi Łatce, że Leon cierpi na suchoty i może z tego powodu umrzeć. Przerażony Łatka biegnie po doktora.

Leon budzi się po nocnej zabawie. Narzeka na pustą kieszeń, zmęczenie i kaca, ale zamiast leczyć się wodą, żąda rumu. Wspomina dawne życie pełne uczt, kart i bali, a jednocześnie zauważa, że został bez majątku i kredytu. Filip informuje go o wierzycielu, który czeka z mandatem. Leon zleca, by odprawiać wszystkich wierzycieli, i opowiada o człowieku, który wykupił jego dożywocie. Chciałby go odnaleźć i zmusić do ugody albo pobić.

Budzą się Rafał i Michał. Obaj martwią się reakcją żon po nocnej zabawie. Rafał odkrywa, że przegrał pieniądze przeznaczone na sprawunki, a Michał wspomina, że został namówiony na nocną hulankę. Leon obiecuje pogodzić ich z żonami i pisze do obu kobiet listy z przeprosinami. Bracia odchodzą uspokojeni.

Filip przynosi Leonowi tajemniczy pakiet. Leon spodziewa się pieniędzy albo pomocy od nieznanej opiekunki, którą nazywa Sylfidą. W paczce znajdują się jednak stare flanelowe rzeczy i list nakazujący dbać o zdrowie. Leon początkowo oburza się, później uznaje to za troskę o jego życie.

Przybywa doktor Hugo, wezwany przez tajemniczą osobę zatroskaną stanem Leona. Leon opowiada o niewidzialnej opiekunce, która od dawna czuwa nad nim, pomaga mu w różnych sytuacjach i chroni przed kłopotami. Doktor bada Leona i ostrzega go, że dalszy tryb życia doprowadzi go do nędzy i cierpienia. Mimo ostrzeżeń Leon natychmiast wraca beztrosko do zabawy, zaprasza doktora na ostrygi i szampana, a obaj wychodzą razem.

Akt II

Do oberży przybywa Orgon z córką Różą. Orgon próbuje się targować o cenę za pokój i narzeka na konieczność płacenia pieniędzy. Szuka Łatki, któremu jest winny pieniądze. Rózia wyznaje, że zgadza się poświęcić dla dobra ojca i rodzeństwa, lecz małżeństwo z lichwiarzem uważa za nieszczęście dla siebie.

Łatka wita Orgona i Rózię bardzo serdecznie. Orgon zapowiada, że już niedługo odbędzie się ślub jego córki z Łatką. Rózia wydaje się wciąż smutna, a Łatka mówi o przyszłym małżeństwie przede wszystkim jak o korzystnym interesie. Orgon opowiada o swoich kłopotach finansowych i procesie z krawcem. Następnie wychodzi.

Łatka próbuje wręczyć Rózi pierścionek i okazuje jej czułość, ale dziewczyna odrzuca jego zaloty. Oświadcza, że wychodzi za niego jedynie dlatego, aby ojciec nie stracił majątku. Mówi, że będzie jego żoną, ale nigdy go nie pokocha. Po odejściu Rózi Łatka przyznaje, że zależy mu przede wszystkim na pieniądzach i pilnowaniu zawartości własnej szkatuły.

Pojawia się inny lichwiarz, Jan Twardosz, z którym Łatka próbuje ubić interes dotyczący dożywocia Birbanckiego. Twardosz uważa jednak, że Leon jest ciężko chory i może szybko umrzeć, dlatego nie chce dać wysokiej sumy. Łatka gwałtownie zachwala zdrowie Leona i błaga o lepszą cenę. Gdy służący przynosi lekarstwa dla Birbanckiego, Twardosz jeszcze bardziej utwierdza się w przekonaniu, że zakup jest niebezpieczny, i odchodzi.

Następnie pojawia się Leon. Łatka drży na każde jego kaszlnięcie i krzyk, bo obawia się śmierci Birbanckiego. Leon domaga się dostępu do pokoju i zachowuje się swobodnie, a Łatka próbuje go uspokajać i chronić przed nadmiernym wysiłkiem.

Do oberży przychodzą Rafał i Michał. Oskarżają Leona o wywołanie kłótni z żonami. Okazuje się, że listy napisane przez Leona zostały zamienione, a kobiety odkryły jego dawne romanse. Rafał i Michał chcą wyzwać go na pojedynek. Rafał wyciąga pistolety i zapowiada zabicie Leona. Łatka próbuje bronić Birbanckiego i tłumaczyć jego postępowanie.

W tym czasie Orgon rozmawia z Rózią o małżeństwie. Dziewczyna twierdzi, że świat gardzi Łatką, lecz mimo to gotowa jest zostać jego żoną. Orgon odpowiada, że o wartości człowieka decydują pieniądze i że to bogactwo zapewnia szacunek.

Dochodzi do spotkania Orgona, Rózi, Łatki i Leona. Leon otwarcie mówi, że Rózia powinna zostać jego żoną, a nie żoną Łatki. Przyznaje jednocześnie, że stracił majątek i został bez pieniędzy. Prosi Orgona o rękę córki, twierdząc, że nawet biedny wart jest więcej niż kilku Łatków. Orgon odmawia, bo nie chce oddać córki człowiekowi bez pieniędzy. Łatka słucha rozmowy i liczy na rychłą śmierć Leona. Rozpacz sprawia, że Leon próbuje targnąć się na własne życie.

Akt III

Rafał i Michał nadal zamierzają pojedynkować się z Leonem. Łatka usiłuje ich uspokoić i wychwala Birbanckiego, lecz bracia pozostają rozgniewani. W końcu Leon pojawia się i dochodzi do gwałtownej sprzeczki. Łatka boi się, że pojedynek zakończy się śmiercią Birbanckiego i utratą dożywocia. Próbuje zatrzymać przeciwników i błaga o spokój.

Leon rozmawia z Orgonem i ponownie stara się o rękę Rózi. Orgon przypomina mu, że nie posiada już majątku. Łatka wciąż myśli o korzyściach płynących z dożywocia i stara się zabezpieczyć swoje interesy. Jednocześnie coraz bardziej obawia się, że Leon umrze albo sam odkupi dożywocie.

Łatka błaga Leona, aby odkupił od niego dożywocie. Proponuje coraz niższą cenę i gotów jest ponieść dużą stratę, byle tylko pozbyć się ryzyka. Leon odpowiada, że nie ma pieniędzy. Łatka prosi więc o słowo honoru, że Birbancki spłaci połowę należności za rok. Leon zgadza się i daje słowo. Łatka przekazuje mu dokumenty jako zastaw.

Po zawarciu umowy Leon oznajmia, że teraz może poślubić Rózię. Orgon zgadza się na ślub, a Rózia wyznaje Leonowi wdzięczność. Leon mówi, że to właśnie Łatka nieświadomie umożliwił ich małżeństwo, ponieważ oddając dokumenty, uratował go od rozpaczy i połączył z ukochaną. Na końcu Leon wznosi okrzyk na cześć dożywocia, a oszołomiony Łatka osuwa się na krzesło.


Przeczytaj także: Koguty – interpretacja

Aktualizacja: 2026-05-11 14:04:05.

Staramy się by nasze opracowania były wolne od błędów, te jednak się zdarzają. Jeśli widzisz błąd w tekście, zgłoś go nam wraz z linkiem lub wyślij maila: [email protected]. Bardzo dziękujemy.