Warszawa, 25 kwietnia 2026 r.
Droga Aniu,
Mam nadzieję, że u Ciebie wszystko dobrze! Piszę do Ciebie, bo ostatnio przeczytałam książkę, o której po prostu muszę Ci powiedzieć. Jej tytuł to „Zielone martensy” i napisała ją Joanna Jagiełło. Wiem, że masz teraz dużo nauki, ale moim zdaniem w wolnym czasie zdecydowanie warto sięgnąć po tę książkę.
Główni bohaterowie to dwoje nastolatków – Feliks i Otylia, która woli, żeby mówić na nią Opta. Od razu Ci powiem, że oboje mają naprawdę niełatwe życie, ale właśnie dlatego ta historia tak wciąga. Feliks mieszka z chorą babcią i młodszą siostrą Wiką, bo jego mama pracuje jako opiekunka w Niemczech i rzadko bywa w domu. Ojciec opuścił rodzinę, dlatego chłopak musiał wziąć na siebie dużą odpowiedzialność.
Opta z kolei zmaga się z czymś innym. Jej mama zginęła w wypadku samochodowym, a ojciec związał się z kobietą, której dziewczyna zwyczajnie nie lubi. Do tego ma astmę, koleżanki śmieją się z niej przez jej wygląd i styl ubierania, a w szkole trudno jej poradzić sobie z matematyką. Mimo wszystko pasjonuje się muzyką, dba o swoje koty i się nie poddaje, dlatego łatwo jej kibicować. Wiem, że Ty też kochasz śpiew i próbujesz swoich sił w konkursach, dlatego sądzę, że ten wątek naprawdę Cię wciągnie. Autorka opisuje wspólne próby i koncerty w taki sposób, że naprawdę czuć, ile dla bohaterów znaczy gra. Wiesz, to takie uczucie, które chyba tylko muzyk rozumie do końca. Poza tym język książki jest bardzo naturalny i lekki, miejscami nawet śmieszny, więc czyta się ją szybko i bez wysiłku. Nie ma tu żadnego filozofowania ani nudnych opisów przyrody na pięć stron – to po prostu dobra historia opowiedziana po ludzku.
Jest jeszcze jedna rzecz, o której muszę Ci napisać: pojawia się tam również wątek internetowej znajomości, która przybiera niebezpieczny obrót. Warto to przeczytać nie tylko dla rozrywki, ale też jako przestrogę. W końcu wielu naszych znajomych poznaje nowe osoby w internecie, a to może się różnie skończyć. Od razu mówię jednak, że książka nie jest tylko straszna ani smutna. Dzieje się też wiele dobrego, a życie bohaterów stopniowo zmienia się na lepsze. Nie napiszę, jak dokładnie się kończy, bo nie chcę Ci psuć radości z czytania. Znając Twój gust, jestem jednak przekonana, że Ci się spodoba. Myślę, że ta książka tak bardzo mi utkwiła w głowie, bo bohaterowie są bardzo prawdziwi. Mają wady, popełniają błędy, ale robią, co mogą. Poza tym pokazuje coś ważnego: że warto rozmawiać, nie udawać, że wszystko jest dobrze, i że przyjaźń potrafi pomóc przetrwać naprawdę trudne chwile.
Koniecznie daj znać, jak ją przeczytasz. Chętnie porozmawiam z Tobą o tym, co o niej myślisz!
Pozdrawiam serdecznie,
Kasia
Aktualizacja: 2026-04-25 11:21:19.
Staramy się by nasze opracowania były wolne od błędów, te jednak się zdarzają. Jeśli widzisz błąd w tekście, zgłoś go nam wraz z linkiem lub wyślij maila: [email protected]. Bardzo dziękujemy.