„Czarnoksiężnik z Archipelagu” to dzieło z gatunku fantasy, którego autorką jest amerykańska pisarka Ursula K. Le Guin. Przedstawia ono historię czarnoksiężnika Geda zwanego Krogulcem, jego losy od czasu narodzin i to, w jaki sposób właśnie stawał się on czarnoksiężnikiem. Pewnego dnia przypadkowo przyzywa dzięki magii przerażający Cień. W Polsce dzieło miało się pierwotnie ukazać w latach siedemdziesiątych nakładem Wydawnictwa Literackiego, w serii polecanych przez Stanisława Lema dzieł. Tłumaczenia dokonał jednak skonfliktowany z ówczesną władzą Stanisław Barańczak, zatem serii nie kontynuowano, a Lem zerwał współpracę z wydawnictwem.
Spis treści
Młody pastuszek o imieniu Duny zajmuje się wypasaniem kóz na stromych zboczach swojej rodzinnej wyspy Gont. Jego ciotka, znana jako wiejska czarownica, dostrzega u niego zdolności magiczne i zaczyna wprowadzać go w podstawy rzucania zaklęć. Chłopiec dzięki swojej mocy daje radę ocalić rodzinną wieś przed atakiem piratów, ale z tego powodu zapada w głęboki sen przypominający śpiączkę. Wtedy pojawia się czarodziej Ogion, zwany Milczącym, który przywraca go do zdrowia, nadaje mu jego prawdziwe imię oraz podejmuje się nauki bardziej zaawansowanej magii. Od tej chwili chłopiec posługuje się imieniem Ged, choć w całym Ziemiomorzu z czasem stanie się znany jako Krogulec.
Ogion zabiera podopiecznego do pustelni i przede wszystkim próbuje wraz z nim nadrobić zaległości w różnych cnotach, czyli cierpliwości, ciszy oraz harmonii z przyrodą. Jednak już na początku swojej drogi, zwiedziony przez przebiegłą dziewczynę, Krogulec dopuszcza się czynu, który odciśnie piętno na jego dalszym życiu i losach magii, a mianowicie otwiera wrota do krainy zmarłych, uwalniając w ten sposób groźny Cień. Ogion ratuje chłopca, ale też dostrzega jego rosnące pragnienie wiedzy i potęgi, dlatego pozwala mu wybrać dalszą naukę w słynnej szkole czarodziejów na wyspie Roke. Ged decyduje się tam udać.
W szkole Krogulec pobiera nauki u najwybitniejszych mistrzów magii. Zyskuje zarówno oddanych przyjaciół, jak i zawziętych przeciwników. Podczas nieodpowiedzialnego pojedynku z nielubianym Jasperem ponownie uwalnia Cień do świata żywych. Przed śmiercią ratuje go arcymag Nemmerle, jednak rany zadane przez mroczną istotę pozostają z nim na zawsze, zarówno w ciele, jak i w duszy. Potężne zaklęcia użyte w tej walce wyczerpują starego arcymaga Nemmerlego, który wkrótce umiera, a sam Ged przez długi czas dochodzi do siebie. Nowy arcymag, Gensher, postanawia kontynuować jego edukację, jednocześnie ucząc go pokory.
Po latach Ged osiąga rangę pełnoprawnego maga i osiedla się na wyspie Low Torning, by bronić miejscowych przed smokami. Stara się ocalić dziecko znajomego rzemieślnika. Z tego powodu znów zagłębia się w świecie umarłych. Spotyka ponownie Cień. Kolejne starcie wyczerpuje go, lecz po powrocie do sił postanawia uczynić coś dobrego, a mianowicie uwolnić mieszkańców przed smokami z wyspy Pendor. Wyrusza tam i zawiera układ ze starym smokiem, zapewniając bezpieczeństwo okolicznym wyspom. Dowiaduje się też, że Cień ma własne imię, a jego poznanie może dać mu przewagę.
W dalszych wędrówkach Krogulec dociera na wyspę Osskil, gdzie ponownie staje naprzeciw Cienia, lecz tym razem to przeciwnik wypowiada jego prawdziwe imię, odbierając mu magiczną przewagę. Ratując się ucieczką w postaci sokoła, wraca do Ogiona. Mistrz uzdrawia go, udziela cennych wskazówek i wręcza mu nową cisową laskę, czyli symbol jego godności. Zgodnie z radą nauczyciela Ged postanawia przestać uciekać i sam rozpocząć pościg za swoim prześladowcą. Wyrusza na morze, gdzie wzywa Cień, by się z nim skonfrontował. Podążając za nim przez burzliwe wody, trafia na zapomnianą wyspę zamieszkaną przez niemych staruszków. Początkowo unikają oni przybysza, lecz z czasem staruszka pokazuje mu cenny skarb, czyli bogato zdobioną suknię, a także przekazuje mu fragment metalu, będący częścią dawnego pierścienia Erreth-Akbego.
Podczas dalszej podróży zdobywa łódź „Bystre Oko”, która odtąd mu towarzyszy, a na wyspie Iffish spotyka dawnego przyjaciela, maga Vetcha, który decyduje się pomóc mu w poszukiwaniach Cienia. Po długim pościgu, na krańcu świata, Ged w końcu dopada swojego wroga. Wypowiadając jego imię, jednoczy się z nim, odkrywając prawdę. Cień okazuje się odbiciem jego własnej śmierci, a jego imię brzmi „Ged”.
Akcja powieści zaczyna się na wyspie Gont i samotnej górze. Wznosi się ona nad Morzem Północno-Wschodnim i słynie z tego, że zamieszkują ją czarnoksiężnicy. Do najbardziej znanych spośród nich zaliczał się Krogulec, nazywany także Władcą Smoków, a także Arcymagiem. Przyszedł on na świat w wiosce znanej jako Dziesięć Olch, także położonej na wyspie Gont. Otrzymał on imię Duny. Chłopiec stracił matkę, gdy miał zaledwie rok. Potem już wychowywał się sam, bardzo lubił wędrówki po górach i lasach, które zabierały go daleko od domu. Z wiekiem ojciec, który był kowalem, kazał synowi zacząć pracować ze sobą w kuźni, ale chłopiec nie przepadał za tym zajęciem. Miał siedem lat, kiedy ujrzał, jak siostra jego matki zawołała do siebie kozę dzięki wyrecytowaniu jakiegoś dziwnego wierszyka, którego nie znał i nie słyszał wcześniej. Udało mu się go jednak zapamiętać i wypowiedział go kolejnego dnia, gdy zajmował się wypasem zwierząt. W ten sposób także przywołał do siebie kozy. Całą sytuację zobaczyła ciotka i przywołała chłopca do siebie. Kobieta nauczyła siostrzeńca tego, jak brzmi prawdziwe imię sokoła. W ten sposób był w stanie przywołać do siebie dzikiego ptaka. Ciotka wyjaśniła Duny’emu, że może nauczyć go jeszcze wielu takich rzeczy. Chłopak okazał się istotnie bardzo chętny do nauki i szybko przyswajał wiedzę, zatem ciotka kontynuowała jego edukację. Duny błyskawicznie przyswoił mnóstwo słów z tak zwanej Pradawnej Mowy.
Piraci zwani Kargami w tym samym czasie atakowali różne miasta i wioski w okolicy. Dotarli też do wioski Dziesięć Olch. Jej mieszkańcy zaczęli uciekać i zbiegli, by ukryć się w górskiej jaskini. Tylko kilku zostało w swoich domach, w tym ojciec Duny’ego. Nie miał on bowiem zamiaru opuszczać swojej kuźni. W nocy Duny zajął się magią i rzucaniem czarów, zatem rano wszystko okazało się spowite bardzo gęstą i białą mgłą. Kargom udało się zniszczyć dużą część miejscowości i zabić kilku jej mieszkańców, ale potem gęsta mgła sprawiła, że się zgubili i zaczęli spadać w przepaść. Kiedy tak błądzili we mgle, zgubieni i przestraszeni, znaleźli ich i zaatakowali wieśniacy. W ten sposób pokonali oni i odpędzili piratów. Duny’ego kosztowało to bardzo dużo siły, co doprowadziło też do tego, że się rozchorował. Z czasem zaczął wracać do zdrowia, a wtedy okazało się, że w wiosce pojawił się tajemniczy przybysz. Okazało się, że to mag Ogion Milczący. Mężczyzna zadeklarował, że kiedy odbędzie się obrzęd nadania chłopcu męskiego, dorosłego imienia, zabierze go ze sobą, by ten kontynuował naukę pod jego opieką. Nadeszły zatem trzynaste urodziny Duny’ego i zorganizowano uroczystą ceremonię. Otrzymał on wtedy swoje dorosłe imię, które brzmiało Ged. Potem Ogion zabrał chłopca i razem wyjechali z wyspy Gont.
Ged wyruszył w podróż i był przekonany, że jego nowy nauczyciel przekaże mu ogrom wiedzy i pozwoli obserwować niezwykle potężne zaklęcia w praktyce. Rzeczywistość okazała się jednak zupełnie inna. Wędrowali bez pośpiechu, a Ogion zamiast spektakularnej magii wskazywał mu rośliny oraz uczył go cierpliwości i skromności. Chłopiec coraz bardziej tracił spokój, marząc o tym, by jak najszybciej stać się wielkim czarodziejem, lecz mimo to starał się słuchać swojego mistrza. W końcu dotarli do domu Ogiona w miasteczku Re Albi, gdzie Ged spędził zimę, ucząc się czytać i zapisywać dawne runy, co było mu niezbędne do praktykowania magii. Opanował także sztukę przywoływania zwierząt i ptaków, a ponieważ szczególnie upodobał sobie drapieżne ptaki, wkrótce nadano mu przydomek Krogulec.
Pewnego dnia spotkał córkę miejscowego władcy. Zainteresowała się jego zdolnościami i zapytała go, czy potrafi przywoływać duchy zmarłych. Ged odparł, że gdyby chciał, byłby w stanie to zrobić, choć tak właściwie nie miał pojęcia, czy by mu się to udało. Odniósł jednak wrażenie, że dziewczyna z niego sobie żartuje. Zapytała również, czy umie zmieniać swoją postać, a gdy się zawahał, uznała, że jest jeszcze zbyt niedoświadczony. Od tego momentu Ged zaczął przeszukiwać księgi mistrza w celu odnalezienia w nich zaklęcia przemiany, lecz zamiast tego natrafił na formułę przywoływania zmarłych. Kiedy ją przeczytał, w pomieszczeniu nagle zrobiło się lodowato, a jego ogarnął strach. Ujrzał przy drzwiach bezkształtną, mroczną postać, która powoli zbliżała się w jego stronę. W tej samej chwili pojawił się Ogion, jaśniejący światłem, i cień natychmiast zniknął.
Mistrz wyjaśnił Gedowi, że każde zaklęcie niesie ze sobą skutki, ponieważ może służyć zarówno dobru, jak i złu, dlatego trzeba rozumieć jego naturę, zanim się go użyje. Następnie zaproponował mu dalszą naukę w słynnej szkole magów na wyspie Roke. Ged postanowił przyjąć tę propozycję. Wyruszył statkiem, lecz podczas podróży rozpętała się gwałtowna burza. Załoga była rozczarowana, gdy okazało się, że chłopiec nie potrafi ani zapanować nad żywiołem, ani bezpiecznie poprowadzić statku w ciemności. Ostatecznie jednak dotarli do Roke.
Podczas nauki w szkole na Roke Ged stanął przed obliczem arcymaga Nemmerlego, który przyjął go do grona uczniów. Ged dobrze się poczuł w nowym środowisku, odnalazł tam spokój oraz poczucie bezpieczeństwa. Ged poznał również dwóch towarzyszy: zarozumiałego szlachcica Jaspera oraz ciemnoskórego, krępego Vetcha, którzy oprowadzili go po terenie szkoły. Wkrótce potem Jasper zaczął popisywać się swoimi umiejętnościami magicznymi, jednak Ged nie chciał ujawniać własnych zdolności.
Kolejne dni upływały mu na przyswajaniu nowej wiedzy i doskonaleniu sztuki magii. Z czasem zauważył, że Jasper darzy go niewyjaśnioną niechęcią, podczas gdy z Vetchem nawiązał prawdziwą przyjaźń. Pewnego dnia po raz pierwszy usłyszał opowieść o elfiej księżniczce Elfarran, czyli postaci znanej z dawnych legend, której niezwykła uroda była przyczyną licznych wojen.
Ged miał już piętnaście lat, lecz wciąż należał do najmłodszych adeptów szkoły. Przykładał się do nauki i stopniowo rozwijał swoje magiczne umiejętności. Pewnego dnia doszło do sprzeczki z Jasperem, który wyzwał go na pojedynek czarów i zażądał, by udowodnił swoją wartość, przywołując ducha zmarłej osoby. Jasper drwił bowiem z umiejętności Geda i zażądał dowodu ich istnienia. Chłopak dał się sprowokować i zgodził się na przyzwanie ducha kogoś zmarłego. Ged postanowił wezwać Elfarran, jednak zamiast niej pojawiła się mroczna, bezkształtna istota przypominająca cień, która natychmiast go zaatakowała i omal nie pozbawiła życia.
Z opresji wybawił go arcymag Nemmerle, lecz zapłacił za to najwyższą cenę, ponieważ wyczerpany użyciem ogromnej mocy wkrótce zmarł. Jego następcą został Genscher. Nowy arcymag wyjaśnił Gedowi, że byt, który sprowadził do świata, nie posiada imienia i jest ucieleśnieniem czystego zła. Od tej chwili będzie go nieustannie ścigał, ponieważ został przywołany przez jego pychę i ambicję. Ostrzegł również, że kiedyś Ged będzie musiał stanąć z nim do walki i go pokonać.
Niedługo potem Ged pożegnał się z Vetchem, który wracał do swojego rodzinnego domu. Na rozstanie przyjaciel zdradził mu swoje prawdziwe imię, czyli Estarriol, prosząc, by wezwał go, jeśli kiedykolwiek znajdzie się w potrzebie.
Ged nauce poświęcił kolejne trzy lata swojego życia. Determinacja opłaciła się, ponieważ ostatecznie przyznano mu tytuł czarnoksiężnika. Ukończył osiemnasty rok życia i opuścił Roke.
Ged zamieszkał w osadzie Low Torning, położonej na krańcu Archipelagu. Dalej rozciągała się już tylko wyspa Pendor, będąca siedzibą smoków, dlatego mieszkańcy zwrócili się do szkoły na Roke z prośbą o przysłanie maga, który pomógłby im się przed nimi bronić. Na miejscu Ged zaprzyjaźnił się z człowiekiem o imieniu Pechvarry, zajmującym się budową łodzi. Jego dom leżał wśród zielonych pól jęczmienia. Była to pierwsza objęta przez Geda posada maga. Nie była ona szczególnie prestiżowa, gdyż czarnoksiężnicy z Roke najczęściej służyli wielkim władcom w miastach oraz zamkach. Jednak bliskość smoków i fakt, że doczekały się potomstwa, sprawiły, że te okolice potrzebowały czarnoksiężnika.
Pewnego dnia próbował ocalić jego ciężko chore dziecko, podążając swoją duszą za uchodzącym życiem chłopca. Wówczas po raz pierwszy od wydarzeń na Roke ponownie natknął się na Cień. Zdołał go przepędzić, gdyż istota lękała się światła, jednak sam ciężko po tym zapadł na zdrowiu. Kiedy doszedł do siebie, uświadomił sobie, że Cień go odnalazł, i postanowił opuścić Low Torning. Zanim jednak to uczynił, zdecydował się stawić czoła smokom.
Na wyspie Pendor znajdowało się dziesięć młodych smoków oraz jeden stary. W trakcie walki Ged pokonał pięć z młodszych, aż w końcu najstarszy z nich zdecydował się podjąć rozmowę. Czarodziej zmusił go do zawarcia przysięgi, wypowiadając jego prawdziwe imię, czyli Yevaud, dzięki czemu smok zobowiązał się nie atakować ludzkich osad. W zamian potwór próbował wabić Geda obietnicą ujawnienia imienia Cienia, jednak mag nie dał się przekonać i odrzucił tę propozycję.
Ged opuścił wyspę Pendor, a w sercu czuł nieustający lęk przed Cieniem. Ged zamierzał powrócić na Roke, jednak szybko przekonał się, że magiczny wiatr strzegący wyspy przed złem nie pozwala statkowi zbliżyć się do brzegu. Najpierw udał się na Low Torning, by opowiedzieć wszystko naczelnikowi wyspy. Mieszkańcy cieszyli się, że już nigdy nie nawiedzą ich smoki, natomiast Ged cieszył się jasnością dziękczynnych ognisk, w których nie krył się żaden cień. Następnie z powodu działania magicznego wiatru musiał zawinąć na wyspę Serd, gdzie zupełnie nikt go nie znał. Mimo to nie opuszczało go przeczucie, że Cień jest niedaleko i nieustannie podąża jego śladem.
Następnie wyruszył na Havnor, gdzie spotkał zagadkowego maga. Ten doradził mu, by udał się na Osskil, twierdząc, że właśnie tam znajdzie sposób na pokonanie Cienia. Ged posłuchał tej wskazówki i wsiadł na statek zmierzający w tamtym kierunku. W trakcie podróży jeden z członków załogi, Skiorh, zaproponował, że zostanie jego przewodnikiem.
Wkrótce jednak wyszło na jaw, że nie jest on zwykłym człowiekiem, lecz gebbethem, czyli ciałem opanowanym przez Cień. Zwrócił się on do Geda po imieniu, choć ten nigdy mu go nie zdradził, jednak na szczęście nie było to jego prawdziwe imię. Przerażony Ged zaczął uciekać w stronę dworu widocznego na wzgórzu. Gdy wbiegł przez bramę i próbował ją za sobą zatrzasnąć, stracił przytomność.
Gdy odzyskał przytomność, znalazł się wewnątrz zamku. Czuł się bardzo przyjemnie z powodu przebudzenia, a także tego, że znowu mógł widzieć światło. Obok łóżka czekały na niego kosztowne ubrania, ale nie mógł nigdzie znaleźć swojej magicznej laski. Czuł też ból na całym ciele z powodu licznych poparzeń. Powitała go jego pani, kobieta o imieniu Serret. Przez dłuższy czas Ged pozostawał w odosobnieniu, unikając innych i pogrążony w przygnębieniu po swoich doświadczeniach. W końcu jednak spotkał się z Serret oraz jej mężem, którzy zaprezentowali mu najcenniejszy skarb dworu, czyli kamień Terrenon, mający wiedzę o przeszłości i przyszłości. Mimo to Ged nie chciał z niego skorzystać.
Wkrótce wyszło na jaw, że Serret zamierza zatrzymać go w zamku i wspólnie z nim sprawować władzę nad wyspą. Dopiero wtedy Ged rozpoznał w niej córkę władcy Re Albi, którą znał jeszcze z czasów dzieciństwa. Gdy jej mąż dowiedział się o całej sytuacji, Ged został zmuszony do ucieczki przed wysłanymi za nim istotami, mającymi go zgładzić na jego rozkaz. Aby się ocalić, przemienił się w sokoła i odleciał w stronę Re Albi.
Leciał tak długo, że niemal całkowicie utracił ludzką świadomość, zachowując jedynie instynkt podążania w wybranym kierunku, aż w końcu niemal stał się prawdziwym ptakiem. Skrajnie wyczerpanego odnalazł go Ogion, który przywrócił mu ludzką postać. Ged opowiedział mistrzowi o swoim spotkaniu z Cieniem i poprosił o wskazówki. Ogion wyjaśnił mu, że nie istnieje nic pozbawione imienia, a więc również Cień musi je posiadać. Dodał też, że Ged powinien przestać uciekać i zamiast tego sam rozpocząć jego poszukiwania. Następnego dnia młody mag ponownie wyruszył w drogę.
Ged zamierzał zmierzyć się z Cieniem na otwartym morzu, dlatego wyruszył łodzią, przywołując go ku sobie. Byli bliscy spotkania, jednak potężna fala porwała jego łódź, rozbiła ją o skały i wyrzuciła maga na niewielką, odosobnioną wysepkę. Zamieszkiwało ją dwoje starszych ludzi, którzy byli przerażeni jego obecnością i zachowywali się tak, jakby od bardzo dawna nie widzieli nikogo obcego. Podarowali mu fragment pierścienia. Ged spędził u nich noc, po czym ponownie wyruszył w drogę. Po wielu dniach Cień pojawił się w jego łodzi, lecz ustąpił pod wpływem światła. Sam Ged dopłynął w końcu do małej osady na wyspie Dłonie. Jej mieszkańcy okazali się wylęknieni i obawiali się laski czarnoksiężnika.
Mag zatrzymał się tam na kilka dni, w trakcie których budował nową łódź, a jednocześnie wspierał mieszkańców, lecząc ich i pomagając dzięki swoim zdolnościom. Łódź nie powstała dzięki wykorzystaniu magii, gdyż Ged skorzystał z miejscowych materiałów, tradycji i rozwiązań. Zostaje ona nazwana „Bystre Oko”, a na jej przodzie Ged wymalowuje parę oczu. Gdy miał już odpływać, miejscowy czarownik powiedział mu, że widziano na wyspie tajemniczą postać, która pojawiła się nagle i nie rzucała cienia. Ged od razu pojął, że chodzi o istotę, która go ściga. Wyruszył dalej i dotarł na wyspę Iffish, skąd pochodził jego dawny przyjaciel ze szkoły, Vetch. Postanowił go odwiedzić. Vetch przyjął go z radością, choć jednocześnie zmartwił się jego losem. Mimo że pełnił teraz funkcję głównego maga wyspy, zdecydował się towarzyszyć Gedowi w dalszej podróży.
Przez długi czas żeglowali między wyspami Archipelagu. Między innymi przeprawili się z Iffish na wyspę znaną jako Soders. Płynęli tak długo, aż dotarli do ostatniego fragmentu znanego lądu, za którym rozciągało się już tylko bezkresne Morze Otwarte. Na początku Ged wypytał Vetcha, jakie lądy mogą spotkać na swojej trasie. Ged nieustannie dowiadywał się o lądy, które jeszcze nie zostały umieszczone na mapach. Po wielu dniach podróży Ged opuścił łódź i stanął na brzegu. Na piasku czekał na niego Cień, nieustannie zmieniający swój wygląd, przybierając postacie znanych młodzieńcowi ludzi. Wokół panowała ciemność, którą przecinał jedynie blask magicznej laski. W tej chwili Ged zrozumiał, że przeciwnik jest częścią jego samego, czyli jego własną, mroczną stroną natury. Wypowiedział ich wspólne imię, czyli Ged, i połączył się z nim. W ten sposób odzyskał upragnioną wolność. Vetchowi, który obserwował to z daleka, początkowo wydawało się, że Ged został pokonany. Potem jednak znalazł towarzysza przemoczonego, trzęsącego się i zmęczonego. Następnie razem z Vetchem powrócili na wyspę Iffish, do jego domu.
Aktualizacja: 2026-04-21 10:30:29.
Staramy się by nasze opracowania były wolne od błędów, te jednak się zdarzają. Jeśli widzisz błąd w tekście, zgłoś go nam wraz z linkiem lub wyślij maila: [email protected]. Bardzo dziękujemy.