„Tecumseh” to powieść przygodowa i historyczna, której autorem jest Longin Jan Okoń. W dziele tym ukazał on losy polskiego emigranta, Ryszarda Kosa, który po nieudanej insurekcji kościuszkowskiej opuszcza ojczyznę i rusza do Ameryki Północnej. Tam spotyka indiańskiego wodza o imieniu Tecumseh, z którym zaczyna go łączyć wspólna walka o wolność rdzennych mieszkańców kontynentu.
Spis treści
Ryszard Kos, polski emigrant, po insurekcji kościuszkowskiej trafia do Ameryki Północnej. Tam zaczyna angażować się w walkę białych z Indianami, stojąc po stronie rdzennych Amerykanów i wodza Tecumseha, któremu wcześniej ratuje życie. Równocześnie naraża się na zemstę kilku białych traperów, którzy knują intrygę przeciwko niemu i oskarżają go o zdradę. Kos uczestniczy w próbach zjednoczenia plemion indiańskich pod wodzą Tecumseha, jednocześnie próbując wymierzyć sprawiedliwość traperom. Zakochuje się w córce jednego z wodzów, Zorzy Porannej. Dochodzi do walk między Indianami a białymi, a brat Tecumseha przyczynia się do klęski. Tecumseh chce walczyć po stronie Anglii przeciwko Unii.
Ryszard Kos to polski emigrant, który brał udział w insurekcji kościuszkowskiej, pragnąc wyzwolić swoją ojczyznę spod okupacji rosyjskiego zaborcy. Z tego powodu musiał opuścić rodzinny kraj i udać się na wygnanie. Wiele lat spędził potem, tułając się po Ameryce Północnej. Dotarł tam dwa lata po nieudanym powstaniu. Ponieważ lubił samotne tułaczki, odwiedził tam wiele miejsc, między innymi Wirginię, Pensylwanię, Ohio, Kentucky i Indianę. Wyprawiał się poza Missisipi, odwiedzał plemiona Dakotów czy Czipewejów nad Jeziorem Górnym, poznał języki Irokezów, Kriksów i Algonkinów, mówił również dobrze po francusku i angielsku. Pracował między innymi jako robotnik, traper, żołnierz oraz kramarz.
Bogaty w te doświadczenia Ryszard Kos płynął Wabash w kierunku fortu. Kos o zmierzchu dołącza do trzech traperów, czyli Tomasza Connela, jego syna Jerry’ego i Johanna Guntera. Kiedy odpoczywa przy ognisku, zjawiają się tam Szawanezi, czyli Wysoki Orzeł i Ostry Krzemień. Mężczyźni chcą domagać się zwrotu czterdziestu skór, które im skradziono. Mimo iż kalumet jest wypalony, Gunter chce strzelić, ale Kos ratuje Indianina. Rozbraja traperów, a potem odpływa wraz z wojownikami. Gdy są w drodze, opatruje ranę Wysokiego Orła. Z tego powodu otrzymuje wampum pokoju i nowe canoe. Potem zaś dociera do fortu Miami.
W forcie Miami Kos udaje się do sklepu. Tam staje w obronie Czarnego Sępa. Sprzedawca próbuje go bowiem oszukać na cenie prochu oraz ołowiu. Kiedy Czarny Sęp orientuje się w oszustwie, wyciąga handlarza ze sklepu na plac, by się z nim rozmówić. Handlarz próbował się też poskarżyć żołnierzom na to, że Indianin go obrabował i oszukał. Tłum domaga się powieszenia Czarnego Sępa, ale Kos spokojnie potwierdza wersję Indianina, zgodnie z którą to biały handlarz go oszukał. Mimo to prawo mówi, że czerwonoskóry nie może uderzyć białego, zatem żołnierz zabiera ze sobą Czarnego Sępa. Hańbi go, obtaczając go w smole i pierzu. Tłum szydzi z tego przedstawienia.
Następnie Kosowi udaje się odzyskać wierzchowca i torby Czarnego Sępa, a także przegnać sklepikarza. Znajduje Indianina poza murami fortu i tam oddaje mu jego rzeczy. Upokorzony wojownik zapowiada wybuch wojny, zaś Kos wyrusza Maumee ku Erie.
Po czterech dniach Kos dociera nad błękitne jezioro, ma za sobą bardzo intensywny wysiłek. W lesie spotyka łosia, ale nie poluje na niego, gdyż nie jest w stanie zabrać ze sobą jego skóry, a ciężki bagaż by go ograniczał. Nagle słyszy jęk, który wydaje się należeć do człowieka, zatem mężczyzna idzie to sprawdzić. Kos dociera na leśną polanę, gdzie z mrowiska wyciąga, a tym samym ratuje, nieprzytomnego Szawaneza. Ten zaś przedstawia się mu jako Tecumseh. Polak potem również mu pomaga, leczy go przy pomocy ziół i karmi. Tecumseh odwdzięcza się z kolei opowiadaniami o okrucieństwie białych ludzi, którego dopuszczają się oni w Ameryce Północnej. Mężczyźni razem podróżują do Detroit, a ich wspólna jazda stopniowo przeradza się w rozmowę dotyczącą odwetu, a także zjednoczenia plemion indiańskich we wspólnej walce. Wreszcie Tecumseh i Kos rozstają się, a wtedy Polak wręcza nowemu towarzyszowi topór oraz nóż. Wódz z kolei obiecuje, że nie zapomni o udzielonej mu pomocy. Uznaje się za dłużnika Kosa i mówi mu, że ten zawsze może liczyć na wszystkich Szawanezów.
Kos dociera do Detroit. To właśnie tam idzie przekazać list generałowi Hullowi. Został on wysłany przez generała Harrisona z Vincennes. Generał Hull wita go w swoim gabinecie. Kos oddaje mu wiadomość, a jednocześnie próbuje przestrzec generała przed dalszym upokarzaniem rdzennych Amerykanów. Następnie jest świadkiem tego, jak przez bramy zostają wprowadzeni jeńcy, czyli dwóch wojowników, a także pewna młoda Indianka, którą biali ciągną za koniem. Kos reaguje na to bestialstwo i powstrzymuje je, przez co wchodzi w konflikt z oficerem. Pod osłoną nocy uwalnia następnie całą zatrzymaną trójkę, którą zamknięto w koszarach, i podpowiada im, jak powinni umknąć tajnym wyjściem przez strumień. Sam otrzymuje nakaz natychmiastowego wyjazdu.
Tomasz, Gunter i Jerry wciąż zajmują się ściganiem Kosa. Śledzą go, płynąc czółnem. W Miami trafiają na sklepikarza, któremu sprzeciwił się Kos, i łączą z nim siły, dogadują się także z porucznikiem Diksonem. Wspólnymi siłami układają intrygę dotyczącą rzekomej zdrady Kosa. Następnie na polanie rozgrywa się dramatyczne starcie, w wyniku którego Kos zostaje postrzelony przez przeciwników. Traperzy kradną jego rzeczy i list, który wiózł, a następnie zabierają rannego Tomasza do schronienia w chacie Otto Wattera.
Czterokrotny Piorun i Lotna Strzała, dwójka wojowników, dzięki wampum odnajdują rannego, ale wciąż żywego Kosa. Zanieśli go do Tecumseha, a tam Wielki Ojciec wyleczył jego rany, natomiast wódz zwołał Ognisko Rady. Najpierw opiekę nad rannym Kosem przejął Promień Słońca, potem zaś zajęła się nim Zorza Poranna. Była to córka wodza Czarnej Strzały. Podziękowała Kosowi za to, jak pomógł ją ocalić w Detroit, był on jej wybawcą. Kos odpoczywał i wracał do siebie. Wieczory spędzał na rozmowach z Tecumsehem, dyskutowali na temat dalszego losu plemion i wojny Unii z Anglią. Elskwatawa, bliźniaczy brat wodza, wraca do wioski. Jest on nazywany Prorokiem. Jego zachowanie zdradza, że ma on słabość do alkoholu.
Rada zostaje zwołana przez Tecumseha, a wódz Pottawatomich, Skrzydlaty Cień, oraz Skórzana Warga z Wyandotów skupiają się na przywoływaniu dawnych porażek. Dobry Strzelec sprzeciwia się podejmowaniu walki. Wówczas nadchodzi Elskwatawa, skryty za maską. Ogłasza innym swoje widzenie i żąda, by plemiona zachowały jedność w walce. Zostaje przyjęte godło Związku Oporu, a każdy przy tomahawku znaczy krew. Dochodzi do wygnania Dobrego Strzelca.
Kos udaje się do Vincennes, by wyjaśnić sprawę listu i kupić broń dla swoich sprzymierzeńców. Zostaje jednak oskarżony o zdradę i szpiegostwo przed obliczem generała Harrisona. Zostaje mu pokazany sfałszowany list i nieprawdziwe zeznania Wattera. Kos decyduje się zrezygnować z funkcji kuriera. Nocą zabiera się za unieszkodliwienie Guntera i porywa Jerry’ego. W ten sposób zdobywa informację na temat swoich skradzionych rzeczy, które ukryto u Wattera. Kos wypuszcza chłopaka i udaje się do Tippecanoe.
Zwiadowcy przynoszą wieść, że generał Zebulon Pike planuje pozyskać Dakotów oraz Odżibwejów, zatem Tecumseh i Kos wyruszają mu na spotkanie. Napotykają za to Czarnego Sępa, który dopełnia swojej zemsty za hańbę i wyzywa na pojedynek porucznika Holdena. Żołdak jednak ucieka, więc Czarny Sęp udaje się w pogoń, dzięki której udaje mu się dołączyć skalp do swojego pasa wojownika. Sęp zostaje przez Tecumseha wysłany z informacjami do Dakotów, sam zaś jedzie do Odżibwejów.
W wiosce Odżibwejów Tecumseh wyjaśnia, na czym polega podstęp Unii, i ostrzega innych, że srebro w ziemi doprowadzi do grabieży. Kos z kolei podsłuchuje, jak Willi Gayer dyskutuje z emisariuszem Kompanii Północno-Zachodniej. Tak zdobywa wieść o sprzedaży tajemnic, a Rada przyjmuje Związek Oporu. Wódz udaje się potem do Dakotów. Tam ujawnia plan generała Pike’a i doprowadza do zerwania sojuszu z Unią. Wojownicy stają się częścią federacji Tecumseha.
Tippecanoe zimą się rozrasta, a Elskwatawa przynosi wieść, że ziemie zostały sprzedane białym. Pojawiają się w mieście też plotki, że indiańskie skalpy są dobrze opłacane, ale Kos widzi w tym prowokację. Tecumseh wysyła Harrisonowi notę, w której żąda unieważnienia transakcji i przekazania zbrodniarzy. Odpowiedzią jest tylko pogardliwa groźba. Wódz zatem wydaje wyroki i przydziela swoim ludziom zadania. Chce, by Kos przeprowadził szkolenie wojskowe. Razem z nim jedzie do osady położonej nad Wąską Strugą. Tam zajmuje się sprawą Guntera i Jerry’ego. U Wattera odkrywa indiańskie skalpy.
Mija termin, ale osadnicy się nie zjawiają. Tecumseh dokonuje podziału sił, by wraz z częścią z nich uderzyć nad Illinois. On sam wraz z Kosem i Wysokim Orłem otaczają osadę nad Wąską Strugą. Nocą pozbywają się strażników, a rano wypuszczają płonące strzały, co wywołuje pożar. Wódz oświadcza, że ceną za pokój jest odejście, broń, a także przekazanie traperów. Dochodzi do kapitulacji mieszkańców, ale Jerry i Gunter chowają się w szopie. Pod presją wychodzą z niej, Jerry ginie od siekiery, Gunterowi udaje się uciec, a wioska płonie.
Gunter przed Harrisonem żąda wojny i oskarża Tecumseha i Kosa. Gubernator się jednak ociąga, a wówczas do fortu przybywa delegacja Tecumseha z wampum i jeńcami, co ujawnia kłamstwa Guntera. Indianie chcą pokoju, a także ostrzegają, że wampum zapowiada wojnę Unii z Anglią. Harrison ma te informacje przekazać prezydentowi i zapada chwilowy rozejm. Władze chcą usunąć Kosa z Tippecanoe.
Elskwatawa każe wracać bratu na Południe, zatem ten wyrusza. Węszący Wilk odszukuje Kosa i informuje go, że Gunter porwał Zorzę Poranną. Kos spotyka Czarną Strzałę, by razem tropić porywaczy, ściga ich przez Erie i Sandusky. Ścierają się z nimi na rzece, gdzie jeden z ludzi Guntera przyznaje się do spisku. Zorza Poranna zostaje raniona, ale żyje. Kos chce się z nią żenić, ale wraca do Tippecanoe.
Tecumseh przekonuje do siebie Seminolów, Szoktawów, Czikasawów, Czirokezów oraz z pewnym trudem również Kriksów. Żegna się i mówi, że kiedy dotrze do Detroit, to ziemia zadrży. Indianie jako znak odczytują zatem grudniowe trzęsienie ziemi w roku 1811.
Prezydent Madison nie zgadza się na sojusz i zbiera siły. Harrison nadciąga w stronę Tippecanoe, gdzie nie ma Kosa i Tecumseha. Elskwatawa jest pod wpływem alkoholu, niektórzy wojownicy są na polowaniu, a amerykański wódz podrzuca kolejne beczki alkoholu. Prorok wzywa wszystkich do bitwy, która kończy się szturmem i spaleniem miasta. Czarny Jastrząb zabija majora Dawisa.
Kos i Tecumseh wracają do zrujnowanego miasta. Wódz postanawia ukarać zdrajcę, Cichego Węża, a Elskwatawa zrzuca odpowiedzialność na wojowników. Brat wyzywa go na pojedynek na tomahawki, który zwycięża. James Brenton niesie list o przymierzu z Anglią. Tecumseh chce zachować nietykalność ziem i oznajmia, że będzie walczył po stronie Anglii, wzywa też innych do powstania.
Aktualizacja: 2026-04-07 16:41:59.
Staramy się by nasze opracowania były wolne od błędów, te jednak się zdarzają. Jeśli widzisz błąd w tekście, zgłoś go nam wraz z linkiem lub wyślij maila: [email protected]. Bardzo dziękujemy.