Harper Lee to amerykańska pisarka, która dziś jest znana przede wszystkim jako autorka powieści „Zabić drozda”. Opowiada ona historię procesu sądowego, w którym niesłusznie skazano czarnoskórego mężczyznę, Toma Robinsona, za gwałt na białej kobiecie, którego nie dokonał. Bronił go biały prawnik, Atticus Finch, jednak cała społeczność była przeciwko oskarżonemu. Wszystko to działo się w mieście znanym jako Maycomb.
Miasteczko Maycomb, gdzie rozgrywa się akcja powieści „Zabić drozda”, to fikcyjne miejsce, które zostało stworzone przez autorkę i opisane słowami narratorki, czyli kilkuletniej Jean Finch. Miasto jest zatem widziane oczami dziecka. Istnieją podejrzenia, że autorka inspirowała się swoim rodzinnym miastem leżącym w stanie Alabama, czyli Monroeville. Jej powieść jest jednak przede wszystkim fikcją literacką.
Już w rozdziale pierwszym Skaut opisuje miasto tak, jak widzi je kilkuletnia dziewczynka. Wspomina, że już wtedy było ono stare i zmęczone. W miasteczku powszechnie panowała segregacja rasowa, a osoby czarnoskóre musiały mieszkać na jego obrzeżach. W domach białych ludzi z kolei obecna była także segregacja klasowa. W miasteczku wszyscy się znają i wiedzą o sobie wszystko, zatem trudno mieć sekrety w takim miejscu. Mieszkańcy kierują się głównie własnymi uprzedzeniami.
W opisach Skaut pojawia się senny rynek miasteczka, a także główna ulica. To właśnie tam swoje siedziby mają różne firmy, przykładowo sklep z narzędziami czy redakcja gazety. Wielki Kryzys dotknął nie tylko ludzi, ale widać go także w stanie, w jakim znajdują się miejscowe zabudowania. Wśród budynków wyróżniają się jednak szkoła oraz gmach sądu. Skaut wyjaśnia również czytelnikom, gdzie stoi dom jej rodziny i w jaki sposób wiąże się to z sąsiadami, takimi jak panna Maudie czy Radleyowie.
Miasteczko jest ważne nie tylko jako miejsce akcji, ale także w warstwie symbolicznej. Staje się ono swoistym motywem, a także symbolem. Maycomb to portret wielu innych amerykańskich miasteczek tego typu, w których panowały podobne warunki życia i przekonania, a społeczności funkcjonowały na zbliżonych zasadach. To zebranie ich wad i ujęcie ich w formę fikcyjnego miasta Maycomb w celu ich podkreślenia oraz analizy. To, co wydarzyło się w Maycomb, mogło mieć miejsce także w innym miasteczku na Południu, gdyż były one do siebie podobne. W tym sensie historia procesu z Maycomb ma charakter uniwersalny. Mogła się ona rozegrać w każdym miejscu, w którym uprzedzenia i nienawiść zaczynają rządzić ludźmi.
Maycomb to zatem obraz typowego miasteczka amerykańskiego z początku XX wieku, z charakterystyczną społecznością, której rasizm i nietolerancja ostatecznie prowadzą do prawdziwej tragedii. Czytelnik może niczym przez lupę przyjrzeć się temu, jak ono funkcjonuje i jakie mechanizmy rządzą nim każdego dnia.
Aktualizacja: 2026-01-26 07:12:39.
Staramy się by nasze opracowania były wolne od błędów, te jednak się zdarzają. Jeśli widzisz błąd w tekście, zgłoś go nam wraz z linkiem lub wyślij maila: [email protected]. Bardzo dziękujemy.