Przygody Odyseusza – streszczenie

Autorka streszczenia: Marta Grandke.

„Przygody Odyseusza” to przygotowany przez Jana Parandowskiego fabularny opis pochodzących z mitologii greckiej przygód króla Itaki, Odyseusza. W wyniku klątwy rzuconej przez cyklopa przez lata nie mógł wrócić do swojej ojczyzny po zakończeniu wojny trojańskiej.

Spis treści

Przygody Odyseusza – streszczenie krótkie

Po dziesięciu latach wojny trojańskiej Odyseusz wyruszył z dwunastoma okrętami w drogę powrotną do Itaki. Niekorzystne wiatry zaprowadziły go do krainy Kikonów, gdzie jego ludzie splądrowali osadę i świętowali zwycięstwo. Wykorzystując ich nieuwagę, mieszkańcy zaatakowali nocą, zabijając wielu wojowników, a ocalała załoga uciekła na statkach. Po dalszej żegludze Odyseusz dotarł do Lotofagów, których pokarm, czyli lotosy, powodował utratę pamięci i chęć pozostania na zawsze na wybrzeżu. Następnie podróżnicy przybili do wyspy zamieszkanej przez cyklopa Polifema. Potwór uwięził Greków i pożerał ich, lecz Odyseusz podstępem upił go winem, oślepił i wydostał się z jaskini, ukrywając ludzi pod brzuchami baranów. Ujawnienie imienia Odyseusza sprowadziło jednak na niego klątwę Posejdona.

Kolejnym przystankiem była wyspa Eola, władcy wiatrów, który podarował Odyseuszowi worek z uwięzionymi wichrami. Towarzysze rozwiązali go z ciekawości, przez co flota znów zboczyła z kursu i oddaliła się od Itaki. Później bohater stracił niemal całą załogę w krainie ludożerczych Lajstrygonów. Na wyspie Kirke część ludzi została zamieniona w świnie, lecz dzięki pomocy Hermesa Odyseusz przełamał czary, odzyskał towarzyszy i spędził u czarodziejki kolejny rok dzięki jej gościnności. Z jej polecenia udał się do świata zmarłych, gdzie duch wróżbity Tejrezjasza przepowiedział mu dalszy los i sposób zdjęcia klątwy rzuconej przez cyklopa.

Po powrocie Odyseusz ominął niebezpieczeństwo związane ze śpiewem syren – a to dzięki woskowi i przywiązaniu się do masztu – następnie dopłynął też do Scylli i Charybdy, tracąc jednak kolejnych ludzi. Na wyspie Heliosa jego towarzysze zabili święte woły, co sprowadziło na nich burzę i zagładę statku. Odyseusz jako jedyny ocalał i trafił na wyspę nimfy Kalipso, gdzie spędził wiele lat. W tym czasie w Itace zalotnicy Penelopy, żony Odyseusza, opanowali pałac, a Telemach wyruszył na poszukiwanie ojca.

Dzięki pomocy bogów Odyseusz opuścił Kalipso, dotarł do Feaków, a następnie wrócił do ojczyzny w przebraniu żebraka i starca. Z pomocą syna i wiernych sług pokonał zalotników podczas próby z łukiem. Po rozpoznaniu przez Penelopę odzyskał władzę, a Atena doprowadziła do zakończenia konfliktu z rodzinami zamordowanych przeciwników, umożliwiając Odyseuszowi rozpoczęcie nowego życia.

Przygody Odyseusza – streszczenie szczegółowe

Od Kikonów do Cyklopów

Wojna trojańska trwała dziesięć lat. Po jej zakończeniu Odyseusz wraz ze swoim wojskiem chciał wrócić do domu. Nieprzychylny wiatr zaprowadził jednak dwanaście statków do krainy Kikonów. Tam wojsko napadło na miejscowych mieszkańców, zabrało im łupy, a potem hucznie świętowało to nad brzegiem morza. Żołnierze następnie zasnęli, a Kikonowie wykorzystali ten moment i zaatakowali swoich wrogów. Rozgorzała walka, w której Odyseusz stracił wielu swoich ludzi, a ci, którzy przeżyli, zaczęli uciekać w popłochu. Wsiedli na statki i popłynęli, mimo iż morze było wzburzone. Upłynęło kilka dni żeglugi, a Odyseusz wraz z towarzyszami dotarł na wybrzeże Lotofagów, krainy, której mieszkańcy żywili się głównie lotosami.

Lotos ten miał niezwykłe właściwości, ponieważ kto go skosztował, ten tracił pamięć i pragnął zostać na wieczność na wybrzeżu Lotofagów. Potem podróżnicy ruszyli na wyspę, którą zamieszkiwały pasące się kozy. Okazało się jednak, że przebywał tam również przerażający cyklop, potwór, który miał jedno oko na czole. Nosił imię Polifem. Uwięził on Odyseusza wraz z jego żołnierzami. Na dodatek Polifem potraktował ich jako przekąskę. Już pierwszego dnia pożarł dwóch wojowników, a następnego czterech. Mimo to król Itaki siadał do posiłku z cyklopem, któremu nie zdradził jednak swojej tożsamości. Nieustannie zachęcał potwora do raczenia się winem. Odyseusz oczekiwał bowiem, że pod wpływem alkoholu Polifem zaśnie. Tak też się stało. Potem Odyseusz wypalił potworowi jego jedyne oko, a Polifem zaniósł się straszliwym krzykiem. Wzbudziło to zaniepokojenie wśród jego towarzyszy. Inni cyklopi chcieli wiedzieć, kto go okaleczył, ale Polifem odparł jedynie, że „nikt”. Tak właśnie przedstawił mu się wcześniej Odyseusz. Nie rozwiązało to jednak pozostałych problemów króla Itaki. Wraz z pozostałymi przy życiu towarzyszami wciąż przebywał bowiem uwięziony w jaskini. Żyły tam też różne zwierzęta. Odyseusz postanowił zatem ukryć się, przywiązując się pod brzuchami baranów. Tak mieli wyjść z jaskini na wolność. Tak właśnie się stało, ponieważ cyklop wypuścił zwierzęta na łąkę. Odyseusz i jego ludzie szybko schronili się na statkach. Król Itaki cieszył się z udanego podstępu. Chciał zatem, by cyklop dowiedział się i zapamiętał, kto go przechytrzył. Wtedy wściekły i okaleczony potwór zaczął wygrażać bohaterowi, a ostatecznie rzucił na niego klątwę. To właśnie ona spowodowała, że Odyseusz przez wiele lat żeglował po morzach i wrócił do domu dopiero po długim czasie. Nieświadomy tego bohater wrócił jednak na kozią wyspę.

Nierozwikłane ścieżki świata

Odyseusz na swych statkach przybił do brzegu Eoli, czyli wyspy wiatrów, którą władał Eol, król wiatrów. Tam Odyseusz opowiedział mu o wszystkim, co go do tej pory spotkało. Eol w zamian obdarował go woreczkiem, w którym uwięziono złe wiatry oraz wichury. Worek został obwiązany srebrną tasiemką. Odyseusz i jego towarzysze ponownie ruszyli w drogę, a pomagały im sprzyjające wiatry. Dopłynęli już niemal do brzegów Itaki, kiedy bohaterowie rozwiązali woreczek i uwolnili niepomyślne wiatry. To spowodowało, że ich statek ponownie dobił do brzegów Eoli. Tym razem jej król nie powitał gości tak serdecznie jak za pierwszym razem, a wiatry także przestały im sprzyjać. Spędzili kilka dni na wyczerpującym wiosłowaniu, próbując dopłynąć gdziekolwiek.

Wreszcie przybili do brzegu, zacumowali statek i znaleźli się na nieznanym lądzie. Tam otoczyły ich olbrzymy–ludożercy, znani jako Lajstrygonowie. Pożarli oni niemal wszystkich towarzyszy Odyseusza. Udało się ocalić zaledwie jeden z dwunastu statków, na którym uciekł Odyseusz i kilku jego żołnierzy. To doświadczenie spowodowało, że na kolejnej wyspie podróżni podzielili się na dwie grupy: jedna poszła na zwiady, druga zaś została na pokładzie. Podróżni dotarli do zamku zamieszkanego przez boginię Kirke, czarodziejkę i córkę Słońca. Ta zaprosiła nieznajomych do stołu. Byli tak zajęci jedzeniem, że nawet nie poczuli, jak wróżka dotknęła każdego z nich różdżką i zmieniła w świnie. Ocalał tylko ten mężczyzna, który nie wziął udziału w biesiadzie. To właśnie on przemknął się na statek i tam opowiedział wszystko Odyseuszowi. Król Itaki chwycił za miecz i ruszył do zamku, ale po drodze spotkał jeszcze Hermesa, boga podróżnych oraz kupców. Ten podarował Odyseuszowi magiczne ziele o niezwykłych właściwościach. Miało ono odczynić rzucony urok, ale Hermes ostrzegł króla, by ten uniknął dotknięcia czarodziejskiej różdżki. Kiedy Kirke próbowała go nią sięgnąć, Odyseusz skoczył na wróżkę z mieczem. Kirke padła wówczas na kolana, by błagać Odyseusza o wybaczenie. Potem zaś odczarowała jego towarzyszy. Stała się też tak gościnna i dobra, że Odyseusz spędził u niej kolejny rok, zanim ruszył dalej w podróż. Podczas pożegnania córka Słońca zdradziła mu, że bogowie pragną, by udał się na najdalsze krańce zachodu. Tam znajdowało się bowiem wejście do podziemi, a Odyseusz musi wywołać duszę wróżbity Tejrezjasza, który przekaże mu dalsze wskazówki dotyczące dalszego życia. Między innymi tak Odyseusz miał się dowiedzieć, jak zdjąć klątwę rzuconą przez cyklopa.

Od królestwa cieni do wyspy słońca

Bohaterowie po długiej żegludze trafili do mrocznej krainy Kimeryjczyków. Tam wejście do podziemi kryło się w gaju Persefony. Odyseusz wykopał w ziemi dół, do którego potem wlał mleko, wino i miód, a na końcu dodał wodę zmieszaną z mąką. Następnie zarżnął czarne owce, a ich krew także przelał do dołu. Dzięki temu zwabił tam błędne dusze zmarłych ludzi. Po napiciu się świeżej i ciepłej krwi na chwilę odzyskiwały one świadomość i umiejętność mowy. Król opędzał się od nich mieczem, ponieważ czekał na Tejrezjasza. Kiedy ten w końcu przybył, opierał się na złotym berle. Wywróżył Odyseuszowi, że będzie się on tułać aż do momentu, kiedy spotka lud, który nie zna ni morza, ni wiosła, a widząc króla z wiosłem, pomyśli, że to łopata do przesiewania zboża. Wtedy Odyseusz musiał wbić wiosło w ziemię i przygotować ofiarę dla Posejdona. Wtedy jako starzec powróci wreszcie do swojej ojczyzny, gdzie czekać na niego będzie słodka śmierć, która ma wyjść z morza. Wróżbita odszedł, ale przybyły inne dusze, należące między innymi do Agamemnona i Achillesa. Odyseusz przez otwór w ziemi ujrzał wnętrze piekieł i sędziego Minosa, który zasiadł na tronie. Przeraził się i odpłynął.

Potem Odyseusz znów odwiedził Kirke, a ta zaopatrzyła go w prowiant i przestrzegła przed zagrożeniami. Król ruszył w stronę wyspy syren, które kusiły podróżnych swoim śpiewem. Żeglarze tracili zmysły i wyskakiwali za burtę. Odyseusz zaradził temu, gdyż zatkał uszy towarzyszy woskiem, a siebie rozkazał przywiązać do masztu. W ten sposób wysłuchał śpiewu syren, ale nie podążył za nim.

Statek kierował się w stronę dwóch skał. Zamieszkiwały je potwory. Jednym z nich była Scylla, która miała dwanaście głów i sześć korpusów, porywała delfiny, ludzi i ryby. Na drugiej skale siedziała Charybda, która połykała i wypluwała morze. Potwór ten pożarł sześciu towarzyszy Odyseusza.

Rozbitek

Ludzie Odyseusza w końcu dopłynęli do wyspy słońca, czyli Trynakrii. Mieszkały tam zwierzęta, a ich liczba była stała. Król Itaki zabronił towarzyszom ich zabijania, ale ci nie posłuchali jego rozkazu. Zamordowali bowiem woły należące do boga słońca, Heliosa, i popłynęli dalej. Zapadła cisza przed burzą, a potem nadciągnęły ciemne chmury, rozpętała się straszliwa nawałnica z piorunami. Przez to statek Odysa rozpadł się na dwie części, a z załogi ocalał tylko on. Król Itaki dryfował na tratwie, a prąd zaniósł go między Scyllę a Charybdę. Nie rozbił się jednak, tylko wylądował na nieznanym brzegu. Tam po ocknięciu się ujrzał piękną kobietę, nimfę Kalipso. Trafił bowiem na wyspę o nazwie Ogigia. Dzięki gościnności nimfy Odyseusz został tam na wiele lat.

Dom bez pana

Mijały kolejne lata, a książęta nie wierzyli, że król Itaki wróci do swej ojczyzny. Z tego powodu zalecali się do jego żony, Penelopy, a nawet zamieszkali w jego zamku. Żona jednak pozostała wierna i odmawiała każdemu zalotnikowi. Potem do zamku przybyła Atena przebrana za Mentesa, króla Tafijczyków. Przemówiła do Telemacha, syna Odysa, by ruszył odnaleźć swojego ojca. Podczas zgromadzenia ludowego chłopak powoływał się na króla i oskarżał zalotników matki o to, że uznali go już za zmarłego. Słowa te jednak nie zrobiły wrażenia na mężczyznach, którzy marzyli zarówno o Penelopie, jak i o zamku Odyseusza.

Podróż Telemacha

Telemach posłuchał jednak Ateny i popłynął szukać ojca. Bogini mądrości towarzyszyła mu pod postacią Mentora, szanowanego obywatela Aten. Dopłynęli do Pylos, gdzie Telemach wyjaśnił królowi Nestorowi, że poszukuje Odyseusza. Ten polecił młodzieńcowi udać się do Menelaosa w Sparcie, który właśnie powrócił z dalekiej podróży i mógł wiedzieć coś o miejscu pobytu króla Itaki. Menelaos wyznał Telemachowi, że jego ojciec przez lata przebywał z nimfą Kalipso na wyspie Ogigii. Wspomniał też wojnę trojańską, a młodzieniec ostatecznie ruszył znowu do Itaki.

Klątwa Polifema

Kalipso prosiła Odysa, by tego nie robił, ale on zbudował łódź, którą chciał wrócić do Itaki. Okazało się, że okaleczony Polifem to syn Posejdona, boga mórz. Ten pamiętał o dawnej obietnicy, zatem wzburzył morze i zatopił łódź Odyseusza. Króla uratowała jedynie pomoc morskiej bogini, Leukotei. Oferowała ona królowi magiczną przepaskę, która pozwoliła mu uniknąć utonięcia, a potem dopłynął do brzegu. Nie udało mu się wyjść na ląd i znów porwała go woda, powoli opadał z sił. Modlił się do bóstwa rzeki, dzięki czemu woda się uspokoiła i Odyseusz dotarł do ujścia rzeki, gdzie oddał bogini przepaskę i zasnął w lesie.

Scheria

Odyseusz obudził się przez śmiechy i krzyki królewny znanej jako Nazukaa i jej towarzyszek. Przeraziły się one na widok obcego, nie uciekła tylko księżniczka. Ofiarowała Odyseuszowi ubranie, dzięki czemu przestał być przerażający. Pomogła mu także dotrzeć do miasta, gdzie zaczęła mu towarzyszyć Atena pod postacią dziecka. Wiedziała, że Feakowie z wyspy Scherii nie lubią obcych, zatem okryła Odyseusza magicznym obłokiem zapewniającym niewidzialność. Król Itaki poszedł do pałacu Alkinoosa, gdzie trwała uczta z udziałem królewskiej pary. Atena uczyniła Odyseusza widzialnym, a on padł przed królową na kolana. Prosił o pomoc w powrocie do ojczyzny. Z okazji wizyty Odyseusza zorganizowano zawody sportowe, w których on też uczestniczył, wyprawiono też ucztę na jego cześć.

Powrót

Zgodnie z obietnicą królowa ofiarowała statek Odyseuszowi, a on sam do Itaki dotarł nad ranem. Na brzegu czekała na niego Atena, która przybrała postać urodziwego młodzieńca. Wyjaśniła ona Odysowi, że jego zamek opanowali zalotnicy, zatem mogło okazać się tak, że ktoś go rozpozna i zabije. Atena zamieniła zatem króla w starca i poradziła, by ukrył się w zagrodzie hodowcy świń. Eumajos go ugościł, a do domu hodowcy pewnego dnia przyszedł Telemach. Kiedy Odyseusz wyruszył na wojnę trojańską, Telemach był niemowlęciem, które stało się młodzieńcem. Atena oddała Odyseuszowi jego postać, a syn go rozpoznał i razem planowali, co dalej czynić.

Król–żebrak

Zalotnicy zamierzali zabić Telemacha, ale im się to nie udało. Zamiast tego młodzieniec zawiadomił matkę, że Odyseusz powrócił. Król Itaki znowu stał się starcem i udał się do zamku. Tam rozpoznał go tylko jego stary pies, Argos. W sali zamkowej biesiadowali zalotnicy, którzy wyśmiali starca. Nie znali jego prawdziwej tożsamości. Wraz z nadejściem nocy w sali zjawiła się Penelopa, która wyglądała jak przed laty. Zalotnicy ją męczyli. Opowiedziała staruszkowi o nadchodzącym turnieju, który miał się zmienić w walkę o rękę Penelopy. Jeśli któryś śmiałek dałby radę unieść łuk Odyseusza i trafić nim przez oczka dwunastu toporów, wtedy miałby otrzymać królestwo i jego królową. Odyseuszowi podobał się ten pomysł.

Straszny dzień

Nadszedł dzień zmagań. Nikt nie potrafił strzelać z łuku Odyseusza. On sam stanął do rywalizacji jako staruszek. Szydzono z niego, ale szybko zmieniło się to w zaskoczenie, kiedy starzec nie tylko podniósł łuk, ale też strzelił z niego zgodnie z wymaganiami postawionymi w turnieju. Wśród zebranych zapanował popłoch, a zalotnicy rozpoznali Odyseusza. Rozpoczęła się bitwa. Zalotników było więcej, ale Odyseusz, jego syn i kilku wiernych towarzyszy razem uporali się z przeciwnikami. Darowali życie tylko posłańcowi oraz pieśniarzowi.

Nowe życie

Zajęto się usunięciem zwłok, a wtedy do sali weszła Penelopa. Kobieta nie rozpoznała męża od razu, ale już po chwili padła mu w ramiona. Rodziny zamordowanych pałały jednak żądzą zemsty i zaczęły nakłaniać lud do buntu przeciw królowi Itaki. Miała miejsce potyczka zakończona przez samą Atenę, która nakazała im zakończyć bitwę i wrócić do swoich domów. Tak Odyseusz, król Itaki, zaczął nowe życie.


Przeczytaj także: Jaki ob­raz ludz­kie­go losu kreu­je li­te­ra­tu­ra? Omów za­gad­nie­nie na pod­sta­wie mitu o Sy­zy­fie z Mi­to­lo­gii Jana Pa­ran­dow­skie­go. W swo­jej od­po­wie­dzi uwzględ­nij rów­nież wy­bra­ny kon­tekst.

Aktualizacja: 2026-01-13 16:47:21.

Staramy się by nasze opracowania były wolne od błędów, te jednak się zdarzają. Jeśli widzisz błąd w tekście, zgłoś go nam wraz z linkiem lub wyślij maila: [email protected]. Bardzo dziękujemy.