Jak rozumiesz ostatnie zdanie noweli Kamizelka "Któż jednak powie że za tymi chmurami nie ma słońca(...)?"

Autorka opracowania: Marta Grandke.

Bolesław Prus to jeden z najbardziej znanych autorów epoki pozytywizmu. To spod jego pióra wyszła nowela zatytułowana „Kamizelka”. Wydano ją w roku 1882. Opowiada ona historię pewnego małżeństwa. Młody mężczyzna choruje na gruźlicę, która prowadzi do jego śmierci. Wcześniej jednak w sekrecie przed żoną zwęża swoją kamizelkę, by nie martwić jej utratą swojej wagi. Tymczasem kobieta także zwęża strój, by mąż sądził, że zdrowieje i tyje. Mężczyzna ostatecznie jednak umiera, a kobieta sprzedaje należące do nich rzeczy i opuszcza ich wspólne mieszkanie. 

Prus kończy swoją nowelę zdaniem brzmiącym: "Któż jednak powie że za tymi chmurami nie ma słońca(...)?". Warto przyjrzeć mu się w kontekście znaczenia całego tekstu. „Kamizelka” to bowiem zarówno opowieść o śmierci i odchodzeniu, jak i o nadziei, miłości, trosce i poświęceniu. Młode małżeństwo mierzy się z trudną sytuacją, jaką jest śmiertelna choroba mężczyzny, czyli gruźlica. Czuje się on coraz gorzej, jednak wraz z żoną tłumaczy sobie swoje objawy na rozmaite sposoby. Żona chce też go za wszelką cenę ochronić przed niepokojem związanym z postępującą chorobą, zatem nie informuje go o wszystkich sprawach, o jakich mówi jej doktor. Nie jest jednak w stanie ukryć przed mężem tego, jak on chudnie. W związku z tym zwęża w tajemnicy przed nim jego kamizelkę, sprawiając w ten sposób wrażenie, że jego masa zwiększa się. Mąż w sekrecie robi dokładnie to samo, pragnąc przekonać żonę o tym, że zdrowieje. Ostatecznie zdradza jej to, ponieważ praca żony przyniosła efekty i naprawdę uwierzył on, że przytył i czuje się lepiej. Uważał bowiem, że kamizelka nie może go oszukać.

Mimo tych starań choroba postępuje i mężczyzna umiera. Kobieta zaś sprzedaje swój dobytek i opuszcza mieszkanie w kamienicy, które do tej pory zajmowała z mężem. Jego choroba zaczęła się w lipcu, ale w momencie wyprowadzki pada śnieg, a słońce chowa się za chmurami. Narrator jednak rozważa sytuację kobiety i zastanawia się, czy jeszcze kiedyś spotka się ona z mężem. Dostrzega też, że chociaż w tym momencie jej sytuacja jest trudna i ona cierpi, to jednak z czasem wszystko może zmienić się na lepsze. To właśnie oznaczają chmury zakrywające niebo. Mogą one bowiem skrywać za sobą słońce, czyli lepszą przyszłość, dobre wydarzenia, które dopiero nadejdą, ale pogrążony w smutku człowiek nie jest w stanie jeszcze tego dostrzec. Nie można jednak kategorycznie stwierdzić, że poprawa losu nie jest możliwa.

Słońce za chmurami symbolizuje zatem lepsze perspektywy, które chwilowo pozostają ukryte i właśnie to oznacza ostatnie zdanie w noweli Bolesława Prusa. Stanowi ono jakby obietnicę lepszych czasów i daje czytelnikowi nadzieję na to, że los się odmieni i przyniesie ze sobą coś dobrego, pokrzepiającego. Autor zostawia zatem czytelnika z taką refleksją pełną oczekiwania.


Przeczytaj także: Co sprawia, że człowiekowi łatwiej jest mierzyć się z życiowymi problemami? W pracy odwołaj się do: lektury obowiązkowej, innego utworu literackiego – może to być również utwór poetycki oraz wybranych kontekstów.

Aktualizacja: 2025-05-27 11:18:34.

Staramy się by nasze opracowania były wolne od błędów, te jednak się zdarzają. Jeśli widzisz błąd w tekście, zgłoś go nam wraz z linkiem lub wyślij maila: [email protected]. Bardzo dziękujemy.