Sinobrody - streszczenie i morał

Autorka streszczenia: Adrianna Strużyńska.

Baśnie należą do jednych z najbardziej znanych dzieł francuskiego pisarza Charles Perraulta, chociaż jego wyłączne autorstwo zostało poddane w wątpliwość przez niektórych badaczy. Nie można jednak odmówić baśniom walorów artystycznych i dydaktycznych, szczególnie że kończą je wierszowane morały. Sinobrody ostrzega zarówno przed ciekawością, jak i okrucieństwem.

Spis treści

Sinobrody – streszczenie krótkie

Żył bogaty mężczyzna, którego kobiety bały się ze względu na siną brodę. Zapragnął poślubić jedną z córek swojej szlachetnej sąsiadki. Dziewczęta początkowo były temu niechętne, ale w końcu młodsza z nich się zgodziła.

Miesiąc po ślubie, Sinobrody zapowiedział żonie, że wyjeżdża. Powierzył jej wszystkie klucze, ale zabronił wchodzić do jednego z pokojów na parterze. Żona złamała zakaz męża i weszła do środka, gdzie zobaczyła martwe ciała poprzednich żon Sinobrodego. Klucz spadł jej na podłogę i pobrudził się zakrzepłą krwią, której żadnym sposobem nie dało się zmyć.

Wkrótce Sinobrody wrócił do domu, a kiedy zażądał zwrotu kluczy, od razu domyślił się, że żona go nie posłuchała. Postanowił ukarać ją śmiercią, ale żonie udało się wybłagać piętnaście minut na modlitwę. Wysłała swoją siostrę na wieżę, gdzie ta wypatrywała zbliżających się braci. Sinobrody prawie ściął żonie głowę, ale w samą porę do środka wpadli jej bracia i zabili Sinobrodego. Żona odziedziczyła jego majątek, dzięki któremu ułożyła życie sobie i swojemu rodzeństwu.

Sinobrody – streszczenie szczegółowe

Żył sobie pan wielu zamków na wsiach i miastach. Był bogaty, miał srebrne i złote zastawy, sprzęty kryte złotogłowiem i szczerozłote karoce. Niestety jego wygląd szpeciła broda w sinym kolorze. Sprawiała ona, że wyglądał przerażająco, a wszystkie damy przed nim uciekały.

Jego sąsiadka, dama ze szlachetnego rodu, miała dwie piękne córki. Sinobrody zapragnął poślubić jedną z nich, ale wybór zostawił matce. Żadna z córek nie chciała jednak wyjść za Sinobrodego. Przyczyniała się do tego nie tylko sina broda, ale też fakt, że był wielokrotnie żonaty i nie wiadomo, co stało się z jego poprzednimi żonami.

Sinobrody postanowił lepiej poznać kandydatki na żonę: zaprosił je razem z matką, przyjaciółkami i kilkoma sąsiadami do jednego ze swoich wiejskich dworów. Cały tydzień minął na dobrej zabawie: przejażdżkach, polowaniach, tańcach, festynach i podwieczorkach. W końcu młodsza z sióstr zgodziła się wyjść za Sinobrodego, stwierdziła, że jest to mężczyzna uprzejmy i elegancki. Ślub odbył się po powrocie do miasta.

Minął miesiąc. Sinobrody powiedział żonie, że w ważnej sprawie musi wyjechać na wieś na co najmniej sześć tygodni. Pozwolił jej zaprosić przyjaciółki i spędzić miło czas na jednym z wiejskich dworów. Przekazał też żonie klucze: od dwóch komór, gdzie są sprzęty, pomieszczenia ze złotymi zastawami, skarbca, gdzie trzyma złote i srebrne talary, skrzyni z klejnotami oraz klucz otwierający wszystkie komnaty. Na koniec wręczył jej malutki kluczyk do pokoju przy końcu długiego ganku na parterze. Kobieta mogła wchodzić do wszystkich komnat, oprócz tej ostatniej. Sinobrody ostrzegł, że jeśli żona złamie jego zakaz, dosięgnie ją jego gniew.

Po wyjeździe Sinobrodego, jego żonę odwiedziły przyjaciółki, które nie bywały u niej wcześniej, z lęku przed panem domu. Kobiety podziwiały wszystkie kosztowności, ale żonę Sinobrodego to nużyło, ponieważ za wszelką cenę chciała zobaczyć zakazany pokój. Opuściła przyjaciółki i mimo lęku przed mężem, otworzyła pokój na parterze. Całą posadzkę pokrywała skrzepła krew, a na ścianach znajdowały się przywiązane ciała kilkunastu kobiet – były to żony Sinobrodego, które zamordował. Kobieta ze strachu upuściła klucz i uciekła. Po czasie zauważyła, że krew splamiła klucz i żadnym sposobem nie dało się go wyczyścić

Sinobrody wrócił już tego wieczoru, bo w drodze otrzymał list, że jego sprawa pomyślnie się zakończyła. Następnego dnia zażądał od żony zwrotu kluczy. Kiedy zobaczył krew na jednym z nich, od razu wiedział, co się stało i nie uwierzył kłamstwom żony. Łzy i błagania żony nic nie dały, Sinobrody powiedział, że zabije nieposłuszną małżonkę. Kobieta poprosiła o czas na modlitwę i mąż dał jej kwadrans. Gdy została sama, przywołała swoją siostrę Annę i poprosiła ją, aby weszła na szczyt wieży. Miała patrzeć, czy nie zbliżają się ich bracia, którzy obiecali tego dnia odwiedzić siostrę.

Wreszcie Anna dostrzegła w oddali dwóch jeźdźców. Cierpliwość Sinobrodego się skończyła, złapał żonę za włosy i uniósł kordelas, aby uciąć jej głowę. Zanim zdążył zadać żonie cios, do środka wpadli jej bracia: dragon i muszkieter, ze szpadami w ręku. Sinobrody uciekł na ganek, ale bracia żony dopadli go i zabili. Mężczyzna nie miał spadkobierców, dlatego cały jego majątek odziedziczyła żona. Dzięki temu, ułożyła życie sobie i rodzeństwu: zapewniła posag zakochanej w młodym szlachcicu Annie, kupiła braciom rangi kapitańskie, a w końcu sama wyszła za zacnego mężczyznę. 

Sinobrody – morał 

Z baśni płyną dwa pouczenia, które autor wyraził w formie wierszowanych morałów. Po pierwsze, ciekawość czasami może być źródłem problemów. Chociaż pozwala dowiedzieć się więcej, gdy jest nadmierna, często prowadzi do zguby, jak w przypadku żony Sinobrodego, która prawie przepłaciła ciekawość życiem.

Po drugie, baśń przestrzega przed okrucieństwem: srogi Sinobrody w końcu zapłacił życiem za swoją bezwzględność.

Drugi z morałów wprowadza jednak do krwawej baśni wątek humorystyczny: narrator stwierdza, że w obecnych czasach taka sytuacja nie mogłaby się wydarzyć, ponieważ współcześni mężowie są posłuszni swoim żonom i nie każą ich tak okrutnie za przewinienia.


Przeczytaj także: Śpiąca Królewna - plan wydarzeń

Staramy się by nasze opracowania były wolne od błędów, te jednak się zdarzają. Jeśli widzisz błąd w tekście, zgłoś go nam wraz z linkiem lub wyślij maila: [email protected]. Bardzo dziękujemy.