Egzystencjalny wymiar śmierci w Chłopach

Autorem opracowania jest: Piotr Kostrzewski.

Władysław Reymont przedstawił w swojej powieści życie chłopów jako egzystencjalnie ukształtowane przez trzy płaszczyzny: gromadę, tradycję i przyrodę. Każdy jego aspekt był w jakiś sposób zależny od tych trzech rzeczywistości. Szczególnie mocno uwidaczniało się to w podejściu do śmierci. W „Chłopach” Reymonta ukazana jest ona jako proces naturalny, który nie ominie nikogo. Jednak, chociaż w ten sposób łączy wszystkich mieszkańców wsi, wygląd śmierci zależny był od egzystencji danego bohatera.

Śmierć Kuby Sochy przybiera postać najbardziej naturalistyczną. Biedny parobek umiera w stajni, na sianie, pośród zwierząt gospodarczych. Jego agonia trwa długo, dokonuje się przez upływ krwi z samodzielnie amputowanej nogi. Socha umiera cicho wobec obojętnego świata, przedstawionego tutaj poprzez hałasy z wesela Boryny. Życie Kuby było przepełnione niezawinionym cierpieniem, co przez samotną śmierć podkreśla jeszcze pewien bezsens ludzkiej egzystencji. Urodzony jako chłopski syn, utracił cały należy mu status przez koszmar wojny, zaś życie w wyniku prób zarobienia na utrzymanie.

Zepchnięty na margines gromady jako parobek, nie chce nawet księdza przy swojej śmierci. Uważa bowiem, że nie godzi wołać duchownego do tak mało znaczącej osoby, a tym bardziej przyjmować w stodole. Życie Kuby Sochy zdeterminował świat, a on sam wpisał się w narzuconą mu przez gromadę rolę. Reymont wyraźnie podkreśla jego śmiercią tragizm ludzkiej egzystencji, świadomej, zarazem podległej bezlitosnemu światu i skazanej na biologiczny koniec. Jedyną pociechą dla czytelnika może być pamięć o Kubie, która przetrwała w głowie poszukującego go pana Jacka — stryja dziedzica, którego parobem uratował w czasie wojny.

Śmierć Agaty, wydziedziczonej przez własne dzieci staruszki, jest nieco inna. Chociaż los „starej dziadówki”, zmuszonej do pracy na rzecz innych nosi pewne podobieństwo do dziejów Życia Kuby Sochy, Jagustynka wykazała się większą roztropnością o własny koniec. Największym marzeniem Agaty było bowiem umrzeć we własnej pościeli, otoczona najbliższymi jej ludźmi i z pełnią kościelnej tradycji.

Wizja ta pokazuje, jak ciężki bywał los chłopów, którzy pociechy szukali często jedynie w godnej śmierci. Podkreśla również ogromne znaczenie religijności i tradycji w egzystencji mieszkańców wsi. Agata ponosiła duże wyrzeczenia, cierpliwie odkładając na swój pogrzeb i zbierając potrzebne do niego rzeczy. Ostatecznie udało jej się spełnić ostatnią wolę: umarłą w domu swoich krewnych, otoczona przez bliskich i pochowana zgodnie z katolickim obrządkiem.

Dla kontrastu z osobami wiejskich nizin społecznych Reymont ukazuje również śmierć Boryny. Ten bogaty, fizycznie potężny gospodarz, jak wszyscy ulega niezmiennemu cyklowi życia. Osłabiony leży w łóżku, często zapomniany przez krzątających się domowników. Mimo swojej pozycji społecznej i witalności, jego los jest tożsamy z Kubą i Agatą. Śmierć stanowi bowiem element cyklicznego sposobu rozumienia świata przez chłopów. To prawo przyrody, która zaklina wszystko w krąg rozpoczynający się narodzinami i kończący odejściem z tego świata.

Wymowna, a wręcz symboliczna jest pod tym względem scena śmierci Boryny, który pada na polu podczas ostatniego zasiewu. Mając z ziemią nierozerwalną więź i czerpiąc wszystko z jej płodów, gospodarz pieczętuje tę symbiozę swoim końcem. Śmierć Boryny to zjawisko naturalne, symboliczne i egzystencjalne zarazem — umarł, jak żył.

Reymont ukazuje życie chłopów w sposób naturalistyczny, a wręcz atawistyczny. Chociaż podlegali kształtowaniu tradycji i religii, wiedli ciężką egzystencję, szczególnie jeżeli chodzi o margines gromady wiejskiej. Śmierć odpowiadała takiemu życiu, wpisując się w brutalne prawa rządzące ich światem. Czasami jednak niosła za sobą pewien wyraz mistyczny, tak jak było to przypadku Boryny.


Przeczytaj także: Mitologizacja chłopskiej egzystencji w Chłopach

Staramy się by nasze opracowania były wolne od błędów, te jednak się zdarzają. Jeśli widzisz błąd w tekście, zgłoś go nam wraz z linkiem. Bardzo dziękujemy.