Stan wojenny z perspektywy obcokrajowca. Omów zagadnienie na podstawie opowiadania Profesor Andrews w Warszawie Olgi Tokarczuk. W swojej odpowiedzi uwzględnij również wybrany kontekst.

Autor opracowania: Piotr Kostrzewski. Redakcja: Aleksandra Sędłakowska.
Autorka Olga Tokarczuk

Doświadczenie konfliktu zbrojnego jest od dzisiejszej Polski odległe o cztery pokolenia. Niemniej jeszcze czterdzieści lat temu społeczeństwo doznało potwornego szoku, jakim był stan wojenny. Wprowadzony przez WRON z generałem Wojciechem Jaruzelskim na czele stanowił bezprecedensowy akt zastraszenia wobec własnego narodu. Decyzja ta stanowiła również kompletnie niezrozumiałe wydarzenie dla ludzi z zewnątrz. Obcokrajowcy, szczególnie pochodzący z szeroko pojmowanego Zachodu, widzieli w nim ze swojej perspektywy jedynie szaleństwo i pierwotny akt przemocy. Warto zastanowić się nad zewnętrznym punktem widzenia stanu wojennego na podstawie literatury, aby lepiej zrozumieć potworność każdego podobnego mu wydarzenia. 

Spis treści

Stan wojenny z perspektywy obcokrajowca – zagadnienie

Profesor Andrews – Olga Tokarczuk

Profesor Andrews z opowiadania Olgi Tokarczuk jest naukowcem, przedstawicielem jednej ze szkół psychologicznych, który miał pecha odwiedzić Polskę w niewłaściwym momencie historii. Autorka skrzętnie ukrywa przed nami moment jego przylotu do Warszawy, pozwalając wczuć się w jego położenie. Dla Andrewsa dzień 13 grudnia 1981 roku to zwyczajna niedziela, którą dodatkowo do południa przespał. Jedynymi przejawami niepokojących wydarzeń były opisywane przez jego przewodniczkę niepokój oraz telefoniczna rozmowa jej narzeczonego, dodatkowo niezrozumiała. Profesor nie potrafi mówić w języku polskim, posiada jedynie znikome informacje o Polsce zaczerpnięte ze stereotypów (dla niego jest to kraj azjatycki). Olga Tokarczuk serwuje więc czytelnikowi obraz kraju z perspektywy osoby zupełnie obcej kulturowo. Dodatkowo bohater jest przedstawicielem nowej szkoły psychologii, która zdaje się rozumieć rzeczywistość jako projekcję umysłu. Przez to postrzeganie wydarzeń z kilku następnych dni nabiera dla niego znaczenia jeszcze bardziej irracjonalnego, wręcz przejawu własnego szaleństwa. To właśnie te dwa ostatnie elementy kreacji profesora Andrewsa pozwalają nam zrozumieć, czym oczyma obcokrajowca jest stan wojenny. To istne szaleństwo połączone z dziwnym marazmem. Brytyjczyk postawiony jest w środku świata zbudowanego z niezrozumiałych bodźców, które dodatkowo zostały zaburzone przez jakąś ponurą siłę. Siłą tą jest właśnie stan wojenny. Człowiek ten, mimo swojego wykształcenia, nie może pojąć niczego. Pozbawiony kontekstu i możliwości komunikacji z otaczającymi go ludźmi zaczyna działać instynktownie.

Polacy, przyzwyczajeni do terroru socjalistów i irracjonalności systemu PRL, zapewne nawet w jego sytuacji widzieliby to zupełnie inaczej. Jedynie istota ludzka wychowana poza koszmarem zgotowanym przez PZPR mogłaby dostrzec, jak bardzo zdeformowany jest to świat. Kolejnym dowodem na to jest nazwanie swojej przewodniczki Beatrycze – profesor widzi w Polsce co najwyżej dantejski czyściec. Tymczasem doznaje stanu oderwania od znanego sobie świata, doznaje dosłownej przemocy na własnym światopoglądzie.

Z tego niezrozumienia wyrywa go jedynie akt prostej, acz ludzkiej empatii – dozorca bloku częstuje go bimbrem i płaczącego odstawia do ambasady. To również ukazuje szaleństwo stanu wojennego i jego akt siły wobec rzeczywistości. Zdołał on bowiem zniszczyć wszelkie społeczne więzi, cofając je do zwierzęcego strachu. Niemniej zrobił również miejsce dla dobrej strony ludzkiej natury, której doznał profesor Andrews.

Jan Paweł II

Postawa Jana Pawła II stanowi istotny kontekst dla tematu stanu wojennego z perspektywy obcokrajowca, ponieważ papież obserwował sytuację w Polsce z zewnątrz, jako światowy autorytet żyjący poza granicami kraju. Dzięki temu mógł spojrzeć na wydarzenia w PRL podobnie jak zagraniczni obserwatorzy, dla których działania władz komunistycznych były czymś niezrozumiałym i brutalnym. Jan Paweł II wielokrotnie apelował o poszanowanie wolności, praw człowieka oraz godności narodu polskiego, podkreślając, że przemoc wobec własnego społeczeństwa nigdy nie może być usprawiedliwiona. Jego reakcje pokazywały światu, że stan wojenny nie był jedynie konfliktem politycznym, lecz przede wszystkim dramatem zwykłych ludzi żyjących w atmosferze strachu i represji.

Szczególnie ważne było to, że Jan Paweł II zwracał uwagę opinii międzynarodowej na sytuację Polaków, dzięki czemu świat Zachodu mógł lepiej zrozumieć realia życia w państwie komunistycznym. Papież podkreślał znaczenie solidarności, empatii i nadziei nawet w czasach terroru, stając się symbolem moralnego wsparcia dla społeczeństwa. Jego postawa pokazuje, że osoba patrząca na wydarzenia z dystansu mogła wyraźniej dostrzec absurd oraz okrucieństwo stanu wojennego niż ludzie przyzwyczajeni do realiów PRL. Dzięki temu Jan Paweł II stał się dla wielu obcokrajowców głosem wyjaśniającym tragedię Polaków i symbolem sprzeciwu wobec systemu komunistycznego.

Czas Apokalipsy – fotografia Chrisa Niedenthala

Zdjęcie „Czas Apokalipsy” Chrisa Niedenthala przedstawia transporter opancerzony stojący przed warszawskim kinem „Moskwa”, nad którym widnieje plakat filmu „Czas Apokalipsy”. Powstała w ten sposób symboliczna kompozycja ukazuje absurd i grozę stanu wojennego – rzeczywistość przypominającą wojenny film przeniesiony do centrum europejskiego miasta. Chris Niedenthal uchwycił moment, w którym codzienność została zdominowana przez wojsko, strach oraz atmosferę zagrożenia. Dla zagranicznych odbiorców fotografia była szokującym dowodem na to, że w środku Europy władza wykorzystuje siłę przeciwko własnym obywatelom. Obraz ten stał się jednym z najbardziej rozpoznawalnych symboli stanu wojennego i pokazywał światu, jak bardzo nienaturalna była sytuacja panująca w Polsce w 1981 roku.

Zdjęcie Niedenthala dobrze oddaje również perspektywę obcokrajowca, który patrzy na stan wojenny jako na coś irracjonalnego i niemal surrealistycznego. Połączenie plakatu hollywoodzkiego filmu wojennego z prawdziwym pojazdem wojskowym tworzy wizję świata przypominającego apokalipsę, w której granica między fikcją a rzeczywistością zaczyna zanikać. Dla ludzi Zachodu taki widok był symbolem brutalności systemu komunistycznego oraz dowodem na to, że państwo może podporządkować sobie całe społeczeństwo poprzez strach i przemoc. Zdjęcie pokazuje także kontrast między kulturą Zachodu a rzeczywistością PRL – obok symbolu światowego kina pojawia się wojskowa kontrola ulic i ograniczenie wolności obywateli. „Czas Apokalipsy” Chrisa Niedenthala stał się więc nie tylko dokumentem historycznym, ale także uniwersalnym obrazem szaleństwa stanu wojennego widzianego oczami człowieka z zewnątrz.

Raport o stanie wojennym – Marek Nowakowski

Autor, choć nie jest obcokrajowcem, nie oskarża o sytuację w kraju konkretnych jednostek, lecz wadliwy i opresyjny system, który decyduje o każdym aspekcie życia człowieka. To władza jest odpowiedzialna za podziały w społeczeństwie, nie ci, którzy zostali postawieni po różnych stronach barykady. Nowakowski opisuje czas, w którym największą władzę dzierżą przemocowi funkcjonariusze, a opowiadanie „Stan wojny” to szczegółowa eksploracja dzień po dniu grudniowych wydarzeń roku 1981. Autor zabiera czytelnika w podróż po pierwszych dniach i godzinach stanu wojennego, ukazując emocje, jakie towarzyszyły zarówno cywilom, jak i żołnierzom. Pojawiające się w opowiadaniu obrazy zimy, chłodu, palącego się koksownika i młodych ludzi w mundurach są symboliczne i przywołują atmosferę niepewności oraz bezradności, która towarzyszyła Polakom w tamtym czasie. 

Raport z oblężonego Miasta – Zbigniew Herbert

Kolejnym spojrzeniem, tym razem z samego wnętrza stanu wojennego, jest Raport z oblężonego miasta Zbigniewa Herberta. On także różni się od perspektywy profesora Andrewsa. Można wskazać jednak pewne podobieństwa między tymi tekstami, ponieważ Herbert także przyjmuje raczej enigmatyczną perspektywę, nie nazywając pewnych rzeczy wprost. Poeta uciekł się do metafory, opisując miasto zagrożone wojną, w którym czytelnik powinien dopatrzyć się państwa pogrążonego w strachu ze względu na wprowadzony stan wojenny.

Inne konteksty

Dziennik węgierski 1956 – Wiktor Woroszylski

Motyw stanu wojennego i życia pod rządami systemu komunistycznego został ukazany w relacji Wiktora Woroszylskiego opisującego rewolucję węgierską z 1956 roku z perspektywy polskiego obserwatora. Autor przybywa do Budapesztu w chwili, gdy mieszkańcy odzyskują nadzieję na wolność i próbują budować kraj bez dominacji Związku Radzieckiego. W swoich zapiskach przedstawia atmosferę strachu, walk ulicznych oraz chaosu codziennego życia, opisując rannych ludzi, szpitale i ostrzały miasta. Dynamiczny, urywany styl narracji oddaje napięcie oraz poczucie ciągłego zagrożenia. Woroszylski pokazuje społeczeństwo pragnące samodzielnie decydować o własnym państwie, jednak marzenia o wolności zostają brutalnie zniszczone przez interwencję radziecką. Obserwowanie przemocy sprawia, że autor stopniowo traci wiarę w komunizm i dostrzega prawdziwe oblicze totalitarnego systemu. W późniejszych dopiskach porównuje wydarzenia na Węgrzech z sytuacją w Polsce i Czechosłowacji, wskazując podobieństwa do stanu wojennego oraz prób tłumienia społecznych buntów. Podkreśla, że ludzie nie zawsze chcieli obalenia systemu, lecz przede wszystkim większej niezależności i prawa do decydowania o sobie.

Żeby nie było śladów – Cezary Łazarewicz

Reportaż Cezarego Łazarewicza opisuje historię Grzegorza Przemyka, maturzysty śmiertelnie pobitego przez funkcjonariuszy Milicji Obywatelskiej w 1983 roku, a więc już po wprowadzeniu stanu wojennego. Autor pokazuje mechanizmy działania komunistycznego państwa, które za wszelką cenę próbowało ukryć prawdę i ochronić winnych. Szczególnie ważne jest ukazanie propagandy oraz manipulacji wymiaru sprawiedliwości, które miały przekonać społeczeństwo, że odpowiedzialność za śmierć nastolatka ponoszą sanitariusze. Reportaż pokazuje również atmosferę strachu panującą wśród świadków oraz zwykłych ludzi obawiających się represji ze strony systemu. Historia Przemyka stała się symbolem brutalności komunistycznej władzy i przykładem tego, jak daleko państwo mogło posunąć się w manipulowaniu prawdą. Z perspektywy obcokrajowca wydarzenia opisane w książce wydają się przejawem całkowitego zaniku sprawiedliwości i moralności w państwie totalitarnym. Utwór Łazarewicza pomaga więc lepiej zrozumieć, dlaczego stan wojenny i jego konsekwencje były odbierane na Zachodzie jako symbol przemocy oraz absurdów systemu komunistycznego.

Good Bye, Lenin! – Wolfgang Becker

Film Wolfganga Beckera przedstawia życie w realiach państwa komunistycznego z perspektywy mieszkańców dawnego NRD. Główny bohater próbuje ukryć przed swoją matką upadek systemu komunistycznego, ponieważ kobieta przez lata wierzyła w ideały socjalizmu. Produkcja pokazuje absurd codzienności w państwie kontrolowanym przez władzę oraz trudność życia w świecie propagandy i ograniczeń. Dla widza spoza Europy Wschodniej realia te mogą wydawać się niezrozumiałe i groteskowe, podobnie jak stan wojenny dla zachodnich obserwatorów. Film ukazuje również, jak bardzo system wpływał na psychikę ludzi i ich postrzeganie rzeczywistości. Wiele scen podkreśla rozdźwięk między oficjalną propagandą a prawdziwym życiem obywateli. Podobnie podczas stanu wojennego władze próbowały przedstawiać swoje działania jako konieczne i rozsądne, mimo że dla wielu obcokrajowców były one symbolem przemocy wobec własnego społeczeństwa. Film Beckera pozwala więc lepiej zrozumieć, dlaczego mieszkańcy Zachodu odbierali wydarzenia w Polsce jako absurd systemu komunistycznego.

Rozdzióbią nas kruki, wrony – Stefan Żeromski

„Rozdzióbią nas kruki, wrony” Stefana Żeromskiego zdaje się nie być powiązane ani z obcokrajowcami, ani też stanem wojennym. Opisuje jednak ludzki konflikt z perspektywy przyrody – siły, która jest zupełnie obcym nam obserwatorem. Można ją więc w pewnych wypadkach porównać do obcokrajowca, który nie może nawet zrozumieć tego, co sobie nawzajem robimy. Taką istotą spoza świata jest tutaj koń, ginący marnie przez działania ludzi. Stoi on zupełnie na uboczu walk – jest zwierzęciem, rozumie jedynie wyczuwany wkoło strach oraz nienawiść. Nie potrafiłby jednak pojąć ich przyczyny, nawet gdyby chciał. Żeromski oddaje szaleństwo sytuacji, której zwierzę stało się świadkiem, opisem jego rżenia po śmiertelnej ranie. Jest to odgłos wyrzutu, krzyk niewinnej ofiary otumanienia innych. To właśnie cierpienie konia podkreśla bezsensowną, z perspektywy bezstronnego obserwatora, przemoc ludzi wobec siebie. Urasta ona zaś do rangi szaleństwa, kiedy zrozumiemy, jak bardzo niepotrzebne było zabijanie woźnicy, które ostatecznie zabiło też konia.

Czarnobyl – serial telewizyjny

Serial „Czarnobyl” przedstawia katastrofę elektrowni jądrowej w Związku Radzieckim oraz reakcję władz komunistycznych na tragedię. Choć akcja nie dotyczy stanu wojennego, produkcja doskonale pokazuje mechanizmy działania systemu totalitarnego – ukrywanie prawdy, manipulację informacją i podporządkowanie obywateli państwu. Zachodni widzowie często odbierali przedstawiony świat jako przerażający i irracjonalny, podobnie jak wydarzenia związane ze stanem wojennym w Polsce. Serial ukazuje społeczeństwo żyjące w atmosferze strachu i bezsilności wobec decyzji władz. Bohaterowie wiedzą, że system jest wadliwy, ale jednocześnie nie mają możliwości otwartego sprzeciwu. Taka sytuacja przypomina realia PRL podczas stanu wojennego, gdy zwykli ludzie byli podporządkowani wojsku i aparatom bezpieczeństwa. Produkcja HBO pokazuje również, że dla osób wychowanych w wolnych krajach zachowania władz komunistycznych wydają się nieludzkie oraz trudne do zrozumienia.

Imperium – Ryszard Kapuściński

Choć dzieło nie dotyczy stricte stanu wojennego w Polsce, proponuje intrygujące spojrzenie na reżim Związku Radzieckiego z perspektywy polskiego reportażysty. Kapuściński ukazuje wkroczenie wojsk radzieckich do swojego rodzinnego Pińska i życie pod okupacją.

Mała apokalipsa – Tadeusz Konwicki

Mimo iż utwór nie posiada narracji z perspektywy obcokrajowca, akcja dzieje się w okresie Polskiej Rzeczypospolitej Ludowej. Główny bohater, literat i były żołnierz, otrzymuje rozkaz od opozycji, by dokonać samospalenia przed Domem Partii w proteście przeciw podporządkowaniu Polski ZSRR. Choć oswojony ze śmiercią, ma wątpliwości co do sensu tego czynu, uważając, że inni mogliby wywrzeć większy wpływ. W ciągu ostatniego dnia życia spotyka różnych ludzi, w tym przyjaciela Huberta i fanatyka, który okazuje się agentem UB. Pod koniec dnia opozycja zwalnia go z obowiązku protestu, ale bohater postanawia kontynuować. Żegna się z ukochanymi kobietami i przyjaciółmi, aż ostatecznie, z kanistrem i zapałkami, rusza na plac, gdzie jego los pozostaje niejednoznaczny.

Podsumowanie

Jak widać, temat stanu wojennego jest niezwykle trudny. Polacy mogą opowiadać o jego szczegółach, jednak specyfika naszej historii nie pozwala ująć irracjonalności całego zajścia. Dlatego warto spojrzeć na nie z perspektywy bezstronnego obserwatora. Nabiera wtedy ono jeszcze potworniejszych, ale prawdziwych barw.


Przeczytaj także: Li­te­rac­ki ob­raz sta­nu wo­jen­ne­go. Omów za­gad­nie­nie na pod­sta­wie opo­wia­da­nia Pro­fe­sor An­drews w War­sza­wie Olgi To­kar­czuk. W swo­jej od­po­wie­dzi uwzględ­nij rów­nież wy­bra­ny kon­tekst.

Aktualizacja: 2026-05-18 12:46:58.

Staramy się by nasze opracowania były wolne od błędów, te jednak się zdarzają. Jeśli widzisz błąd w tekście, zgłoś go nam wraz z linkiem lub wyślij maila: [email protected]. Bardzo dziękujemy.