Ludzie w mieście i ludzie na wsi: jak żyją, czym jest dla niech wspólnota? Porównaj „Ludzi bezdomnych” i „Chłopów”

Autorka opracowania: Adrianna Strużyńska.

W powieściach epoki Młodej Polski możemy znaleźć zarówno opisy życia we wsi, jak i w mieście. Polacy przełomu XIX i XX wieku zmagali się z różnymi problemami, które w dużej mierze były zależne od miejsca zamieszkania. Porównania możemy dokonać chociażby na przykładzie powieści Władysława Reymonta „Chłopi” i powieści Stefana Żeromskiego „Ludzie bezdomni”.

Reymont ukazał w swojej powieści życie mieszkańców wsi Lipce na przestrzeni czterech pór roku. Codzienność chłopów była wypełniona ciężką pracą na roli, dlatego ziemia była dla nich najważniejszą wartością. Uprawa ziemi była najważniejszym źródłem dochodów, dlatego posiadanie gruntu dawało szansę na dostatnie życie. We wsi istniała więc jasna hierarchia społeczna, uzależniona głównie od ilości posiadanego ziemi. Maciej Boryna był najbogatszym gospodarzem we wsi. Nie brakowało również mieszkańców wsi średniozamożnych, takich jak Dominikowa czy Kłębowie. We wsi mieszkali również najubożsi: żebraczka Agata, parobkowie czy wyrobnicy.

Mimo istniejących podziałów oraz konfliktów o ziemię, chłopi byli w stanie się zjednoczyć. Wspólnota była dla mieszkańców Lipiec bardzo ważna. Wspólnie ruszyli do bitwy o las, dzięki czemu pokonali drwali i dworskich. Nie zawahali się bronić lasu, który był jednym z ich źródeł utrzymania, poszli do walki pod przewodnictwem nieformalnego przywódcy Lipiec - Macieja Boryny. Kiedy mężczyźni trafili do więzienia, lokalni chłopi pomogli kobietom z Lipiec w najcięższych pracach.

Mieszkańcy wsi mogli liczyć na siebie nawzajem. Jedność była dla chłopów ważna również w kwestiach moralnych. Kiedy Jagna nie była w stanie dostosować się do wyzwanych przez gromadę religijnych zasad i uwodziła mężczyzn, została wykluczona z lokalnej społeczności. Upokorzono ją, pobito i wywieziono na stercie gnoju, przez co straciła rozum. Nawet Antek nie stanął w obronie swojej dawnej kochanki, wolał trzymać z gromadą. Życie we wsi wróciło do normy - niepasująca jednostka musiała zostać usunięta, aby mieszkańcy Lipiec mogli odzyskać spokój. W życiu chłopów istniały też radosne chwile, mimo ciężkiej pracy znajdowali czas na zabawę, niektóre zajęcia np. darcie pierza, było pretekstem do spotkań towarzyskich, muzyki i żartów. 

Życie mieszczan, ukazane przez Żeromskiego, również było wypełnione ciężką pracą. Nie pracowali oni jednak na roli, ale w fabrykach np. cygar czy stali. Warunki pracy były szkodliwe, robotnicy spędzali całe dnie w zadymionych pomieszczeniach, niejednokrotnie narażeni na groźne chemikalia. W fabrykach wykorzystywano niebezpieczne maszyny, co skutkowało wypadkami. Miejska biedota nie mogła jednak nic z tym zrobić, ponieważ na ich miejsce było wielu chętnych do pracy. Wielu chłopów miało skromne chaty, ale warunki życia w mieście również nie były zbyt dobre. Większość mieszczan mieszkała w ciasnych, zaniedbanych izbach, gdzie mnożyły się choroby.

Tym co różniło życie pracowników fabryk od chłopów, było poczucie samotności. W miastach między sąsiadami nie istniały tak silne więzi jak na wsi. Wynikało z tego poczucie bezdomności, nawet jeśli nie dosłownej, to duchowej. Wielu mieszczan czuło się samotnie, nie mieli domu, rozumianego jako miejsce, gdzie mogą poczuć się bezpiecznie. Żeromski opisał też życie bogatych mieszczan np. lekarzy. W mieście również istniały więc znaczne różnice w statusie majątkowym. Na wsi jednak, ludzie byli bardziej chętni do pomocy, podczas gdy lekarze nie byli zainteresowani leczeniem ubogich.

Analiza powieści Reymonta i Żeromskiego pokazuje, jak ważna w życiu człowieka jest wspólnota. Mieszkańcy wsi, mimo ciężkiej pracy, nie byli tak samotni i porzuceni, jak ubodzy mieszczanie, którzy nie mogli liczyć na wsparcie. 


Przeczytaj także: Opis śmierci Macieja Boryny

Staramy się by nasze opracowania były wolne od błędów, te jednak się zdarzają. Jeśli widzisz błąd w tekście, zgłoś go nam wraz z linkiem lub wyślij maila: [email protected]. Bardzo dziękujemy.