Do malarza – interpretacja

Autor wiersza Jan Lechoń
tekst wiersza
Autorem interpretacji jest: Aneta Wideł.

Wiersz „Do malarza” autorstwa Jana Lechonia pochodzi z wydanego w 1942 roku tomiku poezji „Lutnia po Bekwarku”. Większość zawartych w nim dzieł nawiązuje tematyką i tytułem do znanych osobistości, takich jak George Byron („Ballada o lordzie Byronie”) czy Juliusz Słowacki („Włosy Słowackiego”), ale też samych dzieł słynnych poetów, między innymi „Dziadów” Adama Mickiewicza („Ostatnia scena z «Dziadów»”). Sam tytuł tomiku, podobnie jak wiesz tytułowy, również stanowią nawiązanie – w tym przypadku do dwóch fraszek Jana Kochanowskiego „O gospodyniej” i „O Bekwarku”.

  • Do malarza - analiza wiersza i środki stylistyczne
  • Do malarza - interpretacja wiersza
  • Do malarza - analiza wiersza i środki stylistyczne

    Utwór ma regularną budowę. Pisany jest dziewięciozgłoskowcem i składa się z czterech czterowersowych strof. Na jego rytmikę wpływ mają rymy krzyżowe w pierwszej, drugiej i czwartej zwrotce oraz okalające w strofie trzeciej. Są one zarówno dokładne („przedrą” - „katedrą”), jak i niedokładne („borealnej” - „Tryumfalny”).

    Wiersz Lechonia należy do liryki pośredniej. Podmiot liryczny nie ujawnia się, ale bezpośrednio zwraca się do tytułowego malarza, aby szczegółowo opisać mu obserwowany przez siebie krajobraz. Z tego powodu dzieło zaliczyć można również do liryki zwrotu do adresata, a także liryki opisowej.

    Warstwa stylistyczna wiersza jest całkiem rozbudowana. Znaleźć w nim można epitety („liliowy welon”; „zorzy borealnej”), apostrofy („Patrz, artysto!”; „Ty myśl o jednym”), metafory („wszystkie światła tego miasta / Pod Łuk wpływają Tryumfalny”; „pewne szczęście / Boskiego kształtu i koloru”), porównanie („Blask niby zorzy borealnej”), anafory („I”; „Blask”), przerzutnie („Znad Sekwany / Mgła się podnosi; „I ponad chimer szare głowy / Słońce rozbłyśnie nad katedrą”) oraz wykrzyknienia („Patrz, artysto!”; „szukaj wzoru!”).

    Do malarza - interpretacja wiersza

    Wiersz „Do malarza” stanowi poetycki opis krajobrazu Paryża. Osoba mówiąca zachwyca się widokiem miasta i pragnie, aby adresat jej wypowiedzi, tytułowy malarz – artysta, również dostrzegł jego piękno. Podmiot liryczny stoi najprawdopodobniej w okolicy rzeki i ważnych zabytków, dzięki czemu ma dobry widok na całą okolicę. Z wielkim poruszeniem opisuje wszystko, co widzi. Robi to bardzo dokładnie, nie pomijając nawet najmniejszych detali.

    W szczególny sposób zwraca uwagę na otaczające go światło i różnorodność barw, które odgrywają bardzo istotną rolę w utworze. Za ich sprawą wiernie oddaje on obserwowaną rzeczywistość. Zdaje się wręcz „malować słowem”, tworzyć nienamacalne dzieło sztuki za pomocą niezwykle plastycznych środków stylistycznych. Tym samym sprawia, że odbiorca wiersza w bardzo dokładny sposób może zobrazować sobie ten widok i jeszcze lepiej wczuć się w pełną spokoju i harmonii atmosferę dzieła.

    W utworze ukazana jest niezwykle piękna i barwna pora dnia – moment przed wschodem słońca, kiedy dopiero zbliża się świt, a świat wygląda wręcz magicznie. Niebo przybiera liliowy odcień, który „spływa na platany”, duże drzewa o rozłożystych koronach, zdobiące wiele skwerów francuskich miast. Nad Sekwaną, rzeką przepływającą przez Francję, unosi się poranna mgła, a nad lasami pojawia się blask na kształt niezwykłej zorzy. Słońce dopiero powoli wznosi się nad horyzont, oświetlając swoim słabym jeszcze światłem Łuk Tryumfalny, jeden z ważniejszych elementów architektonicznych Paryża.

    Miasto mozolnie wybudza się z nocnego snu, aby móc stanąć w pełnym świetle dnia. Osoba mówiąca ogląda to pełna podziwu i zachwytu. Na bieżąco relacjonuje wszystko, co dzieje się wokół niej. W pewnym momencie zwraca się bezpośrednio do towarzyszącego jej artysty. Prosi go, by ten poczekał trochę dłużej, aż do samego rana i również dalej obserwował zmieniający się pejzaż. Podmiot liryczny opisuje mu to, co się za chwilę stanie. Mleczna mgła opadnie, odsłaniając piękny i czysty krajobraz. Niebo, pod wpływem wschodzącego coraz wyżej słońca, stanie się różowe. Słoneczny blask oświetli szare głowy chimer, kamiennych posągów potocznie zwanych gargulcami, oraz fasadę katedry Notre-Dame. Wszystko przybierze zupełnie nowe, niesamowite barwy.

    Podmiot liryczny okazuje się być osobą niezwykle wrażliwą na piękno otaczającego go świata. Zwraca uwagę na najmniejsze szczegóły, które pojawiają się wraz ze zmianą położenia słońca na nieboskłonie. Zachwyca się przemianą koloru nieba, a nawet oblewającym miasto światłem. Pragnie, by malarz, do którego się zwraca, również to wszystko docenił. Prosi go, aby ten, nie zważając na gwar i chrzęst dnia, mimo wszystko nie zapomniał o tym, co wcześniej ujrzał.

    Osoba mówiąca jest przekonana, że wschód słońca powinien wzbudzić w artyście chęć do stworzenia wielkiego i pięknego obrazu, dlatego radzi mu, aby szukał „wzoru” oraz gonił „jedynie pewne szczęście / Boskiego kształtu i koloru”. W ten sposób tłumaczy, że najlepszą inspiracją do namalowania dzieła może być właśnie wielobarwny, zmieniający się świat. Jego mnogość kolorów oraz błyski światła tworzą w przyrodzie i na budynkach niezwykłe pejzaże. Dla podmiotu lirycznego są one niesamowite, wręcz boskie. Artysta powinien je naśladować, aby tym samym móc osiągnąć prawdziwą perfekcję.


    Przeczytaj także: Sejm interpretacja

    Staramy się by nasze opracowania były wolne od błędów, te jednak się zdarzają. Jeśli widzisz błąd w tekście, zgłoś go nam wraz z linkiem. Bardzo dziękujemy.