Do mojej natury interpretacja

Autorem opracowania jest: Adrianna Strużyńska

Czesław Miłosz w utworze „Do mojej natury” dokonuje rozliczenia z własną osobowością. Zastanawia się, dlaczego każdy człowiek myśli i zachowuje się w unikalny sposób. Snuje filozoficzne rozmyślania na temat czynników, które kształtują charakter.

Spis treści

Do mojej natury - analiza utworu

Wiersz składa się z pięciu strof. Cztery z nich są czterowersowe oraz zostały napisane ośmiozgłoskowcem. Jedna zwrotka jest krótsza, liczy zaledwie dwa siedmiogłoskowe wersy. Układ rymów w utworze jest nieregularny. W strofach pierwszej i drugiej pojawiają się rymy parzyste, w trzeciej - okalające, a w czwartej i piątej - krzyżowe.

Wiersz należy do liryki inwokacyjnej, podmiot liryczny zwraca się do swojej natury, czyli własnej osobowości. Zastosowano więc liczne apostrofy („Ci­cho leż moja na­tu­ro”, „Od gwiazd ja cie­bie do­sta­łem”, „Na two­je żar­ty zda­ny, nie mia­łem w to­bie obro­ny”, „Ka­pry­śna, chwiej­na, wy­bred­na, ja­każ w to­bie pod­po­ra?”). Osoba mówiąca jest dojrzałym człowiekiem, który zdążył już wiele przeżyć, często z winy swojej natury.

Warstwa stylistyczna utworu jest rozbudowana. Pojawiają się metafory („ju­że­śmy wody prze­by­li”, „żale za siód­mą górą, skar­gi za siód­mą rze­ką”, „od gwiazd ja cie­bie do­sta­łem, za­mknię­ty for­mą i cia­łem”). Natura, czyli osobowość podmiotu lirycznego, ulega w utworze personifikacji („ci­cho leż moja na­tu­ro, „na two­je żar­ty zda­ny, nie mia­łem w to­bie obro­ny”, „w mil­czą­cych pod­stę­pach bie­gła, do nie­na­wi­ści sko­ra, ka­pry­śna, chwiej­na, wy­bred­na, ja­każ w to­bie pod­po­ra?”). Zastosowano również epitety („nie­wy­ja­wio­nej przy­czy­ny”, „mil­czą­cych pod­stę­pach”), wyliczenia („ka­pry­śna, chwiej­na, wy­bred­na”), powtórzenia („żale za siód­mą górą, skar­gi za siód­mą rze­ką”) i inwersje („ci­cho leż moja na­tu­ro”, „od gwiazd ja cie­bie do­sta­łem”, „w mil­czą­cych pod­stę­pach bie­gła, do nie­na­wi­ści sko­ra”). Wiersz zamyka pytanie retoryczne („W mil­czą­cych pod­stę­pach bie­gła, do nie­na­wi­ści sko­ra, ka­pry­śna, chwiej­na, wy­bred­na, ja­każ w to­bie pod­po­ra?”).

Do mojej natury - interpretacja utworu

W twórczości Czesława Miłosza często pojawiają się refleksje na temat ludzkiej natury. Poeta wysnuwa wnioski, które odnoszą się do niego samego, ale też mają uniwersalny charakter. W utworze „Do mojej natury” zastanawia się, co ukształtowało jego osobowość. Wiele osób może utożsamiać się z wnioskami, do których dochodzi. Człowiek niejednokrotnie cierpi z powodu własnego postępowania, a jednak tak trudno jest zmienić swój charakter. Podmiot liryczny jest człowiekiem w podeszłym wieku. Ma więc za sobą wiele szczęścia, ale też cierpienia. Dojrzały człowiek dostrzega więcej, ponieważ posiada życiowe doświadczenie. Jego słowa mogą stanowić przestrogę dla młodych, którzy często postępują lekkomyślnie i nie myślą o konsekwencjach. Podmiot liryczny zdaje sobie sprawę, że wszystko, co robił w przeszłości, sprawiło że znajduje się właśnie w tym miejscu. Każda decyzja ma znaczenie, nawet jeśli człowiek podejmuje ją nieświadomie.

Osoba mówiąca potrafi zaakceptować fakt, że sama ponosi odpowiedzialność za swoje postępowanie. Dokonuje rozliczenia z własnym życiem, ponieważ prawdopodobnie zbliża się do jego końca. Nie spodziewa się nowych, niezwykłych doświadczeń. Uważa, że wszystko co istotne, jest już za nią. Podmiot liryczny nie poszukuje winnych, bierze pełną odpowiedzialność za własne błędy. Jego żale i skargi znajdują się „za siódmą rzeką”, zostawił je daleko za sobą. Młodzi ludzie często uważają, że ich porażki są spowodowane przez innych ludzi. Osoba mówiąca nie zamierza oszukiwać sama siebie. Jedynym winnym jej jego natura. Poeta rozumie naturę jako swoje zachowania, cechy, postawę, wiedzę, doświadczenia i wyznawane wartości, czyli wszystko, co kształtuje jego osobowość. Podmiot liryczny nie ukrywa, że nie przepada za swoim charakterem. Z pewnością chciałby go zmienić, ale jego zdaniem jest to niemożliwe. Natura to integralna część człowieka. Uważa, że otrzymał ją od gwiazd, być może ma na myśli Boga lub proces ewolucji, który ukształtował ludzki mózg. Osoba mówiąca nie rozumie do końca, jak ukształtowała się jej osobowość, ale to nie ma znaczenia. Akceptuje fakt, że urodził się z konkretnymi cechami psychicznymi i fizycznymi. Nikt nie pytał go o opinię, ale musi z nimi żyć. Osoba mówiąca zgadza się z wyrokami sił wyższych, ponieważ nie ma innego wyjścia.

Podmiot liryczny przedstawia samego siebie w negatywnym świetle. Świadczy to o jego odwadze, ponieważ człowiek zazwyczaj stara się wybielać swoje postępowanie. Być może, osoba mówiąca jest dla siebie nadmiernie krytyczna. Jej rozliczenie z własnym życiem przypomina proces sądowy, w którym pełni jednocześnie rolę sędziego i oskarżonego. Człowiek powinien potrafić obiektywnie ocenić swoje zachowanie. Podmiot liryczny jest sędzią, ponieważ finalnie to on miał być zadowolony z własnego życia. Tak się jednak nie dzieje. Osoba mówiąca przyznaje, że próbowała być dobrym, uczciwym człowiekiem. Miała nadzieję, że zostanie ciepło zapamiętana przez swoje otoczenie. Okazuje się, że dobre chęci to za mało, aby postępować moralnie. Największą trudnością w życiu podmiotu lirycznego jest jego własna osobowość. Cechy, które posiada, sprawiają że nie potrafi być dobrym człowiekiem. Od sił wyższych otrzymał takie cechy, jak podstępność, zawiść, kapryśność, niestabilność oraz wybredność. Osoba mówiąca ma wrażenie, że natura z niej zakpiła. Urodziła się, aby być złośliwa i chimeryczna. Z goryczą zwraca się do swojej osobowości, która doprowadziła ją do upadku. Bierze odpowiedzialność za swoje postępowanie, a jednocześnie sugeruje, że nie mogła postąpić inaczej. Życie podmiotu lirycznego zostało ukształtowane przez jego naturę, której nie mógł wybrać.

Człowiek jest bardzo skomplikowaną istotą. Osoba mówiąca nie stwierdza jednoznacznie, w jaki sposób kształtuje się osobowość. Uważa, że wszystko jest dziełem przypadku. Podmiot liryczny urodził się z konkretnymi cechami, dlatego w wielu sytuacjach postąpił niewłaściwie. Na świecie zawsze będzie istnieć zło, ponieważ jest na stałe zapisane w naturze gatunku ludzkiego.


Czytaj dalej: Przy piwoniach interpretacja

Komentarze