Makbet – charakterystyka

Autorka charakterystyki: Paulina Słoma. Redakcja: Mateusz Konkiel.
Obraz "John Henderson jako Makbet" autorstwa George'a Romneya przedstawia aktora Johna Hendersona w roli Makbeta, jednej z najbardziej dramatycznych postaci w sztuce Szekspira. Henderson, ubrany w teatralny strój, stoi w dynamicznej pozie, oddając emocjonalne napięcie i wewnętrzny konflikt postaci, co podkreśla intensywność jego wyrazu i sceniczny dramatyzm.

John Henderson jako Makbet, akt I scena 3, George Romney, 1787

Makbet to tytułowy bohater dramatu Williama Szekspira. Jest jedną z najbardziej złożonych postaci w całym utworze, ponieważ przechodzi głęboką przemianę: od walecznego, lojalnego i cenionego rycerza do okrutnego tyrana, który niszczy siebie, swoich bliskich i całe państwo. Początkowo służy Szkocji, walczy w obronie króla Dunkana i cieszy się wielkim szacunkiem otoczenia. Nie jest człowiekiem pozbawionym uczuć ani refleksji – przeciwnie, potrafi rozważać konsekwencje własnych czynów i długo waha się przed popełnieniem zbrodni. Ostatecznie jednak ulega własnej ambicji, przepowiedniom czarownic oraz namowom żony. Jego historia pokazuje, jak pragnienie władzy może doprowadzić człowieka do moralnego upadku.

Spis treści

Charakterystyka Makbeta

Główny bohater jest postacią, która charakteryzuje się wyjątkowo złożoną osobowością. Czytelnik poznaje go jako zasłużonego wodza, krewnego króla Szkocji oraz męża Lady Makbet. Na początku dramatu Makbet cieszy się opinią człowieka niezwykle odważnego. Ranny żołnierz opowiada Dunkanowi o jego bohaterstwie na polu bitwy, a król nazywa go „dzielnym szlachcicem” i „walecznym kuzynem”. Makbet walczy przeciwko zdrajcom i najeźdźcom, dlatego wydaje się wzorem rycerza wiernego swojemu władcy. Jest honorowy, skuteczny w walce, lojalny wobec państwa i obdarzony autorytetem. Jego późniejszy upadek jest tym bardziej dramatyczny, że zaczyna jako człowiek zasłużony i powszechnie podziwiany.

Makbet początkowo pełni funkcję tana Glamis, odziedziczoną po śmierci Sinela. Po zwycięstwie nad zdrajcą i wojskami norweskimi otrzymuje również tytuł tana Kawdor. Ta nagroda jest bardzo ważna, ponieważ potwierdza część przepowiedni czarownic. Gdy trzy wiedźmy pozdrawiają go jako tana Glamis, tana Kawdor i przyszłego króla, Makbet początkowo nie rozumie ich słów. Wie, że jest tanem Glamis, ale nie wie jeszcze, że został tanem Kawdor. Kiedy posłańcy króla przekazują mu ten nowy tytuł, bohater zaczyna wierzyć, że spełnić może się także zapowiedź królewskiej korony. Od tej chwili przepowiednia staje się początkiem jego wewnętrznego niepokoju.

Spotkanie z czarownicami nie tworzy ambicji Makbeta od zera, lecz wydobywa ją z jego wnętrza. Bohater już wcześniej pragnął wielkości, ale prawdopodobnie nie dopuszczał do siebie myśli o królobójstwie. Po wysłuchaniu przepowiedni zaczyna jednak rozważać możliwość zdobycia tronu. Jest rozdarty między wiernością wobec Dunkana a pragnieniem władzy. Sam mówi, że jeśli los chce uczynić go królem, może to zrobić bez jego pomocy. Te słowa pokazują, że Makbet nie od razu staje się zbrodniarzem. Początkowo próbuje powstrzymać złe myśli i liczy na to, że przeznaczenie spełni się samo. Jego tragedia polega jednak na tym, że nie potrafi zapanować nad rosnącym pragnieniem korony.

Makbet jest człowiekiem podatnym na wpływ innych, zwłaszcza własnej żony. Lady Makbet bardzo dobrze zna jego charakter i wie, że jest ambitny, ale pełen skrupułów. Zarzuca mu słabość, tchórzostwo i brak zdecydowania, uderzając w jego poczucie męskości. Makbet pragnie władzy, ale boi się moralnych konsekwencji zbrodni. W jego psychice rodzi się więc silny konflikt wewnętrzny. Z jednej strony wie, że Dunkan jest jego królem, krewnym i gościem, któremu powinien zapewnić bezpieczeństwo. Z drugiej strony coraz mocniej myśli o koronie. Bohater ma świadomość, że jedyną „ostrogą” jego zamiarów jest ambicja, dlatego jego decyzja o zabójstwie nie wynika z konieczności, lecz z pragnienia przekroczenia własnych ograniczeń.

Przed morderstwem Dunkana Makbet ujawnia jeszcze resztki sumienia i moralnej wrażliwości. Rozumie, że planowana zbrodnia jest szczególnie ohydna, ponieważ uderza w prawowitego, łagodnego i dobrego władcę. Jako gospodarz powinien chronić króla, a nie podnosić na niego nóż. Makbet zdaje sobie również sprawę, że zło może wrócić do sprawcy, ponieważ „krwawa nauka” obraca się przeciw temu, kto jej udzielił. Te rozważania pokazują, że bohater nie jest prostym złoczyńcą. Jest człowiekiem, który wie, czym jest dobro, ale mimo to świadomie wybiera zło. To właśnie dlatego jego upadek ma tak silny wymiar moralny.

Zabójstwo Dunkana staje się momentem przełomowym w życiu Makbeta. Bohater przekracza granicę, której nie potrafi już cofnąć. Po morderstwie jest przerażony, słyszy głosy i nie może wypowiedzieć słowa „Amen”. Wydaje mu się, że zabił sen, czyli niewinność, spokój i możliwość normalnego życia. Patrząc na zakrwawione ręce, pyta, czy wszystkie morza Neptuna zdołają zmyć z nich krew. W rzeczywistości rozumie, że winy nie da się usunąć tak łatwo jak śladów zbrodni. Jego reakcja po zabójstwie pokazuje, że początkowo nie jest jeszcze człowiekiem całkowicie bezdusznym. Wyrzuty sumienia są dla niego ogromnym ciężarem, ale nie prowadzą go do skruchy, tylko do kolejnych zbrodni.

Po objęciu tronu Makbet nie odzyskuje spokoju. Przeciwnie, zaczyna bać się, że zdobyta władza zostanie mu odebrana. Mówi, że „być królem jest niczym”, jeśli nie może być królem bezpiecznie. Od tej chwili jego ambicja zmienia się w podejrzliwość, lęk i pragnienie pełnej kontroli. Szczególnie boi się Banka, ponieważ czarownice zapowiedziały, że to jego potomkowie zostaną królami. Makbet uważa więc, że zbrodnia dokonana na Duncanie może przynieść korzyść nie jemu, lecz rodowi przyjaciela. Dlatego zleca zabójstwo Banka i Fleance’a. Ten czyn pokazuje, że bohater zaczyna świadomie bronić władzy przez kolejne morderstwa.

Makbet stopniowo traci dawną wrażliwość i coraz bardziej oddala się od Lady Makbet. Początkowo to żona popychała go do działania, ale po koronacji bohater sam podejmuje decyzje o następnych zbrodniach. Nie wtajemnicza jej w plan zamordowania Banka, a podczas uczty traci panowanie nad sobą, gdy widzi ducha dawnego przyjaciela. Widzenie Banka świadczy o tym, że wina nadal prześladuje Makbeta, choć bohater próbuje ją zagłuszyć. Jego psychika zostaje rozbita przez strach, poczucie zagrożenia i świadomość popełnionych czynów. Zamiast zawrócić, Makbet jeszcze mocniej brnie w przemoc, ponieważ wierzy, że tylko kolejne zbrodnie mogą zapewnić mu bezpieczeństwo.

W dalszej części dramatu Makbet staje się tyranem, którego rządy oparte są na strachu i krwi. Coraz mniej przypomina dawnego rycerza, a coraz bardziej człowieka opanowanego przez pychę i okrucieństwo. Udaje się ponownie do czarownic, ponieważ chce poznać swoją przyszłość i upewnić się, że nic mu nie grozi. Przepowiednie dają mu złudne poczucie niezwyciężoności. Słyszy, że nie pokona go nikt zrodzony z kobiety oraz że będzie bezpieczny, dopóki las Birnamski nie podejdzie pod Dunsinane. Makbet odczytuje te słowa dosłownie i uznaje, że jest niemal nietykalny. Właśnie wtedy jego zbytnia pewność siebie i wiara w dwuznaczne proroctwa zaczynają prowadzić go prosto ku klęsce.

Najokrutniejszym dowodem przemiany Makbeta jest decyzja o wymordowaniu rodziny Makdufa. Gdy dowiaduje się, że Makduf uciekł do Anglii, postanawia natychmiast zaatakować jego zamek, zabić żonę, dzieci i wszystkich, którzy mogą przedłużyć jego ród. Ten rozkaz pokazuje, że Makbet przekroczył już granicę zwykłej walki o władzę. Nie zabija tylko przeciwników politycznych, ale także niewinnych ludzi, którzy nie stanowią dla niego bezpośredniego zagrożenia. Dawny obrońca Szkocji staje się jej prześladowcą. Jego rządy przynoszą krajowi cierpienie, chaos i strach.

Makbet jest również postacią refleksyjną, co odróżnia go od wielu jednoznacznych złoczyńców. Potrafi myśleć o sensie życia, przemijaniu i konsekwencjach własnego losu. Po śmierci Lady Makbet wypowiada słowa o życiu jako „cieniu przelotnym” i „powieści opowiadanej przez idiotę, nic nie znaczącej”. Nie reaguje na śmierć żony zwykłą żałobą, ponieważ jest już duchowo wypalony. Jego słowa świadczą o głębokim poczuciu pustki. Makbet zdobył władzę, ale stracił wszystko, co mogło nadać życiu sens: honor, miłość, przyjaźń, spokój i nadzieję. W ostatnich scenach jest człowiekiem samotnym, zgorzkniałym i wewnętrznie martwym.

Ostatecznie Makbet ponosi klęskę, ponieważ zbyt późno rozumie podstępny sens przepowiedni. Las Birnamski „podchodzi” pod Dunsinane, gdy żołnierze Malkolma niosą przed sobą ścięte gałęzie. Makduf okazuje się człowiekiem, który nie urodził się w naturalny sposób, lecz został „przed czasem z łona matki wypruty”. Wtedy Makbet pojmuje, że czarownice oszukały go dwuznaczną mową. Mimo to nie poddaje się. Odrzuca możliwość upokorzenia i walkę prowadzi do końca. W tej postawie widać resztki dawnej odwagi, ale jest to już odwaga człowieka przegranego. Makbet woli zginąć, niż uznać własną klęskę i podporządkować się zwycięzcom.

Przemiana Makbeta jest jednym z najważniejszych tematów dramatu Szekspira. Bohater nie jest zły od samego początku. Na początku utworu wyróżnia się męstwem, lojalnością i rycerską sławą. Jego upadek następuje stopniowo: najpierw pojawia się pokusa, potem wahanie, następnie zbrodnia, poczucie winy, strach, podejrzliwość i tyrania. Makbet staje się ofiarą własnych ambicji, ale nie można usprawiedliwić jego czynów samym wpływem czarownic czy Lady Makbet. Wiedźmy jedynie podsuwają mu wizję przyszłości, a żona wzmacnia jego pragnienia. To on sam decyduje się zabić Dunkana, a potem bronić tronu przez kolejne zbrodnie. Dlatego jego historia pokazuje, że człowiek ponosi odpowiedzialność za wybory, nawet jeśli zostaje wystawiony na pokusę.

Podsumowanie

Podsumowując, Makbet to bohater tragiczny, złożony i głęboko niejednoznaczny. Jest zbrodniarzem, tyranem i człowiekiem odpowiedzialnym za cierpienie wielu niewinnych osób, ale jednocześnie nie jest postacią pozbawioną refleksji. Jego los budzi grozę, ponieważ pokazuje, jak łatwo szlachetne cechy mogą zostać zniszczone przez ambicję, pychę i lęk przed utratą władzy. Makbet zaczyna jako dzielny obrońca ojczyzny, a kończy jako samotny władca otoczony nienawiścią i skazany na śmierć. Szekspir ukazuje w nim człowieka, który miał wolną wolę, ale wybrał zło, a potem nie potrafił już zatrzymać rozpoczętego procesu upadku. Jego tragedia polega na tym, że zdobywając koronę, utracił samego siebie.


Przeczytaj także: Makbet - plan wydarzeń

Aktualizacja: 2026-06-23 20:23:59.

Staramy się by nasze opracowania były wolne od błędów, te jednak się zdarzają. Jeśli widzisz błąd w tekście, zgłoś go nam wraz z linkiem lub wyślij maila: [email protected]. Bardzo dziękujemy.