Dwie krople interpretacja

Autorem opracowania jest: Adrianna Strużyńska

Utwór Zbigniewa Herberta „Dwie krople” został wydany w tomiku „Struna światła” w 1956 roku. Przedstawia potęgę miłości, która jest w stanie przetrwać, nawet w najbardziej dramatycznych okolicznościach.

Spis treści

Geneza

Herbert powraca w utworze do tematyki wojennej. Podczas II wojny światowej, poeta uczył się na tajnych kompletach. W 1943 roku zdał egzamin dojrzałości. Angażował się też w działalność Armii Krajowej. W czasie okupacji, pracował przy produkcji szczepionek przeciwtyfusowych oraz na stanowisku sprzedawcy w sklepie z materiałami metalowymi. Rozpoczął również studia polonistyczne na konspiracyjnym uniwersytecie, które przerwał z powodu wyjazdu do Krakowa. Po wojnie, Herbert starał się utrzymać z pisania, ale odmówił tworzenia w nurcie socjalistycznej propagandy. Jego debiutancki tomik, „Struna światła” był gotowy do publikacji już w 1954 roku. Został wydany dwa lata później, na fali odwilży politycznej.

Dwie krople - analiza utworu

Utwór jest jednym z nielicznych wierszy wolnych, umieszczonych w tomiku „Struna światła”. Składa się z sześciu strof o różnej liczbie wersów. Trzy zwrotki są trzywersowe, pojawiają się również strofy czterowersowe, dwuwersowe i pięciowersowe. Poeta nie zastosował rymów. Liczba zgłosek w obrębie wersu również nie jest stała. Utwór należy do liryki pośredniej, podmiot liryczny nie ujawnia swojej obecności. Opisuje historię kochającego małżeństwa, które stanęło w obliczu kataklizmu.

Warstwa stylistyczna utworu nie jest zbyt rozbudowana. Pojawiają się metafory („żona ma wło­sy w któ­rych się moż­na ukryć”, „ska­ka­li w oczy na­prze­ciw i za­my­ka­li je moc­no”, „nie po­czu­li ognia któ­ry do­cho­dził do rzęs”), porównania („na szy­jach spla­ta­li ręce jak bu­kie­ty róż”, „do koń­ca byli po­dob­ni jak dwie kro­ple za­trzy­ma­ne na skra­ju twa­rzy”) i epitety („sło­wa bez­wstyd­ne”). Obecne są również anafory, trzy wersy ostatniej strofy rozpoczynają się od słów „do końca”. Pojawiają się liczne przerzutnie.

Dwie krople - interpretacja wiersza

Płonące lasy to symbol kataklizmu, dotykającego ludzkość. Największym z nich była z pewnością II wojna światowa, której doświadczył autor utworu. Podmiot liryczny nie koncentruje się jednak na milionach ludzkich istnień, pochłoniętych przez wojenną apokalipsę. Przedstawia sytuację z innej perspektywy, skupiając się na parze małżonków. Wiersz nabiera osobistego charakteru. Na miliony ofiar składały się właśnie takie pary. Ludzi nie można sprowadzać wyłącznie do liczb i statystyk. Każdy z zabitych miał własną tożsamość, bliskie osoby, plany i marzenia. Wojenny kataklizm schodzi w utworze na dalszy plan. Właściwym tematem wiersza staje się miłość dwojga ludzi. Podmiot liryczny nie epatuje okrucieństwem, ale stara się skupić uwagę czytelnika na losie wojennych małżonków, których miłość w tak dramatycznych okolicznościach staje się jeszcze silniejsza. Osoba mówiąca stara się oddać uczucia i lęki zwyczajnych ludzi, którzy musieli pogodzić się z nową, brutalną rzeczywistością.

Zakochani zdają się bagatelizować grożące im niebezpieczeństwo. Miłość jest silniejsza, niż strach i zbliżający się ogień. Małżeństwo z pewnością wie, że uczucie nie uchroni ich przed śmiercią. Wiele par zostało rozdzielonych przez dramat wojny, mimo łączącej ich miłości. Uczucie daje jednak wytchnienie w sytuacji, w której trudno mieć nadzieję na pomyślne zakończenie. Miłość pozwala przezwyciężyć strach i spędzić ostatnie chwile z godnością. Zakochani są pogodzeni ze swoim losem, dlatego chcą jak najlepiej spędzić czas, który im pozostał. Nawet w takim momencie, potrafią cieszyć się swoją obecnością. Małżeństwo nie próbuje nawet uciekać. Nie ma w nich woli walki, chęci przetrwania za wszelką cenę. Być może zdają sobie sprawę, że znaleźli się w sytuacji bez wyjścia, więc pogodzili się ze swoim losem i nadchodzącą śmiercią. Małżonkowie trwają razem w środku apokalipsy. Otaczają ich ogień, wojna, śmierć i przerażenie. Zakochani zdają się jednak przebywać w swoim własnym świecie, odizolowani od tragedii, dziejących się na wyciągnięcie ręki.

Mąż i żona mają tylko siebie nawzajem i to na sobie, koncentrują całą swoją uwagę. Podmiot liryczny przedstawia sugestywny obraz pary, chowającej się pod jednym kocem przed całym złem tego świata. Małżonkowie dodają sobie nawzajem otuchy i to chroni ich przed przerażeniem i szaleństwem. Zdają się funkcjonować w stanie wyparcia, nie dopuszczają do siebie rzeczywistości. Prawdopodobnie są przekonani, że to co nieuniknione i tak się stanie, a strach nie ułatwi im odejścia. Mąż odnajduje schronienie we włosach żony. Zakochani są dla siebie największym oparciem, silniejszym niż najpotężniejszy schron. Ich relacje są partnerskie. Ciężar tej sytuacji nie spoczywa wyłącznie na mężczyźnie. Mąż również może liczyć na wsparcie żony, której włosy symbolizują bezpieczne miejsce, wolne od otaczającego ich dramatu. W obliczu śmierci, małżeństwo nie interesuje się światem zewnętrznym. Mąż i żona patrzą sobie w oczy. Fakt, że odchodzą z tego świata razem, dodaje im otuchy. Być może są osobami wierzącymi i mają nadzieję, że ich wspólna droga nie kończy się na życiu doczesnym.

Śmierć przychodzi po zakochanych, pod metaforyczną postacią ognia. Podmiot liryczny nie wyjawia, jaka była prawdziwa przyczyna odejścia zakochanych. Nie ma to jednak większego znaczenia. Stali się kolejnymi ofiarami wielkiej wojny. Osoba mówiąca opisuje ich śmierć w delikatny, łagodny sposób. Nie ma na celu zszokowania czytelnika. Skupia się na uczuciach, a nie fizycznym wymiarze tych wydarzeń. Śmierć przychodzi spokojnie, a zakochani zdają się jej nie zauważać. Mimo, że fizycznie umierają, miłość wygrywa ze strachem i wojną. Osoba mówiąca jest pełna podziwu dla postawy małżonków. Do samego końca nie ulegają strachowi i pozostają wierni swojemu uczuciu. Jedyną oznaką tego, że dociera do nich nieuchronność śmierci, jest płacz. Na ich twarzach można dostrzec łzy. Utwór ma formę pomnika, wystawionego miłości. Para zakochanych czerpie z uczucia siłę, która pozwala im stanąć twarzą w twarz ze śmiercią. Paradoksalnie, wymowa wiersza jest optymistyczna. W dramatycznych, wojennych czasach jest jeszcze miejsce na prawdziwe uczucia. Można więc zachować człowieczeństwo w nieludzkich okolicznościach.


Czytaj dalej: Do Marka Aurelego interpretacja

Komentarze