Bardzo ładne te wszystkie maszynki,
Samopędy, auta elastyczne,
Sprawne, wartkie, dynamiczne, elektryczne,
Śmigieł młynki, niecierpliwe sprężynki.
A co trzeszczy, warczy i rozsadza?
Ruch kusiciel, zaciśnięte serce,
Uwięzione jak piorun w butelce,
Ujarzmiona krzycząca władza.
A żarówka jakim ogniem nabrzmiewa?
Stara przemoc się buntem rozpala,
Pęd zduszony powoli wylewa,
Z męki się swojej wyzwala.
Bies ścierwo błyska i kręci,
Prądem razi w stal, łoskotem gromi.
A nam — sztywna śmierć. Bowiem święci,
Pamiętajcie! zawsze byli nieruchomi.
Opublikowano w: Rzecz czarnoleska (tomik)
Źródło: Rzecz czarnoleska, Julian Tuwim, wydawnictwo J.Mortkowicz, 1929.