Hymn alchemików

Autor:

Promienisty!
Kloszem światła okrywający,
Dzwonem ognia w żywot bijący,
Który przenikasz każdą odrobinę,
Nacinasz ostrzem sekund krążące atomy,
Wyciągasz z ziarna roślinę,
Co utajoną linją wije się zawile,
Cieplny i celny w nieustającej sile,
O, promienisty! O, widomy!

Wiejący!
Czyim ty jesteś oddechem?
Napadasz wiatrem ogrody,
Kwiatom i drzewom tajemnicę kradniesz
I w powietrzu rozpylasz parujące miody!
Zaraz wiosną na mnie spadniesz,
Tchnieniem majowej wody!

Wiślany!
Łykam dziękczynnie
Zimne i mokre srebro.
Pluskiem twym wiję się płynnie,
Głębiną zapadam w niebo.

Rodowity!
Ziemia, niebiosami opłynięta,
Świętuje codzień twoje narodziny,
Wszędzie skaczą ciepłe zwierzęta,
Okrągleją wyraźne rzeczy i godziny.

Istny!
Między siłami będący!
Ciągną cię wielkie ognie,
Rzutem kolistym ciągnie,
Nie wysoko, nie nisko,
Nie daleko, nie blisko:
Palenisko zbielałe,
Utoczone ognisko.

Barwiany!
W kryształach igrający,
W siedmiu niezliczonościach odcieni,
Gemmo i gammo muzyczna,
Harfiany,
Wzroku przeźroczych kamieni,
Ideo płynna, różowości śliczna,
Jutrzenko i zieleni!
O, liljo uświetlona! O, liljo chymiczna!

Słowiesny!
Daremnie cię nazywano.
W przelocie jednego mgnienia,
W nagłym przekroju spojrzenia,
W chwili jak igła
Przebiega twoje nieustanne MIANO.

Promienisty, Wiejący, Wiślany,
Rodowity, Barwiany, Harfiany,
O, Istny! O, Powiedziany!

Opublikowano w: Rzecz czarnoleska (tomik)

Czytaj dalej: Do prostego człowieka – Julian Tuwim

Źródło: Rzecz czarnoleska, Julian Tuwim, wydawnictwo J.Mortkowicz, 1929.