„Dziewczynka tańcząca z wiatrem” to powieść, której autorką jest Katarzyna Zychla. Przedstawia ona historię Aleksandry, dziewczynki, która uległa wypadkowi i straciła możliwość chodzenia. Dzieło ukazuje proces jej powrotu do normalności.
Spis treści
Aleksandra po skoku do wody ulega ciężkiemu wypadkowi, w wyniku którego zostaje sparaliżowana i porusza się na wózku. Po przebudzeniu w szpitalu nie potrafi pogodzić się z nową sytuacją. Odcina się od przyjaciół, unika kontaktów z ludźmi i skupia się na wszystkim, co utraciła. W tym trudnym okresie zaczyna towarzyszyć jej tajemniczy wiatr, który rozmawia z nią, wspiera ją i pomaga spojrzeć na życie z innej perspektywy.
Pod wpływem rozmów z wiatrem Aleksandra stopniowo zmienia swoje nastawienie. Czyta historię dziewczynki, która po podobnym wypadku znalazła siłę do życia, przeprasza osoby, które wcześniej skrzywdziła, i odnawia dawne przyjaźnie. Poznaje Filipa oraz Anię, poruszającą się na wózku dziewczynę, która pokazuje jej, że niepełnosprawność nie musi oznaczać rezygnacji z marzeń i aktywnego życia.
Z czasem Aleksandra odzyskuje wiarę w siebie, angażuje się w nowe działania i odkrywa własne możliwości. Przed odejściem wiatr zabiera ją do niezwykłej krainy nad jeziorem, gdzie odnajduje poszukiwaną od dawna łódź i przepływa na drugi brzeg, w ten sposób zamykając trudny etap swojego życia. Po świętach wraca do szkoły, gdzie zostaje serdecznie przyjęta przez kolegów i nauczycieli.
Aleksandra znajduje się w niezwykłej krainie nad jeziorem. Wśród lilii wodnych, wysokich traw, niezwykłych kwiatów i błękitnych motyli szuka łodzi, do której mogłaby wsiąść. Przy jej stopach leży wiosło, ale łodzi nigdzie nie ma. Towarzyszy jej wiatr, który szepcze w trawach i liściach. Dziewczynka czuje zmęczenie, siada nad wodą i obserwuje jezioro. Zamykając oczy, próbuje zrozumieć, co się dzieje.
Aleksandra budzi się w szpitalu. Docierają do niej urywki rozmów o lekarzu, rehabilitacji i paraliżu. Słyszy głosy rodziców i personelu medycznego. Ponownie zasypia i wraca do świata jeziora. Tam odkrywa, że rozumie słowa wiatru. Wiatr mówi jej, że wszystko będzie inaczej i że musi odnaleźć łódź.
Dziewczynka spotyka w śnie pomarańczowy kamień. Po przebudzeniu rozmawia z lekarką Zofią Pogodnik. Dowiaduje się, że podczas skoku do wody uległa ciężkiemu wypadkowi i długo pozostawała nieprzytomna. Po wyjściu lekarki próbuje poruszyć nogami. Nie udaje się. Kiedy przychodzą rodzice, pyta ich, czy będzie jeszcze chodzić.
Później zapisuje w pamiętniku, że jest kaleką, nie może chodzić i nienawidzi swojego wózka. Wspomina dawne życie, pływanie i samotność, która jej towarzyszy mimo troski rodziców. Patrzy na nieruchome nogi i nie może pogodzić się z nową sytuacją.
W domu Aleksandra karmi ptaki przy oknie. Dzwoni do niej koleżanka Gosia i pyta o powrót do szkoły, ale Aleksandra jest niemiła. Chwilę później słyszy znajomy szept. Odzywa się do niej wiatr ze świata jeziora. Prosi o przestawienie doniczki i rozpoczyna z nią rozmowę. Wiatr przynosi zapach konwalii i opowiada o wiośnie. Zachęca ją do wyjścia z domu, lecz Aleksandra odrzuca tę propozycję. Mówi, że polubi życie dopiero wtedy, gdy znów zacznie chodzić. Wiatr odpowiada, że tak się nie stanie.
Dziewczynka pozostaje sama z zapachem konwalii i wspomnieniami dawnych spacerów do lasu. Mijają miesiące. Aleksandra uczy się w domu. Odwiedzają ją nauczyciele. Podczas jednej z lekcji polonistka czuje zapach konwalii w pokoju. Na zakończenie wręcza Aleksandrze książkę „Johnny”, opowiadającą o dziewczynce, która przeżyła podobny los.
Aleksandra ogląda się w lustrze. Widzi krótkie włosy, blizny i smutną twarz. Porównuje siebie z dawną pływaczką zdobywającą medale. Wiatr pyta ją o życie sprzed wypadku. Dziewczynka wymienia swoje zainteresowania, czyli pływanie, jazdę na rowerze, kino, koleżanki, zbieranie muszli i pisanie listów. Wiatr zwraca uwagę, że nadal ma wiele zainteresowań. Zachęca ją do wyjścia na taras. Aleksandra początkowo się boi, ale w końcu wyjeżdża na zewnątrz. Siedzi w słońcu, wspomina ogród, dzieci sąsiadów i dawne życie. Czyta książkę od polonistki. Dowiaduje się o dziewczynce, która po podobnym wypadku może poruszać jedynie głową.
Aleksandra coraz częściej rozmawia z wiatrem, ale nadal boi się ludzi. Przebywa głównie na tarasie. Czyta książkę po raz drugi i myśli o Gosi, którą wcześniej odtrąciła. Podczas rozmowy z wiatrem przyznaje, że źle traktowała bliskich i że nie radzi sobie z własnymi emocjami. Wiatr tłumaczy jej reakcje otoczenia i zachęca do kontaktu z przyjaciółmi. Przynosi jej zapach cynamonu, który przypomina dziewczynce święta i wypieki babci. Rozmawiają o wspomnieniach. Aleksandra zauważa, że skupiała się wyłącznie na tym, czego już nie może robić, zapominając o rzeczach nadal dla niej dostępnych. Podczas pobytu na świeżym powietrzu niespodziewanie odwiedza ją Gosia. Aleksandra reaguje agresywnie, oskarżając koleżankę o litość i ciekawość. Gosia odchodzi zapłakana.
Wieczorem Aleksandra czeka na wiatr. Obawia się, że obraził się po wydarzeniach z Gosią. W końcu przyjaciel wraca. Rozmawiają o strachu, samotności i gniewie. Wiatr mówi, że najgorszy okres ma już za sobą. Zachęca ją do szczerego spojrzenia na własne błędy.
Dziewczynka przyznaje, że przed wypadkiem bywała zarozumiała. Wspomina, jak wyśmiewała wygląd kolegów. Opowiada także o samym wypadku. Chcąc się popisać, skoczyła do wody z wysokiego pomostu mimo zakazu kąpieli. Wiatr tłumaczy jej, że nie był to rodzaj kary, lecz skutek niebezpiecznego zachowania. Zachęca ją do naprawienia dawnych błędów. Na koniec przynosi zapach lilii wodnych ze snu o jeziorze.
Po rozmowie z wiatrem Aleksandra postanawia napisać kilka listów. Prosi mamę o ich wysłanie, a osobne listy przygotowuje także dla rodziców. Wraca myślami do historii z książki i uświadamia sobie, że mimo utraty władzy w nogach nadal może samodzielnie wykonywać wiele czynności.
Otrzymuje odpowiedź od Gosi, która wzrusza ją do łez. Przeprosiny wysyła również do Patryka i innych osób, które wcześniej zraniła. Dostaje wiele życzliwych odpowiedzi oraz wiadomości od kolegów z klasy. Wieczorem rodzice czytają jej listy. Aleksandra uświadamia sobie, że była kochana niezależnie od swoich sukcesów i osiągnięć. Kilka dni później odwiedza ją Filip. Początkowo oboje są skrępowani, lecz szybko znajdują wspólne tematy do rozmowy. Rozmawiają o książkach, szczególnie o „Ani z Zielonego Wzgórza”.
Aleksandra przygotowuje się do kolejnej wizyty Filipa. Dowiaduje się, że przyjdzie również jego siostra Ania. W szafie odnajduje sukienkę w kolorze słoneczników, kupioną jeszcze przed wypadkiem na zawody pływackie. Przed spotkaniem dostrzega, jak bardzo rodzice przystosowali dom do jej nowych potrzeb.
Po przybyciu gości okazuje się, że Ania także porusza się na wózku. Dziewczynki szybko nawiązują kontakt. Rozmawiają o książkach, ogrodzie, wyobraźni i własnych doświadczeniach. Ania opowiada o swoim wypadku samochodowym, śpiączce i trudnym okresie po przebudzeniu. Wspomina osoby niepełnosprawne poznane podczas rehabilitacji i działalność w integracyjnym klubie „Stokrotka”. Dziewczynki rozmawiają przez wiele godzin. Ania wspomina również o zawodach sportowych dla osób niepełnosprawnych. Aleksandra odkrywa, że nadal mogłaby zdobywać medale i uczestniczyć w rywalizacji sportowej.
Wiatr nadal regularnie odwiedza Aleksandrę. Dziewczynka coraz częściej zastanawia się, kim naprawdę jest jej niezwykły przyjaciel. W końcu pyta go wprost, czy jest aniołem. Wiatr opowiada, że był obecny przy niej od dawna, jeszcze przed wypadkiem. Mówi, że wiedział o wydarzeniach nad wodą, ale nie mógł im zapobiec. Wyjaśnia, że został posłany, aby jej pomóc. Nie udziela jednak jednoznacznej odpowiedzi na pytanie o swoją naturę. Dziewczynka coraz bardziej angażuje się w życie poza domem. Myśli o powrocie do szkoły, spotkaniach z przyjaciółmi i działalności w klubie „Stokrotka”.
Aleksandra zaczyna uczestniczyć w nowych zajęciach i poznaje kolejne osoby. Coraz częściej opuszcza dom, przebywa wśród ludzi i podejmuje aktywności, których wcześniej się obawiała. Spotyka osoby z różnymi rodzajami niepełnosprawności. Dzięki rozmowom i wspólnym zajęciom odkrywa, że wielu z nich żyje aktywnie, rozwija zainteresowania i realizuje marzenia. Zaczyna dostrzegać własne możliwości zamiast skupiać się wyłącznie na ograniczeniach. Jej codzienność stopniowo staje się bardziej podobna do życia sprzed wypadku, choć wygląda już inaczej.
Aleksandra odwiedza niewidomą dziewczynkę o imieniu Ewa. Spotkanie robi na niej ogromne wrażenie. Spodziewała się smutku i bezradności, tymczasem poznaje pogodną osobę, która cieszy się życiem. Po powrocie do domu opowiada ojcu o wizycie. Wspomina kolorowy pokój Ewy i jej papugę. Rozmowa skłania ją do refleksji nad własnym życiem i nad tym, jak często błędnie oceniała innych ludzi. W domu trwają przygotowania do świąt. Rodzina wspólnie ubiera choinkę. Aleksandra bierze udział w dekorowaniu domu i odczuwa radość ze wspólnie spędzanego czasu.
W okresie świątecznym wiatr informuje Aleksandrę, że ich wspólna droga dobiega końca. Wyjaśnia, że czeka na niego kolejna dziewczynka potrzebująca pomocy po tragedii. Aleksandra przygotowała dla niego prezent, czyli napisany przez siebie wiersz o marzeniach, nadziei i odnajdywaniu szczęścia. Odczytuje go przyjacielowi. Rozmawiają o Filipie, przyjaźni, nowych znajomościach i planowanym powrocie do szkoły. Dziewczynka przyznaje, że jest już gotowa na kolejny etap życia.
Przed odejściem wiatr postanawia wręczyć jej swój ostatni prezent. Przenosi ją ponownie do świata znad jeziora. Aleksandra odnajduje wreszcie łódź, której szukała od początku historii. Wsiada do niej i przepływa na drugi brzeg jeziora. Po drugiej stronie znajduje miejsce spokojne i bezpieczne. Tam wiatr ukazuje się jej jako chłopiec. Zaprasza ją do tańca. Aleksandra odkrywa, że może tańczyć i poruszać się swobodnie. Tańczy z wiatrem, aż wizja nagle się kończy. Po przebudzeniu znajduje na dłoni nitkę babiego lata. Rozumie, że wiatr już nie wróci.
Po świętach Aleksandra wraca do szkoły. Filip towarzyszy jej na korytarzu. W klasie czeka przygotowane miejsce dostosowane do wózka. Dziewczynka wręcza Filipowi prezent, czyli zeszyt zatytułowany „Dziewczynka tańcząca z wiatrem”. Chłopak od razu rozumie jego znaczenie. Koledzy i koleżanki z klasy otaczają Aleksandrę życzliwością. Podziwiają jej odnowiony, kolorowy wózek. Wychowawczyni wita ją serdecznie, a z okazji czternastych urodzin wręcza jej kwiaty. Klasa śpiewa jej „Sto lat”.
Aktualizacja: 2026-06-01 20:22:01.
Staramy się by nasze opracowania były wolne od błędów, te jednak się zdarzają. Jeśli widzisz błąd w tekście, zgłoś go nam wraz z linkiem lub wyślij maila: [email protected]. Bardzo dziękujemy.