„Stroiciel” to powieść, której autorem jest Tomasz Trojanowski. Opowiada ona historię chłopaka, który odkrywa, że jego istnienie jest niezwykle ważne w kosmicznym planie istnienia świata, na dodatek powiązanym z muzyką.
Spis treści
Cyprian K. budzi się z bólem głowy w białym pokoju bez okien i drzwi. Jest przywiązany do łóżka pasami. Młoda kobieta w białym ubraniu informuje go, że zastosowano środki bezpieczeństwa, ponieważ poważnie naruszył zasady normalnego funkcjonowania. Profesor i kobieta próbują przywrócić mu pamięć. Chłopak przypomina sobie wydarzenia z poprzedniego dnia i zaczyna się bać. Słyszy też sugestię, że cierpi na urojenia. Trafia do sali ogólnej i rozmyśla o tym, jak znalazł się w tym miejscu. Dochodzi do wniosku, że albo ma urojenia, albo jest opętany. Wierzy jednak, że miał ocalić świat od zagłady.
Cyprian wraca myślami do swoich snów. Śni o pustce, z której wyłaniają się dźwięki zamieniające się w obrazy chmur, planet, deszczu i promieni słońca. We śnie odbiera kosmiczną muzykę i odkrywa instrument, na którym potrafi grać. Potem pojawiają się ostre i nieprzyjemne dźwięki. Po przebudzeniu pamięta sen, ale nie pamięta nazwy ani wyglądu instrumentu.
Cyprian gra w zespole z Dominiką, Gutkiem i Robasem. Próba zespołu przebiega źle. Dominika spóźnia się, krytykuje repertuar i rozmawia przez telefon podczas śpiewania. Po próbie idzie z Cyprianem do metra. Trafiają do nieznanej okolicy, którą chłopak kojarzy ze snów. Odnajdują park i sklep z instrumentami mieszczący się w suterenie. Właściciel sklepu słucha gry Cypriana i wzrusza się do łez.
Cyprian zaczyna szukać tajemniczego instrumentu w internecie. Wraca do sklepu, lecz słyszy głos ostrzegający go przed niebezpieczeństwem. Spotyka dziwne postacie i mężczyznę ostrzegającego przed Gabrielem. Otrzymuje od niego paczkę zawierającą okładkę czarnej analogowej płyty z napisem „VERNUS USSO”. Nie znajduje o niej żadnych informacji.
Cyprian dalej bada sprawę. Dostaje wiadomość o spotkaniu i trafia do lokalu, gdzie ktoś wspomina nazwę płyty i kieruje go na pchli targ. Tam otrzymuje torbę pełną analogowych płyt i słyszy, że z czasem wszystko sobie przypomni. Dominika odwiedza jego dom. Wspólnie rozwiązują zagadkę słowną i odkrywają napis „VERUS SONUS” oznaczający prawdziwy dźwięk. Cyprian odkrywa też związek zagadki z wieżą Trans Global Center.
Chłopak spotyka tajemniczego Verna, który prowadzi go do miejsca znanego ze snów. Vern i Daniel opowiadają mu o Kompozytorze, który stworzył świat z chaosu przy pomocy boskiego instrumentu Oktawon. Cyprian dowiaduje się, że jest Stroicielem zdolnym nastroić Oktawon i uratować świat. Początkowo temu zaprzecza.
Później Dominika zostaje porwana przez przeciwników Verna. Cyprian zgadza się nastroić Oktawon i razem z Vernem oraz Danielem planuje przedostać się do Trans Global Center. W czasie akcji w budynku gaśnie zasilanie, a Cyprian trafia w biel.
W ośrodku profesor pokazuje mu gazety opisujące jego działania jako zamach bombowy. Twierdzi, że Dominika nie została porwana, lecz zgłosiła jego zaginięcie policji. W plecaku chłopaka znaleziono narkotyki, a monitoring pokazuje, że działał sam. We krwi Cypriana wykryto środki odurzające. Chłopak zaczyna wierzyć, że wydarzenia związane z Vernem i Oktawonem były urojeniami.
Później Cyprianowi wydaje się, że widzi razem profesora, Verna, Daniela i innych znajomych. Ucieka z ośrodka i wraca do sklepu muzycznego. Gabriel wyjaśnia mu, że plan polegał na doprowadzeniu Stroiciela do samozniszczenia, a Vern wcześniej rozstroił Oktawon. Cyprian otrzymuje wiadomość od Kompozytora i zaczyna ją czytać.
Główny bohater pewnego dnia budzi się z bólem głowy, zamknięty w białym pokoju bez okien i drzwi. Zastanawia się, co zrobił, że trafił do takiego miejsca. Jest przywiązany do łóżka pasami. Nagle światło gaśnie, a promienie słońca wpadają do pokoju, wchodzi do niego młoda kobieta w białym ubraniu. Pyta narratora, jak się on czuje, on odpowiada, że fatalnie i chce wiedzieć, dlaczego go przywiązano. Kobieta wyjaśnia, że to dla jego bezpieczeństwa. Mówi mu też, że trafił do tego miejsca, bo poważnie narozrabiał. Naruszył zasady normalnego funkcjonowania. Przychodzi mężczyzna, który wydaje się współczuć bohaterowi. Tłumaczy mu, że jest tu wraz z innymi, by mu pomóc. Prosi go, by bohater nie okazywał agresji, bo inaczej będzie musiał dalej zażywać środki uspokajające. Bohater widzi mężczyznę z bliska i zaczyna się go bać. Po badaniu bohater odzyskuje wolność, a nieznajomy chce z nim porozmawiać, by przywrócić mu pamięć. Kobieta zastanawia się, czy to dobry pomysł. Mężczyzna okazuje się profesorem. Profesor sugeruje, że chłopak lubi pościgi na dużych wysokościach. Chłopak przypomina sobie wspomnienia z wczorajszego dnia. Zaczyna się znowu bać. Mówi, że nic złego nie zrobił, a profesor uznaje, że na dziś wystarczy już rozmowy. Chłopak ma zostać sam, a potem ma zostać przeniesiony na salę ogólną. Profesor zapowiada jednak, że wyciągną chłopaka z tej sytuacji. Sugeruje, że ten zmaga się z urojeniami.
Kobieta wskazuje chłopakowi, że w celu skorzystania z toalety musi nacisnąć guzik, by użyć dzwonka. Chłopak widzi, jak wymienia ona jeszcze znaczące spojrzenia z profesorem. Chłopak myśli o sobie, że jest Cyprianem K., uczniem drugiej klasy liceum imienia Heweliusza, który zrobił numer stulecia. Zaczyna rozumieć, że znajduje się w sporych tarapatach. Za oknem widzi tylko wysoki mur, domyśla się, że szybko nie opuści tego miejsca. Rozważa możliwość ucieczki, ale dochodzi do wniosku, że nie jest ona możliwa. Próbuje się pocieszać, że wszystko z pewnością skończy się dobrze. Siada pod ścianą i postanawia wrócić do momentu, w którym wszystko się zaczęło i przez który trafił do tego miejsca. Chce zrozumieć, co zrobił i dlaczego. Uważa, że albo ma urojenia, albo jest opętany. Uważa, że wszystko pięknie się zapowiadało, bo miał ocalić świat od zagłady.
Cyprian zastanawia się, kiedy to wszystko właściwie się zaczęło. Wracają do niego jego różne sny. Jeden nawiedza go szczególnie uporczywie. Najpierw pojawia się tam szara pustka i towarzysząca jej cisza. Potem rozlegają się dźwięki i zbliżają się coraz bardziej. Potem dźwięki zaczynają być widoczne, są to takie obrazy jak chmury, tęcza, promienie słońca, deszcz, spadające gwiazdy czy planety. We śnie chłopak rozkłada ramiona i chwyta te dźwięki niczym antena. Dostraja się do nich i czuje, że wypełnia go kosmiczna muzyka. Potem wszystko znika, a on próbuje to od nowa odnaleźć. Potem odkrywa instrument, z którego one się wydobywają, a on potrafi na nim grać. Widzi świat, który powstał z dźwięków i zastąpił pustkę. Potem znowu wszystko znika i znowu wracają dźwięki, tym razem brudne, ostre i nieprzyjemne. Nie da się przed nimi uciec. Wtedy chłopak budzi się i pamięta cały ten sen. Zapomina tylko nazwę i wygląd instrumentu. Czasami na jawie ma wrażenie, że go słyszy. Nigdy za nim nie podążał, aż do pewnego momentu.
Tego dnia zespół nie miał fazy, wszyscy grali nierówno. Cyprian wyłączył zatem wzmacniacz i zaproponował, by zakończyć próbę. Dominika zakpiła z muzyków, by w ogóle dali sobie spokój z graniem. Uroda dziewczyny onieśmielała Cypriana od dnia, w którym ją poznał, po tym, jak przeniosła się ona do jego szkoły. Okazało się, że Dominika miała też powalający głos i zgłosiła się do zespołu. Dominika spóźniła się tego dnia czterdzieści pięć minut. Nie traktowała jednak tego poważnie, tłumaczyła, że nie zadzwoniła, bo nie miała zasięgu. Cyprian wypomniał jej też poprzednie spóźnienia. Robas, basista, wyznał, że Dominika spotyka się z pewnym blondynem, a ona droczyła się z Cyprianem, pytając, czy jest zazdrosny. Muzycy szybko wrócili do grania, a Dominika zaczęła śpiewać. Nagle jednak przerwała, odebrała telefon i umówiła się z kimś na spotkanie za pół godziny. Potem chciała wrócić do piosenki, ale Gutek zdecydował, że czas na przerwę. Dominika skrytykowała jeszcze wybór utworów, jakie mieli grać. Uważała bowiem, że z nimi nie dostaną się do żadnego talent show. Muzycy zaczęli dyskutować na temat tego, po co w ogóle grają. Dominika wyszła z sali. Pozostali też się zebrali i poszli sobie, bo próba nie miała dalej sensu. Cyprian postanowił pójść pieszo na stację metra. Dominika dołączyła do niego za rogiem. Próbowali się ze sobą dogadać. Dominika powiedziała, że Cyprian jest po prostu dziwny. Rozmawiali też o modzie i markach, o potrzebie bycia modnym. Cyprian powiedział, że dla niego ważna jest muzyka. Dominika jeszcze nie wiedziała, co jest ważne dla niej.
Potem weszli do metra, wysiedli stację dalej i wylądowali w miejscu, którego nie znali. Poszli przed siebie, a potem Cyprian powiedział, że niedaleko znajduje się park. Śniło mu się bowiem, że tu był i widział właśnie park. Powiedział, że jego sny przypominają zakłócenia obrazu. Obraz nagle się rwie na kawałki, pojawiają się dziwne sceny. Przerwane sny śnią się od nowa. Dominika zapytała, czy Cyprian chce o tym porozmawiać. Zaproponowała mu napisanie przewodnika po miejscach, które mu się przyśniły. Nie uwierzyła też, że park mu się przyśnił i nigdy tu nie był. Cyprian powiedział jeszcze, że w okolicy jest sklep z instrumentami. Chłopak faktycznie zaprowadził ich do sklepu. Mieścił się w suterenie. Wydawał się opuszczony, ale w środku stały instrumenty. Cyprian podziwiał gitary. Dominika zaproponowała, by coś zagrał. On natomiast kazał jej zaśpiewać. Pojawił się właściciel sklepu, a Cyprian zagrał wzruszającą melodię.
Po wizycie w sklepie Cyprian próbował znaleźć instrument w internecie, ale bez powodzenia. W szkole zmagał się z nawałem nauki i starał się umówić z Dominiką. Rozmawiali o tym, jak właściciel sklepu płakał ze wzruszenia. Cyprian poszedł sam ponownie do sklepu. Jednak zanim tam wszedł, tajemniczy głos kazał mu uciekać. Na ulicy nagle pojawiły się ciemne postacie, ktoś gwizdał. Ciemne postacie nagle upadły na ziemię. Cyprian zaczął uciekać. Trafił na ludzi, którzy kazali mu oddać kurtkę. Poszedł do baru na kebaba. Tam znowu trafił na mężczyznę, który kazał mu uciekać. Ostrzegł go, że Gabriel go dopadnie, i oddał mu kurtkę. Cyprian dowiedział się, że jacyś ludzie czekali na niego od lat. Mężczyzna wręczył mu jeszcze kwadratowy pakunek od Gabriela i odszedł.
Cyprian wrócił do domu. Odkrył, że w paczce znajdowała się okładka czarnej, analogowej płyty z napisem „VERNUS USSO”. Próbował sprawdzić to w sieci, ale nic nie znalazł. Zeskanował okładkę i wstawił ją na fora muzyczne.
Dominika wypytała o wizytę w sklepie, ale Cyprian nie zdradził jej, co zaszło. Po szkole wszedł do antykwariatu, by zapytać o płytę. Nie dowiedział się jednak niczego na jej temat. Zamiast odpuścić, Cyprian dalej drążył i dostał esemesa z miejscem i godziną spotkania. Poszedł tam z Dominiką. W lokalu poszedł złożyć zamówienie, a wtedy ktoś wywołał go nazwą płyty. Dostał informację, że w niedzielę ma iść na pchli targ i ma wziąć ze sobą płytę od Gabriela. Nagle okazało się, że wraz z Dominiką musi uciekać z lokalu. Dziewczyna nie rozumiała, co się dzieje. Cyprian jednak sam poszedł w niedzielę na pchli targ, jednak niczego się nie dowiedział. Wreszcie chciał wyrzucić płytę do kosza, ale ktoś ostrzegł go, by tego nie robił, gdyż jest ona wskazówką. Dowiedział się też, że z czasem wszystko sobie przypomni. Dostał też torbę pełną dwudziestu analogowych płyt. Nie dało się ich jednak słuchać.
Przez następne dni Cyprian próbował zrozumieć, co się dzieje. Dominika próbowała dowiedzieć się z kolei, co się z nim dzieje. Wprosiła się do niego po szkole. Dom Cypriana wydał jej się dziwnie znajomy. Okazało się, że to dlatego, że w jego domu nakręcono popularny serial. Cyprian zdradził też, że nie ma ojca. Poszli do pokoju Cypriana, by posłuchać płyt. Cyprian pokazał Dominice tajemniczą płytę. Razem rozwiązali słowną łamigłówkę i ułożyli hasło „VERUS SONUS”, co znaczyło prawdziwy dźwięk. Po wyjściu Dominiki Cyprian dopasował do siebie wszystkie dźwięki. Odkrył też powiązanie z wieżą Trans Global Center.
Cyprian nie poszedł do szkoły kolejnego dnia. Pojechał prosto do wieży, gdzie nic nie odkrył, a wieczorem postanowił wyrzucić płytę. Matka zapytała go wieczorem, czemu nie chodzi do szkoły, więc skłamał, że nagrywa płytę. O północy wyszedł z domu i spotkał się z tajemniczym mężczyzną. Udali się do pewnego budynku, gdzie Cyprian musiał otworzyć wrota. W ten sposób dostał się do miejsca, które ciągle wracało do niego w snach, ale dźwięki nie przybyły. Mężczyzna przedstawił się jako Vern i powiedział, że Cyprian przyszedł, by poznać prawdę o sobie. Zabrał chłopaka do swojego królestwa. Tam czekał Daniel. Opowiedzieli chłopakowi historię stworzenia świata przez Kompozytora, który porządkował kosmiczny chaos, ale zniknął. Pokazali mu także boski instrument, Oktawon. Cyprian miał być zdolny do zagrania na nim i wydobycia z instrumentu boskich dźwięków. Miał w ten sposób uratować świat. Sny zaś miały tam prowadzić Cypriana. Cyprian otrzymał polecenie nastrojenia Oktawonu, gdyż jest Stroicielem. Wypierał się tego i wrócił do domu.
Cyprian udawał, że nic się nie stało. Kolega zaproponował mu środki zmieniające świadomość. Nagle przyszli dziwni mężczyźni i wyrzucili ich z sali prób. Jednym z nich był ojciec nowego kolegi. Cyprian zabrał Dominikę do wieży. Spotkali tam nieprzyjemnych mężczyzn, którzy ich napadli. Dominika została porwana przez przeciwników Verna. Cyprian zgodził się pójść do Oktawonu i go nastroić. Zaakceptował to, że jest Stroicielem. Zaplanowali przejście Cypriana do Oktawonu i uwolnienie Dominiki.
Kolejnego dnia Cyprian się denerwował. Pojechał z Vernem i Danielem do Trans Global Center. Cyprian przedzierał się przez budynek i tłum wrogów. W budynku zabrakło zasilania, przez co chłopak utknął. Spróbował wyjść na dach i wszystko pogrążyło się w bieli.
Cyprian nadal przebywa w zamknięciu, nie ma apetytu. Profesor chce się z nim widzieć. Jego izolacja trwa już cztery dni. Profesor chce wiedzieć, co Cyprian sądzi o swojej sytuacji. Pokazuje mu gazety, w których jego czyny opisano jako zamach bombowy w mieście. Profesor chce wiedzieć, dlaczego Cyprian sądzi, że jest Stroicielem. Tak bowiem krzyczał w karetce. Cyprian sądzi, że nie potrzebuje pomocy. Profesor pokazuje mu jego plecak, twierdzi, że chłopak wymyślił porwanie. Cyprian dowiaduje się, że Dominika nie zniknęła, tylko zawiadomiła policję o jego zniknięciu. W bluzie chłopaka zaś znaleziono narkotyki. Cyprian mówi, że to wszystko przez Verna. Okazuje się jednak, że nikogo takiego tam nie było. Profesor pokazuje nagrania z kamer przemysłowych, na których jest sam Cyprian. We krwi ma natomiast obecne narkotyki. Cyprian zaczyna rozumieć, że to, co się wydarzyło, tylko mu się wydawało.
Potem Cyprianowi wydaje się, że widzi, jak profesor, Maciek, Ariel, Daniel i Vern siedzą razem. Ucieka z ośrodka i idzie do Trans Global Center. Idzie też do Dominiki, żeby zapytać, dlaczego go zdradziła. Gabriel czeka na niego w sklepie. Cyprian chce wyjaśnień. Ten mówi mu, że był to plan zabicia Stroiciela, a Vern niegdyś rozstroił Oktawon. Okazuje się, że chodziło o doprowadzenie Stroiciela do tego, by sam siebie unicestwił. Cyprian dostaje wiadomość od Kompozytora i czyta ją.
Aktualizacja: 2026-05-30 18:47:31.
Staramy się by nasze opracowania były wolne od błędów, te jednak się zdarzają. Jeśli widzisz błąd w tekście, zgłoś go nam wraz z linkiem lub wyślij maila: [email protected]. Bardzo dziękujemy.