„Kasieńka” to powieść, której autorką jest Sarah Crossan. Przedstawia historię dziewczynki, która wraz z matką emigruje z Polski do Anglii, by odnaleźć ojca, który porzucił swoją rodzinę. Dzieło to ma formę pamiętnika dziewczynki, która musi radzić sobie z odrzuceniem ze strony ojca, trudami emigracji, barierą językową, a także odrzuceniem w środowisku szkolnym.
Spis treści
Pewnego razu ojciec Kasi porzucił ją i jej matkę bez słowa. Kobieta zabrała zatem córkę i wyjechała z nią do Anglii, do miasta Coventry, skąd pewnego dnia nadszedł do nich czek. W szkole Kasia zostaje przydzielona do klasy z młodszymi dziećmi, gdyż odstaje od nich pod względem języka. Źle się tam jednak czuje, bo pozostały materiał ma opanowany doskonale. Mama i Kasia wynajmują wilgotny, zniszczony pokój, w którym stoi jedno łóżko. W szkole Clair gnębi Kasię za jej inność, a ta na basenie poznaje Williama, chłopca, w którym zaczyna się zakochiwać. Mama w tym czasie pracuje jako sprzątaczka w szpitalu, rozwiesza ogłoszenia, w których poszukuje męża, a także chodzi od domu do domu, by go w ten sposób znaleźć. Nawiązują one też znajomość z Kanoro, ciemnoskórym sąsiadem, który w Kenii pracował jako lekarz. Na święta przyjeżdża do nich babcia, która kłóci się z mamą.
Kanoro pewnego dnia daje Kasi adres ojca, a ta dowiaduje się, że ojciec założył w Anglii nową rodzinę, a ona ma przyrodnią siostrę. Poznaje Melanie i Briony, a potem jej matka dowiaduje się o wszystkim i jest zła. Kasia spędza sporo czasu u ojca, a Melanie wręcz zachęca ją, by z nimi zamieszkała. W szkole zostaje wreszcie przeniesiona do wyższej klasy, trafia też do drużyny pływackiej. Kasia zakochuje się w Williamie i spotyka się z nim, równocześnie próbuje sobie radzić z niechęcią Clair. Bierze wreszcie udział w zawodach pływackich i wygrywa, ojciec jest z niej dumny, a matka wreszcie jej wybacza.
Powieść to pamiętnik nastolatki, która wraz z matką emigruje z Polski do Anglii, by odnaleźć ojca dziewczynki. Kasieńka zaczyna swoją opowieść od chwili, kiedy wraz z matką jest na dworcu i dźwigają ciężkie i brzydkie torby, które pożyczyły od babci, a których mama się wstydzi. Ojciec Kasieńki zniknął bez słowa wyjaśnienia, pozostał po nim jedynie liścik, w którym zawiadamiał, że musi odejść. Mama nie pogodziła się z tą sytuacją i wciąż wierzy, że odnajdzie swojego męża. Z tego powodu jedzie z córką do angielskiego miasta Coventry, gdyż tam prowadzi je trop.
Na dworcu mama nie pozwala córce dźwigać bagażu. Ma ona za to pilnować paszportów i funtów. Wylądowały one samolotem na lotnisku blisko Londynu, przeszły przez kontrolę paszportową. Z powodu wstydu nie odbierają swojej torby z ciepłą bielizną, bo ktoś pokazuje ją palcem. Mama uznaje, że w wilgotnym klimacie Anglii i tak nie będzie im ona potrzebna.
Mama Kasieńki wynajmuje dla nich niewielki i wilgotny pokój w zniszczonym budynku w mieście Coventry, gdzie mają mieszkać aż do znalezienia ojca. Właściciel mieszkania nazywa je studiem, chociaż materac do spania jest cienki, woda cieknie z sufitu i panuje tam zimno. Mama idzie do kuchni i zaparza herbatę, twierdząc, że czuje się jak w domu. Wierzy bowiem w to, że to tylko chwilowy stan.
W szkole pani Warren upewnia się, czy Kasieńka mówi po angielsku. Kasia przedstawia się jej polskim imieniem, a pani Warren nazywa ją Cassie i wita nową uczennicę. Mama powstrzymuje córkę przed zaprotestowaniem. Kasia ma prawie trzynaście lat, ale w angielskiej szkole rozpoczyna naukę z jedenastolatkami. Mama uważa, że tak jest dobrze, bo córka musi przełamać barierę językową. Jej angielski jest bowiem zbyt słaby. Kasię jednak takie podejście upokarza. Zna bowiem doskonale materiał, który przerabiają młodsze klasy. Nie czyta jednak płynnie po angielsku, za co wysłano ją do niższej klasy.
Rozbrzmiewa dzwonek i dzieci mogą udać się na przerwę. Kasia słyszy polskie słowa, ale słyszy też, jak chłopcy rozmawiają o nieprzyzwoitych rzeczach, których angielska nauczycielka nie może zrozumieć, a oni plotkują o jej piersiach. Jedenastoletni Konrad puszcza oczko Kasi. Na przerwie dzieci wszystkich ras bawią się ze sobą, ale Kasia jest ze Wschodu i okazuje się zbyt biała. Podczas lunchu Kasia zatem chowa się przed innymi.
Mama dziewczynki znajduje pracę w szpitalu jako sprzątaczka. Przyjmuje ją, pracuje ciężko i zostaje po godzinach, ponieważ nie ma pieniędzy. Starsi pacjenci nie lubią jej, wolą kogoś, kto pochodzi z Anglii. Równocześnie mama szuka męża w bibliotece i w internecie, a Kasia wtedy sama robi obiad. Mama pogrąża się w depresji, a Kasia nie wie, jak z nią rozmawiać. Ich okolica jest niebezpieczna, a Kasi nie wolno rozmawiać z obcymi. Mama czasami śpiewa dla Kasi, za co jest uciszana przez właściciela budynku.
Kasia wspomina kłótnie rodziców i rzucanie naczyniami o ściany. Potem ojciec je porzucił, a mama spędziła dwa lata na płaczu. Potem przyszedł czek, a wówczas mama postanowiła skorzystać z adresu na kopercie. Kasia opowiada o zimnej, wilgotnej pogodzie w Anglii. Mama daje Kasi pieniądze na basen, tata nauczył córkę pływać. W klasie zostaje zapowiedziana dyskoteka. Idą wszyscy oprócz Kasi, ponieważ jest starsza od innych. Razem z mamą robi zakupy w sklepie, gdzie wszystko kosztuje jednego funta. Mama znajduje mapę i wykorzystuje ją do szukania męża. Kasia zastanawia się, co będzie, gdy już znajdą ojca. Razem zaczynają chodzić, pukać do domów i pytać o ojca. Proszą miejscowych o pomoc w poszukiwaniach. Mama ma zamiar szukać w ten sposób do skutku.
W budynku mieszka też piękny, czarnoskóry Kanoro. Też sprząta w szpitalu, chociaż w Kenii był lekarzem. W szkole zaś dziewczynka musi pracować w grupach. Na basenie spotyka chłopca o imieniu William. Ten chwali to, jak Kasia pływa. Mama nie ma czasu zajmować się szkolną drużyną pływacką, bo musi szukać męża, a Kasia podejrzewa, że on po prostu nie chce być znaleziony. Mama zaprasza Kanoro na kolację. Drukuje też ogłoszenia ze zdjęciem męża i hasłem, że go poszukuje. Kasia opiera się mamie podczas rozwieszania ogłoszeń. Nauczyciele dają Kasi więcej czasu na pisanie egzaminu przez jej problemy językowe. Uczy Kanoro grać w szachy, a babcia przylatuje do córki na Boże Narodzenie. Namawia ją na powrót do Polski. Obie się kłócą o to. Po feriach zostają sprawdzone egzaminy i dzięki temu Kasia trafia do ósmej klasy. Tam jednak nadal nikt nie odzywa się do Kasi. Clair zaczyna się nią jednak interesować, jednak odkrywa też znajomość Kasi z Williamem, zatem przestaje się do niej odzywać. Pyta też Kasię, czy ma krótkie włosy, bo jest lesbijką. Kasia dowiaduje się, że jej torba jest wieśniacka. Kasia wspomina swoje koleżanki z Gdańska i poprzednie życie. Kasia chciałaby udowodnić innym, że jest taka sama jak oni, chociaż zawsze się wyróżnia. Mama daje jej prostownicę do włosów z okazji imienin. Jednak proste włosy to za mało dla Clair i innych. Clair zaczyna się naśmiewać z Kasi, że ta śmierdzi starym mięsem. Arlene próbuje zaprzyjaźnić się z Kasią, a William dosiada się do niej podczas lunchu i prosi, by przyszła na basen w czwartek. Ten jednak nie przychodzi. Kasia analizuje wygląd swojego ciała i kradnie mamie maszynkę do golenia. Nie umie jednak tego robić i się rani, zamiast się golić.
William usprawiedliwia swoją nieobecność chorobą. Kasi śni się tata i żałuje, że nie umarł on zamiast odejść. Mama coraz bardziej zbliża się do Kanoro, a Clair zleca Kasi trzy zadania, by ta mogła się z nią kolegować. Kasia jednak nie ma zamiaru się na to zgadzać. Mama bagatelizuje ten problem. William częstuje Kasię papierosem. Clair go całuje, a Kasia czuje się zazdrosna. Clair rozpuszcza plotki na temat tego, co Kasia i William robili razem na basenie. Mama pracuje więcej z powodu epidemii grypy, zatem poszukiwania ustają na chwilę, a Kanoro pilnuje Kasi. William próbuje pocałować Kasię. Clair obcina pasmo włosów Kasi. Kasia prosi mamę o pieniądze na tusz do rzęs, a ta przestrzega ją przed ciążą.
Kasia całuje się z Williamem, co przypomina jej jedzenie żelki. Chłopiec pomaga jej opanować lepiej język angielski. Ona zaś uczy go matematyki. Kasia czuje, że zakochuje się w chłopaku. Jedzie na szkolną wycieczkę do Zamku Warwick. Potem William zabiera ją autobusem do Kenilworth, gdzie też stoi zamek. Kanoro pewnego razu wręcza Kasi kartkę z zapisanym adresem jej ojca. Mężczyzna mówi jej, by poszła sama, bez matki. Kasia jedzie tam autobusem. Drzwi otwiera jej kobieta, słychać płacz małego dziecka. Kobieta zaprasza ją do środka. Kasia spotyka się z ojcem, który bardzo się zmienił. Tata robi gorącą czekoladę i obiera pomarańczę. Kasia nie słucha jego tłumaczeń, a ojciec mówi, że może kiedyś spotka się z mamą Kasi.
Kasia jest zła na swojego ojca, czuje to zawsze wtedy, kiedy jej mama znowu wyrusza na poszukiwania. Dziewczynka pisze list do swojego ojca z prośbą o powrót do dawnego życia. Kasia czyta książkę Sylvii Plath o śmierci. Kasia rozmawia z Kanoro o nowej partnerce ojca. Kasia zaczyna jednak bywać w domu ojca i poznawać nową rodzinę. Melanie, nowa wybranka ojca, jest miła dla Kasi, stara się o nią dbać. Mama Kasi dowiaduje się o wszystkim i jest zła na córkę, że ta jej nie powiedziała wcześniej. Mama wychodzi, a potem wraca zapłakana. Prosi też Kanoro, by z nimi został. W ciągu kolejnych dni mama jest wciąż zła na córkę. Kasia dostaje się do drużyny pływackiej. Mama tymczasem postanawia, że chce wrócić do Gdańska.
Do klasy przychodzi nowa dziewczynka, Dalilah, i to na niej skupia się uwaga uczniów. Kasia zazdrości jej tego, jaka jest piękna w swojej fioletowej chuście. W szkole odbywa się rocznica zamachu w metrze, a Dalilah jest uważnie obserwowana przez Clair w trakcie uroczystości. Babcia Williama ma urodziny, zostaje więc zorganizowany grill w ogrodzie. Babcia Williama wchodzi na dmuchany zamek do skakania. William i Kasia dołączają do niej. Potem zamykają się w jego pokoju i włączają muzykę. Całują się, a potem William pokazuje Kasi zdjęcie zmarłej mamy. Kasia opowiada mu o swoim tacie. Mówi mu też o tym, jak traktuje ją Clair. W trakcie treningu Kasia chce pobić Clair podczas treningu pływania. Okazuje się, że Clair chce być kapitanem drużyny pływackiej. Pani Morrow próbuje się dowiedzieć, co dzieje się u Kasi.
Mama i tata spotykają się w mieszkaniu mamy, a ta zarzuca mu pretensjami, jak źle żyją. Wychodzi, a mama próbuje nastawić Kasię przeciwko niemu. Melanie i mała Briony razem odbierają Kasię ze szkoły, by razem iść na basen. Kasia bawi się tam z przyrodnią siostrą. Kiedy grozi jej utonięcie, Kasia ratuje Briony. Potem Kasia je kolację u taty, a oni proponują jej, by u nich zamieszkała. Mówią, że miałaby własny pokój i łóżko. Kasia jednak czuje, że nie może zostawić mamy mimo nalegania Melanie.
Kasia stara się nie martwić mamy, która zmaga się z depresją. Dalilah i Kasia nocują razem i wyjawiają sobie nawzajem różne sekrety. Pani Morrow nazywa Kasię najlepszą pływaczką w jej roczniku i chce, by ta pojechała na zawody pływackie. Mama się jednak nie zgadza, bo według niej córka na to nie zasługuje. Kanoro radzi jednak Kasi, by dała mamie czas. Dziewczynka uważa jednak, że mama jest starsza, zatem powinna być mądrzejsza.
Kanoro uzyskuje zezwolenia i ma pracować w Londynie jako prawdziwy lekarz. Mama ściska go i gratuluje mu. Kanoro musi jednak wyjechać. Kasia uprzedza go, że nie chce się żegnać, zatem pewnego dnia Kanoro zwyczajnie znika.
Kasia idzie do taty, by poprosić go o podpisanie zgody na zawody. Nie ma go jednak, zatem zgodę podpisuje Melanie. Kasia po szkole trenuje do zawodów. Mama nie przejmuje się tym, gdzie jest jej córka. Kasia w tajemnicy wymyka się z domu na zawody, zostawia mamie liścik. Kasia jedzie autobusem na zawody do Londynu, siedzi obok nauczycielki. Kasia w szatni wstydzi się swojego wyglądu i starszych dziewczyn. Clair życzy Kasi powodzenia, a ta chce się zemścić. Tata przychodzi, by oglądać zawody córki, William też. Potem ojciec przytula córkę, jest dumny. W przebieralni Clair próbuje osaczyć Kasię, by ukarać ją za sukces, ale Kasia się jej stawia, więc towarzyszki Clair ją opuszczają, a ona sama też odchodzi.
Mama nie wie, jak rozmawiać z córką, która wygrała zawody, na które matka nie chciała jej puścić. Nagle pewnego dnia zjawia się Kanoro, który zabiera mamę na obiad. Kanoro zostaje u nich na noc. Mama zaczyna czuć się lepiej, idzie do fryzjera. Clair próbuje być popularna za wszelką cenę.
Kasia kontynuuje lekcje pływania, pani Morrow uczy ją kraula, pływania na plecach, żabką i motylkiem. Dziewczynka na basenie czuje się najlepiej. Przestaje tam czuć lęk, jest wolna i pełna swobody.
Aktualizacja: 2026-04-21 20:32:36.
Staramy się by nasze opracowania były wolne od błędów, te jednak się zdarzają. Jeśli widzisz błąd w tekście, zgłoś go nam wraz z linkiem lub wyślij maila: [email protected]. Bardzo dziękujemy.