Lassie, wróć! – streszczenie

Autorka streszczenia: Marta Grandke.
Autor Inny

„Lassie, wróć!” to powieść autorstwa Erica Knighta. Opisuje ona niezwykłą relację, jaka łączy owczarka szkockiego imieniem Lassie z jego rodziną, szczególnie małym chłopcem imieniem Joe, na którego suczka każdego dnia czeka przed szkołą. Lassie z powodu kłopotów finansowych rodziny zostaje sprzedana bogatemu księciu, ale ucieka i przebywa wiele kilometrów, ponieważ za wszelką cenę pragnie wrócić do swojej prawdziwej rodziny.

Spis treści

Lassie, wróć! – streszczenie krótkie

Powieść przedstawia niezwykłą relację chłopca o imieniu Joe z Lassie, wierną suczką rasy owczarek szkocki. Cała historia ma miejsce w Anglii w latach trzydziestych XX wieku. Wówczas wiele rodzin zmagało się z kryzysem i problemami finansowymi, zamykało się bowiem wiele miejsc pracy. Tak właśnie stracił posadę ojciec Joego, Sam. Zamknięto bowiem kopalnię, w której każdego dnia zarabiał na życie. Sytuacja finansowa doprowadziła zatem rodzinę Carraclough do konieczności sprzedania ich ukochanej suczki Lassie.

Psa kupuje pewien książę, który od lat chciał go pozyskać. Książę Rudling proponuje bardzo wysoką cenę za Lassie, na co rodzice Joego się zgadzają, nie mają bowiem pieniędzy na życie. Lassie jednak nie akceptuje nowego opiekuna. Codziennie o czwartej ucieka z jego domu, by tak jak wcześniej czekać na Joego pod szkołą, aż chłopiec skończy lekcje i wyjdzie.

Z powodu ciągłych ucieczek Lassie zostaje wywieziona do szkockiej posiadłości księcia, bardzo daleko od rodziny Carraclough. Nie zapomina jednak o swoim młodym opiekunie, za którym tęskni każdego dnia. Pewnego dnia Lassie przypadkiem w trakcie spaceru zyskuje szansę ucieczki. Wnuczka księcia, Priscilla, widzi tęsknotę psa, zatem pozwala mu uciec. Zostawia dla niego uchyloną furtkę. Lassie zaczyna wędrówkę przez Anglię i Szkocję, by wrócić do Joego.

Lassie zetknęła się z różnymi trudnościami w trakcie swojej wędrówki. Była to zła pogoda, głębokie jeziora, a także ludzie, którzy ją skrzywdzili. Spotkała jednak też ludzi dobrych i pomocnych, takich jak państwo Fadden, którzy się nią zaopiekowali. W pewnym momencie wędruje też ze sprzedawcą naczyń o nazwisku Palmer. Razem przeżywają atak niebezpiecznych włóczęgów. Pomoc Palmera sprawia jednak, że Lassie ostatecznie wraca do swojego domu, do państwa Carraclough.

Joe Carraclough spotyka pewnego dnia Lassie pod swoją szkołą, a jej długa wędrówka wreszcie dobiega końca. Zjawia się książę, a wcześniej ojciec Joego próbuje ukryć Lassie pod charakteryzacją. Książę jednak już rozumie siłę relacji psa z jego rodziną, zatem nie chce, by oddano mu Lassie. Zamiast tego proponuje Samowi pracę w jego psiarni. Ojciec Joego dostaje zatem pracę, a sam Joe odzyskuje swoją ukochaną przyjaciółkę na zawsze.

Lassie, wróć! – streszczenie szczegółowe

„Nie na sprzedaż”

Sam Carraclough to właściciel Lassie i czuje ogromną dumę z powodu owczarka szkockiego, który do niego należy. Lassie zresztą w wielu osobach wzbudzała pozytywne uczucia i szybko stała się dumą wszystkich mieszkańców Greenall Bridge. Sam był niezwykle przywiązany do tego psa, było to jego ukochane zwierzę. Nie chciał nikomu sprzedać Lassie, nawet gdy namawiał go do tego sam książę. Mężczyzna ten próbował odkupić Lassie od Sama przez trzy długie lata, nieustannie kusząc go coraz to wyższą ceną. Jego wysiłki pozostawały jednak bezowocne. Cała rodzina kochała Lassie, a suczka okazywała wyjątkowe oddanie synowi państwa Carraclough. Joe miał dwanaście lat i cieszył się niezwykłą relacją z owczarkiem. Suczka przykładowo codziennie o czwartej czekała na chłopca przed jego szkołą, aż wyjdzie z niej po skończonych lekcjach.

Nie chcę mieć nigdy innego psa!

Pewnego dnia doszło do nieszczęścia, ponieważ pana Carraclougha zwolniono z jego pracy w kopalni Wellington. Zamknięto też cały obiekt i pozbawiono zarobku innych pracowników. Sytuacja ta negatywnie odbiła się na sytuacji rodziny Carraclough, którą ojciec utrzymywał. Zmusiło go to do sprzedaży ukochanego psa, by zyskać pieniądze na zapewnienie godnego bytu całej rodzinie. To właśnie z tego powodu Lassie trafiła do rąk nowego właściciela. Joe jednak nie potrafił zaakceptować tej decyzji, nie umiał pogodzić się z odejściem Lassie, której brak bardzo go bolał. Nie chciał też zająć się żadnym innym psem, tęsknił za przyjaciółką.

Stary dziwak

Nowym właścicielem Lassie stał się książę Rudling. Był on tą samą osobą, która przez lata składała oferty kupna psa i zaproponował za Lassie cenę, której nikt już nie dał rady przebić. Książę Rudling był już starszym mężczyzną i miał specyficzny charakter. Zawsze wiedział wszystko najlepiej, często narzekał i nieustannie pouczał wszystkich wokół siebie, zatem życie w jego towarzystwie było bardzo trudne. Radziła sobie z nim tylko Priscilla, jego wnuczka. Tolerowała wszystkie jego dziwactwa i problemy ze spokojem i uśmiechem na twarzy, a dziadek cenił sobie jej towarzystwo.

Lassie wraca do domu

Książę miał wiele psów, a Lassie stanowiła po prostu najnowszy nabytek w jego kolekcji. W praktyce oznaczało to, że zamieszkała w psiarni z pozostałymi zwierzętami, ale nie czuła się tam zbyt dobrze. Objawiało się to między innymi tym, że suczka przestała jeść, była smutna i uleciała z niej cała energia. Codziennie o czwartej Lassie jednak czekała pod szkołą Joego. Nowi właściciele nie mieli pojęcia, jak udawało jej się wydostać. Codziennie była zwracana nowemu właścicielowi i codziennie znowu biegła pod szkołę, by czekać, aż Joe wyjdzie z budynku. Po wszystkim znów dawała się zaprowadzić do domu księcia, który odczuwał irytację w związku z tą sytuacją.

Już więcej do domu nie wracaj!

Codziennie Lassie siedziała pod szkołą i czekała na Joego, i codziennie prowadzono ją do domu księcia Rudlinga. Wszystko to sprawiało, że chłopiec miał nadzieję, że rodzice wreszcie zmienią zdanie co do sprzedaży psa. Chłopiec i jego ojciec codziennie zwracali Lassie jej nowemu właścicielowi. Któregoś razu przez bardzo długi czas żegnali się z nią i próbowali jej wytłumaczyć, że musi przestać uciekać od swojego nowego opiekuna.

Kryjówka wśród wrzosowisk

Prośby jednak zdały się na nic, bo Lassie zwyczajnie ich nie słuchała. Owczarek nie miał zamiaru zaakceptować utraty swojej rodziny. Ponownie uciekła z domu księcia. Joe nie mógł już patrzeć na jej cierpienie, zatem wraz z nią ukrył się na wrzosowisku. Ojciec jednak znalazł zbiegów i znów oddał Lassie w ręce księcia. Matka próbowała pomóc synowi i wytłumaczyć mu, dlaczego tak musi być. Chciała mu też obiecać, że kiedyś dostanie nowego psa, ale ta wizja zupełnie nie cieszyła Joego.

Bądź uczciwy!

Joe mierzył się nie tylko ze swoim cierpieniem, ale też ze świadomością, że Lassie również odczuwa ból z powodu całej tej sytuacji. Byli bowiem przyjaciółmi, a Joe był też szczególnie wrażliwym i empatycznym chłopcem. W praktyce okazało się, że zmiana właściciela Lassie odbyła się tylko pod względem formalnym. Ojciec Joego jednak ostatecznie poczuł się zmuszony, by poważnie porozmawiać z chłopcem. Wyjaśnił mu, że wciąż kochają psa, a sprzedali go, ponieważ brakowało im pieniędzy na utrzymanie domu, a wszystko to przez zamknięcie kopalni i utratę pracy.

Więzień w górach Szkocji

Ucieczki Lassie doprowadziły wreszcie do tego, że wywieziono ją aż do posiadłości księcia leżącej w Szkocji. Tam przygotowywała się wraz z innymi psami do pojawienia się na wystawie. Tym razem Lassie poddała się swojemu losowi i robiła to, co chcieli inni. O czwartej jednak zawsze stawała się niespokojna. Mieszkańcy posiadłości byli świadomi faktu ucieczek Lassie, zatem obawiano się, że ponownie do nich dojdzie. By temu zapobiec, służący Hynes uwiązał psa na łańcuchu. Zobaczyła to jednak Priscilla i natychmiast doniosła o tym dziadkowi. Książę był dziwny, ale nie pozwalał na okrucieństwo wobec zwierząt. Zarządził zatem, że owczarek każdego dnia ma być wyprowadzany na spacery. 

Nareszcie znowu wolność

Służący Hynes nie przepadał za Lassie i nie cierpiał popołudniowych spacerów z nią. To spowodowało, że w czasie jednego z nich mocno szarpnął za smycz, a ta ześlizgnęła się wówczas z psiej szyi. Lassie odzyskała wolność w okolicach godziny czwartej, zatem obudził się w niej instynkt nakazujący jej biec pod szkołę Joego. Skierowała się zatem w stronę bramy, a równocześnie pojawiła się tam Priscilla z dziadkiem – wracali bowiem z konnej przejażdżki. Priscilla zobaczyła Lassie, przypomniała sobie cierpienie Joego, zatem uchyliła furtkę i pozwoliła na ucieczkę psa. Wystraszona Lassie wykorzystała okazję i wyruszyła w długą podróż na południe, by wrócić do domu i znaleźć Joe. Ucieczka była jednak dopiero początkiem dalszych przygód.

Początek wielkiej wędrówki

Na początku Lassie biegła i nawet nie patrzyła za siebie, jednak droga do domu okazała się dla niej prawdziwym wyzwaniem. Na psa czekało wiele niebezpieczeństw, a dodatkowo już sama odległość była bardzo męcząca. Na początku Lassie musiała uciec przed mężczyznami, którzy liczyli na nagrodę za złapanie pięknego psa. W trakcie uciekania Lassie otrzymała cios kamieniem, który rzucił jeden z nich. Lassie wtedy pojęła, że ludzie potrafią być niebezpieczni i powinna ich unikać. Nie przerwało to jednak jej wielodniowej wędrówki.

Walka o byt

W czasie ucieczki Lassie wreszcie dopadł głód, z którym musiała sobie sama poradzić. Do tej pory jedzenie zawsze otrzymywała od ludzi, ale teraz nie mogła na to liczyć. Najpierw udało jej się zjeść królika, którego złapała łasica, ale potem polowała już samodzielnie.

Co widział pewien malarz

Lassie niestrudzenie biegła do domu. Leslie Freeth, malarz, był na łódce, kiedy zobaczył Lassie. Krążyła ona nad brzegiem jeziora i w ten sposób zwróciła na siebie jego uwagę. Malarz szybko odkrył, że owczarek zastanawia się, w jaki sposób przebyć tę przeszkodę. Potwierdził to jego znajomy, Szkot McBane. Twierdził on bowiem, że owczarki szkockie reagują w ten sposób, kiedy muszą zrealizować cel i chcą go osiągnąć za wszelką cenę.

Gdy pies jest chory

Szkockie jezioro okazało się prawdziwym wyzwaniem dla Lassie, która wreszcie zrozumiała, że nie przepłynie całego zbiornika. Musiała zatem obejść go dookoła, przez co jej wyprawa wydłużyła się o dodatkowe 100 mil. Wszystko to stawiało coraz większe wyzwania przed owczarkiem.

Lassie ostatecznie próbowała jednak pokonać rwący nurt jeziora, a kiedy walczyła z nim, grupa chłopców postanowiła rzucać w nią kamieniami. Lassie udało się uratować i uciec, ale była obolała, miała złamane żebro. Wszystko to wymusiło na Lassie przerwę w podróży, by mogła odpocząć i się zregenerować. Lassie spędziła aż dziewięć dni w krzakach i nawet nie próbowała szukać dla siebie jedzenia, by zaspokoić głód.

Na czatach

Wreszcie Lassie udało się ruszyć dalej. Jednak wciąż czekały na nią liczne niebezpieczeństwa. Niemal poniosła śmierć z rąk pewnych farmerów, którzy strzegli swojego stada owiec. Jeden z nich trafił Lassie w łapę, a na dodatek zaatakowały ją gospodarskie psy. Lassie stanęła z nimi mężnie do walki, jednak farmer wtedy pojął, że pies ma inny cel niż jego owce, zatem przestał strzelać w jej kierunku.

Lassie dotarła też do zaludnionych terenów nizinnych, zatem unikanie ludzi przestało być możliwe. Musiała mijać ludzkie osady, zwłaszcza że coraz rzadziej znajdowała króliki, na które mogła polować.

Uwięziona

Obecność ludzi spowodowała też pojawienie się innego problemu. Lassie została uznana za bezdomnego psa, zatem złapano ją w miasteczku i dotkliwie pobito, ponieważ nie chciała pozwolić na schwytanie i odebranie jej wolności. W obronie owczarka stanęła młoda kobieta, zatem Lassie jej zaufała. Tamta jednak wsadziła ją do ciężarówki i wywiozła do schroniska.

Nie dowierzaj nigdy psu!

Schronisko znajdowało się w tym samym miejscu co sąd, zatem Lassie wyzwoliła się z rąk strażników i dostała się na salę sądową, gdzie właśnie trwała rozprawa. Jej przybycie spowodowało zamieszanie, a Lassie, szukając wyjścia, skoczyła przez okno. Przeżyła i udało jej się jeszcze pokonać ogrodzenie. Do schroniska przybyła ta sama kobieta, która się nią interesowała, ale dowiedziała się jedynie, że Lassie udało się już uciec i nie wiadomo, gdzie przebywa.

Lassie przechodzi przez granicę

Mimo przeszkód Lassie wciąż dążyła do zrealizowania swojego celu i zmierzała w konkretnym kierunku. Wreszcie dotarła do rzeki Tweed, która oddzielała Szkocję od Anglii. Udało jej się ją przepłynąć, ale zmęczyło to Lassie tak, że kolejną dobę spędziła na odpoczywaniu na brzegu rzeki, gdyż była wyczerpana. Dotarła jeszcze tylko do obejścia Daniela i Dally Fadden. Tam starsi ludzie ruszyli Lassie na pomoc, a bez nich nie dałaby ona sobie rady sama. Staruszkowie dali owczarkowi na imię Jejmość.

Najszlachetniejszy dar – wolność

Troskliwa opieka Faddenów sprawiła, że Lassie odzyskała siły, a także zaczęła coraz lepiej wyglądać. Lassie doszła do siebie, a wtedy wrócił do niej instynkt, który kazał jej zmierzać z powrotem do domu i ruszyć w drogę. Zauważyli to państwo Fadden, zatem uznali, że powinni dać Jejmości odejść.

Podróż w towarzystwie Rowliego Palmera

Dalsza podróż przyniosła Lassie spotkanie ze sprzedawcą garnków, który nazywał się Rowlie Palmer. Podróżował on z jednego miejsca do drugiego i próbował sprzedawać ludziom naczynia. Towarzyszył mu Toots, mały piesek, który umiał robić rozmaite sztuczki. Palmer zobaczył owczarka szkockiego i uznał, że zwabi go wątróbką. Lassie jednak nie ruszyła mięsa aż do chwili, w której zostało jej ono podane w misce. To zapoczątkowało ich znajomość. Początkowo Lassie wędrowała za wozem, potem zaś przyłączyła się do jego właściciela. Razem z Tootsem wykonywała różne popisy. Miała przy tym tak eleganckie maniery, że Palmer uznał, iż będzie ją nazywać Wasza Wysokość.

Odważne serce. Pożegnanie

Któregoś dnia zdarzyło się nieszczęście. Palmera zaatakowało dwóch włóczęgów, którzy chcieli od niego pieniędzy. Toots rzucił się, by pomóc opiekunowi, ale nie miał szans w tym starciu. Napastnicy połamali mu kości. Toots z tego powodu umarł. Początkowo Lassie uciekła, ale potem wróciła na miejsce starcia. Gryzła wrogów tak długo, aż wreszcie poddali się i uciekli. Od tego dnia Rowlie Palmer podróżował już tylko w towarzystwie swojego konia, Bessie, a także z Lassie. Rozstali się w kolejnym tygodniu. Nie mogli razem dalej wędrować, ponieważ zimą Palmer udawał się na wschód, Lassie zaś niezmiennie kierowała się na południe.

Koniec wędrówki

Joe Carraclough pewnego dnia jak zwykle wychodził ze szkoły. Zobaczył jednak pewnego dzielnego psa leżącego przed bramą w śniegu. Była to Lassie, która po wielu tygodniach odnalazła swojego ukochanego właściciela, ale Joe z trudem ją poznał. Owczarek był tak zmęczony, że chłopiec wziął go na ręce, bo Lassie nie mogła sama iść. Gdy Joe niósł psa, pomógł mu w tym znajomy ojca. Państwo Carraclough nie byli w stanie uwierzyć w to, co widzą. Natychmiast jednak zapewnili odpowiednią opiekę Lassie. Brakowało im wciąż pieniędzy, ale bez wahania kupili to, co było potrzebne do wyleczenia psa.

Do ich domu przybył książę. Nie spotkał jednak pięknej i dumnej Lassie, tylko zabiedzonego, chudego psa. Sam Carraclough starał się tak ucharakteryzować Lassie, by źle się prezentowała niczym obcy pies, a książę nie zabrał jej znowu ze sobą. Książę oczywiście rozpoznał owczarka po łapach, ale udał, że nie ma pojęcia, co to za pies. Pojął bowiem wreszcie, jak ważna jest Lassie dla rodziny Carraclough. Zamiast tego zaproponował Samowi, by podjął pracę jako zarządca jego psiarni. Los wreszcie uśmiechnął się do ojca Joego, a jego problemy finansowe minęły. Lassie zaś wróciła do swoich prawdziwych opiekunów i już nikt nie planował jej sprzedaży.

Znowu jak dawniej

Dzięki tej sytuacji rodzina Carraclough znowu mogła spokojnie żyć, a ich byt nawet się poprawił w stosunku do pierwotnej sytuacji. Mieszkali bowiem w małym domku na terenie książęcej posiadłości. Ojciec pracował, zatem rodzina miała pieniądze. Lassie znowu czekała na chłopca przed szkołą, przerwała to tylko wtedy, kiedy na świecie pojawiły się jej szczeniaki. Joe wierzył, że szczęście jego rodzina zawdzięcza Lassie, która sprowadziła na nich prawdziwe dary losu.


Przeczytaj także: Lassie, wróć! – bohaterowie

Aktualizacja: 2026-04-21 13:30:12.

Staramy się by nasze opracowania były wolne od błędów, te jednak się zdarzają. Jeśli widzisz błąd w tekście, zgłoś go nam wraz z linkiem lub wyślij maila: [email protected]. Bardzo dziękujemy.