„Czerwona kartka dla Sprężyny” to powieść dla młodszych czytelników, której autorem jest Jacek Podsiadło. Opowiada ona o przygodach Daniela i Oskara, którzy razem trenują w szkółce piłkarskiej.
Spis treści
Daniel Ruciński uczy się w szóstej klasie i smuci się z powodu porażki swojej szkolnej drużyny piłkarskiej. Spotyka Jerzego Pietrzyka, który zaprasza go na treningi szkółki FC Przyjaciele, gdzie poznaje Oskara Sprężynę, który jest zdolny, ale nie ma pieniędzy na zajęcia. Wymyślają zatem fikcyjną wycieczkę na Mazury, by Sprężyna dostał pieniądze od rodziców.
Sprężyna to utalentowany bramkarz, a drużyna odnosi sukcesy. Oskar i Daniel stają się kolegami, a Daniel zaczyna bardzo lubić Zuzię. FC Przyjaciele trenują do Złotej Ligi Juniorów, a w finale stają naprzeciwko Huraganu Powiśle. Przegrywają go, ale mecz jest dla nich cenną lekcją.
Oskarowi udaje się zdobyć tytuł najlepszego bramkarza, a na mecz niespodziewanie przychodzi jego ojciec, którego Sprężyna okłamał, że jest na wycieczce na Mazury. Ojciec jednak nie jest zły, tylko dumny z syna. Daniel wyznaje Zuzi uczucia.
Odbywa się mecz Międzyszkolnej Ligi Mistrzów. Szkoła Podstawowa nr 225 przegrywa, więc z tego powodu Daniel Ruciński źle się czuje. Chłopak chodzi do klasy szóstej B. Uważa, że sędzia nie zauważył jasnego faulu, przez który Daniel nie mógł zdobyć bramki. Cała drużyna w szatni pogrąża się w przygnębieniu. Daniela w drodze do domu zaczepia obca osoba. To Jerzy Pietrzyk, który zajmuje się trenowaniem szkółki piłkarskiej FC Przyjaciele. Pietrzyk chce, by Daniel za zgodą rodziców dołączył do zespołu. Zostawia mu wizytówkę, a Daniel po tym spotkaniu czuje się lepiej.
W domu Daniel postanawia włączyć Football Managera, nie wdaje się też w rozmowę z mamą. Mówi jej jednak o tym, że spotkał Pietrzyka, i że potrzebuje zgody rodziców na zapisanie się do szkółki. Mama odsyła go do rozmowy z tatą. Przypomina też synowi, by wyszedł na spacer z ich jamnikiem, Frytką. Daniel spełnia jej prośbę, chce połączyć spacer z psem z wejściem do sklepu. Po drodze spuszcza jamnika ze smyczy i podąża za nim. Frytka zmierza na boisko szkolne, w czym Daniel chce widzieć dobry znak. Mijają budowę jakiegoś budynku, a Daniel odciska swoją stopę w mokrym betonie i kamykiem kreśli napis RONALDO.
Daniel chwali się kolegom, że ma zacząć trenować w szkółce, co budzi zazdrość Oskara Sprężyny. Chłopak ma trudny dom, zatem nie stać go na opłaty za treningi, jednak on także kocha grać w piłkę nożną. Szydełko wpada na pomysł, by Oskar sfingował ucieczkę z domu i zostawił list pożegnalny. Taka postawa miałaby wpłynąć na zmianę zachowania jego rodziców. Uczniowie rozmawiają o jeżach, aż wreszcie dzwonek każe im iść na lekcję muzyki.
Dyrektor pojawia się w sali lekcyjnej, by przekazać uczniom, że nauczycielka muzyki zachorowała, a w zastępstwie będą mieć wychowanie fizyczne. Chłopców to cieszy, ale dziewczynki nie są zachwycone, zwłaszcza Patrycja, która woli śpiewanie, bo marzy jej się kariera piosenkarki. Na budowie zostaje też odkryty ślad stopy na świeżym betonie. Dyrekcja jednak nie ma zamiaru szukać sprawcy, bo uznaje jego czyn za jego świadectwo. Pojawia się pomysł stworzenia w szkole Alei Sław z odciskami stóp i dłoni uczniów o sportowych talentach.
Zostaje zorganizowany przez pana Ząbka konkurs na skok w dal, w którym mają zostać wybrani pierwsi wyróżnieni. Daniel celowo jednak skacze gorzej, niż by mógł, by nie odkryto, że to on zostawił odcisk na betonie. W trakcie meczu postanawia, że zagra w obronie. Zaskakuje to nauczyciela, ale jednocześnie ułatwia Sprężynie pokazanie się z dobrej strony. Daniel myśli o popołudniowym treningu, co zauważa jego mama. Ponieważ poprzedniego dnia Daniel odzywał się niegrzecznie, na zajęciach w FC Przyjaciele trener zarządza, że chłopak ma trzykrotnie okrążyć boisko. Bieganie go męczy, ale radzi sobie z żonglerką. W trakcie grania stosuje się do wskazówek trenerów, dzięki czemu dobrze się prezentuje. Następuje jednak faul, a Daniel kłóci się z Norbertem Baleronem. Chłopak dostaje żółtą kartkę, a cała drużyna rzut karny. Zaskoczony Daniel trafia piłką w słupek.
W trakcie przerwy koledzy rozważają, jak zdobyć dla Sprężyny fundusze na trening w FC Przyjaciele. Uznają jednak, że mają jeszcze czas na to, gdyż nowi zawodnicy muszą zapłacić do końca kwietnia. W trakcie lekcji polskiego pani Olszewska nie wzywa Vanessy do recytacji, zamiast tego wyrywa do niej Sprężynę. Oskar nie nauczył się tekstu, a Szydełko pomaga mu improwizować. W którymś momencie powtarza podpowiedź i ma piłkarskie skojarzenie, przez co wszyscy się śmieją, a Sprężyna nie dostaje jedynki. Dalsza rozmowa dotyczy metafor, a polonistka wyjaśnia, że wszyscy ich używają, nawet w stadionowych przyśpiewkach.
Po lekcjach Daniel i Sprężyna idą do sklepiku. Chłopak właściwie nic nie jadł od rana. Sprężyna pochłania dużo jedzenia i po chwili zaczyna się lepiej czuć. W szatni ktoś brzydko śmieje się z jego zniszczonych butów, a trener reaguje i zasądza karę karnej rundy. Ćwiczenia powodują, że Sprężyna cierpi z powodu kolki, co dla trenera stanowi okazję, by wytłumaczyć zasady jedzenia przed treningiem. Stawia chłopaka na bramce, a Oskar bardzo dobrze broni, kolka mu mija. Szkoleniowiec jest zachwycony nim i mówi coś o narodzinach gwiazdy. Po przerwie mecz staje się bardziej wyrównany, a Sprężyna kończy go spektakularną paradą. Trener prosi, by zawodnicy nie pluli na boisku. Opowiada chłopcom historię piłkarza, który miał na imię Leonidas, i daje Sprężynie piłkę w ramach nagrody.
Daniel zaczyna czuć, że Sprężyna został jego najlepszym kumplem i czuje się za niego odpowiedzialny, opowiada zatem rodzicom podczas kolacji, że chłopak znajduje się w trudnej sytuacji życiowej. Mama reaguje zaproszeniem Sprężyny na obiad. Kolejny trening oznacza przybycie uśmiechniętego Sprężyny. Z Hiszpanii wraca Filip, który przechwala się Camp Nou, nową piłką i koszulką. Trener na trening przyjeżdża rowerem, gdyż jego samochód jest u mechanika. Zbiera od chłopców miesięczne opłaty. Sprężyna daje mu pięćdziesiąt złotych i obiecuje zaskoczonemu Danielowi, że wszystko mu wyjaśni na przerwie.
Zostaje zagrany taktyczny mecz z perspektywą Złotej Ligi Juniorów. Przeciwnikami mają być Żółwie Chomiczówka, a sam mecz ma się odbyć za trzy dni. Daniel i Oskar znajdują się w wyjściowym składzie. Sprężyna przyznaje się, że wyprosił pieniądze od rodziców, udając, że potrzebuje ich na trzydniową wycieczkę. Podczas drugiej połowy spotkania Daniel strzela bramkę Sprężynie, za co później go przeprasza. Oskar nie jest zły i zaprasza kolegę do sklepiku na podwieczorek.
Niektórzy uczniowie w klasie tworzą Klub Miłośników Ziemi Mazurskiej. Jego zadaniem jest ukrycie wymyślonej wycieczki Sprężyny i pomoc chłopakowi. Dzieci mają nocować na działce rodziców Kowala w altanie, a gdyby zaczęły się jakieś problemy, mają w rezerwie barakowóz z placu budowy, ponieważ Małgosia Bielecka może dostać do niego klucz. Dzieci wspólnie czytają o Świętej Lipce, Giżycku i Kętrzynie, by wspierać opowieści Oskara, gdy wrócą. Daniel szuka informacji o autokarze. Obiecuje Sprężynie, że zaprosi go na obiad w ostatnim dniu fikcyjnej podróży.
Uczniowie gromadzą się w szkolnej toalecie, gdzie sprawdzają wiedzę Sprężyny. Ten wie, jakie zwierzęta mieszkają na Mazurach, ale mylą mu się miejscowości. Do toalety przychodzi inny uczeń, zatem spotkanie przenosi się do dziewczęcej komórki klubu. Małgosia zajmuje się wsparciem emocjonalnym, wyznaje Sprężynie, że jej się podoba. Uważa, że to podniesie go na duchu. Wszyscy są zakłopotani, ale ratuje ich dzwonek na przerwę. Daniel na matematyce zajmuje się układaniem tabeli Złotej Ligi, ignoruje zadanie i dostaje jedynkę. Pan Seksylion nie daje odwrócić swojej uwagi próbą rozpoczęcia rozmowy o Pitagorasie, którą klasa stara się uratować Daniela.
Nadchodzi moment pierwszego meczu. Pojawiają się złe wiadomości, ponieważ Duży Kamil zgubił gdzieś klucze i utknął w mieszkaniu. Z tego powodu Baleron trafia do pierwszego składu. Trener próbuje uspokajać drużynę, a na Daniela zaczyna działać atmosfera spotkania. Pragnie wypaść jak najlepiej, gdyż jego ojciec ma oglądać mecz. Tymczasem rodzice Sprężyny nie mają pojęcia o tym, że ich syn gra tego dnia. Daniel na samym początku doznaje czegoś w rodzaju zamroczenia, ktoś powala go na ziemię, a potem przeciwnik uderza w Balerona. Masywny Norbert utrzymuje się na nogach, ale nie jest wystarczająco szybki. Sprężynie udaje się wybić piłkę poza pole karne, ale przejmuje ją inny zawodnik i wpada ona do pustej bramki, w wyniku czego Przyjaciele przegrywają mecz jeden do zera. Trener chce zmienić taktykę.
Daniel po przerwie próbuje wzbudzić w innych sportową złość i decyduje się skupić na przeciwniku numer jedenaście. Wpada na napastnika ślizgiem, udaje mu się uderzyć w okolicę ścięgna Achillesa i dostaje przez to żółtą kartkę. Daniel przeprasza chłopaka, ale gra staje się coraz brutalniejsza. Daniel marnuje świetną okazję do bramki i ma uraz pachwiny, zatem sygnalizuje zmianę. Baleron przewraca się w trakcie biegu. Nadzieja na wygranie oddala się, ale Filip strzela gola piętą. Na stadionie pojawia się spóźniony Duży Kamil, a Baleron pędzi i zdobywa zwycięską bramkę, dzięki której Przyjaciele wygrywają to spotkanie.
W ramach świętowania zwycięstwa rodzice Daniela zapraszają Sprężynę na obiad. Sam Daniel zostaje wykluczony z kolejnych spotkań przez swoją kontuzję, ale Oskar opowiada mu o tym, jak wyglądają mecze. Chłopcy przewidują perspektywy awansu, które zależą od tego, jak potoczy się spotkanie z Jeleniami z Jelonek. Daniel zaczyna tęsknić za treningami i chce już do nich wrócić. W obecności mamy zaczynają rozmawiać o zainteresowaniach, a Sprężyna wyznaje, że interesuje go tylko piłka nożna. Daniel przypomina mu jednak o tym, jak wiele wie o Mazurach. Daniel idzie do kuchni po przekąski, a kiedy wraca, odkrywa, że Sprężyna zatopił się w lekturze książki „Do przerwy 0:1” Adama Bahdaja. Oskar czuje związek z bohaterem i pragnie pożyczyć książkę, zatem Daniel obiecuje, że niedługo mu ją da.
Marzenia o awansie odpływają wraz z przegraną z Jeleniami z Jelonek. Daniel źle się czuje, przestaje jeść, ma senne koszmary. Udaje się po gazetę, by zobaczyć w niej nazwę swojej drużyny w tabeli. W ten sposób dowiaduje się, że Złote Kalesony również poniosły klęskę, a to pozwala Przyjaciołom trafić na pierwsze miejsce. Daniel bardzo się cieszy. Dociera na Dzień Sportu spóźniony o pięć minut i trafia na klasę szykującą się do wyjścia. Dyskutuje z Oskarem o bieżącej sytuacji i dowiaduje się, że sytuacja w domu Sprężyny jest napięta, przez co ich plany są zagrożone. Klub szykuje zatem naradę.
Daniel zauważa w trakcie przemówienia Zuzię i często patrzy na nią. Pan Ząbek dokonuje odsłonięcia Alei Sław i ogłoszenia pierwszych nazwisk, wśród których znajdują się Sprężyna i Zuzia. Do Daniela dociera wreszcie sens omawianego wcześniej wiersza, gdyż zaczyna rozumieć, że Zuzia bardzo mu się podoba.
Nadchodzi fikcyjna wycieczka Sprężyny, zatem klub udaje się na działkę rodziców Kowala. Tam zostaje dokonana inspekcja ukrycia Oskara. Sama altanka jest pusta, a Sprężyna leży na hamaku, je ciasta i wydaje się mieć dobry humor. Daniel przypomina koledze o diecie przed meczem. Oskar wyznaje, że nie udało mu się kupić nowych butów i gdzieś niepostrzeżenie wydał wszystkie swoje pieniądze. Dzieci grają w planszówki. Danielowi zależy na Zuzi, zatem chce wiedzieć, czy dziewczyny zjawią się na meczu. Jeden z kolegów mówi, że tak będzie.
Drużyna po spotkaniu z trenerem udaje się na Agrykolę, gdzie chłopcy w ramach żartu nazywają mężczyznę Wodzem Spokojna Głowa. Trener dyskutuje z Danielem i Grześkiem o grach komputerowych. Pietrzyk z kolei wyznaje, że Sławek Nowak dorasta bez ojca. Przeciwnicy kpią z butów Sprężyny, ale koledzy go bronią. Daniel nie dołącza jednak do obrony i wypomina koledze zakupione słodycze. Zaczyna się mecz, a Daniel dobrze gra, po czym zerka na trybuny, gdzie siedzi Zuzia. Rywalom udaje się zdobyć pierwszego gola, a zawodnicy są zmęczeni. Daniel wreszcie wykonuje przewrotkę i strzela bramkę, która wyrównuje wynik. Zuzia kibicuje mu na trybunach.
W trakcie przerwy trener studzi zapał graczy i zmienia taktykę. Danielowi zaleca mniej dryblingu, za to więcej pracy zespołowej. Druga połowa spotkania okazuje się szybka i brutalna, Przyjaciele wywierają presję na przeciwnikach. Daniel nadal się popisuje, czym spowalnia grę, ale jego zespół i tak prowadzi. Wtedy Bad Boys zaczynają atakować. Daniel z ulgą idzie na ławkę i tam ogląda resztę meczu. Nadchodzi rzut wolny dla rywali, a Sprężyna kopie piłkę gołą stopą. Lewy zdobywa kolejnego gola, a Przyjaciele wygrywają. Sprężyna pozbywa się starych butów i chce iść z kolegami na lody.
W nocy nad działką przechodzi nawałnica, przez którą w dzień finału Złotej Ligi Juniorów Oskar jest niewyspany i zmęczony. Pogodę uznaje za zły omen, gdyż tego dnia mają stanąć naprzeciwko Huraganu Powiśle. Daniel próbuje go uspokoić tym, że trener dzwonił do rodziców zawodników, ale w domu Sprężyny telefon nie działa, zatem jego plan nie został odkryty.
Niestety samochód trenera psuje się po drodze na mecz, przez co najważniejsza część składu nie może na niego dojechać. Daniel wykonuje telefon i podpowiada rozwiązanie problemu, dzięki któremu auto udaje się ostatecznie uruchomić. Już wydaje się, że wszystko jest w porządku, kiedy okazuje się, że nie ma jeszcze Sławka Nowaka, na szczęście zjawia się on jednak w ostatniej chwili. Mecz się zaczyna, a trener szybko reaguje zmianą taktyki.
W pewnym momencie Sprężyna nieruchomieje na bramce i puszcza gola. Chłopak zobaczył bowiem ojca na trybunach. Ucieka w przerwie do toalety, a potem zaczyna padać deszcz, Przyjaciele dostają rzut karny. Wykonuje go Zamuła, który trafia w słupek. Sprężyna ślizga się na mokrej trawie, przez co dłonią dotyka piłkę poza polem karnym. Dostaje z tego powodu czerwoną kartkę i schodzi z boiska. Przeciwnicy atakują, a Przyjaciele przegrywają finał.
Zuzia próbuje pocieszyć Daniela, a ten wyznaje jej miłość i zaprasza do kina. Reporter chce opublikować zdjęcie Daniela z przewrotki, co poprawia chłopakowi humor. W szatni trener omawia przegrany mecz, a chłopcy ostatecznie czują się lepiej.
Na boisku trener omawia jeszcze to, jak powstali FC Przyjaciele. Dawno temu szukał z synem miejsca do gry i zaprosił na wynajęte boisko miejscowych chłopaków. Potem ukończył kurs trenera. W trakcie rozdania nagród puchar trafia do Huraganu Powiśle, tytuł króla strzelców do Damiana Kubali, najlepszego piłkarza do Krzysztofa Kubiaka, a najlepszego bramkarza do Oskara.
Ojciec Sprężyny próbuje z nim porozmawiać na boisku, a Daniel wymusza na mężczyźnie obietnicę, że nie ucieknie się do przemocy. Mężczyzna jest jednak dumny z syna i obejmuje go. Trener zaprosił go osobiście na mecz. Rodzice odkryli też, że Oskar zostawił walizkę w domu, więc martwili się o niego. Z powodu dumy ojciec nie gniewa się o wyłudzone pieniądze. Tata Daniela woła wszystkich, a drużyna, w dobrych humorach, wraca w deszczu.
Aktualizacja: 2026-03-19 16:01:38.
Staramy się by nasze opracowania były wolne od błędów, te jednak się zdarzają. Jeśli widzisz błąd w tekście, zgłoś go nam wraz z linkiem lub wyślij maila: [email protected]. Bardzo dziękujemy.