„Buba” to powieść autorstwa Barbary Kosmowskiej, która opowiada o losach pewnej dziewczynki, tytułowej Buby, i jej codziennych perypetiach z rodziną.
Spis treści
Buba to zwyczajna dziewczynka, ale jej życie nie przypomina codzienności jej rówieśniczek. Zamiast tego gra ona w brydża z dziadkiem i znajomymi rodziny. Jej matka to pisarka, zatem często nie ma czasu dla córki. Ojciec to z kolei prezenter, który zajął się prowadzeniem nowego programu, dlatego w domu panuje pewien chaos.
Rodzice dziewczyny często spierają się ze sobą, ale też okazują sobie uczucia, a ich relację charakteryzuje ciągła zmienność. Niezbyt interesują się córką, a mama nie wie nawet, do której szkoły uczęszcza Buba, i jedzie na wywiadówkę do innej placówki.
Dom rodzinny Buby nieustannie odwiedzają Mańczakowie, a rodzinie gotuje Bartoszowa, która zajmuje się także całym gospodarstwem domowym. Regularnie pojawia się tam Olka, starsza siostra Buby, wraz ze swoim synem Franciszkiem, kiedy kłóci się ze swoim mężem Robertem, zawsze jednak do niego wraca.
Buba niekiedy zmaga się z problemami w szkole, kłóci się ze swoją przyjaciółką i nieszczęśliwie zakochuje się w Adamie. Tymczasem mama Buby w domu zmienia swój wizerunek i eksperymentuje z nowym stylem życia, co wprawia całą rodzinę w zdumienie.
Dziadek okłamuje rodzinę, że wygrał w totolotka, ale w rzeczywistości przegrywa na kuponach całą emeryturę. Rodzice Buby wyjeżdżają nad morze, a w domu zjawia się babcia Rita.
Buba spędza coraz więcej czasu z Miłoszem, znajduje też psiaka, którego nazywa Dokładka. Wyjeżdża również na konkurs brydżowy, w którym zwycięża, ale nie od razu mówi o tym rodzicom. Kiedy jednak wychodzi to na jaw, rodzina jest wzruszona i pełna podziwu dla córki. Jako Agnieszka, czyli pod swoim prawdziwym imieniem, otrzymuje od dziadka bukiet róż z okazji sukcesu.
Buba była zwyczajną dziewczynką, która zawsze chodziła w dżinsach, a mama pytała, kiedy z nich wyrośnie. Buba zastanawiała się, czy inni pamiętają jej imię, gdyż nikt go nie używał. Była córką sławnej pisarki.
Mama miała iść na spotkanie z czytelnikami, ale przypomniała sobie o dzisiejszych urodzinach Buby. Do drzwi zapukało też małżeństwo Mańczaków, którzy przyszli na brydża. Mama rozważała odwołanie spotkania, ale Buba i dziadek Henryk mieli zagrać, a Bartoszowa przyniosła obiad. Dziadek, Buba i Mańczakowie grali w karty, a pani Karpowa zadzwoniła, że goście zastawili ją samochodem. Mańczakowie poszli, a Buba zaczęła czytać książkę.
Mama, Marysia, szła na spotkanie księdza Korka, ale nie wiedziała, jak się ubrać. Zapytała o to Bubę, ale właściwie sama sobie odpowiadała. Przyszedł tata Buby, Paweł, który uznał, że mama niestosownie się ubrała. Był on ateistą. Bartoszowa przygotowała rybę, a dziadek zaczął na nią narzekać, dodał też, że spisał testament. Wydało się również, że wydał całą emeryturę na totolotka, co chciał ukryć przed mamą. Tata miał zacząć prowadzić nowy program, „Uwierz mi”.
Mama wysłała Bubę i dziadka na zakupy do centrum handlowego. Dziewczynce się spieszyło, zatem dziadek dał jej pieniądze na taksówkę. Spotkała go za to potem awantura, bo nie wiedział, gdzie pojechała wnuczka. Buba wyjaśniła to i zagrała z dziadkiem w karty. Pojechała do szkoły, ale Jolka była pierwsza i siedziała z Adasiem w harcówce. Adaś był synem pani Kunickiej sprzedającej losy do totolotka.
Śniadanie było radosne, a Buba przypomniała rodzicom o wywiadówce. Mama chciała się dowiedzieć, gdzie mieści się jej klasa.
Mańczakowie zabrali rodziców Buby na ślizgawkę, a dziadek wpatrywał się w gałąź w dekolcie Mańczakowej. Ona mówiła jednak, że to ekologiczna broszka. Mama nie chciała iść na lodowisko i zaprosiła Mańczaków na obiad.
Mama z wywiadówki wróciła zła, gdyż Buba ich oszukała i nie chodziła do żadnej szkoły. Buba odparła, że w IA powinni ją znać. Mama jednak pokazała im zdjęcie i nikt jej nie znał. Szybko jednak okazało się, że mama pojechała do innej szkoły.
Mama próbowała zabrać się za pisanie, ale dziadek chrapał, a tatę bolał ząb. Buba ma starszą siostrę, Olkę, z mężem Robertem i synem Franciszkiem. Mama przyszła do Buby, by poradzić się, co kobieta może odpowiedzieć zakochanemu mężczyźnie, a córka poradziła jej sam opis, bez słów.
Buba zaprosiła Adasia do siebie pod pretekstem braku podręcznika do fizyki i wspólnej nauki. Wcześniej schowała książkę w chlebaku. Gdy Adaś przyszedł, dziadek wysłał do nich mamę. Wcześniej znalazła ona w chlebaku podręcznik do fizyki. Mama przyszła z kanapkami, tata z herbatą, a dziadek z podręcznikiem. Adaś sobie poszedł, a Bubie zebrało się na płacz.
Przyszli Mańczakowie ze stoku narciarskiego i zostali na obiedzie. Zjedli rodzicom gołąbki, co zdenerwowało ojca. Mama chciała iść do Mańczaków na pączki, a wcześniej płakała z powodu złej recenzji. Buba chciała ją pocieszyć. Dziadek czytał i płakał ze wzruszenia, co pomogło mamie.
Dziadek chciał zagrać w ogóra, ale Buba miała spędzić wieczór z ojcem, a mama poszła spotkać się z tłumaczem. Buba i dziadek oglądali premierę nowego programu ojca. Przyszła do nich Olka z Franciszkiem. Chciała pogadać z mamą, wzięła ze sobą walizki i oznajmiła, że rozwodzi się z Robertem, więc zostaje tutaj. Siostra robiła tak co trzy miesiące, ale tym razem decyzja o rozwodzie była poważna. Mąż zmuszał ją bowiem do jedzenia i oskarżał o anoreksję, a ona starała się o rolę w serialu. Zrezygnowała też ze śpiewania w chórze.
Wszyscy analizowali, dlaczego Olka uciekła od męża, a ona powiedziała, że on jej nie kocha. Przyszedł wtedy Robert, a gdy Olka dowiedziała się, że w mieszkaniu była teściowa, postanowiła, że wracają. Mąż kupił jej perfumy i powiedział, że zaproszono ją na casting.
Buba położyła się w dziwnej pozycji na podłodze, a mama zapytała, czy bierze grzybki, czy amfetaminę. Ona zaś medytowała. Pokazała mamie podręcznik do jogi, a mama zdziwiła się nieszczęśliwym zakochaniem córki i chciała ją wysłać na terapię.
Buba płakała na dworze i przyszedł dziadek. Okazało się, że Jolka zerwała przyjaźń z Bubą. Chciała na fizyce zamienić się z Bubą zeszytami, a Adaś powiedział jej, że zachowała się po świńsku. Dziadek i Buba zagrali w ogóra, a Mańczakowa, gdy przyszli zagrać w karty, powiedziała, że mieszkają w chlewie. Mama wydała 400 złotych na biustonosz, który okazał się za mały.
Bartoszowa powiedziała, że tego dnia ksiądz chodzi po kolędzie. Próbowano ukryć gdzieś ojca, który był ateistą, ale był jednak obecny. Ksiądz obejrzał program Pawła i uznał, że ten byłby niezłym kaznodzieją. Przyszli Mańczakowie, którzy wracali z aukcji obrazów, i chcieli grać w karty. Mama zapytała Bubę, jak wygląda, a ta uznała, że jak nastolatka. Marysia szła na spotkanie, od którego zależał los jej ostatnich książek. Chciała pożyczyć od córki martensy, a tata roześmiał się na jej widok. Dziadek i tata uznali, że wygląda, jakby przebrała się za lwa.
Mama zachowywała się dziwnie, starała się upodobnić do córki, a dziadek i Buba uznali, że przechodzi klimakterium. Dziewczynka zauważa też, że mama odbiera wszystkie telefony, kłóci się z tatą i wspomina o rozwodzie, zatem uznała, że mama jest zakochana. Bartoszowa nie odzywała się od tygodnia.
Buba miała problemy z chemią i przewrotami na wychowaniu fizycznym. Sądziła, że Adaś jej nie zauważa, bo mówił tylko o Jolce. Buba tęskniła za normalnością, a mama zmieniła swój pokój w klub fitness.
Ku zaskoczeniu wszystkich pani Karpowa kupiła kota, chociaż wcześniej wojowała z dzikimi kotami. Buba poszła sprawdzić, czy nowemu kotu nic nie jest, ale okazało się, że sąsiadka dostała go w prezencie. Buba poszła z dziadkiem do piwnicy, gdzie Karpowa zaczęła karmić dzikie koty, tak jak oni. Mama płakała, ponieważ poparzyła się na solarium.
Bartoszowa postanowiła się zwolnić, mama się rozpłakała, a dziadek skomentował jej gotowanie. Bartoszowa rzekła Bubie, że przeprowadza rodzinie terapię wstrząsową, żeby „to” wreszcie się skończyło.
Śniadanie było miłe, a tata chciał porozmawiać o szkole Buby. Dzwonił telefon, a mama udawała, że jej nie ma. Buba skłamała zatem księdzu Korkowi. Była u nich Olka, która przestała się odchudzać, jadła chipsy i chciała założyć własną agencję. Buba miała iść na zbiórkę na biedne dzieci. Gdy wróciła, rodzice denerwowali się na dziadka, ponieważ wydawał on za dużo pieniędzy na totolotka. Mama uznała, że oni będą odbierać jego emeryturę. Buba dostała jedynkę z wychowania fizycznego za stanie na głowie. Podczas obiadu przyszła Mańczakowa, od której odszedł mąż, bo nie chciała sprzedać trabanta. Ona zaś oszczędzała w tajemnicy na nowe auto. Przyszedł Mańczak, który chwalił swoją żonę. Miał wypadek, w którym uratował go trabant.
Dziadek chciał włączyć totolotka, a potem okazało się, że trafił szóstkę. Mama, tata i Buba zaczęli planować, co za to kupią, a dziadek chciał emeryturę i lepiej płacić Bartoszowej, żeby nie robiła ryb. Buba marzyła o nowych martensach.
Buba wstała jako pierwsza, a potem wróciła do domu, myśląc o Adasiu. Tam okazało się, że dziadek ich oszukał, a kupon był trefny. Mama kupiła córce nowe buty ze swoich oszczędności. Okazało się, że dziadek kłamał, by poprawić atmosferę.
Dziadek od trzech dni siedział w pokoju, a Buba poszła z nim zagrać w ogóra. On zapytał ją o Adasia. Rodzice zaplanowali wyjazd nad morze, a zastąpić ich miała babcia Rita. Ta przyjechała i od razu zaczęła wszystkich krytykować.
Buba rozmawiała z Adasiem o swojej babci, która była nauczycielką. Ze szkoły wróciła z Miłoszem, który podejrzewał, że ona dobrze radzi sobie z matematyką, bo bierze narkotyki. Buba zaproponowała wspólną naukę i poszła do domu, gdzie pokłóciła się z babcią z powodu zwrócenia dziewczynie uwagi, że siorbie. Babcia chciała też odprowadzić wnuczkę do szkoły, by sprawdzić jej oceny, ale dziadek zaprosił ją na sernik wiedeński.
Przyszli Mańczakowie na roberka, a babcia myślała, że to świadkowie Jehowy. Dziadek powiedział im, że to daleka, uboga kuzynka Pawła z Kazachstanu, ale nie pozwolił jej niczym częstować.
W sklepie dziadek opowiadał o winach i uznał, że młodzież trzeba uczyć mądrego umiaru. Mama wypłakiwała się babci, ponieważ tata z nią nie tańczył. Babcia mówiła też o planowanym przyjeździe kota, a mama mówiła, że wtedy tata może zamieszkać u babci. Dziadek przyniósł wino.
Buba czekała na powrót rodziców, a Bartoszowa źle znosiła obecność babci. Miała wychodne, zatem babcia na śniadanie zrobiła warzywa i jogurt. W drodze do szkoły Buba spotkała Adasia i rozmawiali o pracy domowej z języka polskiego, a Adaś i Jolka byli na sesji zdjęciowej, by dziewczynka trafiła do prowadzenia programu młodzieżowego. Aga chciała pożyczyć Bubie książkę, którą ta czytała, ale żeby nie robić przykrości koleżance, skłamała, że nie. Babcia spaliła obiad, a rodzice wrócili do domu, zatem Rita wyjechała. Rodzice kłócili się o taniec ojca z kelnerką z ośrodka wypoczynkowego. Adaś chciał wiedzieć, czemu Buba nie przyszła na zbiórkę. Buba rozmawiała z Miłoszem o szkolnej sztuce, w której Jolka miała grać główną rolę. Okazało się, że dziewczynka mocno narzucała się chłopakowi, aż jego rodzice chcieli zastrzec jego numer telefonu, a on się przed nią chował.
Mama przyprowadziła pannę Astrid, a ta obejrzała mieszkanie i uznała, że wyruszą do galerii feng shui. Wraz z mamą zaczęła przemeblowywać pokoje pod względem złej energii. Mama zmieniła cały swój pokój, a panna Astrid została na noc. Spędziły razem cały wieczór i razem przyszły na śniadanie. Buba podczas drogi do szkoły czuła się przytłoczona, a na lekcjach nie mogła się skupić. Mama z każdym dniem stawała się coraz dziwniejsza, a panna Astrid nie wyjeżdżała. Pokój mamy zmieniono w indyjską pustelnię, a kobieta spała na macie. Mańczakowie przyszli, bo nie mogli się do nich dodzwonić, a dziadek powiedział, że mama zwariowała.
Rodzina postanawia porozmawiać z mamą, zanim znów pojawi się panna Astrid. Tata namawia ją do powrotu do domu, co szybko przywraca dawny porządek, a pustelnia zmienia się w gabinet. Mama znów zaczyna pisać, a domowe życie wraca do spokojnej rutyny. Dziadek uważa całe zamieszanie za bolesną, ale potrzebną lekcję zaufania. Nie wszystkie rzeczy wracają jednak na swoje miejsce, gdyż część nadal znajduje się u brata Benedykta.
Codzienność toczy się dalej. Dziadek regularnie przegrywa emeryturę w totolotka, rodzice urządzają przyjęcia, a wśród znajomych i krewnych pojawiają się kolejne drobne problemy zdrowotne i niepowodzenia. Do domu zaglądają Mańczakowie, których charakterystyczny wygląd, czyli złoty ząb pana Mańczaka i tatuaż jego żony, zapadają w pamięć dziadka.
Buba zaczyna szkołę, stresuje się chemią, ale dzięki pomocy Miłosza dobrze zalicza sprawdzian. Między nimi rodzi się sympatia, widoczna we wspólnych powrotach do domu i rozmowach. Dziewczynka zauważa też zainteresowanie sąsiada panną Astrid.
Związek Buby i Miłosza się rozwija, ponieważ wspólne spacery, nauka i wyjścia stają się codziennością. W tym czasie mama intensywnie pracuje nad nową książką, trzymając jej temat w tajemnicy. Mańczakowie nadal przychodzą na brydża, choć niezmiennie przegrywają.
Buba przynosi do domu zaniedbanego kundelka, znalezionego z Miłoszem w lesie. Pies, nazwany Dokładką, szybko staje się częścią rodziny. Okazuje się, że to suczka, ale Buba postanawia chwilowo to zataić. W tle pojawiają się szkolne problemy Jolki, jej konflikt z nauczycielką chemii oraz próby ratowania ocen poprzez wspólną naukę.
Dziewczynka prowadzi pamiętnik, a jej uczucie do Miłosza dojrzewa. Czasem wystarcza im wspólne milczenie i muzyka.
Olka przychodzi zapłakana, bo mąż i syn ją opuścili. Buba angażuje się w mediację, rozmawia z Robertem i pomaga im się pogodzić. Wkrótce jednak sama doświadcza zawodu, gdy Miłosz zaczyna ją ignorować. W szkole dziewczynka zbliża się do Agi, która zwierza się jej z przemocy domowej i trudnej sytuacji rodzinnej. Ich przyjaźń okazuje się głębsza, niż Buba przypuszczała. W domu wybucha drobny skandal obyczajowy związany z zakupem bielizny.
Nieporozumienia z Miłoszem narastają, podsycane przez zazdrość i plotki. Po szczerej rozmowie Buba wyjaśnia sytuację i para się godzi. W tym czasie tata popada w przygnębienie, a atmosfera w domu gęstnieje. Przełom następuje, gdy mama kończy książkę, a tata traci pracę. Okazuje się jednak, że powieść wzbudza ogromne zainteresowanie wydawców. Mama przyznaje, że doświadczenia z Astrid nauczyły ją pokory i zmieniły jej spojrzenie na wiarę. Książka „Mrok” ma zapewnić rodzinie stabilność finansową.
Zbliża się wiosna, a Buba dojrzewa emocjonalnie. Przed szkolną dyskoteką martwi się swoim wyglądem, lecz dzięki dziadkowi znajduje odpowiednią sukienkę. Na zabawie zwraca na siebie uwagę, a Miłosz symbolicznie obdarowuje ją pierścionkiem, nazywając „niebieskim drozdem”. Dziewczynka wyjeżdża potajemnie na turniej brydża do Sopotu. Jej nieobecność wywołuje w domu konsternację, a życie towarzyskie toczy się dalej bez niej.
Buba odnosi ogromny sukces w brydżu i dostaje propozycję profesjonalnych treningów oraz szansę na stypendium. Przez pewien czas ukrywa to przed rodzicami. Jej osiągnięcia wychodzą na jaw stopniowo, budząc zdumienie nauczycieli i kolegów.
W dniu rzekomych urodzin dziadka okazuje się, że cała sytuacja to żart. Największą niespodzianką jest jednak prezent od Buby, czyli telewizor kupiony z wygranych pieniędzy. Rodzice odkrywają prawdę, gdy w gazecie czytają o młodej mistrzyni brydża. Dopiero wtedy uświadamiają sobie, że chodzi o ich córkę, Agnieszkę. Róże, które pojawiły się w domu, okazują się symbolem dumy i uznania dziadka dla wnuczki.
Aktualizacja: 2026-01-06 12:30:02.
Staramy się by nasze opracowania były wolne od błędów, te jednak się zdarzają. Jeśli widzisz błąd w tekście, zgłoś go nam wraz z linkiem lub wyślij maila: [email protected]. Bardzo dziękujemy.